Coś ostatnio Gucio nam pomarkotniał

Nigdy nie tryskał energią i wesołością, ale teraz jeszcze bardziej spowolniał i posmutniał. Wydawało nam się, że pomimo, że je to schudł, na grzbiecie miał jakąś skórną, wrażliwą na dotyk zmianę, no i jak zawsze bardzo czerwone dziąsła...
Pojechaliśmy dzisiaj do lecznicy. Zmiana została określona jako zapalenie skóry (o podłożu niewiadomym - możliwe, że psychicznym, raczej nie alergia pokarmowa). Miejsce zostało wygolone, dostał steryd, mam przemywać zmianę riwanolem. Pobraliśmy krew na morfologię i biochem. A w pyszczku piekło. Niestety już nie ma co zwlekać. Gucia czeka usunięcie wszystkich ząbków. O ile wyniki krwi będą niezłe zabieg planowany na przyszły tydzień.
No trudno - o tym, że Guciowi trzeba będzie usunąć zęby mówiło się ze dwa lata temu, jakoś to było, teraz nie ma na co czekać. I bez zębów Gucio będzie tym samym kochanym Guciem.
Przodem
Tyłem
Zmiana