Moja siedmomiesieczna kicia chyba ma rujke... Pisze chyba, bo objawy nie sa
takie oczywiste. Jest troche bardziej rozmialkana, stoi przy drzwiach
balkonowych i krzyczy, zeby ja wypuscic. Ociera sie glowka o wystajace meble -
przewraca sie na boczek oraz "czterema do gory" jakby czesciej niz zwykle.
Wlasciwie nawet o ta rujke bym ja nie podejrzewala, gdyby nie to, ze...
wczoraj znalazlam 3 siuski poza kuweta, co absolutnie nigdy wczesniej jej sie
nie zdazylo

Nasiusiala na kanape, na moja bluze oraz pod suszarka z
praniem.
Dzisiaj po nocy znalazlam siku pod stolikiem w salonie i na parapecie. Ale
szczyt szczytow nastapil gdy rano robilam jajecznice - kicia stanela metr ode
mnie i ostentacyjnie nasiusiala na blat kuchenny...
W domu nie bylo ostatnio zadnych zmian, ktore moglby kicie zniechecic do
kuwety. Dlatego mysle, ze to rujka.
Pytanie, ile dni powinnam poczekac zanim pojde z kicia na sterylizacje? Czy
jest mozliwe, aby miala ta rujke juz wczesniej, tylko ja nie zauwazylam?
Pytam, bo kicia jest wychodzaca, wiec wiadomo czym to grozi...