-
Dziś mąż mojej przyjaciółki popełnił samobójstwo. Mają 3,5 letnią córeczkę
przyjaciółkę mojej córeczki. Wiem że muszą się udać do psychologa ale co
powiedzieć dziecku TERAZ. Czy dziecko ma iść na pogrzeb? Moim zdnaiem nie ale
napiszcie o reakcjach Waszych dzieci. Aśka
-
Witam wszystkich tatusiów.Pamiętam jak byłem dzieckiem,zadawałem sobie
pytanie ,czy ja też będe tatą?.Tak byłem ,ale krótko-wiem,że nadal jestem,ale
myślałem,że mój synek raz w roku przyjdzie usiądzie na kolanach ,uściska i
złoży mi życzenia w tym dniu.Jest teraz w niebie z innymi aniołkami i napewno
składaja nam TATĄ życzenia w naszym dniu.Pozdrawiam wszystkich.
Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
-
Moja koleżanka poszukuje pomocy dla mamy po nagłym odejściu syna w wieku 31 w Warszawie.Chłopak cierpiał od urodzenia na chorobę nowotworową.Niestety długie lata walczył i przegrał z chorobą.
Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
-
To już tyle lat mineło.Czsem wspominam jak chodziłem na szkołe
rodzenia do szpitala na Żelazną w Warszawie,do św. Zofii,położną
była dziewczyna o imeniu Gierada,a ciekawe jest to ,że mam kontakt z
jej koleżanką też położną,jaki świat jest mały ?.
Pamiętam jak dzisiaj tem wspaniały dzień,dumną mamusię Roberta
Agnieszkę.W szpitalu leżali około miesiąca.Powrót do domku był
wielkim świętem i czymś nowym w mym życiu.To był najpiękniejszy
okres w mym życiu.
Niestety wszystko zostało...
-
pl.youtube.com/watch?v=McMsyPddKpQ&feature=related
piękna kolęda na stronie youtube "Kolęda dla nieobecnych". Dedykuje ją swojemu
aniołkowi, braciszkowi, tacie i wszystkim zmarłym
(*)(*)(*)światełka do nieba
-
Dziewczyny a jak tatusiowie przeżywają stratę swoich synków i córeczek ?
Mój mąż krzyś mam wrażenie że bardziej cierpi w milczeniu niż ja . Nasz synek
(Pawełek 16 m ) bardzo kochał tatusia i gdy mąż był w pobliżu ja mogłam nie
isnieć.Choć czasami było mi przykro ale to było wspaniałe że tak się zżyli ze
sobą.Krzysiek potrafił wszystko od przewinięcia przygotowania mleka prasowania
(śmiałam się bo nawet skarpetki małego były uprasowane)po zmianę opatrunku na
dojsciu centralnym. Tylko...
-
Ciężko sie pisze o stracie dziecka,a jeszcze ciężej jak kobieta ,a mama mego
synka stwierdza,że nie kocha mnie.Postanoeiła mi powiedzieć ,ze od prawie 2
lat nie kocha mnie.Daletego otworzyłem szeroko drzwi i dałem wolną ręke.Od
28/02/2007 żonka mieszka w hotelu dla pielęgniarek.Wydawało mi sie że coś
takiego nie nastąpi nigdy.Bunio nasz synek to przewidział przed swoją
smiercią ,a miał 5 latek.
Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
-
Po przeszczepie we Wrocławiu czekaliśmy na cud ,maluszek też wierzył
do konca ,ze może jakiś cud sie stanie.Przeszczep udał sie ,ale
bakteria cytomegalli wtargneła do jego organizmu(chyba tak to sie
pisze) z krwią jaka dostawał."Niestety" zajmowaliśmy miejsce na
oddziale,a dzieci czekały na wolne miejsce,potrzebujących było
dużo.To ten sam oddział na którym miała przeszczep Agata
Mróz.Urodzinki swe 20/06 miał we Wrocławiu,później wróciliśmy do
Warszawy na jego ukochany odddział....
-
Witam.
Ania moja kuzunka po stracie dziecka ,w wypadku samochdowym(kierowca
TIR-a potrąił jego i zabił)Ania urodziłą w 6 miesiącu ,no i zaczeły
sie problemy.Jutro ją odwiedzę.
Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
-
Jak co roku,pomóżmy chorym dziecią na aukcjach internetowych i
wrzucając grosik do skarbonki z wielkim sercem,dziękuje Adam Pietrak
tata zmarłego Bunia w 2002 roku.Myśmy korzystali ze sprzętu
zakupionego przez Okiestre.
Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
-
Tak,to już 7 lat jak odszedł Bunio,a życie moje rozsypało się ,a
raczej małżeństwo.
Co dalej robić ,bo straciłem wszystko ?.
Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
-
Piotr o którym wcześniej pisałem wyszedł na przepustke świąteczną ,a
raczej wypisali jego do domu,poprostu w szpitalach na okreś świąt
pozbywają sie pacjentów ,aby obsługa szpitala mogła odpocząć,wiem to
napewno bo wczoraj negocjowałem ze szpitalem ,aby Piotra przyjęto do
szpitala ponownie.Pierwsze chwile w domu były radosne,niestety,stan
jego pogorszył się.Naprawde jest w bardzo kiepskim stanie.Godzine
temu odwiedził jego ksiądz i namaścił Piotra.Ja zaraz jade do apteki
po le...
-
Chciałem napisać o koleżanki bracie.Piotr pare dni temu miał
operacje,usuniecie coś z głowy nowotworowego,możliwe że coś
pokreciłem ale to było bardzo poważne.Kiedyś już miał podobną
operacje ,jego głowa jest pocięta.Chłopak jest niedowidzący na jedno
oko i nie słyszący na jedno ucho.Od dziecięcych lat dostaje siejemu
od życia.Rodzice bardzo przeżywają jego chorobe.Ja skumplowałem sie
z jego młodziutką siostrą i całą ich rodziną.Jesteśmy jak jedna
rodzina.Młoda ma w podeszłym ...
-
Właśnie dowiedziałam się, że mała dziewczynka - córeczka znajomych
(dość dalekich, ale zawsze ...) ma białaczkę. Czeka ją przeszczep.
Zupełnie przypadkiem 15 minut temu rozmawiałam z jej tatą. Płakał w
sluchawkę, całkowicie bezradny ... to dość prosty człowiek, z trudem
sobie radzi w życiu, a co dopiero w takiej sytuacji ...
Jak można mu pomóc? Raczej nie ma dostępu do internetu, może jakiś
kontakt telefoniczny? Może ktoś kto po prostu z nimi pogada i wskaże
drogę co mają dalej ...
-
Jutro 1 Listopada wszyscy spotkamy sie na grobach naszych aniołków.
Rodzice którzy pierwszy raz będą obchodzić to święto będzie im bardzo ciężko.
Ja niestety jestem daleko od grobu Roberta - Bunia , w Warszawie będę dopiero po 15 listopada i wtedy zapalę lampkę maluszkowi.
Pozdrawiam wszystkich - trzymajcie się.
Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
-
działa.....
tak dla informacji, gdyby ktoś nie wiedział
-
Witam, synek znajomych jest chory na białaczkę. Choruje od 13 miesiąca zycia,
od września zeszłego roku (kiedy to wrócił do domu i w miarę normalnie
funkcjonował)miało być juz dobrze, jednak tydzień temu okazało się że nie
jest. Tym gorzej że teraz ma białaczkę szpikową.
Prosze powiedzcie jak wspierać rodziców? A może nie powinnamstarać się ich
pocieszać? Może moje rozmowy tylko im zaszkodzą? To jest ogromny ból, wiem ze
strasznie cierpią, tak chciałabym im pomóc, a nie wiem jak. Nie m...
-
Tak to było jak wczoraj .Ten moment odejscia Bunia utkwi mi do końca
mego życia.Po 4 latach leczenia walki o życie odszedł mój kochany
synek Robert Bunio,Brakuje mi maluszka bardzo.Był bardzo dzielnym
pacjentem szpitala na Działdowskiej i szpitala we Wrocławiu,gdzie
dokonano przeszczep.
Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
-
Witajcie forumowicze,właśnie wrócilismy z Kubusiem ze szpitala,miał zabieg
założenia pega,jest jeszcze troche osłabiony ale myśle że bedzie lepiej.
Jest jeszcze jedna wiedomość o której miałam poinformować jak bedzie coś
wiadomo,otóż w końcu przyszedł wynik mojego taty,po operacji usunięcia
płuca,guz nie był złośliwy.
DZIEKUJE WSZYSTKIM KTóRZY MODLILI SIE ZA MOJEGO TATE I KUBUSIA.
Pozdrawiam bardzo serdecznie
mama chorego Kubusia
-
Jest 21.22 włączyłam kompa specjalnie by Was poprosić "ludzie dobrej woli i
wiary" o to by ktokolwiek pomodlił się za mojego tate, wiem że to forum jest
szczególnie dla rodziców po stracie dziecka lub chorego, ale potrzebuję waszej
modlitwy, juz pisałam tutaj że tata ma jutro operację (guz na płucach) to
wspaniały człowiek którego kocham ponad życie,proszę pomódlcie się za niego.
Potrzebuję taty i mój chory synek tez potrzebuje dziadka,bo jest
najwspanialszym dziadziusiem na świecie.
P...