Dodaj do ulubionych

Gucio FIV +

25.10.11, 21:47
Pisałam wcześniej o tym, że Gucio niedomaga - niestety okazało się, że jego kłopoty zdrowotne mają głębszą przyczynę. Po zrobieniu testów wynik FIV jest seropozytywny.
Zakładam nowy wątek, może odezwą się osoby, które mają wiedzę na ten temat, miały kota z niedoborem odporności - wszelkie porady bardzo mile widziane.
Mało czasu minęło od momentu kiedy dowiedzieliśmy się o tym. Trochę poszperałam na miau w Kocim ABC, ale nie zdążyłam się jeszcze przez to przegryźć.
Z tego co już wiem nie będę Gucia izolować, bo to bez sensu. Przez cztery lata wspólnego mieszkania pod jednym dachem mogło wydarzyć się wszystko, a nigdy nie będzie wiadomo jak długo Gutek ma wirusa, w którym momencie został zakażony. Poradzę się jeszcze wetów, ale chyba nie będę robić pozostałej piątce testów - na mój rozum nie jest mi niezbędna wiedza czy pozostałe koty też są nosicielami wirusa FIV. Póki nic się nie dzieje.
Nic, na początek wypłukujemy mocznik, wzmacniamy organizm, podajemy leki na podniesienie odporności (zaczęliśmy od Immunodolu), staramy się nie dopuszczać do stresu, obserwujemy. Powtórzymy test za kilka tygodni. Tyle, że niestety po trzech kroplówkach, antybiotyku po Guciu cały czas widać, że jest chory, jest osowiały, powolny do obrzydliwości, mało kontaktowy. Jedyne co to je (chociaż w ostatnim czasie pomimo nie najgorszego apetytu schudł sad )
Obserwuj wątek
    • pi.asia Re: Gucio FIV + 25.10.11, 22:09
      Barba, ja pewnie niedługo dostanę ostrzeżenie za reklamowanie mojego weta homeopaty, ale co mi tam. Ratuj Gutka. Zawsze możesz zadzwonić i uzyskac jakieś informacje. On nazywa się Józef Prokop, to taki trochę House, bywa nieco szorstki, ale wiedzę ma ogromną.
      kom. 602 757 523
      tel. (34) 364 34 20
      • olinka20 Re: Gucio FIV + 25.10.11, 22:29
        Piasia! 34 kierunkowy, skad ty?
        Okolice Czestochowy?
        To ty moja prawie krajankawink
        • pi.asia Re: Gucio FIV + 26.10.11, 18:29
          olinka20 napisała:

          > Piasia! 34 kierunkowy, skad ty?
          > Okolice Czestochowy?
          > To ty moja prawie krajankawink

          Nawet nie okolice tylko samo sedno wink))
          A Ty bodajże Tarnowskie Góry? Dobrze kumam, czy mi się pokociało?
          • macarthur Re: Gucio FIV + 26.10.11, 20:09
            biedny Gucio jak rozmyślam czasami o różnych kotach to przy kotach Barby Gucio zawsze mi się pojawiał jako pierwszy a tu taki dramat ale na jego przykładzie wiemy jak jeszcze niewiele o kotach wiemy i jak bardzo to forum jest potrzebne - chociażby po to żeby się wyżalić

    • mrumru81 Re: Gucio FIV + 25.10.11, 22:14
      Witaj w klubie. Na klawiaturze siedzi mi Felv+, Ziutek mój, czyli Zuzia. Ciężko przeżyłam tę informację, musimy z tym żyć. Zbadałam Fila, przy okazji i dlatego że Filo matkuje, myje, miał wiele okazji do zarażenia się. Filo jest zdrowy. Munia była badana w Boliłapce, była zdrowa. Została Mrumru, ale to nie ma znaczenia. jesteśmy razem od 4 lat, tyle jest Ziutek. Całe jego życie opiera się o relację z Filem. Ludzie nie izolują aids w mieszkaniach. Wszystko zależy od odporności. Ziutek jest teraz w strupach, bo jest uczuleniowcem po ciąży w wieku 4 miesięcy. Ale Ziutek, w przeciwieństwie do Gucia ma badania krwi młodego sportowca. Ma idealne wyniki. Tym mogę się pocieszać...jest nosicielem. Gucio musi poprawić kondycję, dobrze, że je, malutki...Pogłaszcz krówka i powiedz mu, że z tym można żyć.
      • wiesia.and.company Re: Gucio FIV + 26.10.11, 12:12
        Barba, oczywiście ukochaj Gucieńka. Już w poprzednim wątku artykułowałam moje głębokie uczucia do Niego. Podniesiesz Guciatka z tego dołka, na pewno kroplówki mu bardzo pomogą. Co prawda, jeśli dziąsła ma bardzo czerwone, to bidulek pewnie nie ma wielkiej ochoty na jedzenie (ja też tak mam, gdy mnie bolą dziąsła, chcę jeść a tu... się nie da). No to jak łakomczuszek Gucio nie ma być markotny? Może jednak warto by było te dziąsła uspokoić sterydem? Mój doktor-dentysta dał mi nawet Encorton dla Grosi, żeby chociaż doraźnie jej pomóc (no, ale jak Grosi wepchnąć do pysia malutką tabletkę, jak ona nie może nawet otworzyć buźki, w jedzenie też się nie da zatopić, bo ona jedzenia nie bierze w ogóle pod uwagę). Zapytaj jednak lekarzy, czy nie warto teraz podać sterydu ze względu na stan zapalny dziąseł, który powoduje że kot słabo je i markotnieje. Ja bym teraz podała steryd, bo on naprawdę nie zaszkodzi raz na kilka dni lub co jakiś czas.
        A doświadczenia Mrumru pokazują, że to okropne choróbsko daje się uspokoić na czas jakiś ku obopólnej radości chorego i opiekuna. Czego i Wam życzę z całego serca. Mrumru, pisz, pisz kochana ku pokrzepieniu. Ściskam Cię Mrumru, jak też oczywiście i Barbę , Wasze koty, i kogo tam jeszcze uściskać wink bo ja mam na kolanach wiercącą się Leosię, więc niejako na podorędziu zastępczo ją ściskam i tłamszę wink
        • wiesia.and.company Re: Gucio FIV + 26.10.11, 21:58
          Oj tak, macarthur, dla mnie Gucio to też taki reprezentant-przewodnik i opiekun stada naszej barby. I bardzo się nim przejmuję.
          Byłam dwie godziny temu z Grosieńką w klinice. Wiadomo, czerwone dziąsła, rozpulchnione, ślina cieknąca z pyszczka (nie może przełykać, bo i gardziel czerwona), ropny zapach z pyszczka, brak apetytu, smutny wzrok i powiększone węzły chłonne. Czyli kolejny atak plazmocytarnego zapalenia jamy ustnej. I tak co 2, 3, 4 tygodnie. I dostała steryd w dupsko (pardon, w dupeczkę niemałą), a już lepiej, właśnie siedzi mi na kolanach i udeptuje łaputkami biust mój smile (wcześniej straciła zainteresowanie moim biustem, no kurczę!).
          I oczywiście zapytałam mojego lekarza jakie właściwie podejmuje się leczenie przy FIVie i przy czerwonych dziąsełkach. No i wiadomo, odpowiedź jest taka: choroba wyniszczająca i wiadomo, że prowadzi do TM, leczy się doraźnie to co akurat najbardziej daje się we znaki.
          Dziąsła czerwone - podać dawkę sterydu. Steryd nie zaszkodzi, bo szkodzi choroba. Steryd uspokoi dziąsła i pomoże zawalczyć o komfort życia. Żeby kot mógł się cieszyć życiem, póki nie przyjdzie ostateczność. Niech ma to co mu sprawia przyjemność - jedzenie (czyli uspokojone dziąsła), głaskanie, łóżko, smakołyki do tej pory zabronione. Komfort życia.
          Barba, przepraszam, że się tak wcinam, bo Gucieniek jest bardzo dobrze prowadzony. Ja tylko po prostu uwielbiam Gucieńka i chciałabym jak najlepiej dla Niego, i dla Ciebie.
          A, i lek podnoszący odporność - to podany przez Ciebie Immunodol (tabletki) albo Lysine-kot (w żelu, gdyby tabletki nie chciały przejść przez gardło i bolące dziąsła).
          Całujemy: W + gromadka
          • barba50 Re: Gucio FIV + 26.10.11, 23:03
            Wiesiu Gucio dostał steryd na zapalenie dziąseł jeszcze przed testem na FIV w czasie pierwszej wizyty w lecznicy.
            • wiesia.and.company Re: Gucio FIV + 27.10.11, 00:04
              A tak, tak, zapomniałam, to z chęci żeby jakoś Guciaczkowi pomóc. Dobrej Nocki Wam życzę, nabierajcie sił.
              • barba50 Re: Gucio FIV + 03.11.11, 22:12
                Wczoraj Gucio miał pobraną krew do kolejnej morfologii, udało się też zrobić badanie moczu (w tej nowej, pobliskiej lecznicy straszyli bez analiz galopującą mocznicą, wróciliśmy więc do warszawskiej, zaprzyjaźnionej i zaufanej). Wyniki w większości są nie najgorsze. Mocz ok. W morfologii mocznik lekko podwyższony (mniejszy niż dwa tyg. temu), kreatynina dobra, niestety leukocyty bardzo spadły (poprzednio było 3,26, teraz 2,7). To źle. Ale generalnie FIV jest chorobą, która nie wróży dobrego zakończenia. Mamy tego świadomość. Dostał bardziej odpowiedni antybiotyk, o przedłużonym działaniu. Na razie nie robimy porządku z zębami (mam szalony niepokój co do narkozy w jego stanie, poza tym ubytki po usunięciu zębów, jeśli były by usuwane mogą się nie goić, a wręcz być bramą dla bakterii). Nie teraz. Rozpieszczamy smakołykami, tulimy, pieścimy - żyjemy.

                Gucio leżał sobie dzisiaj na ganku

                https://wstaw.org/m/2011/11/03/guc03.JPG

                https://wstaw.org/m/2011/11/03/guc031.JPG
                • 0ffka Re: Gucio FIV + 03.11.11, 22:36
                  Utul i wygłaskaj Gucia ode mnie smile Bardzo ładnie wygląda na zdjęciach!
                • macarthur Re: Gucio FIV + 03.11.11, 22:37
                  ech ty Guciu Guciu cokolwiek się nie wydarzy zapamiętamy cię tak jak jesteś na drugiej fotce
                  pełen uroku i spokoju
                • arim28 Re: Gucio FIV + 03.11.11, 22:40
                  Barba, przytul Gucia od nas i szepnij mu, ze mocno, bardzo mocno trzymamy za niego kciuki aby nie poddawal sie.
                  • wiesia.and.company Re: Gucio FIV + 04.11.11, 02:19
                    Śliczności! Uwielbiam Gucia! Pysio ma smutnawy, a może po prostu tak wygląda kot myślący?
                    Myślę o Guciu codziennie. To dla mnie prawdziwy KOT, przyjaciel ludzi i innych kotów. Barba, wygłaszcz Gucieńka delikatnie i czule, podsuwaj smakołyki i rozpieszczaj, jeśli tylko będzie chciał. Ucałuj noseczek ode mnie!
                    • mrumru81 Re: Gucio FIV + 04.11.11, 09:59
                      Też ciąglw zaglądam do paszczy Ziutka i nie jest dobrze. I nie będzie, ja się na narkozę nie porywam, płuczę rumiankiem z siemieniem, przecieram wacikiem z roztworem sody. Już nie będzie sterylki, nie i już. Za duże ryzyko, teraz trzeba się cieszyć tym co jest i działać zachowawczo. Ziutek ma ataki apetytu, potem wymioty. TO TEŻ NOWOŚĆ. Pójdę do Dembelego po mały steryd. Może Gucio potrzebuje kroplówek, niektórym kotom wspaniale pomaga.

                      Guciu, Ziutek ma to samo a jest malutki - 2 kilo.

                      Ważne, że można cieszyć się swoim towarzystwem.
                      • barba50 Re: Gucio FIV + 19.11.11, 23:59
                        Niestety choroba postępuje. Powolny, podsypiający, jeszcze je, ale już mniej chętnie. Nie ma efektów po antybiotykach, wczoraj po kolejnej kroplówce w desperacji zaordynowałam steryd o przedłużonym działaniu i też nic. Podaję TFX (wyciąg z grasicy cieląt) mając nadzieję na poprawę wyników krwi. Tyle, że dziś był 6 zastrzyk, a nic się nie ruszyło.

                        Śpi mi na kolanach i klawiaturze

                        https://wstaw.org/m/2011/11/19/P1170367.JPG

                        https://wstaw.org/m/2011/11/19/P1170369.JPG

                        Moja bambaryłka kochana http://emots.yetihehe.com/1/kotek.gif
                        • niutaki Re: Gucio FIV + 20.11.11, 00:20
                          sad
                        • mysiulek08 Re: Gucio FIV + 20.11.11, 00:47
                          Guciu, nie rob przykrosci swojej Duzej.

                          Ech, te choroby, trzymaj sie Barbo.
                          • 3-mamuska Re: Gucio FIV + 20.11.11, 01:54
                            Biedny kociaczek,trzymaj sie Barba.
                            • pi.asia Re: Gucio FIV + 20.11.11, 09:09
                              Barba, ugłaskaj Gutulka.
                              I może poszukaj homeopaty - nie zaszkodzi na pewno, a może naprawdę pomóc. W każdym organizmie są ogromne możliwości walki z chorobą. Klasyczna medycyna walczy sama, a homeopatia mobilizuje organizm do działania, żeby to on zawalczył.
                              Tak się wymądrzam, ale mam przykład mojego Kłopota, który przez całe lata był bezskutecznie leczony na nadwrażliwość zakończeń nerwowych w skórze, czochrał się, drapał, gryzł i lizał praktycznie bez przerwy, sterydy rozwaliły mu wątrobę i uszkodziły nerki, roztył się potwornie mimo drakońskiej diety, ogon miał wyliniały jak u szczura, a homeopata wyleczył to wszystko w ciągu dwóch miesięcy.
                              Dziesięcioletni pis, który jeszcze zimą wyglądał jak nieszczęście i czuł się jak nieszczęście (zastanawiałam się nad jego uśpieniem) teraz bryka jakby miał 3-4 lata, jest zgrabny, zwinny, a ogon ma taki, że właścicielka husky mu zazdrości tej kity.
                              Aha - a owa husky została przez tegoż weta wyleczona z padaczki.

                              Leczenie kota przy pomocy homeopatii ma tę zaletę, że nie trzeba wpychać w zwierzaka tabletek - roztwór podaje się strzykawką do mordki, a że jest on lekko słodki, więc kot raczej nie stawia oporu.
                              Moja Duszka doiła lekarstwo aż furczało, a jak jej leczenie się skończyło, to zazdrościła Kłopotowi i pchała się z mordką do strzykawki. Musiałam jej robić roztwór cukru, żeby nie czuła się zaniedbana.
                              Rozpisałam się nieludzko, ale gorąco zachęcam do wypróbowania tej metody leczenia.
                              • 0ffka Re: Gucio FIV + 20.11.11, 12:48
                                Głaski dla Gucia!
                                • wladziac Re: Gucio FIV + 20.11.11, 19:15
                                  oj biedny Guteczek słabiutki,bardzo smutno że choruje,trzymajcie się
                                  • wiesia.and.company Re: Gucio FIV + 21.11.11, 20:19
                                    Mój ukochany Guciaczek, barba wyściskaj i pougniataj miłośnie mojego ulubionego kota z Twojego stada!
                                    • barba50 Re: Gucio FIV + 21.11.11, 20:44
                                      Przyszła paczka z zooplusa. Gucio pilnuje zawartości, a Zawada sprawdza opakowanie

                                      https://wstaw.org/m/2011/11/21/P1170374.JPG

                                      https://wstaw.org/m/2011/11/21/P1170376.JPG

                                      Dzisiaj Guciej ciut żwawszy big_grin
                                      • macarthur Re: Gucio FIV + 22.11.11, 10:45
                                        może rzeczywiście spróbować tej homeopatii ja osobiście brałem na drogi oddechowe i na mnie lepiej działa niż tradycyjna medycyna
                                      • pinos Re: Gucio FIV + 22.11.11, 12:47
                                        Basiu, utul Gutka. A Mirmiłowi powiedz, że ma przestać udawać Zawadę wink ja nie wiem, jak ten kot daje radę być w dwóch miejscach...
                                        • mrumru81 Re: Gucio FIV + 22.11.11, 13:26
                                          Gucio wygląda znakomicie, Ziutek to cherlawina przy nim.

                                          Mamy załamania formy, regularnie. Wtedy rzucam wszystko i wszystkich i jestem tylko dla Ziutka. Noszę, ile chce kot, na rękach. Czeszę, przecieram, gotuję i podaję. Czas i uwaga i to pomaga. Ziutek ma b dobre wyniki krwi, je tylko pierś z kurczaka w siemieniu lnianym, rozgotowanym. Wracają wrzody, wymioty i wtedy dają do pyszczka letnie siemię. Wierzę w siemię lniane, ziarenka - nie mielone- rozgotowane. Musisz wypracować swoj system opanowania sytuacji...Duże głaski dla Guteczka, Guteczku z tym można żyć !
                                          • zew-is Re: Gucio FIV + 22.11.11, 13:41
                                            śliczna minka Guciowa smile

                                            i ja leczyłam się homeopatycznie (candidoza) i udało się, choć uczucia mam mieszane, jeśli przyjrzeć się genezie i otrzymywaniu tych leków. ale faktem jest, że na mnie działa. dlatego w przypadku kici też to biorę pod uwagę, nawet znalazłam jakaś lecznicę w w-wie, ale szczęśliwie nie miałam potrzeby korzystać. może warto jednak rozważyć.
                                      • 0ffka Re: Gucio FIV + 22.11.11, 15:24
                                        Gucio pięknie wygląda! Zawada też śliczny smile Głaski dla całej gromadki!
                                        • wiesia.and.company Re: Gucio FIV + 24.11.11, 00:02
                                          Gucio ma piękny pyszczek, na tych zdjęciach ładnie wygląda, na zadbanego i futrzastego. Zawada wyhodował niezły brzuszek. Wiedzą chłopcy, czego pilnować wink Przyjemnie popatrzeć na współpracę dwóch gospodarzy w tej rodzinie smile
                                          Mrumru, jestem pełna podziwu! Ważne, że Twoja opieka, uwaga i jedzonko skutkują. smile
                                          Pozdrowionka i głaski dla wszystkich futrzastych podopiecznych.
                                          • br0mba Re: Gucio FIV + 24.11.11, 00:14
                                            Uglaskaj Guciulka, wiem co czujesz bo ostatni tydzien spedzilam z moim Grubciem na kroplowach u weta, tez go podejrzewali o bialaczke ale na szczescie wynik testu wyszedl ujemny i w ogole juz jest mu lepiej
                                            teraz juz z nim dobrze lezy tu wlasnie obok moja bambarylka ale serce mi pekalo jak na niego patrzylam z tym wenflonem w lapce
                                            nie powinno byc chorob na swiecie, a przynajmniej nie powinny chorowac zwierzeta i dzieci
                                            Trzymaj sie Barbo i duzo zdrowka dla Gucia


                                            P.S. A Zawada jaki piekny!!! jak go sobie przypomne jego watek i w jakim byl stanie to az wierzyc sie nie chce ze to ten sam kot.
                                            • mirmunn Re: Gucio FIV + 24.11.11, 17:59
                                              Gucio wygląda dużo lepiej na tym zdjęciu, głaski dla gromadki, mam nadzieję, ze terapia przyniesie efekty
                                              • ewarudo Re: Gucio FIV + 24.11.11, 21:02
                                                barba, dużo zdrowia dla Gucia! Imbryk aka Rudy mówi, że jest mu bardzo przykro, że kiedyś był dla Gucia niemiływink teraz już jest najkochańszym przytulakiem świata i nie terroryzuje innych kotów...
                                                A co do homeopatii, to ja też polecam. Stosowałam z powodzeniem u siebie i swoich zwierzaków, choć nie bardzo wiem jak niby to ma działać. Na pewno nie zaszkodzi, a jest szansa, że pomoże!
                                                • barba50 Re: Gucio FIV + 24.11.11, 21:28
                                                  Gucio dziękuje wszystkim za kciuki i głaski https://forum.miau.pl/images/smilies/kitty.gif

                                                  Po pierwszej dawce TFX (10 zastrzyków) zrobiliśmy dzisiaj kolejną morfologię. Leukocyty są w normie http://emots.yetihehe.com/1/muza.gif
                                                  Zastanawiam się co dalej. Czy ruszać w ogóle zęby, czy dać mu spokój, taka operacja na pewno bardzo obciąży organizm, nie wiem na ile i na jak długo podniesie komfort jego życia.
                                                  Czy może powtórzyć test? Zdarza się przecież wynik fałszywy, jest zalecenie powtórzenia testu po 4 - 6 tygodniach...
                                                  Dzisiaj Gucio podsypiający, chociaż zjadł ładnie, a teraz poszedł na trochę na dwór.
                                                  • 0ffka Re: Gucio FIV + 24.11.11, 21:58
                                                    Brawo że Gucio ma dobre wyniki! smile
                                                  • barba50 Re: Gucio FIV + 25.11.11, 23:39
                                                    Nauczona przykrym doświadczeniem po stracie poprzedniego komputera z wieloma zdjęciami nie do odzyskania skleciłam Guciowy filmik. Wiele zdjęć z okresu kiedy do nas przyszedł poraniony, chudy i głodny aż do chwili obecnej.

                                                    Gucio kot wyjątkowy
                                                  • 0ffka Re: Gucio FIV + 25.11.11, 23:55
                                                    Bardzo ładny film! Gucio miał wielkie szczęście znajdując u Was dom.
                                                  • mrumru81 Re: Gucio FIV + 26.11.11, 00:42
                                                    Uroczy film !
                                                    Jak Ty to świetnie skomponowałaś. Gucio zaznał szczęścia w Waszych ramionach
                                                    i to jest cenne. Kochany kocur, z tą zarazą da się żyć - mówi Ziutek wink
                                                  • mirmunn Re: Gucio FIV + 26.11.11, 10:23
                                                    cudny filmik!!!
                                                    najlepsze są zdjęcia Gutka kokietującego na trawce, jak to się skubaniec mały wyginasmile

                                                    nasunęło mi sie jedno pytanko "gospodarcze"
                                                    kobieto, jakim cudem ty przy takim stadku utrzymujesz skórzane fotele W CAŁOŚCI ?????
                                                    wielka jesteś (nie z powodu foteli oczywiście)

                                                    trzymamy z kociarstwem kciuki za jeszcze wiele filmików z Guciem-kokietemsmile
                                                  • arim28 Re: Gucio FIV + 27.11.11, 00:38
                                                    A ja nie widze filmu sad
                                                    Jest tam jakis podklad muzyczny?
                                                    Niemcy nie przepuscili przez filtr sad
                                                  • barba50 Re: Gucio FIV + 27.11.11, 13:41
                                                    Specjalnie dla Arim28 wersja bez dźwięku (choć to już nie to samo suspicious "Listen to your heart" Roxette nadawało szczególny nastrój filmikowi big_grin )

                                                    Kot Gucio

                                                    Żeby odpowiedzieć na pytanie gospodarcze Mirmunn poleciałam obadać kanapę i niestety ogląd nie wyszedł najlepiejsad 10 lat z kocimi pazurami zrobiło swojewink Choć wielkich sznytów nawet nie ma. Ostatnio na oparciu często poleguje ślepotka Gałcia i niestety zdarza jej się ostrzyć pazury...
                                                  • arim28 Re: Gucio FIV + 27.11.11, 20:54
                                                    Dziekuje !
                                                    Teraz moglam obejrzec.
                                                    Gucio z kazdym dniem u Was piekniaj, jasnial, siersc odzyskala biel i pomysk.

                                                    Moja kolezanka powtarzala zawsze :" wole pozyc w szczesciu kilka lat niz cierpiec przez kilkanascie. Bedzie co wspominac ;-"

                                                    Gucio jest szczesliwy a to jest najwazniejsze.
                                                  • arim28 Re: Gucio FIV + 27.11.11, 20:55
                                                    A o kanapach tez juz pisalam - nasza ma zaledwie 3 miesiace, mamy tylko 2 koty ale widac po kanapie, ze MAMY TE KOTY! smile
                                                  • barba50 Re: Gucio FIV + 27.11.11, 23:57
                                                    arim28 napisała ...siersc odzyskala biel i pomysk.

                                                    Zobaczyłabyś Gucia teraz http://emots.yetihehe.com/1/zdziwko.gif Jest brudny jak święta ziemia lub prawie tak jak na pierwszych fotkach. Wyśmotruchał się gdzieś na dworze http://emots.yetihehe.com/1/haha.gif A ja się z tego bardzo cieszę, bo jest z niego prawie mój dawny, zdrowy Gucio http://emots.yetihehe.com/1/oklasky.gif
                                                    Jest w lepszej formie, nieźle je, jakiś bardziej przytomny jest i bardziej ruchliwy.
                                                    Śpi teraz z Zawadą na kanapie

                                                    https://wstaw.org/m/2011/11/27/P1170379.JPG

                                                    Myślę nad powtórzeniem testu na FIV i nie paskowym, a z krwi w Laboklinie. Nie mam wielkiej nadziei, tutaj raczej zadziałały leki, a powtórny test potwierdzi dodatni wynik. Ale wtedy będzie wiadomo na czym stoimy. I co robić z zębami.
                                                  • wiesia.and.company Re: Gucio FIV + 28.11.11, 02:50
                                                    Bardzo piękne zdjęcie, dwaj dostojni panowie, dopasowani smile Z równym zadowoleniem korzystają z jednego posłanka. Bardzo się cieszę, że Gucieniek w lepszej kondycji. I ten pokaz fotek Guciowych jest też świetny, i te Guciowe brzuszki plaskate, i Zawada wyciągający łapki do Gucia w celach zabawowych, ta zielona murawa, Gucio z Gałeczką na łóżku, i wcześniejsze zdjęcia z Guciem poharatanym... Kawałek pięknej historii. A co do ząbków, to się jeszcze zastanowisz... jeśli jedzenie nie wypada z pysia z powodu bolesnego nacisku na dziąsła, to może nie warto podejmować takiej ingerencji. Całuski nieustanne dla Gucieńka czystego już na pewno o tej porze, i w łóżeczku, i może sparowanego z Zawadą (też całuski!). smile
                                                  • barba50 Re: Gucio FIV + 05.12.11, 21:33
                                                    Test powtórzony (też paskowy, dodatni). Ale morfologia z biochemią wyszła na tyle dobrze - leukocyty w normie (6,3!), że na środę umówieni jesteśmy na zabieg. Rwiemy zęby. Kompleksowo czyli po całości (może się da zostawić same kły). Zaczęłam więc dzisiaj drugą dawkę TFXu żeby wspomóc organizm. Boję się, oczywiście, że się boję, ale chyba trzeba zaryzykować, bo to jedyny jeszcze moment kiedy warto to zrobić. Potem możemy już nie zdążyć...
                                                    Prosimy o kciuki. Środa godz. 13.
                                                  • wladziac Re: Gucio FIV + 05.12.11, 21:43
                                                    oj biedny Gucio ale jak trzeba to trzeba,bardzo mocno zaciskam kciuki,trzymajcie się
                                                  • mrumru81 Re: Gucio FIV + 05.12.11, 21:47
                                                    Najfaniejsze leukocyty. Pamiętam, środa 13 smile

                                                    Jak się dobrze zaleczy, to można zapomnieć, a i tak życie kończy się śmiercią?
                                                  • 0ffka Re: Gucio FIV + 05.12.11, 21:49
                                                    Trzymamy kciuki w środę o 13 godz!
                                                    smile
                                                  • zew-is Re: Gucio FIV + 05.12.11, 23:17
                                                    trzymam kciuki. jestem po nieoczekiwanym, letnim rwaniu kocich ząbków. miała stracić maksymalnie jednego, zostały tylko kły. jak już otrząsnęłam się to zobaczyłam wyraźną poprawę - minął chroniczny katar, na który nie było metody, odzyskała głos i jest rozmowna. jakby żywsza. wiem, że Gucio ma FIV i sprawa jest inna, ale też na pewno poczuje ulgę.

                                                    przyznam, że po lekturze tego wątku mocno prześladuje mnie myśl, czy przypadkiem u nas nie ma FIVa, bo Czakra ma dopiero 4 lata. z obawy przed wynikiem przesuwam badanie na styczeń.
                                                  • katikot Re: Gucio FIV + 06.12.11, 23:43
                                                    Będę trzymać!
                                                  • wiesia.and.company Re: Gucio FIV + 07.12.11, 01:06
                                                    Rany! Wiadomo, że boję się o Gucieńka. I wiadomo, że będę trzymać kciuki! Grosia też będzie trzymać pazurki zaciśnięte na mojej szyi, bo ona tak lubi. Grosia mówi, że rozumie sytuację, i że z czterema kłami jest całkiem całkiem... że się daje radę rozkoszować się jedzonkiem, że kubki smakowe to przecież nie są osadzone na zębach i apetytu taka operacja nie odbiera.

                                                    PS. Nie chcę tego mówić, ale Grosi operacje usuwania zębów może przyniosły jakiś rezultat a może nie. Nie wiem, jak byłoby gdyby miała swoje ząbki, może byłoby znacznie gorzej. Teraz ma tylko kły, a nie jest za dobrze (tfu tfu tfu, odpukać). Jeździmy co 2 tygodnie, co 3 tyg. na steryd z antybiotykiem, na sam steryd (bo za często antybiotyku nie wolno), ja tylko mocno mocno chcę, żeby Grosi choroba przycichała po sterydzie, jeśli tylko Grosia reaguje na steryd to ja jestem szczęśliwa, a Grosia ma komfort życia. O to walczymy. I rozumiem barbę, bo to jest walka o komfort życia Gucia.
                                                    Trzymam mocno kciuki.
                                                  • gosiownik Re: Gucio FIV + 07.12.11, 11:39
                                                    Trzymam kciuki za Gucia!
                                                  • arim28 Re: Gucio FIV + 07.12.11, 12:31
                                                    Pewnie sa juz u weta.
                                                    Trzymammy!
                                                  • barba50 Re: Gucio FIV + 07.12.11, 18:39
                                                    Wróciliśmy. Gucio wybudzony, w czasie drogi powrotnej koniecznie chciał wyjść z transporterka. W domu szukał jedzenia, dałam łyżeczkę śmietany na talerzyku, po kilku liźnięciach złapał go odruch wymiotny (nie zwymiotował), odszedł od miseczki, wlazł do swojej budki i podsypia. No i dobrze. Niech zbiera siły i się regeneruje.
                                                    Na jutro dostałam kroplówkę, no i leki te co zawsze.
                                                    Uff...
                                                  • macarthur Re: Gucio FIV + 07.12.11, 18:53
                                                    no i jakoś poszło - mam nadzieję że to poprawi Guciowi komfort życia - niestety ząbki także i u ludzi potrafią dać w kość - coś o tym wiem
                                                    sad
                                                  • 0ffka Re: Gucio FIV + 07.12.11, 19:01
                                                    Świetnie smile Ząbki nie będą bolały!
                                                  • wladziac Re: Gucio FIV + 07.12.11, 20:00
                                                    bardzo się cieszę że już po wszystkim,szybkiego gojenia dziąsełek życzę Gucinkowi
                                                  • wiesia.and.company Re: Gucio FIV + 07.12.11, 21:03
                                                    Mam nadzieję, że apetyt Gucieńkowi dzisiaj już wróci. Barba, trzymaj się i wygłaszcz Gucieńka-ptysieńka. Ja tam sama pamiętam, że lubiłam być chora jako dziecko (że do szkoły nie trzeba było iść), gdy mama poświęcała mi dużo czasu i pieszczotek. smile Nie żałuj Gucieńkowi mizianek smile
                                                  • barba50 Re: Gucio FIV + 07.12.11, 21:49
                                                    Udało mi się podpatrzeć, że kły zostały smile Bo jak odbierałam Gucia to nie było już Nadwornego (operującego).
                                                    Niezły jest. Zastrzyk zrobiony, teraz poszedł na dwór, niech się załatwi wink
                                                  • barba50 Re: Gucio FIV + 07.12.11, 22:45
                                                    Da radę z jedzeniem smile Już daje wink Organizm przyswoił parę drobniutkich kawałeczków mięska, plasterek pasztetu i odrobinę wędlinki suspicious Jak dopieszczać (i rozpieszczać) to na całego big_grin
                                                  • zew-is Re: Gucio FIV + 08.12.11, 09:01
                                                    wspaniała wiadomość smile głaski do Gucia!
                                                  • barba50 Re: Gucio FIV + 08.12.11, 13:11
                                                    Noc minęła spokojnie, nad ranem Guciek dołożył się do Zawady w moich nogach

                                                    https://wstaw.org/m/2011/12/08/po_zab.JPG

                                                    niedawno wstali. Gucio czegoś ode mnie chciał, trochę przeszkadza mu wenflon

                                                    https://wstaw.org/m/2011/12/08/po_zab1.JPG

                                                    https://wstaw.org/m/2011/12/08/wenf.JPG

                                                    Chyba chciał jeść, pojadł mięska smile
                                                  • czarna.kotka.psotka Re: Gucio FIV + 08.12.11, 14:29
                                                    Wspaniale, że możesz nam przekazywać lepsze wieści o Gucieńku, bo bardzo się o niego martwiłam.
                                                    Piszesz, że przeszkadza mu wenflon w łapce. Myślę, że każdy, kto choć raz miał takie coś wbite w rękę wie, jak to boli i przeszkadza. Nawet może zrobić się zapalenie żyły sad. A przecież najszczuplejsza ręka ludzka jest nieporównanie grubsza od kociej łapinki, zaś wenflon, jak sądzę, dużo mniejszy (o ile w ogóle) nie jest. Twoje futro jest zatem wyjątkowo dzielne.
                                                    Serdecznie wygłaszcz mu pozostałe 3 łapeczki (tej z wenflonem nie ruszaj) i inne części ślicznego biało-czarnego ciałka. Czekamy na kolejne dobre informacje.
    • pamama Re: Gucio FIV + 08.12.11, 15:22
      Fajnie że biedaczek ma apetyt - jest nadzieja na wzmocnienie. Trzymamy łapko-kciuki za chłopaka i mamy nadzieję, że będzie lepiej chociaż na tyle na ile się da.
      Dużo głasków ode mnie i futer
      Barba jesteś twardy zawodnik, z tobą kociejom krzywda się nie może dziać - goraco pozdrawiam smile
      • barba50 Re: Gucio FIV + 09.12.11, 21:29
        Niedawno wróciliśmy z kolejnej kroplówki. Wyjęliśmy wenflon, bo bardzo pana kocieja denerwował. Zdecydowałam, że następne kroplówki podamy podskórnie, i tak jutro nie dam rady podjechać do lecznicy.
        Kolacja zjedzona, leki podane, Gucio odsypia pod kaloryferkiem. Mam nadzieję, że jutro będzie żwawszy, łapka nie będzie już drażniła big_grin
        • barba50 Re: Gucio FIV + 13.12.11, 11:53
          Gucio zaliczył wczoraj następną kroplówkę, już podskórną. Je, śpi, na dwór wychodzi na chwilę w określonym celu i wraca. Jest ok - na tyle na ile może być big_grin
          Dzisiaj naszą panią wetkę Dominikę odwiedziła Gałeczka. Miała do p. dr kilka spraw . Stan zapalny oczka, które brzydko (na ciemno) łzawiło, obwódka oka była mocno zaczerwieniona. Dostaliśmy 2 rodzaje kropli i żel do zapuszczania. W paszczy również niehalo sad (convenia i steryd), brudna bródka (umyta) i wyciśnięte gruczoły odtylne (mała co jakiś czas saneczkowała). Pełen serwis wink Kasy też z kieszeni trochę poszło suspicious No, ale ma się koty, ma się wydatki indifferent
          • wladziac Re: Gucio FIV + 13.12.11, 19:45
            dobrze że kociaczki mają swoją Dużą Opiekunkę, jak moje koty chorują to tak sobie czasami myślę co biedy by zrobiły na wolności bez pomocy,koszty poważniejszego leczenia są okrutne to fakt
            • barba50 Re: Gucio FIV + 14.12.11, 21:51
              Uff, uff, uff. Skończyliśmy dzisiaj TFX. Podaliśmy ostatnią kroplówkę. Następne będą o ile będzie taka potrzeba. Na razie ładnie się goimy, mamy apetyt, łazimy nawet po drzewach shock
              Fajnie, nie ? suspicious

              A Gałeczka daje zakraplać ślipko, wie dziewczynka, że to dla jej dobra
              • 3-mamuska Re: Gucio FIV + 14.12.11, 21:57
                Super wiesci ,trzymam dajej kciukasy zeby bylo dobrze.
                • barba50 Re: Gucio FIV + 16.12.11, 21:21
                  Widzę, że Guciowy wątek przerodził się w wątek moich kotów, ale to i dobrze. Gutek jest w formie, co mnie niezmiennie cieszy. Kocie życie się toczy suspicious
                  Właśnie zakończyłam kwartalną akcję odrobaczania stada wink 6 : 0 dla mnie big_grin
                  Ostatnia małpa (Lolka) broniła się zaciekle, palnęła mnie pazurzastą łapą w gębę (zdążyłam się trochę uchylić ) wypluwała tabletkę cztery razy, ale nie ze mną takie numery. Spacyfikowałam, tylne łapy uwięziłam ciałem, przednie rękami i ... nie miała nic do powiedzenia suspicious
                  Spokój do kwietnia smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka