Dodaj do ulubionych

W poniedziałek kastracja Franka.

21.04.10, 11:28
W poniedziałek kastracja Franka. Już termin zaklepany. W samo południe, że tak rzeknę big_grin
Biedny Franek, duży głodzik. Trudno mi sobie wyobrazić izolację od jedzenia. On jest nachalny, kot z ADHD. Doprasza się miauczeniem. I mizianiem połączonym z mruczeniem. Kastracja nie może odbyć się wcześniej, od 12 czynna lecznica.
Mam nadzieję, że wszystko będzie OK.

FRANEK
https://unitedcats.s3.amazonaws.com/profile_580_853376.jpg i https://unitedcats.s3.amazonaws.com/profile_580_840598.jpg i https://pics.unitedcats.com/pics2/profiles/2010/01/07/cat/580/801631.jpg
Obserwuj wątek
    • pastilka Re: W poniedziałek kastracja Franka. 21.04.10, 11:52
      Będzie ok, nasz Ross wczoraj ciachnięty ok 12, o 18 już brykał ze starszym i się
      domagał jeść. Ale rzeczywiście, poranna głodówka okryła nasz dom prawdziwym
      smutkiem wink
      • macarthur Re: W poniedziałek kastracja Franka. 21.04.10, 13:17
        głodówka kota to wielka próba charakteru dla właściciela
        smile
    • ashton Re: W poniedziałek kastracja Franka. 21.04.10, 13:18
      Będę trzymać mocno kciuki za Franka! Tym bardziej że Mały Głód jest
      też ulubioną zabawką mojej Iśki big_grin
      • saraanna Re: W poniedziałek kastracja Franka. 21.04.10, 16:12
        Dziwne,bo ja jak dawalam Laure do sterylizacji to mogla jesc
        normalnie.Rano ja zawiozlam,po obiedzie odebralam ,no ale moze w
        Holandii sa inne procedurysmile
        • wladziac Re: W poniedziałek kastracja Franka. 21.04.10, 17:49
          głodzenie kota i ten błagalny wzrok są wyczerpujące psychicznie więc będę
          trzymać kciuki za Was,trzymajcie się
    • mamaalana1 Trzymamy mocno kciuki:) 21.04.10, 18:21
      Będzie dobrzesmile
      • maryshaa Re: Trzymamy mocno kciuki:) 21.04.10, 20:57
        Zupełnie jak mój Kofi... on nawet jak najedzony jest świeżo od miski, to jak coś
        wyciągam z lodówki to miauczy, jakby tydzień nie jadł smile
        Też się bałam o tą głodówkę... przed, potem trochę po... ale przeżyły i nie było
        tak źle z tym głodem smile Nie wydrapały nam nic w każdym razie z buzi podczas
        jedzenie śniadania przed zabiegiem tongue_out (dwójka głodowała)
        • scrivo Re: Trzymamy mocno kciuki:) 21.04.10, 21:37
          I ja z moimi dzieciakami trzymam za was mocno pazurki, tym bardziej że i u nas Franio jest na stanie, tez żarłoczny i za michą oraz zabawą z panem świata nie widzi. na pociechę dodam ze zabieg zniósł świetnie, tego samego dnia wieczorem już brykał i mrauczał. pozdrówkasmile
    • ewa_anna2 Zaraz idę odebrać 26.04.10, 14:42
      Darł się całą drogę i próbował uciec z plecaka. Strasznie się wiercił, mam chyba
      dziurę w brzuchu...
      Ale zastrzyk zniósł spokojnie. Nawet nie pisnął.
      A gamoń ciężki, waży 4,40. Wysoki jest, ale nie przypuszczałyśmy, że aż tyle waży.
      • jarka63 Re: Zaraz idę odebrać 26.04.10, 15:28
        Franek waży 4,40?????? Naprawdę nie wygląda! Kciuki smile
        • wladziac Re: Zaraz idę odebrać 26.04.10, 21:43
          jak się Franuś czuje po zabiegu?
          • ewa_anna2 Re: Zaraz idę odebrać 26.04.10, 23:52
            Niemrawy. To był kot z ADHD, a teraz siedzi i mało się rusza. Próbuje wskakiwać,
            ale jeszcze otumaniony i osłabiony, więc mu nie wychodzi.
            Mam nadzieję, ze jutro będzie lepiej.
            • 0ffka Re: Zaraz idę odebrać 27.04.10, 01:05
              Po nocy będzie dobrze! Głaski dla kastrusia smile
              • mary4 Re: Zaraz idę odebrać 27.04.10, 08:11
                jak mineła nocka? czy kici wraca do formy?
                • maryshaa Re: Zaraz idę odebrać 27.04.10, 10:44
                  Jak dzisiaj? Od razu po to napewno był jak naćpany smile
                  Moj na drugi dzień już nie pamiętał, że jaja stracił.
                  Tylko go goń, jak się będzie chciał lizać ... Mój miał akcję lizanko
                  a jego oczy patrzyły na mnie znakami zapytania... " Jak będę lizał
                  to mi odrosną? Prawdaaa?" smile Ale na szczęście nie rozlizał sobie
                  ranki i zagoiło się błyskawicznie.
                  Trzymam kciuki!
                  • ewa_anna2 dzień po... 27.04.10, 11:14
                    Niestety, nie pogoniłam, nie wiedziałam, że trzeba. Może też ma nadzieję, ze
                    odrosną wink ??
                    W nocy, koło 23 zaczął mruczeć. A już o 6:00 zaczął miauczeć (po 24 godzinnej
                    głodówce).
                    Wydaje mi się, że jeszcze jest obrażony, ale może mu przejdzie wink
                    • wladziac Re: dzień po... 27.04.10, 12:38
                      jeszcze troszkę i zapomni,powodzenia
                    • mary4 Re: dzień po... 27.04.10, 13:47
                      ciesze się, ze jest wszystko ok.
                      miziaki dla kicia wink
                      • 0ffka Re: dzień po... 27.04.10, 15:07
                        Piękny i dzielny kocio smile Głaski!!!
    • kot_pampasowy Re: W poniedziałek kastracja Franka. 28.04.10, 17:58
      Jak tam Franiu się miewa? Normalnie już się zachowuje? Ranka się goi?
      smile
      • ewa_anna2 Re: W poniedziałek kastracja Franka. 30.04.10, 10:43
        Franek doszedł do siebie, już szaleje i molestuje inne koty. Chyba nawet obrażać
        się przestał. Trochę szkoda, ale dobrze, że mamy to już za sobą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka