nomya 22.03.10, 10:07 czy masz już trzy? Co z Lolusią? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jarka63 Re: mam-dwa 22.03.10, 12:40 Odpowiem za mma-dwa: Lolusia będzie u niej dziś po południu! :- ) Odpowiedz Link
nomya Re: mam-dwa 22.03.10, 14:15 Super To czekam teraz na info jak tam z akceptacją z pozostałymi kociambrami Odpowiedz Link
mam-dwa Re: mam-dwa 22.03.10, 20:08 Cześć! Jesteśmy, ja i ....cała TRÓJKA Lolusia przyjechała do nas dzisiaj o 18. Jest przecudowna. Grzeczna i bardzo miziasta. Jej przyjazd roztroił dzieciaki Tzn. syn oszalał że mamy 3 kotki, Mruczka złymi wspomnieniami wyżywa się na Błysku. Czyli syczą na siebie, a Lolusia na nie patrzy i se myśli...ale dziwadła! Nie wiem czy to moja wyobraźnia czy co, ale w oczach Lolusi widzę strasznie dużo smutku. Nie chciała jeść, ale po godz. 19 poczęstowałam dzieciaki kawałkiem wędlinki, to też przyszła na poczęstunek, zjadła ze smakiem, ale Mruczku odechciało się zupełnie i uciekła (Mruczka w schronisku została pogryziona gdy chciała coś zjeść przez inne koty). Lolusia była czysta, ale pachniała bardzo nie ładnie (schroniskiem, lekami itp.), więc ją umyłam pod prysznicem. Nie była zadowolona, ale nie była też wredna (tj. nie ugryzła czy syczała). Pomiauczała i tyle. Upodobała sobie kącik pod łóżkiem syna, więc tam sobie siedzi, a maluszki próbują ją zaczepiać Dzisiaj już odpada, ale jutro po pracy porobię fotki Pozdrawiam! mam-trzy vel mam-dwa. Odpowiedz Link
nomya Re: mam-dwa 22.03.10, 20:25 > Lolusia była czysta, ale pachniała bardzo nie ładnie (schroniskiem, lekami itp. > ), więc ją umyłam pod prysznicem. Niepotrzebnie ją stresowałaś, moje kociaki też śmierdziały, po 3 dniach zapach zniknął i niepotrzebna była kąpiel. To tylko niepotrzebny stres byłby dla nich, ale skoro już i tak jest po kąpieli, to trudno Odpowiedz Link
wladziac Re: mam-dwa 22.03.10, 20:31 powodzenia!dla wszystkich,będzie dobrze,sprawozdanie mile widziane,pozdrawiam Odpowiedz Link
mam-dwa Re: mam-dwa 22.03.10, 20:44 Tak, wiem ale naprawdę musiałam, bo ten zapach źle się kojarzy Mruczku i łazi po mieszkaniu cała spanikowana. Odpowiedz Link
annb Re: mam-dwa 23.03.10, 13:46 spokojnie, ja Srebka tez wykapałam zaraz po przywiezieniu Odpowiedz Link
mam-dwa Re: mam-dwa 23.03.10, 17:54 Cześć Wam! No więc tak. W nocy Lolusia przyszła trochę do mnie poleżeć, bo słyszała jak rozmawiam z mężem (wrócił o 2 w nocy). Przykryłam ją kołderką i tak sobie siedziała i obserwowała, cóż to my gadamy. No i tak: Mruczka na brzuchu ojca, Błysk na moim brzuchu, a Lolusia z lewej. No, więc obsypało nas kotami Rano widziałam że L. siedzi gdzieś sobie w kącie, więc nie chciałam jej przeszkadzać, tym bardziej że zaraz wszyscy szliśmy do pracy/przedszkola. Maluchom dałam suchy pokarm, a jej trochę go namoczyłam bo Mała1 mówiła że ma coś z dziąsłami, więc póki jej tego nie wyleczę będę jej dawać miękkie/mokre. Ogólnie bardzo mało się pokazuje. Wróciłam z pracy to w ogóle jej nie widziałam, ale gdy weszłam do pokoju, a ona mnie widziała zaraz przyszła się przywitać. Bardzo prosiła o pieszczoty. Potem zrobiłam im obiad (gotowane serduszka z kurczaka). Dzieci jak zwykle 100% normy, a L. zjadła 3/4 porcji. No i znów poszła do kryjówki. Jej ulubione miejsca: w rogu rogówki kuchennej, pod łóżkiem syna, w szafce z jakimiś pierdołami. Ogólnie to mam wielki problem co do tego że Mru. okazuje jej jawną wrogość. Syczy warczy oraz to że wątpię że L. korzystała z kuwety. Bo jak przy 3 kotach może być tylko 1 siku i 2 kupy (2 kuwety)? Muszę ją poobserwować, ale ona przemyka niczym cień. Tu w szafce: Odpowiedz Link
jarka63 Re: mam-dwa 23.03.10, 18:31 Będzie dobrze, zobaczysz, musi tylko upłynąć trochę czasu. A to, że Lolusia przyszła do Ciebie w nocy i wychodzi się witać, i domaga się pieszczot, to moim zdaniem w ogóle coś niebywałego jak na pierwszą dobę pobytu! Gratuluję! Odpowiedz Link
wladziac Re: mam-dwa 23.03.10, 19:09 super że przygarnęłaś śliczną Lolusie,widać że Cię polubiła,maluchy jej mogą trochę przeszkadzać ale wszystko się z czasem unormuje i jak im czasem przywali łapką to się odczepią,życzę powodzenia Odpowiedz Link