lampka_witoszowska
12.09.12, 12:39
w temacie działki
a nawet dwóch
ta, co mam - dzika, przy lesie, strach trochę o zmroku, komarów w bród, wymaga dużo pracy i jest wyzwaniem - ale jak chce mi się poryć, to zjadały mnie w tym roku komary i prawde mówiąc nawet si nei nacieszyła, energia niespożyta własnie mnie lekko zaczyna roznosić
druga, oglądana, co prawda kosztuje nieco, ale nie jakoś okrutnie - za to zadbana do bólu, już jesiennie skopana z obornikiem, altana murowana, czyściutka, oddzielne pomieszczenie na narzędzia i ciuchy działkowe
idzie człowiek i odpoczywa, trawkę skosi, coś zasieje, coś wyplewi, zbierze owocki...
ludzie się kręcą, dookoła działki zadbane, a za płotkiem dotychczasowi własciciele - żona zachorowała i bywają tam rekreacyjnie, a to sprzedają, bo nei mają mocy robić
zaraz blisko nasza niania ze swoja działką, łatwiej sbie wzajemnie pomóc niż latać z jednego końca miasta na drugi - ta druga, zadbana, blisko i z lepszym dojazdem
i którą?