-
witam,
14.02.br. zmarł podczas pracy w Niemczech, śmiercią nagłą i niespodziewaną nasz ukochany tatuś, miał tylko 59 lat. Był człowiekiem zdrowym (niedawno miał wszystkie badania - wyniki niemal idealne), kochał nas nad życie,miał tyle planów...Przez ostatnich 20 lat pracował na kontraktach b. cięzko fizycznie, żeby zapewnić nam warunki i wykształcić (miał 4 córki). Za kilka miesięcy miał przejść na emeryturę i w końcu odpocząć w domu, z ukochaną żoną. Tak bardzo się cieszył, że skończy si...
-
Witam Wszystkich.
Z ogromną uwagą przeczytałam większość postów zamieszczonych na tym forum-płacząc, łkając i z ogromnym wzruszeniem. Dawały mi niesamowite wsparcie w chorobie Taty i w najcięższych momentach, a było ich sporo-ten rok zapamiątam jako najgorszy w moim życiu... Mój Tatuś po wielu perturbacjach i trzech operacjach na początku tego roku, w których by passami udrożniono mu tętnice udowe i podkolanowe zaatakowane miażdżycą wrócił do domu. Jakoś dawałyśmy radę z siostrą się Nim o...
-
Miał 60 lat. W piątek zabrało go pogotowie, nie od nas z domu , a od kolegi. Wykrwawił się wewnetrznie. Nie dali nam wejść na OIOM. W nocy z piątku na sobotę nawet nie wpuścili do szpiatala bo odwiedziny od 9 do 21. Potraktowali jak intruzów jeszcze. Powiedzieli, że odwiedziny są w sobotę o 15.30, a on zmarł o 12.40. przecież wiedzieli że jest w stanie krytycznym powinni byli choć na korytarzu pozwolić zostać. ńie wybaczę sobie że mnie przy nim nie było, że nie byłam dobrą córką, że nie za...
-
-- K. G. 19.11.1956- 18.01.2011 Wspomnienie…
Dnia 18.01.2011, o godzinie 7.50 odszedł z tego świata nasz ukochany Tata, wspaniały Mąż, który zaledwie przez niecałe pięć dni zdążył być Dziadkiem dla swego tak długo wyczekiwanego pierwszego wnuka, Bartusia.
Ów świeży ból w sercu wydaje się być dla nas nie do pokonania, nie do wytrzymania; wydaje się też nie mieć końca.
Tata był niezrównanym gawędziarzem (i trzeba przyznać, że ta specyficzna rozmowność pozostała w rodzinie). Miał ...
-
Wiem, że wątków o zmarłym Tacie jest tutaj mnóstwo, ale nie chciałam się pod nikogo podpinać, bo dla każdego to jest osobista wielka tragedia. Przepraszam z góry za długi post.
Mój tata umarł w lipcu 2010, miał 50 lat. Nic tego nie zapowiadało. Po prostu wziął i umarł. Podobno położył się na łóżku, zaczął się dusić i umarł. Podobno, bo mnie nie było w domu. Byłam na wakacjach w Lizbonie u mojej siostry, która wyjechała tam na erazmusa. Ostatni raz widzieliśmy się na lotnisku. Nie było mnie 2...
-
Witajcie. 2,5 miesiąca temu zmarł zupełnie nagle mój kochany tata. Był to dla nas wszystkich straszliwy cios, ja musiałam być twarda, ponieważ w chwili jego śmierci byłam w 5 tygodniu ciąży.
Moja mama oczywiście bardzo przeżywa stratę. Problem jest taki, że ona co jakiś czas lubi/lubiła zaglądać do kieliszka :( i rzeczywiście tak też było kilka dni po śmierci taty - znów spróbowała. Jednak błagania moje i brata, tłumaczenie, że to nie jest rozwiązanie jakoś zadziałały i było wszystko ok (oc...
-
Nie chorował, stało się to nagle. Najbardziej energiczna bliska osoba odeszła a ja nie umiem wyjść z szoku.Wszystko robię jak robot, tlumię rozpacz żeby jakos funkcjonować. Zeby nie dokładac bólu Mamie. Jest strasznie, nierealnie. Pusto. Jakim cudem czas ma pomóc, no jakim?
-
to już miesiąc jak tata nie zyje. Snił mi się 2 razy,i śni się osobom z mojej rodziny,ciocie moje tez czują niepokoj, sniło im sie ze tata narzekał na ubiór do trumny,że był bardzo blady albo że próbował duchem wejśc w mame:( czuje ze tata jeszcze błądzi,modle się za niego,jestem codziennie na cmentarzu.
Jutro jest msza w intencji taty,co możemy mu dać jeszcze prócz modlitwy???
-
Przepraszam, że piszę o tym na tym forum, ale już nie raz mi
pomogliście coś zrozumieć,więc może i teraz... Mamuni nie ma 1,5
roku, tata spotyka się z inną kobietą, a ja nie umiem dać sobie z
tym rady, zaakceptować tego. Długo ukrywał to przed nami, jego
rodzeństwo wiedziało, aż w święta wielkanocne wyszło to bardziej na
jaw. Przez długi czas nie odzywałam się do taty, jednak mam 4-
letniego synka i tata zabierał go do siebie i przez to mieliśmy
jakiś kontakt. Potem zaczęło to ja...
-
I wciąż to boli. Przepraszam, że Wam znów marudzę, ale tu mogę się
wygadać, a Wy zawsze pozwalacie mi coś zrozumieć. W październiku
minie 2 lata jak odeszła Mamunia. Tata spotyka się z kimś innym i
dzięki Wam jakoś to zaakceptowałam, choć ucieszyłam się dziś, ze
Tata wybrał mnie z synkiem, a odmówił tej kobiecie i zabrał nas na
działkę, a nie ją. A tam... okazało się, że wyrzucili Mamy ubrania,
które do tej pory bez zmiennie leżały w szafce. Ta pani cały czas
zmienia tam po swoj...
-
Pali się świeca jasnym płomieniem, Tak jak Twe życie się paliło... Wiatr świecę zgasił, pogrążył w cieniu... I twoje życie się skończyło! Świecę ponownie można zapalić, Lecz życia Tobie nic nie przywróci! Ty już odeszłeś TATO kochany , znikłeś gdzieś w dali... Świat mój zawalił, świat mój się zasmucił...
-
31 maja odszedl moj Tatus, przyczyna zggonu - zawal, mial zaledwie
54 lata, chcialam jeszcze tak wiele mu powiedziec... Podobno Bog
zabiera ludzi z tego swiata w najlepszym momencie do zbawienia ich
dusz??? ale i tak nie moge sie pogodzic z jego odejsciem...
-
Niby byłam na to przygotowana, niby wiedziałam że to nastąpi już wkrótce. A i
tak, wiadomość o śmierci ukochanego Taty spadła na mnie jak grom... nadzieje
umiera ostatnia, do końca walczyliśmy... Dobrze jedynie, że zmarł spokojnie,
lekko, nie cierpiał. A i tak, pozostawił po sobie pustkę której nic nie
zapełni. Miał tylko 52 lata :( Kocham Cię Tato, śpij spokojnie.
-
Witam.Chciałem się ze wszystkimi podzielić swoimi przeżyciami
związanymi ze śmiercią taty.Tata zmarł nagle 25.07.2009 na zawał
serca.Pamietam ten dzień jak dziś.Tego dnia gdy zmarł jakieś 2 godz.
wcześniej rozmawiałem z nim przez telefon.Zmarł nagle,na zawał
serca,źle się poczuł,karetka przyjechała w 5 min.,po kolejnych 15
był już na OIOM'ie.
Po kilku godzinach wyszedł lekarz i zaprosił nad do swojego
pokoju,powiedział :"...nie mam dla Państwa dobrych
wiadomości,pacjent zmarł...
-
Witam Was serdecznie,
pisze do Was, bo muszę to komuś opowiedzieć, zrzucić z siebie ciężar.
Mój tato 10 lat temu rozwiódł się z mamą (raczej mama z nim) z powodu
alkoholu i nadużywania go przez ojca. Od tamtej pory tato staczał się
coraz niżej. Jak odszedł na emeryturę, poszedł na całość.
Miał nawet taki rok, że zaczął 31 grudnia a skończył za rok
(dosłownie) to był rok 1998 (on dla niego nie istniał). Cała rodzina
włącznie z mamą, starała się mu pomóc. Zanim się rozwiedl...
-
Moja Mamunia odeszła 06.10, nie minął jeszcze rok, a dziś
przeglądając jej komórkę, którą teraz oprócz swojej używa tata,
znalazłam jakieś mms wysyłane do innej kobiety i kwiatka dla taty od
niej : (((( Jeszcze nie minął rok, a on już się pociesza?? Byłam
zawsze jego ulubioną córeczką, chociaż to nie ma znaczenia, ale ja
nie jestem w stanie tego zaakceptowac. Na razie udaje, że nie wiem
nic, nie dopuszczam do myśli, że jest coś więcej bo chyba
znienawidziłabym go... slbo nie umi...
-
Piszę tutaj bo nie mogę już sobie z tym poradzić... Pięć dni temu
mój Tatuś odebrał sobie życie... powiesił się w oknie mojego pokoju
z dzieciństwa... nie mogę się zupełnie pozbierać, został we mnie
stos pytań na które nie znajduję odpowiedzi... nie potrafię tego
zrozumieć: DLACZEGO? Dlaczego zamiast poradzić sobie z problemami
finansowymi i utratą pracy wolał to zrobić ???? Do tego doszedł
problem z alkoholem przez te problemy finansowe... Przecież tak
bardzo mnie kochał... p...
-
Jestem odrętwiała...
-
21.04.2009 zmarł mój kochany tata.
Wczoraj był pogrzeb...
Jak dalej żyć ????????
-
Może nazwiecie mnie egoistką,ale jest mi dzisiaj bardzo ciężko.To pierwsze
imieniny bez mojego tatusia.To On jak co roku dzwonił rano i składał mi
życzenia "wszystkiego najlepszego antolko.."a dzisiaj telefon milczał..Boże
jak mi brakuje mojego Tatusia..Tak bardo Go kocham i tak bardzo tęsknie.