Dodaj do ulubionych

Ziutek (*)

12.12.17, 20:55
Dziś pierwszy dzień Chanuki, ale u nas cud się nie zdarzył... Ziutek odszedł dziś w nocy. Przyszedl do mamy, przytulil się, miauknął, i... już.
Nic go nie bolało, do końca byl przytomny, rozglądał się i gadał. Tyle że był bardzo slabiutki.

To był niezwykły kot. Pewnie jak każdy w sumie wink Urodził się w listopadzie 2000, od niemowlęcia byl zgryzliwym, leniwym kocurem, i tak mu zostało. Mąż mówi, że Ziutek tylko raz miał zryw szaleństwa - z kumplem wybrali się na podryw, a może na bojke? Ziutek z tej nocy wrócił z postrzepionym uchem, i od tamtej pory NIGDY taki wypad się nie powtórzył! Każda noc w domu, blisko miski i łóżka. Na stare lata nauczył się nawet wspinać w nocy na balkon, żeby go wpuścić do domu. Był też wielkim miłośnikiem ciepła - 2 razy zajął się ogniem od kominka, bo siedział na gzymsie i nawet kiedy w futrze wypaliła się już żółta plama, Ziutek nalegal, aby pozwolić mu tam zostać wink

Kiedy wyjechaliśmy do Anglii, Ziutek przez jakiś czas mieszkał w naszym domu z Mietkiem i moimi rodzicami. Potem zachorował i odszedł Mietek, a moi rodzice musieli wrócić do Wrocławia. Ziutek został, miał opiekę, ale nie chciał mieszkać z ludźmi, którzy tam zostali. Spał na strychu, po krzakach... Ze dwa miesiące się tak tulal. Nie poszedł do babci męża, ani do jej drugiego syna, których znał od kociaka. Miał swoje zasady. Moja mama codziennie myślała, co z nim, i płakała... W październiku nie wytrzymali i pojechali po niego. Przyjechał do Wrocławia i świetnie się odnalazł w roli kota kanapowego.
Po dwóch tygodniach tamtej sielanki zmarł mój tato, który był w Ziutku zakochany do szaleństwa. Teraz oni są tam, a ja tu... Serce mi dziś znowu pękło.
Do zobaczenia, Ziucinko 💜💜💜💜💜💜
Obserwuj wątek
    • niutaki Re: Ziutek (*) 12.12.17, 21:33
      Peonko crying
      • jan.kran Re: Ziutek (*) 12.12.17, 22:26
        🌈Tulę mocno...
    • mysiulek08 Re: Ziutek (*) 12.12.17, 22:35
      Czas Ziutka nadszedl... sciskam i Ciebie i Twoja Mame. Przezyl dobre zycie i spokojnie je zakonczyl.

      Ziutek, Udanych Lowow i Cieplych Kominkow za Teczowym Mostem. Wysciskaj Czarnego Pume, powiedz, ze Kici.Yodzie brakuje nocnych dyskusji, pozdrow Gapcia, przekaz Malgosi, ze corki maja sie dobrze, Dudusia przepros, ze nie tak mialo byc i uwazaj na Krzykalde!

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/4YwPlgZjIBYKzRUQyX.jpg

      • peonka Re: Ziutek (*) 12.12.17, 23:12
        Dzięki dziewczyny.

        Nie widzialam go rok.. Wiec nie mam tego podlego uczucia, że pusta miseczka, że nikt nie czeka przy drzwiach, że nikt koldry nie przyciska... Ale kiedy umarł tata, jeszcze długo z przyzwyczajenia pytałam mame przez telefon "co u was", a potem udawałam, że miałam na myśli ją i Ziutka.. I to pomagało mi nie ryczeć za każdym razem. A teraz już nie ma "u was", definitywnie.
        • jottka Re: Ziutek (*) 12.12.17, 23:59
          gdzieś są, gdzieś być muszą, trzymaj się
        • mysiulek08 Re: Ziutek (*) 13.12.17, 00:57
          Po smierci mojego Taty dlugo musialam sie pilnowac zeby nie pytac 'i co u was?', wyrobilam sobie formulke 'i co tam?', latwiej jakos.

          Nieustajace usciski.
          • ajaksiowa Re: Ziutek (*) 13.12.17, 05:01
            Czytam Peonko i płacz€ ,u mnie godzin€ temu umar£a psica Czika,dobrze że nase zwierzaki by£y z nami do końca i że my z nimi byliśmy
            • barba50 Re: Ziutek (*) 13.12.17, 09:29
              Ściskam Peonko. Też nie dane mi było pożegnać się z Guciem. I sama nie wiem czy to lepiej czy gorzej...
              • zielistka00 Re: Ziutek (*) 13.12.17, 12:29
                Ściskam Peonko sad
                Ziutek dożył pięknego kociego wieku i miał to szczęście odejść w domu przy Pańci.
                • pi.asia Re: Ziutek (*) 13.12.17, 14:32
                  Oczy mi się zaszkliły... Istotnie, niezwykły kot. Peonko, przytulam!
                  • kkjp Re: Ziutek (*) 13.12.17, 18:10
                    Piękny, ciepły i pełen miłości skrót z życia Ziutka. Przytulam Ciebie i mamę..
    • olinka20 Re: Ziutek (*) 13.12.17, 18:17
      Bardzo mi przykro sad
      Tulę mocno!
    • zaba_300 Re: Ziutek (*) 13.12.17, 18:38
      Ojejku. Tak smutno. Przytulam.
      • zew-is Re: Ziutek (*) 13.12.17, 19:04
        Smutno bardzo, przytulam.
    • zmija_w_niebieskim Re: Ziutek (*) 13.12.17, 19:18
      Tak mi przykro...
    • aankaa Re: Ziutek (*) 13.12.17, 19:30
      smutno...
      • peonka Re: Ziutek (*) 13.12.17, 19:45
        Aankaa, zawsze będę pamiętać, że przysłałas Ziutkowi tabletki z trawą smile taki mały, a jaki miły gest!

        Wszystkim Wam bardzo dziekuje za ciepłe słowa. Wiecie, jak to jest, kiedy można podzielić się tym bólem, niby nic nie zmienia, ale jakos jest trochę lepiej...

        Pije dziś wino za Ziutka. I staram się pamiętać, że miał piękne, długie życie i w sumie lekką śmierć. Każdy powinien sobie tego życzyć dla siebie i dla najbliższych.
        • mysiulek08 Re: Ziutek (*) 14.12.17, 06:00
          Tak Peonko, swoja ziemska wedrowke zakonczyl tak jak wielu by chcialo. Wczoraj uczcilismy Ziutka zubrowka, taka tradycja.
          • peonka Re: Ziutek (*) 14.12.17, 17:42
            Dziękuję Mysiulku.
            I wszystkim Wam jeszcze raz za sobre słowo.
            • wiesia.and.company Re: Ziutek (*) 15.12.17, 20:20
              Ojejejej! sad Myślałam, że jakoś się wybroni ale widocznie organizm już był za słaby. Wiek swoje zrobił. Życie miał takie, jakie mu odpowiadało. Ta choroba często po prostu powoduje usypianie, po prostu przychodzi sen, bez bólu zabiera. I był w domu, miał swoich ludzi, był otoczony tym, co stanowiło jego dom. To piękna końcowa stacyjka po długim życiu. To bardzo boli człowieka, a on umarł spokojny. Bardzo mi przykro. Będziecie wspominać, a to oznacza że był ważny, był kimś dla Was. Ale smutno jest....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka