Dodaj do ulubionych

Po dwoch stratach - zespol antyfosfolipidowy

19.11.07, 15:10

czesc.

jestem po dwoch stratach w tym roku. Oprocz tego mam fajnego 6-latka
w domu.
mam tez skierowanie na badania oraz baaaardzo wstepne podejrznie
zespolu (na podstawie obserwacji czasu moich poronien, nie na
podstawie badan).

No ale oczywiscie w glowie juz cale mnostwo pytan.
Wiem juz mniej wiecej na czym zespol polega i co musze brac zeby
doprowadzic do szczesliwego konca.
A teraz kolejne:
- czy w cizy mozna normalnie funcjonowac czy raczej zwolnienie
lekarskie?
- sporty / gimnastyka?
- czy mam szanse na psn (na znieczuleniu mi nie zalezy)?
- oraz jakie mam szanse sukcesu?
- czy ryzyko wystepuje tylko w I trymestrze czy tez mam sie liczyc z
duzym stresem juz do konca ciazy?

z gory dziekuje tym doswiadczonym smile

_____________________________________________________________
Joachim 01.06.2007 (13tc) i Mały Ktoś 13.11.2007 [*](10tc)
Obserwuj wątek
    • tekla_skarbek Re: Po dwoch stratach - zespol antyfosfolipidowy 19.11.07, 17:54
      spróbuję odpowiedzieć na Twoje pytania (postępowanie w moim przypdku)

      > - czy w cizy mozna normalnie funcjonowac czy raczej zwolnienie
      > lekarskie?
      ze względu na clexane (dawka 0,4) i obawę o ewentualne/niepożądane urazy i
      przemęcznie - zwolnienie od początku sad

      > - sporty / gimnastyka?
      j/w odpada, ja miałam nawet zakaz wyjazdu dalej niż do lekarza (do 20tc),
      ewntualnie krótki spacer i oszczędny tryb życia sad

      > - czy mam szanse na psn (na znieczuleniu mi nie zalezy)?
      masz, ja z powodu dodatkowej choroby - Hashimoto mam zapowiedziane cięcie

      > - oraz jakie mam szanse sukcesu?
      wg różnych artykułów około 80%

      > - czy ryzyko wystepuje tylko w I trymestrze czy tez mam sie liczyc z
      > duzym stresem juz do konca ciazy?
      przez całą ciążę istnieje ryzyko. Mnie udało się jakoś bez większego stresu
      przeżyć 33tc, spokojnie czekam do końca 38tc.

      Głowa do góry, dziś APS to jeszcze nie tragedia, da sie pokonać.
      Będzie dobrze.
      • monchhichi pozwalam sie sobie nie zgodzic... 19.11.07, 21:19
        - pierwsze slysze, ze clexane wymusza zwolnienie?, moj gin nie widzi zadnych
        przeciwskazan do pracy, moja kolezanka w ciazy na clexanie tez pracowala bez
        problemow
        - nie mam zadnych szczegolnych nakazow nieprzemeczania sie
        - biore clexane, acard, euthyrox bo tez mam hashimoto i bede rodzic naturalnie
        - mi gin powiedzial. ze oby przetrzymac pierwsze tygodnie, to potem juz bedzie
        dobrze
        Takze to wszystko zapewne zalezy od konkretnego przypadku i nie ma odpowiedzi
        uniwersalnych smile
        pozdrawiam
        • sofi75 ufff, monchhichi - dajesz mi czasem zastrzyk optym 20.11.07, 07:43
          izmu

          Na razie jeszcze nie mam diagnozy. Przede mna z poltora m-ca badan. Moze nic nie
          wykryja i nie bede sie musiala martwic, ale jestem raczej osoba dosyc aktywna -
          teraz przed zabiegiem czekam kilka dni w domu i dostaje juz fiola.
          Pomijajac ze sporty to raczej lubie - no nie mowie od razu o kickboxingu, ale
          pilates codzinnie wieczorkiem to jest fajny.
          Dlatego jesli bede musiala podejmowac te decyzje, to chce znac ograniczenia
          ktore mi narzuca.
          _____________________________________________________________
          Joachim 01.06.2007 (13tc) i Mały Ktoś 13.11.2007 [*](10tc)
        • tekla_skarbek Re: pozwalam sie sobie nie zgodzic... 20.11.07, 11:09
          dlatego podkreśliłam na początku, że to mój przypadek, nie znam innych.

          Myślę, że na takie czy inne postępowanie ma wpływ nie tylko sam APS, hashimoto,
          ale też inne względy.
          Jestem prowadzona w ten sposób przez ginekologa, immunologa, endokrynologa i
          kardiologa, tak, tak jednocześnie jestem pod opieką 4 lekarzy i każdy mówi to
          samo. Może ja jestem takim dziwnym przypadkiem...

          Pozdrawiam i zazdroszczę "swobody", też bym tak chciała...
          Tekla.
          • sofi75 Co do zwolnienia lekarskiego 21.11.07, 10:01

            to troche mi ulzylo.
            Ja mieszkam w Belgii. Tutaj lekarze raczej nie daja zwolnienia,
            jesli rzeczywiscie nie trzeba.
            W kazdym badz razie zauwazylam znaczna roznice w podejsciu miedzy PL
            a Belgia: w PL w prywatnej sluzbie zdrowia lekarz potrfail juz w 6tc
            zapytac, czy nie potrzbuje odpoczac.
            Tutaj, jak spytalam sie czy przed zabiegiem powinnam chodzic do
            pracy (balam sie po prostu, ze jest ryzyko naglego krwawienia), to
            uslyszalam, ze chyba lepiej byc wsrod ludzi niz samemu w domu, bo
            przynajmniej nie grozi mi lapanie dolow.
            No i chodze do pracy i mysle, ze gosc mial racje.
            _____________________________________________________________
            Joachim 01.06.2007 (13tc) i Mały Ktoś 13.11.2007 [*](10tc)
            • arubaa Re: Co do zwolnienia lekarskiego 10.12.07, 14:02
              Też brałam Clexane od początku ciąży, ale pracowałam prawie do
              końca - owszem, mogłam wziąć zwolnienie, ale leżenie przy zespole
              antyfosfolopidowym wcale nie jest konieczne - można normalnie
              funkcjonować.
    • agapa13 Re: Po dwoch stratach - zespol antyfosfolipidowy 15.12.07, 21:51
      Witam!
      Ja też mam stwierdzony zespół antyfosfolipinowy.Jestem po jednej stracie w 12 tc...
      Zaraz po tym wykryto zespół,miałam szczęście że tak szybko.
      Specjalnych zaleceń nie mam oprócz standardów czyli claxen który musze brac juz podczas starań + acard.
      POzdrawiam i życze poowdzenia!
    • madasia Re: Po dwoch stratach - zespol antyfosfolipidowy 18.12.07, 11:40
      Mysłe, ze prawda ze zwolnieniem gdzieś tkwi posrodku.
      To nie samo dzialanie clexanu i innych lekow powoduje koniecznosc
      zwolnienia lekarskiego, ale wczesniejsze dwie straty ciaz
      wymuszaja "chuchanie i dmuchanie" na siebie, gdy zajdziesz w ciaze.
      W duzej mierze moze to byc odczucie psychiczne i moze byc tak, ze
      osoba aktywna nie wyobraza sobie, ze nagle bedac w ciazy musi
      zrzygnowac z pracy, ze spacerow itp.i bedzie to dla niej zrodlem
      stresow.
      Ciąza prowadzona na clexanie i acardzie jest ciaza wysokiego ryzyka,
      stad pytanie lekarza o zwolnienie lekarskie jest jak najbardziej na
      miejscu. O zwiekszonym ryzyku krwawienia nie wspomne.

      Niestety, zespol antyfosfolipidowy nie powoduje strat tylko w
      pierwszym trysemetrze ciazy. Mam 2 straty ciazy po 20 tc. i mam
      stwierdzony ten zespol.
    • aniajulia2006 Re: Po dwoch stratach - zespol antyfosfolipidowy 23.01.08, 23:22
      Ja jestem po dwóch poronienach...wykryto u mnie syndrom
      antyfosfolipidowy...Płód utrzymywał się do 10 tygodnia...
      W trzeciej ciąży brałam Acard, do 15 tygodnia ciązy,
      oprócz tego clexane 40- do 15 tyg.,i inne leki, które mi pomagały w
      utrzymaniu ciąży, potem acenokumarol(badany był wskaźnik
      protrombinowy i w/g tego zalecana była dawka)i to tak do 33 tyg, a
      potem znowu clexana 20...Miałam plamienie do 15 tyg.ciąży i przez
      cała ciąże pobolewał mnie brzuch tak jak przy miesiączce...W 33 tc
      miałam problemy z tarczycą...Bardzo
      się bałam, ale bardzo ufałam swojemu lekarzowi i mocno
      wierzyłam...Od początku ciąży byłam na zwolnieniu, praktycznie całą
      ciąże przeleżałam w szpitalu i domu...Efekt: zdrowa, kochana
      córeczka, która jest moim oczkiem w głowie...Rodziłam naturalnie w
      41 tc...
      Ale każdy przypadek i każda ciąża jest inna...
      Trzymam kciuki i powodzenia!!!!!
      • kajka271 Re: Po dwoch stratach - zespol antyfosfolipidowy 21.02.08, 16:38
        Ja jestem na razie na etapie badań, tzn. czekam na wyniki, ale mój
        gin powiedział, że moja historia wskazuje na zespół
        antyfosfolipidowy. Jak w stopce, w styczniu 2007 poronieniłam w
        11tc, a 10.01.2008 urodziłam córeczkę w 36tc... niestety urodziłam
        szybciej z powodu odklejenia łożyska, mała była niedotleniona i
        niedozywiona i nie udało sie jej utrzymac przy zyciu... niestety z
        zespłem antyfosfolipidowym, zwłaszcza niezdiagnozowanym, ryzyko jest
        do końca sad
        Nie wiem czy w kolejnej ciąży będę na zwolnieniu od początku... ale
        chocby z powodu stresu z nią (z ciążą) zwiazanego nie będę napewno
        wydajną pracownicą sad więc może lepiej na zwolnienie?
        • sofi75 kajka znamy sie z innego forum i 22.02.08, 07:49

          jak pewnie wiesz (lub nie) moja sytuacja od tego czasu bardzo sie wyjasnila.
          Otoz: nie mam zespolu.
          Wyniki w kierunku nadkrzepliwosci prawidlowe, jednak poniewaz nie znaleziono
          przyczyny nigdzie indziej, zdaniem lekarza nadkrzepliwosci nie mozna wykluczyc
          (zwlaszcza ze wiemy o niej bardzo niewiele).

          Tak wiec w ciazy bede profilaktycznie na clexane i baby aspirin - napewno przez
          pierwsze 16 tygodni. A zcy dluzej? To wyjdie w trakcie.
          • kajka271 Re: kajka znamy sie z innego forum i 22.02.08, 09:19
            sofi, mi gin tez powiedział, ze to napewno coś z krzepliwością.
            Zespół może nie wyjść, wiec nie ma po co badać, ale i tak by tak
            samo leczył... szukałam na promyczku kogoś kto by tez miał taką
            sytuację, ze lekarz nie zleca badan a jednocześnie zaleca clexan, bo
            bałam się tak leczyc bez badań, w końcu stwierdziłam, ze zrobie te
            badania i zobaczymy. Ryzykować ciąży bez leków to chyba nie jestem w
            stanie...
            Chyba z Promyczka sie znamy, co? bo mi tez twój nick wydaje się
            znajomy....
            • sofi75 tak z Promyczka :) co do badan 22.02.08, 11:12

              bez badan ci clexane nie dzadza.
              Niby jest tak ze moga te leki przepisac profilaktycznie czyli bez konkretnych
              wskazan i nie bedac pewnym diagnozy, ale badania sluza miedzy innymi do tego
              zeby okreslic dawke i czas przyjmowania.
              W moim wypadku bedzie to dawka minimalna (bo nic nie wyszlo z badan) i raczej
              przyjmowac bede tylko I trym.

              Nie wiem czy takie samo podejscie jest w PL.
              _____________________________________________________________
              Joachim 01.06.2007 (13tc) i Mały Ktoś 13.11.2007 [*](10tc)
              • kajka271 Re: tak z Promyczka :) co do badan 22.02.08, 11:32
                hmmm, ten lekarz mi na 1005 powiedział, ze by badał bez badań... ale
                jak bedzie naprawdę to zobaczymy. W każdym razie na razie nie zlecił
                nam nic, kazał sie odezwać zaraz po pozytywnym teście, jak
                najszybciej... i zrobić jak najlepszy test, jak najszybciej... mówi,
                że nawet by zalecał leczenie od samej ovulacji, ale że ja nigdy nie
                zachodze w ciążę w pierwszym miesiącu starań, to bez sensu...
                No i na razie to czekam jeszcze na pierwszą @, po drugiej
                powiedział, że możemy się starac, ale chyba jeszcze odczekamy...
                pewnie gdzies w maju-czerwcu dopiero wznowimy starania...
                A ty sofi na jakim etapie jestes? Juz starania?
                • kajka271 Re: tak z Promyczka :) co do badan 22.02.08, 11:35
                  1005 to 100% oczywiscie miało być...
                  a badania zrobiłam sobie dla samej siebie...
                  może on juz w ciąży kaze mi sprawdzać poziomy tych przeciwciał dla
                  okreslenia dawek? bo w sumie teraz to mi ten poziom spada... 6
                  tygodni juz minęło...
                  • kajka271 Re: tak z Promyczka :) co do badan 22.02.08, 12:01
                    Już znalazłam sofi, ze czekasz z testowaniem... więc zaciskam
                    kciuki wink
                    • sofi75 czekam, czekam ... zrobilam 22.02.08, 13:49

                      maly falstart i sie nieco pospieszylam z tymi staraniami (to chyba z radosci, ze
                      dwaj panowie medycy wreszcie uzgodnili strategie co do mnie).
                      Ale na wiele nie licze - ja nigdy tak nie mialam, ze od razu za pierwszym razem
                      wychodzilo - ostatnio to za drugim i trzecim (wiec tez chyba niezly wyniksmile) Nic
                      - testuje w niedziele, no chyba ze sie samo wyjasni ...

                      Oj podziwiam ze juz w czerwcu chcesz sie brac za staranka ...
                      _____________________________________________________________
                      Joachim 01.06.2007 (13tc) i Mały Ktoś 13.11.2007 [*](10tc)
                      • kajka271 Re: czekam, czekam ... zrobilam 25.02.08, 10:35
                        sofi,
                        juz wiem, że starasz się dalej... szkoda... ale co tam, kolejny
                        miesiąc kolejna szansa smile
                        Ja ciągle myślę o kolejnym dziecku i nie umiem niestety tego nie
                        planować. Mąż mi ciągle mówi, że mam wyluzować, a ja tylko odliczam
                        miesiące... czerwiec i tak jest odległy dla mnie... ale wizja całego
                        roku była nie do zniesienia... a taki czerwiec mnie uspokoił i jakos
                        dodał sił. Bo przeciez do tego czasu muszę być w formie, więc zdrowo
                        sie odzywiam i myslę już o jakiejś gimnastyce czy rowerku smile
                        • sofi75 ja tam 26.02.08, 17:23

                          sofi,
                          juz wiem, że starasz się dalej... szkoda... ale co tam, kolejny
                          miesiąc kolejna szansa smile

                          -
                          • sofi75 i cos czego sie ostatnio trzymam: 26.02.08, 17:26

                            "Naprawdę odważnym jest się tylko wtedy, gdy się wie jeszcze przed
                            walką, że się dostanie cięgi, ale mimo to przystępuje się do tej
                            walki tak czy inaczej i doprowadza się ją do końca bez względu na
                            przeszkody. Zwycięża się wtedy rzadko, ale przecież czasami się
                            zwycięża."

                            "Zabić drozda" Harper Lee
                            • kajka271 Re: i cos czego sie ostatnio trzymam: 27.02.08, 09:27
                              sofi piękne... dla mnie tez idealne...
                              • kajka271 Re: i cos czego sie ostatnio trzymam: 13.06.08, 09:27
                                Teraz mogę się juz dopisać jako ciąża prowadzona na clexanie.
                                Jestem w 7tc, clexane 40 od pozytywnego testu i acard75, teraz mam
                                wprowadzić clexane 60. Nie dostałam zwolnienia, ale lekarz
                                powiedział, że mam to przemyśleć, że nie jest ono konieczne, ale
                                wazne bym się czuła komforowo w ciąży... na razie o tym myślę...
                                zobaczymy na kolejnej wizycie.
    • madasia do Kajki 13.06.08, 10:46
      Trzymam kciuki za Was..
      Mysle, ze to co powiedzial gin o zwolnieniu, jest madre. Bo jesli
      prace masz stresujaca, to lepiej zwolnienie, bo odpada jeden czynnik
      stresu w tak trudnej ciazy.Jesli praca jest dla Ciebie zrodlem
      satysfakcji, to jak najbardziej pracuj. W pracy czas inaczej plynie,
      masz mniej czasu na "nakrecanie sie".
      Napisz na podstawie jakich badan gin sugeruje zwiekszenie dawke
      clexane.Czy to badania sprzed ciazy czy na podstawie tych aktualnych/
      Pozdrawiam
      madasia
      • kajka271 Re: do Kajki 16.06.08, 10:19
        Własnie najciekwasze jest to, ze on mi zadnych badań jeszcze nie
        zlecił... a dawkę zwiększył.
        Ja sobie sama po cichu zrobiłam część z przeciwciał i dwa wyszły mi
        na granicy (robione równo 6 tyg po urodzeniu Hanusi).
        Ginek powiedział, że moja historia wskazuje na problemy z
        krzepliwością, że nie ma sensu tego badać, bo nawet jakby mi
        wszystko wyszło negatywnie to i tak by tak leczył... za mało poznane
        są jeszcze te zagadnienia i ponieważ bada się tylko te podstawowe
        przeciwciała, a jest jeszcze dużo innych możliwości to szkoda kasy :-
        ) Powiedział, ze te badania to i z 1000zł, a mało wniosa nam do
        leczenia...
        Teraz mi kazał zrobić przed wizytą tylko typowe morfologię, mocz,
        glukozę, cytomegalie i toksoplazmozę, p/ciała odpornosciowe (to nie
        wiem co to jest), WR, HBs, HIV, FT4 i TSH.
        Ja myslę, że ponieważ pierwszą ciążę poroniłam w 11tc, to do tego
        okresu chce mocno leczyc, stąd 60mg, i potem pewnie zalezy od
        wyników...
        Na razie w tym tygodniu robie te badania, i w poniedzialek ide na
        usg... juz nie moge się doczekać... mam nadzieję, ze bedzie widać tę
        nasza małą żabkę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka