-
Cześć. Dzisiaj zaczelam pierwszy dzien diety, a piszezeby mieć jakieś wsparcie,
bo z doswiadczenia wiem,ze jest to męczoce 13 dni, dni nerwowych
Na tej diecie bylam jakie s 4 razy wytrzymalam dwa razy z fajnym efektem.
Co do szynki- kupowalam zawsze 10 deko to zawsze wiecej niz plasterek, poza tym
wyeliminowalam szpinak- gdyz nie nawidze go od dziecinstwa- chociaz probowalam
zjesc nawwet przyprawiony0jednak bez rezultatu-a i tak schudlam. co do owocow
nie ograniczalam sie do 1 owocu jed...
-
Czesc Wam wszystkim tym ktorzy tez stosuja te dietka,dzis pierwszy dzionek
meczarni..wlasnie jem lunch:)kiedys ja stosowalam,wytrzymalam tydzien,ale
teraz postaram sie przetrwac cale 13 dni!!Powodzenia wszystkim w walce..!!
-
dzis jest pierwszy dzień po kopenhaskiej powiem szczerze ze mi jej brakuje
jestem lżejsza o 4kg jeszcze to nie to czego oczekiwalam ale ciesze sie z
tego co osiagnelam dzisiaj wydaje mi sie ze wcale nie byla taka straszna jak
ja przedstawiaja jedynym minusem sa wypryski na twarzy no ale cos za cos
czuje sie swietnie ale boje sie ze jak nie bede miala z gory narzuconego menu
to wroce do wagi
trzymam kciuki za wszytkich dietowiczow majka
-
hallo
ja dzis własnie zaczynam
jesli ktoras z was tez dajcie zanc
dzis pierwszy dzien a ja juz mam dosc
nie wiem czy wytrwam....
-
Cześć Wszystkim :) dzisiaj zaczynam dietę....jestem już po śniadanku
i obiadku ( był okropny)...ale dałam radę i jestem dumna :)może KTOŚ
też dzisiaj rozpoczął dietę????? POZDRAWIAM WSZYSTKICH :)
-
Witajcie, od jakiegoś czasu obserwuję Wasze forum i wczoraj
postanowiłam, że 26 ruszam. To mój debiut na kopenhaskiej. Bardzo
proszę o rady, uwagi, linki i co Wam przyjdzie do głowy dla nowej,
ale zdecydowanej koleżanki.
Liczę na Was, pozdrawiam
anna
-
Witam Kochani, straaaaaasznie długo się zbierałam do tej diety. Mam
znajomych, którym udało się ją skończyć i efekty super, naprawde! Tylko skąd
wziąć tyle silnej woli;) Przytyłam od wakacji 6 kilogramów i nie mogę się ich
pozbyć w zaden sposób. Szczerze mówiąc jest mi juz tak smutno jak patrze w
lustro, że nie mam siły czekac na efekt niewiadomo ile...
Kiedyś prowadziłam bardzo zdrowy i dość regularny tryb zycia. I byłam całkiem
fajna;) Potem przeszłam troche prywatnie i ..... prz...
-
czarna kawa na śniadanie;
lunch o 14.00 - pomidorek, jajka i gotowany szpinak....całkiem smaczny zestaw
obiad przed 18 - sałata lodowa z cytryną i oliwą smakowała wyśmienicie, befsztyk został zastąpiony piersią kurczaka podsmażoną na oleju...
no dobrze..... a teraz jestem głodna i chętnie coś bym zjadła....nie udało mi się też wypić dwóch litrów wody (nigdy nie piłam tyle wody)
Zastanawiam się jak wytrzymać do jutrzejszego lunchu ;)))
-
Witam serdecznie!
Dzisiaj rozpoczęłam kolejne podejście do DK :). Mam nadzieję, że mi się tym
razem uda - to moje chyba z dziesiąte podejście.
Pierwszy raz był najlepszy, bo wytrwałam i schudłam 8 kg. Było łatwo, bo
odchudzałyśmy się w 5 osób. Rekord to 9 kg a najmniejszy spadek to 4 kg.
Wszystko zależy od wagi wyjściowej. To było 8 lat temu.
Potem, mniej więcej raz na pół roku, raz na rok robiłam kolejne podejścia, ale
już nigdy nie było tak super jak za pierwszym razem :(. Albo zamie...
-
Od jutra zaczynam! Dziś zrobiłam zakupy do diety i zjadłam ostatni normalny
obiadek. Mam mocne postanowienie, ale równiez poważne obawy. Mam nadzieję, że
pisanie tutaj pomoże mi w walce z nadwagą. Mam 163 cm wzrostu i ważę 64 kg.
Będę szczęśliwa jak uda mi się zrzucić 5 kg. Akurat na Walentynki!
-
Nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz ;) wlasnie wystartowalam z
kopenhaska
-
właśnie piję kawę. bez słodyczy przeżyję, ale bez makaronu i ryżu pewnie
będzie ciężko. ale cóż to jest 13 dni. hehe. mam zamiar trzymać się ściśle
zaleceń. czy ktoś też dzisiaj zaczyna?
-
Od jutra mam postanowione ze zaczynam ta diete.jak na innych skutkuje to na
mniej tez musi po skutkowac.A mam pytanie jedno.Czy trzeba jesc wszystko z
przepisu,niczego nie mozna ominac??
-
Witam serdecznie.
Zaczynam 13-dniową walkę, ma ktoś ochotę zacząć ze mną? Czy podczas
stosowania diety mogę normalnie ćwiczyć? Czy powinnam sie
oszczędzać? Mam nadzieję, że się uda. Ufff do boju:)