Nasze diable jest wychodzace, wychodzi w sezonie cieplym, pozna jesien, zime az do marca byla w domu, od marca ma wolnosc, pod warunkiem ze nie pada i za dnia. Nie wiem co sie stalo, ale przestala korzystac z kuwety, widziana byla z dwoma innymi okolicznymi kotami z sasiedztwa (domowe wychodzace) i moze od nich nauczyla sie zalatwiac swoje potrzeby na dworze, nie wiem, bo w zeszlym roku tez wychodzila, a jednak wracala do domu skorzystac z kuwety (ma klapke, pelna wolnosc dostepu do domu). W kazdym razie mamy problem, bo jesli pada ja ja nie wypuszczam, nie lubie potem jej zabloconych spacerowek zostawiajacych slady po calym domu, a ona sra mi na dywan, siknie do kuwety w akcie rozpaczy jak musi, srac tam jednak nie zamierza i nie wiem co mam z tym zrobic. Szlag mnie trafia, tym bardziej ze mam male dziecko bawiace sie na poziomie podlog. Kuweta czysciutka, dopiero co zmieniona, nie siknieta nawet, a wlasnie sprzatalam dywan i zla jak osa jestem na nia. Poradzcie co zrobic.
aaa diable zdrowe, biegunki nie ma, je, pije, zachowuje sie normalnie, odrobaczne, odpchlane, szczepione, itd