pixie65
02.11.05, 10:45
Da wszystkich Trzymających Kciuki: z pewną taką nieśmiałością donoszę,
że...JEST LEPIEJ. Tak tylko cichutko powiem, żeby TFU TFU TFU nie zapeszyć, że
w niedzielę, w godzinach wieczornych nastąpiła pierwsza od tygodnia próba
samodzielnej konsumpcji. Próba zakończyła się Wielkim Sukcesem w
poniedziałek. Również w godzinach wieczornych, w kuwetce została
znaleziona...ehmm...śliczna...no, ...nie mam mniejszej czcionki, więc piszę
głośno:została znaleziona QPKA. Wybaczcie te szczegóły, ale po tygodniach
biegunki wpadłam w zachwyt. Rozważałam nawet możliwość zachowania na pamiątkę,
ale WIERZE, że takie prezenty zagoszczą w Pittbulowej kuwecie na
zawsze...Wczoraj porcja surowej wołowinki zniknęła w kocim pyszczku w tempie
ponaddźwiękowym, dzisiaj będziemy kontynuować....Dzięki Wam i św. Franciszkowi
na świecie robi się piękniej...