-
Pół roku po rozwodzie i nie wiem co sobie wyobrażałam chyba trochę inaczej... Życie po rozwodzie to żal, samotność i licz tylko na siebie. Zaczyna mi brakować ciepła drugiej osoby i znów idealizuje swój były związek i swojego byłego męża nie było idealnie ale chyba wiedziałam że jestem mężatka i gdzieś tego męża mam. Może to głupie ale chyba sama nie wiem czego chce... Może podzielacie moje zdanie... Powinnam się cieszyć że już nie jestem poniżana, zdradzana i oszukiwana a sama jestem i tu si...
-
Dziewczyny, nie radzę sobie :( Chyba mam depresję, niby na codzień
jest ok, ale czasami czuję tak dogłebny smutek, ze nie potrafię
robic nic innego, niż tylko płakać. Przez to czuje sie zła mamą dla
mojego synka. Ostatni raz byłam chyba szcześliwa 5 lat temu, to był
dobry okres mojego życia. Teraz nadal jestem w związku z ojcem
mojego dziecka (wrócilismy do siebie po 2 latach), ale nie jest tak
jak byc powinno. Nie mieszkamy razem, widujemy sie raz na m-c,
dzieli nas 500 km, ja ...
-
Cześć dziewczyny. Chyba mam depresje, nic mi sie nie chcę, nie widzę
szans na poprawę, nie wierzę, ze ktos pokocha mnie i synka, czuje
okropny ból w sercu, a każdy dzien jest podobny do poprzedniego, nic
mnie nie cieszy. Czy wy tez tak sie czujecie? Jesli tak, to jak
sobie z tym radzicie? Pozdrawiam
-
Wiecie co kobietki mam pytanie czy to może być depresja czy tylko boniżenie
nastroju. Od praktycznie 1 roku mam dziekco - ale tak: rozeszłąm się z
facetem ( ojcem dziecka), sama wychowuję dziecko, jestem na zasiłku i łąsce
matki, która mi wogóle nie ułatwi życia non stop mówi mi że jestem złą matką,
że to i tamto robię źle. Chciałabym iść do pracy np. to mi powiedziałą no coś
ty głupia jesteś a kto Ci z dzieckiem zostanie na opiekunke Cię nie stać a ja
Ci napweno nie zostane. Ba m...
-
Od dłuższego czasu jest mi smutno. Częściej płaczę.
W pracy panuje chora atmosfera, nie mogę sobie z tym poradzić. Płacą grosze a wymagania coraz większe. Córka chora to biorę zwolnienie( drugie w tym roku), ja zaczynam chorować razem z młodą. Trzeci dzień wydzwaniają do mnie z pracy (15telefonów dziennie). W końcu nie wytrzymuje i proszę przełożonego aby do mnie nie dzwonili bo jestem chora i nie będę pracować przez telefon. W słuchawce słyszę krzyki i słowa" skończę z Panią". Do choroby do...
-
Cześć Dziewczyny,
od dokładnie kilku tygodni (2-3) mam jakąś blokadę. Tzn. owszem, robię
zakupy, 'oporządzam' dziecko, wychodzę na miasto itp., ale nie jestem w
stanie np. wziąć za słuchawkę i czegoś załatwić telefonicznie, nie jestem w
stanie załatwić tegoż samego fizycznie, malutkie problemiki (a może raczej
nie problemy lecz jakieś tam sprawy) urastają do rangi skomplikowanych
fizycznie i technicznie problemów. Nie mogę dać sobie 'kopa'. Jestem w
maraźmie dotyczącym załatwiani...
-
Hej, czy któraś z Was (tych, które rodziły bez partnera) ma pozytywne wspomnienia z takiej szkoły rodzenia? Ja łapię doły na każdych zajęciach bez wyjątku, niezależnie od tego czy są to wykłady czy ćwiczenia, a potem nie mogę spać i wyję do księżyca, a moje maleństwo w brzuchu razem ze mną :(
Na pierwszych zajęciach okazało się, że tylko ja przyszłam bez faceta. Co więcej, spotkałam znajomych mojego eks, więc od kolejnych zajęć przepisałam się na inną godzinę. Łzy miałam na końcu nosa, gdy ...
-
Tak mnie jakos ostatnio dopadlo podle przeczucie ze mi sie zycie
zatrzymalo....nie wiem, macie tak - nic wiecej juz sie nie wydarzy i tak juz
bedzie do zapchlonej smierci?
-
siedzę dziś cały dziń nie gotuję nie sprzątam, nie wyszłam z dzieckiem na dwór chce mi sie spać i mam wszystkiego dosyc -czy to właśnie się nazywa depresja, czy na razie to taki dołek?niby mam męża, ale tak naprawdę to po prostu mieszkam z" jakimś facetem".2 lata stażu, 7 lat znajomości.oprócz tego że nie robi w domu nic, co raczej jest normą z tego co czytałam na forum, to nie daje na życie nic,owszem zapłaci rachunki,ale na tym się kończy sprawa finansów, ja pracuje na cały etat ,ale zarobk...
-
Czesc wszystkim
Jeszcze niecałe 5 tygodni temu pisałam na tym forum o różnych
pierdołach co wziasc do szpitala,o przyspieszeniu porodu itp...
byłam podekscytowana i szczęśliwa ...
1 grudnia 2008 przyszla na świat moja córka.. NIcola..
był poród rodzinny z moim chłpakiem..
najszczęśliwsze chwile w moim życiu...
byliśmy tacy szczęśliwi...
mieszkalismy u moich rodzicow...
nie wiem co mi odbilo po prodzie..cyba ta depresja poporodowa...ale
nie chcialam sie zajmowac mala...moz...
-
wczoraj umarła moja mam. Teraz zostałam juz sama z moim dzieckie. Ni emoge
jesc spac/I mysle jakie to niesprawiedliwe.dlaczego zawsze mam pod górke.
Dlaczego umarła mi jedna z dwóch najdrozszych istot na tej ziemi ,Która mi
pomagała, Była przyjaciółką.Która tak bardzo kochała swojego wnuczka. NIe
chce mi sie juz zyc.Jakbym nie miała dziecka to chyba bym sobie cos zrobiła
-
Chciałam napisać kilka słów o mnie, ku pokrzepieniu tym, które uznają, ze
mają źle....
Jestem młodą dziewczyną, no w miarę młodą, przynajmniej tak się czuję. Mam
dwoje dzieci. Mądrych i zdrowych. Mam dom i pracę. Kochających rodziców i
kilku przyjaciół. Szczęśliwe życie? Owszem, tak mi się wydawało. Do czasu
kiedy mój mąż, jedyny człowiek, którego kochałam, odszedł od nas. Na własne
życzenie. Nie do innej kobiety, nie. Popełnił samobójstwo.
Nie jest to jakaś grafomańska historia, ...
-
Witajcie,
Już kilkakrotnie pisałam o mojej sytuacji, ale mam wrażenie, że
stoję w miejscu a jesli nawet zrobię krok do przodu co cofam sie o
trzy....
Po raz kolejny, tysięczny, chciałam dać szansę człowiekowi z którym
będę miała dziecko. I znowu nie wyszło, zastanawiam się, czy to ze
mną jest coś nie tak... nie umiem żyć z kimś kto na kobietę w ciąży
krzyczy, owszem jest miły, ale jak np. zaczyna być głodny to się
denerwuje, nieważne.......znowu narobilam sobie nadziei, że nie
...
-
opis sytuacji. 5 lat temu wyszłam za mąż za wtedy najwspanialszego człowieka
na ziemi. Uczynny, troskliwy, marzący o pięknym domku, dzieciach i piesku.
Zyliśmy 2 lata razem przed ślubem więc wydawało się, że nie biorę sobie
przysłowiowego kota w worku.
miesiąc po ślubie zaszłam w ciąże. Na USG i kazdą wizytę u gina chodziliśmy
razem. Mąż śpiewał do brzuszka płakał jak ujrzał syneczka po porodzie. Gdy
skończyło mi się macierzyńskie ustaliliśmy ze on zajmie się dzieckiem ja wrócę
do pr...
-
Mam rocznego syna, męża, którego kocham nad życie....ale nie jestem szczęśliwa odkąd....urodziło się dziecko. Wiem już,że nie sprawdziłam się jako matka....niewiem, czy kocham własne dziecko....ciężko by mi przechodziło słowo KOCHAM jeśli miałabym to powiedzieć do dziecka....
Nie chce mi się rano wstawać, bo wszystkie dni są do siebie tak podobne,że gdyby nie kalendarz to straciłabym rachubę....Co noc wyję w poduszkę...rozpamiętuję, co i jak było kiedyś, kiedy nie miałam dziecka....kiedy był...
-
juz sama nie wiem jak wyjsc z moich problemow dzisiaj sie zastanawiam czy
jest wyjscie z tej okropnej sytuacji czy pozostaje mi szczelenie sobie w
leb.Jestem na prawde w fatalnym stanie psychicznym.jak moze juz ktos czytal
moje posty to troszke wie.w pon.byla pierwsza rozprawa gdzie tatus malej kaze
mi sie wynosic,ja najchetniej bym to zrobila ale nie placi alimentow a sprawa
jest wtoku.ja mam pieniadze tylko do konca maja pozniej musze isc do pracy
jak to zrobic pracuje na zmiany...
-
Zostalam sama z trojka dzieci. I ..... brak mi pomysłu na dalsze życie.
Zajmowanie sie dziecmi nie wykańcza mnie na tyle aby nie myslec o swojej
beznadziejnej sytuacji. Czy mozliwa jest jakakolwiek pomoc wyciagniecia mnie
z tego dolka? Sama jakos sobie nie radze. W zasadzie sama nie wiem czego
chce... KU..
-
Tak... dzisiaj mam już tak dosyć. deprecha na całego. Ktoś powie, ze jak ktos
mówi, że ma depresję to się użala ale tak naprawdę chowam ją przed światem
jak tylko potrafię a potem płaczę do 4-tej nad ranem,obmyslam plan jak
uratować swoje życie albo... je skończyć, śpię 2 godzinki, robię mega makijaż
i pędzę do pracy. I nie uwierzycie mi jak bardzo nie chce mi się wracać do
domu. Nawet mimo to, że w nim czeka wszystko co mam-MÓJ SYN wszystko mi się
wali na głowę:(( Macie tak czasa...
-
Jestem w rozpaczy i szoku. Przez ponad 2,5 roku szarpałam się o kasę itp z
ojcem mojej córci, w końcu nie wytrzymałam upokorzeń, wyzwisk, straszenia itp
i zdecydowałam się dać sprawę do sądu o alimenty. Wysłałam pozew, ale drań
mnie ubiegł i ponoć sam złożył pozew o przejęcie opieki nad dzieckiem.
Twierdzi, że ma lepsze warunki życiowe i mieszkaniowe, a w dodatku ja obecnie
nie pracuję (jestem na wychowawczym), więc teoretycznie nie mam środków na
utrzymanie dziecka. Dodatkowo jeszcze r...
-
Ja z prosba do wszystkich Mam, ktore maja klopoty.
Prosze, bez wzgledu na Wasza bardzo trudna sytuacje, z ktorej czasem sie
wydaje, ze juz nie wyjdziecie.
Nie pozwolcie sie zastraszac, nie pozwolcie sie ponizac i chocby nie wiem co
zawsze starajcie sie byc soba.
WIaze sie to czasem ze zmiana numeru telefonu, adresu zamieszkania,
koniecznoscia wizyt na policji, ale [b]musicie same o siebie zadba[/b]c i o
Wasze dzieci, jesli druga strona jest toksyczna.
Bardzo sie kiedys balam. Ost...