05.12.11, 17:33
Zecydowalismy sie na drugiego kotka. Mamy w tej chwili wysterylizowana kocice, ma 2 lata i 5 miesiecy, jest nie wychodzaca. Fiona jest bardzo niezalezna, nie jest typem kota, ktory przychodzi na kolana itp. Mielismy przez kilka dni znajde (8 tygodni) i Fiona reagowala na nia bardzo agresywnie. Mamy obawy czy nasza kicia zaakceptuje nowego domownika. Myslimy o kocie ze schroniska, w podobnym do Fionki wieku.
Pytan i obaw mam cale mnostwo, przede wszystkim czy nie skrzywdzimy kotow? Na co zwrocic uwage w schronisku? Jaki kot bylby najlepszy dla nas? No i jak to zorganizowac? Warunki mieszkaniowe nie pozwola nam na izolowanie kociakow przez dluzszy czas. Co z kuweta? Powinny byc dwie czy pogodza sie z jedna?
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: dokocenie 05.12.11, 17:37
      Im mlodszy kotek tym latwiej przejdzie czas dostosowania.
      Jak dlugo nie leje sie krew, tak dlugo nic nie musicie robic i w sumie najwazniejsze jest aby nie ingerowac. Koty same musza sobie ustawic swoje stosunki.

      Gdy przyniesiecie kota do domu, wsadzcie go od razu do kuwety i niech sam z niej wyjdzie. Bedzie wiedzial gdzie jest i wspolna kuweta zasadniczo nie powinna byc problemem.

      Co masz na mysli "reagowala bardzo agresywnie" ?
      • justyna_w24 Re: dokocenie 05.12.11, 17:47
        chciala utluc male kocie, fuczala, rzucala sie na kociaka, takiej agresji w jej oczach w zyciu nie widzialam

        Male kocia brac mowisz? a mi sie zdawala ze bezpieczniej duze, bo w razie jakby sie pobic mialay to duzy kot mniej ucierpi niz maluch
        • kontik_71 Re: dokocenie 05.12.11, 18:13
          Maluchy maja zasadniczo "okres ochronny". Gdy dokocisz sie starszym kotem to raz, ze nie bedzie mial juz tego okresu, dwa, nowy kot moze nie chciec zaakceptowac juz obecnej koty..

          Zakladam, ze mimo agresji nic sie maluchowi nie stalo?
          • justyna_w24 Re: dokocenie 05.12.11, 18:22
            nic sie nie stalo, bo malenstwo bylo caly czas odizolowane, a pozniej znalazlo nowy dom

            o co chodzi z 'okresem ochronnym'?
            na stronie naszego schroniska znalazlam fajnego kota, pisza tam, ze nadaje sie do wspolzycia z kocicami, nie polecaja go do domu gdzie jest kocur... kot ma ok 2 lat, jest pieknym rudzielcem, i ma cos w sobie takiego ze sie zakochalam
    • justyna_w24 Re: dokocenie 06.12.11, 09:25
      Decyzja zapadla, szukamy malego kotka. No i przy okazji kolejna porcja pytan.
      Plec, czy to prawda ze kocica latwiej zaakceptuje kocurka?
      Jak sie zabrac za przedstawienie sobie kociakow? Czytalam, ze kociaki pod nadzorem powinny spedzac ze soba jak najwiecej czasu, a w nocy byc odzielone. Zalezy nam zeby korzystaly z jednej kuwety, ale czy na noc trzeba malemu dac druga?
      Jedzenie - czy beda jadly/pily z jednej miski czy od razu przygotowac sie na odzielne?
      No i najwazniejsze, najbardziej dreczace mnie pytanie. Czy zdarzylo sie komus ze koty tak bardzo sie nie lubily ze trzeba bylo szukac nowemu drugiego domu? Nie wiem czy przezylabym taka sytuacje...
      W dzien sprawa jest w miare prosta, mlody kociak jak nas nie bedzie w domu dostanie nasza sypialnie, kocicy zostanie pokoj corki, korytarz, lazienka i kuchnia, a jak bedziemy udostepnimy kotom salon. Gorzej z noca bo kocica spi gdzie chce, czasem z nami, czasem z corka, a jak pojawi sie mlode kocie to zostanie dla niej tylko pokoj corki - czy nasza kocica nie ucierpi na tym? (wiem, moze za bardzo sie przejmuje, ale kicia jest czlonkiem rodziny i strasznie sie boje, ze ja skrzywdzimy)
      ps. Salon na noc zamykamy, bo Fiona podgryza kwiatki, a poza tym bedzie choinka, a ta jakis instynkt drzewny w niej wyzwala i sie po niej wspina, obawiam sie ze mlode kocie moze robic to samo.
      • kontik_71 Re: dokocenie 06.12.11, 10:20
        Troche za duzo kombinacji w tym wszystkim. Powiem Ci tak.. moja najstarsza kotka nie lubi innych kotow i nie jest szczesliwa gdy sie dokacamy. Przez ok miesiac jest fuczenie, machanie lapami itp. Mimo tego nigdy nie izolowalem kotow od siebie i nie robilem niczego co byloby inne niz zwykle.
        Koty same sobie ustala warunki wspolzycia i im bardziej bedziemy w ten proces ingerowali, tym wieksza szansa na klopoty.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka