-
Jak i czy mozna pomóc osobie z nawracająca depresja, która twierdzi że terapia
i leki jej nie pomagają, i która własnie ma "atak", nie chce sie z nikim
wiedziec, nie odbiera telefonów, zamkneła sie w domu.
Iśc dobijac sie czy nie?
Rozmawiac o problemie (jak juz sie uda spotkać) czy nie?
Kuźwa, w obliczu tej choroby nagle nie potrafie powiedziec, co jest sensem zycia.
-
Witajcie,
straciłam "kontakt" ze swoim kotem (lat 5 i pół) i nie mam pojęcia o co mu chodzi. Łazi toto cały dzień po mieszkaniu i miauczy (na domowników i siedząc np. przy oknie - tak sam do siebie). Jedzenie ma, wodę też, głaskany prawie "na zawołanie", ostatnio mieliśmy serię wizyt u weta i wychodzi, że jest zdrowy. A ten cały czas miau miau i miau miau... I nie wiadomo o co chodzi... Łażę za nim, patrzę gdzie idzie i co robi, bo wcześniej już w ten sposób doszłam do tego "o co kaman" a ...
-
może to być depresja?
ma któraś doświadczenie?:( nic mi się nie chce ( żyć, jeść, gotować, pracować
- nic dosłownie!)ciągle bym spała i ciągle jestem płaczliwa albo w mega złym
humorze ( ostatni przykład macie nawet na maglu):(
-
Jak co roku kiedy za oknem szaro, mokro i zimno łapię depresję. W
tym roku już mnie dopadł obniżony nastrój, ogólny wkurw,
poddenerwowanie. Jak sobie pomyślę, że przez pół roku jak idę do
pracy i jak wracam z pracy to jest ciemno to mam ochotę wyć.
Jak sobie radzicie z obniżonym nastrojem? Tylko nie wysyłajcie mnie
do psychiatry ;-)
-
baby, co wam odpierdala ostatnio, he??
-
slub.onet.pl/1565447,2,obyczaje_artykul.html
Jako, że mam dziś pierwszy dzień na maglu - płodzę wątki:)
Ten artykuł fajny jest:)
Ceres, babo jedna, przyda Ci się:)
Kiedy Ty masz ślub?
-
kurwa, zaczęło się.
jesień, zimno, deszczowo, słońca brak.
dzisiaj wstałam (zwlekłam się to lepsze słowo) z łóżka o 10, rozpłakałam się.
włączyłam dołującą muzykę, rozpłakałam się ponownie. pojechałam do pracy, wpadłam jak furia, pierdolnęłam szufladą bo nie było karpul, minę miałam taką, że pacjent na chirurgii nie pisnął nawet słówkiem.
po zabiegu poszłam do skasować na recepcję, pierdolnęłam segregatorem, bluźniąc pod nosem, że czemu tu kurwa tak brudno (na blacie z wyjątkiem karty pa...
-
czy ktoś może mnie w dupę kopnąć???
wróciłam w piątek z wakacji i siedzę przed kompem i zamiast pracowac to po forach łażę..... nieeee chceee miii sięeeee
cholera....
co zrobic żeby się zachciało??
-
Ja bym ta suke zaglodzila na smierc, 5 noworodkow w beczce, a
pierdziu, i zeby nie bylo, mezus tez do piachu powinien isc.
W takich przypadkach jestem za kara smierci.
Wlasnie w Informacjach na Polsacie mowili i sie oburzylam.
-
dziewczyny wymiękam już. Nie wiem czy to normalne czy nie. Jak jeszcze ze 2
miesiące temu byłam ostoją cierpliwości i oazą spokoju, tak teraz jestem
kłebkiem nerwów. |Dziecko mnie zaczęło momentami tak denerwować, że boję sie
czasami, że mu coś zrobie. Ząbkuje młody i jest nieznośny. Dzisiaj sobie
buczał, uszczypał mnie w wewnętrzną stronę ramienia...a ja....JA PIERDOLE...
mało nie eksplodowałam...wsadziłam go buczącego do łóżeczka i wyszłam szybko
do drugiego pokoju, żeby ochłonąć. Tak...
-
Początkowo zastanawiałam się nad wymyśleniem lewego nicka na użytek tego watku,ale......po co... Dziewczyny,nie daję rady:( Przechodzę właśnie falę uderzenową depresji i coraz gorzej sobie radzę.Jeszcze jakoś się staram,ale czuję,ze się cofam,zapadam.
To nie jest coś o czym się beztrosko bzdurzy.Spotkałyście się kiedyś z przypadkiem calkowitego wyleczenia tego chujstwa? Bo ja zaczynam wątpić.....
-
czy rodzinny może mi przepisać jakieś antydepresanty? muszę się wziąć za
chemię, bo źle to się skończy :(