andrzej585858
09.03.12, 10:02
Powoli pojawiają się nowe informacje które w całkiem innym swietle przedstawiają okoliczności związane z katastrofą smoleńska.
Dzisiaj jest to raport NIK-u poddający druzgocącej krytyce sposób organizacji lotów samolotów na pokladzie których znajdowały się najwazniejsze osoby w kraju. Arcyciekawa jest ta oto konkluzja:
"Brakowało spójnego systemu procedur, a istniejące przepisy były w wielu wypadkach lekceważone, czego tragicznym przykładem jest lot z 10 kwietnia 2010 roku, który w myśl obowiązującego w Polsce prawa w ogóle nie powinien się odbyć."
Do tego dochodzą ujawnione także przez portal Wikileaks maile związane z katastrofą - akurat do tych informacji warto jednak podchodzić z dużą ostrożnością.
Nie zmienia to jednak faktu że wraz z upływem czasu prawda o tej katsrofie powoli przebija się a wraz z nią, to co najgorsze, nonszalancki stosunek naszego rządu
Nie tylko raport komisji MAK którego tendencyjność i mijanie się z prawda w wielu kwestiach nie budzi już żadnych wątpliwości ale także i raport komisji Millera zaczyna budzic wiele wątpliwości.
Mam nadzieję, zresztą nie tylko ja, że kiedyś prawda głównie o atmosferze wokół tej wizyty oraz o lekceważeniu wszelkich norm jakie miały miejsce zarówno ze strony rosyjskiej jak i naszego rządu zostanie ujawniona.
Zarówno rechot Palikota i jemu podobnych polityków nie wspominajac juz o tym co przetoczyło się chociażby przez internet nie będzie juz powodem dl satysfakcji.
Niedawno były minister sprawiedliwości p. Kwiatkowski stwierdził że w chwili obecnej ci wszyscy którzy wypowiadali obraźliwe i nieprawdziwe informacje o gen. Błasiku powinni przeprosić za swoje wypowiedzi. Czy to uczynili? - oczywiście nie.