Dodaj do ulubionych

Gucio niedomaga

21.10.11, 14:17
Coś ostatnio Gucio nam pomarkotniał sad Nigdy nie tryskał energią i wesołością, ale teraz jeszcze bardziej spowolniał i posmutniał. Wydawało nam się, że pomimo, że je to schudł, na grzbiecie miał jakąś skórną, wrażliwą na dotyk zmianę, no i jak zawsze bardzo czerwone dziąsła...
Pojechaliśmy dzisiaj do lecznicy. Zmiana została określona jako zapalenie skóry (o podłożu niewiadomym - możliwe, że psychicznym, raczej nie alergia pokarmowa). Miejsce zostało wygolone, dostał steryd, mam przemywać zmianę riwanolem. Pobraliśmy krew na morfologię i biochem. A w pyszczku piekło. Niestety już nie ma co zwlekać. Gucia czeka usunięcie wszystkich ząbków. O ile wyniki krwi będą niezłe zabieg planowany na przyszły tydzień.
No trudno - o tym, że Guciowi trzeba będzie usunąć zęby mówiło się ze dwa lata temu, jakoś to było, teraz nie ma na co czekać. I bez zębów Gucio będzie tym samym kochanym Guciem.

Przodem

https://wstaw.org/m/2011/10/21/smutas.JPG

Tyłem

https://wstaw.org/m/2011/10/21/tylem.JPG

Zmiana

https://wstaw.org/m/2011/10/21/zmiana.JPG
Obserwuj wątek
    • mary4 Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 14:47
      czasem człowiek odkłada wyrywanie zebów ile sie da.. swoich też...
      a to od zębów tyle chorób idzie...

      dziś kiedy jest dla kotów mokre i miekkie jedzenie to dieta kota jesł łatwiejsza, o ile je, w sumie musi, koleżanka wyrywała kocurowi żeby ostatnie 4 kły i juz dzień po kotu ustapiły objawy katarowo, zatokowe a dzis po 3tyg to nowy kocur.. a tez rozmawiałysmy co tu zrobić..

      Trzymam kciuki za zdrowie kocurka,
      • macarthur Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 14:52
        ajajaj a to się narobiło - Gucio mój ulubieniec a tu taka historia - będę czekał na lepsze wieści
        sad
        • macarthur Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 14:56
          a jeszcze tak mi przyszło do głowy że koty jednak są bardzo wrażliwe mentalnie i niewiele trzeba żeby wpadły w depresję albo coś innego

        • sonrisa06 Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 14:56
          Biedny Gucio sad współczuję Wam bardzo, mam nadzieję, że poprawa szybko nastąpi.
          • niutaki Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 15:05
            biedulek, ale dobrze ze ma troskliwych opiekunow, ktorz tak o niego dbaja. Duzo zdrowia zycze.
    • noirdesir2 Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 15:37
      Podrap Gucia za uszkiem ode mnie, delikatnie... Ja też wybieram się do dentysty w przyszłym tygodniu, więc będę myślami z Guciem wink (mam nadzieję, że mi nie będą nic rwali, ale wiesz... )
    • 0ffka Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 15:41
      Bidulek sad Utul Go ode mnie smile Moc zdrowia dla Gucia!!!
      • agnes-05 Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 15:45
        Oj Guciu, Guciu...ciesz się, że na taką panią trafiłeś! smile
        A bez zębów tez się da żyć: vide: przykład mojej babci, która - świeć Panie nad jej duszą- świetnie się przez cale lata bez ząbków obywała..smilesmile
        Guciu, trzymaj się! I Twoja Pani też! smile
        • mrumru81 Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 15:55
          Barbo, to podobne do objawow mojego Ziutka. Pojechałam miesiąc temu na Białołękę i ta b miła pani doktor Dominika powiedziała, że taka paszcza i dziąsła to charakterystyczne dla Felv+, robiłaś Guciowi testy na Aids?
    • zielonages.62 Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 16:54
      Biedne kociątko! Nie martw się, Pani Doktor Ciebie wyleczy, a Twoja Pani będzie o Ciebie dbać!

      <3

      Panna L.L.
    • mysiulek08 Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 18:08
      Glaski dl Gucia
      • schiraz Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 18:47
        Przytul Gucinka ode mnie, a bez zębów da się żyć, mój Tofi żyje tak już dziesięć miesięcy i chrupie suchą karmę aż miło smile Bardzo się bałam usunięcia jego ząbków bo on niespecjalnie lubi surowe mięso a puszki też takie raczej dziadowskie, ale wszystko się ładnie ułożyło i choć liczyliśmy się z weterynarzem, że schudnie (bo i ma z czego wink ) to zawiódł pokładane w nim nadzieje i przytył jakieś 200 gram mimo wszystko.
        • 3-mamuska Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 19:56
          glaski dla koteczka,trzymam kciuki za lepsze wiesci.
          • wladziac Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 21:34
            trzymam kciuki za Gucia,będzie dobrze
            • barba50 Re: Gucio niedomaga 21.10.11, 23:09
              Na razie wiadomo, że w wynikach nieładnie wyszedł mocznik. 17,8 przy normie do 11,3. Kreatynina w normie, większość też. Z pewnością trzeba go wypłukać, jutro zaczynamy kroplówki, zadzwonię też do dr Moniki (będzie w lecznicy dopiero we wtorek), przekażę informacje, spytam jak ona to widzi. Kciuki wskazane sad
              • jottka Re: Gucio niedomaga 22.10.11, 00:11
                o ranysad(( wszelkie życzenia pomyślności, no nie może tak być, żeby tak piękny i fantastyczny kocur chorował! biedactwosad

                i skojarzyło mi się - objawowo przy takich egzematyczno-paskudnych zmianach skórnych mojemu psu bardzo pomagały okłady z naparu nagietka (on ma właściwości gojące i wszelkie anty), no ale to był jednak pies, nie kot. ale może zapytaj weta, czy można, bo ciapkowi pomagało (acz okazało się, że zmiany skórne są wtórne, a pierwotna są zaburzenia układu odpornościowego na tle alergicznym).
                • ewarudo Re: Gucio niedomaga 22.10.11, 22:13
                  Trzymam kciuki za Gucia i za Ciebie barba50smile
                  • 0ffka Re: Gucio niedomaga 22.10.11, 23:05
                    Trzymamy kciuki za Gucia! Zdrowiej nam Kocurku! smile
              • mist3 Re: Gucio niedomaga 23.10.11, 15:22
                Trzymam mocno! Zdrowiej Guciu
                • barba50 Re: Gucio niedomaga 23.10.11, 16:08
                  No niestety to do dolega Guciowi nie prowadzi do zdrowienia sad Przeciwnie. Zrobiliśmy dzisiaj testy (wetce nie podobała się za niska ilość leukocytów przy wysokim moczniku). FeLV wyszedł ujemny, FIV dodatni.
                  Siedzę w necie i czytam, staram się jakoś to ogarnąć, jak to się ma do naszej sytuacji, co musimy zmienić, co zostanie jak jest itd. Pytań jest mnóstwo. Zaraz założę nowy wątek, w informacją o FIV w tytule - mam nadzieję, że odezwą się osoby które coś na ten temat wiedzą, zetknęły się z tą chorobą, miały takiego kota. Ehhh... Smutno crying
                  • wladziac Re: Gucio niedomaga 23.10.11, 17:39
                    bardzo smutna wiadomość,trzymam kciuki za Gucia
                  • 0ffka Re: Gucio niedomaga 23.10.11, 19:13
                    Przykro mi sad Tulę Gucia do serca! Musi być dobrze!
                    • agnes-05 Re: Gucio niedomaga 23.10.11, 19:31
                      Biedaczek, trzymam kciuki za ślicznego Gucia! smile
                  • jane_eyre_waw Re: Gucio niedomaga 24.10.11, 13:12
                    Oj biedna kocina... I smutny taki pyszczek na zdjęciu... Ale ma kochających opiekunów i to najważniejsze. Grunt to optymizm, dokształcisz się w temacie FIV i dasz radę. Trzymaj się, pozdrawiam.
    • pamama Re: Gucio niedomaga 23.10.11, 19:35
      Oj bardzo smutne wieści... ściskamy mocno Ciebie i Gucia , duuużo głasków
      • jottka Re: Gucio niedomaga 23.10.11, 20:04
        o, szlagsad(( to teraz najważniejszy dobry wet i logistyka domowa. ale ty chyba musisz przebadać resztę swoich kotów?? jakaś mała zrzutka by ci się nie przydała?
        • niutaki Re: Gucio niedomaga 24.10.11, 14:28
          o jaaasad wspolczuje i sciskam serdecznie.
        • salimis Re: Gucio niedomaga 24.10.11, 14:37
          barbo przykro mi z powodu Gucia,zdajesz sobie sprawę że skoro on ma FIV to pozostałe koty mogły się od niego zarazić ?
          FIV to nie wyrok,Gutek może z nim żyć jeszcze długie lata.Najważniejsze to podniesienie odporności,unikanie stresu oraz wszelakich przeziębień,odpowiednia dieta.Poza tym tak jak w przypadku białaczki test należy powtórzyć po ok. dwóch miesiącach.
          jerzykowka z miau miała u siebie na tymczasie Koloruska z Katowic który był fiv-kiem .
          No właśnie a propos DT.Niestety w tym przypadku odpadasz no chyba ze bys izolowała ewentualnego tymczasa.
          Wiem,wiem łatwo gadać a skąd brać pieniądze ?
          Jakby co to mogę parę groszy dorzucić. W końcu zdrowie kota dobrem najważniejszym smile
          barbo uszy do góry
          • macarthur Re: Gucio niedomaga 24.10.11, 23:33
            ajaj gromy ze wszystkich stron u Ciebie Gucio u mnie znajda zainfekowany wszystkim czego nie widać u Mrumru też dwa koty do odłowienia chyba najbliższe dni upłyną nam pod znakiem walki
            idę przerabiać garaż pod znajdę chyba dam mu robocze imię Tarzan bo dzisiaj u weta chodził po ścianach w dosłownym znaczeniu
            sad
            • wiesia.and.company Re: Gucio niedomaga 25.10.11, 13:26
              Och, siedzę i łzy mi się cisną do oczu. Kocham Gucia, jak swojego własnego Gucia (Gucio i Felutek to moje pierwsze dwa koty dorosłe, przygarnięte jako parka, też krówki, też z różowymi noskami, też spokojne). Gucio to prawdziwy gospodarz domu i terenu, opiekun wszystkich kotów domowych i ludzi. Stróż i pieszczoch. Nienachalny, zrównoważony, mądry i kochający wszystkich domowników.
              Ale to wprawdzie wyrok, jednak można z tym żyć kilka lat. Obczytałam książki, które mam, no cóż - wskazówek osób doświadczonych to tam nie ma, sama też nie mam doświadczenia (tfu, tfu, odpukać), ale właśnie jest informacja, że zakażony kot może przeżyć kilka lat. Że choroba przenosi się wnikając w rany kąsane. Kąsane. Przez krew. Gucio miał różne rany odniesione w walce z kocurami, taki do Barby przyszedł. Sam nie kąsa. Nie powinien zarazić swoich domowych kotów, a na pewno za okolicznymi kocurami już nie gania (kiedyś wystarczyło, że się wrogom pokazał, bo Gucio to kawał "chłopa). No więc co do domowników, to spokojnie.
              Trudno mu się będą leczyły różne rany, ale też się da uleczyć.
              Jako główny sposób leczenia poradniki podają kortykosteroidy (kortykosterdydy - obie nazwy poprawne). I daje się z tym żyć. (Moja Grosia - właśnie jutro jedziemy do weterynarza - bierze sterydy co dwa, trzy tygodnie od ponad półtora roku). Koty mają nieprawdopodobny metabolizm i doskonale dają sobie radę ze sterydami.
              Oczywiście podniesiony poziom mocznika u Gucia mnie martwi. Ten mocznik też nie pomaga dziąsłom. Zapewne zęby Guciowe zostaną na swoim miejscu, bo to nie one są przyczyną stanu zapalnego pysia. Za to sterydy pomogą dziąsełkom.
              Barbo, wyobrażam sobie, co czujesz, bo ja po tej wiadomości jestem przybita. Ale... Guciatek ma najlepszą ludzką opiekę, jaką można sobie wyobrazić, ma przyjaciela Zawadę, jest słaby, ale mocny w opiekunów. To taki dołek jesienny, z którego się podniesie (chociaż wiadomo, że potem wpadnie w inny dołek). Zawsze jesienią i wiosną nasilają się objawy różnych chorób.
              Gucieńku, wyzdrowiej na teraz, dasz radę, podniesiesz się, nauczycie się żyć z choróbskiem i to jeszcze długo... Buziaki w ten piękny, mądry pysiaczek!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka