mifredo Re: Sygnaturka moja 13.05.13, 16:11 aaa, jeszcze o ksywkę ktoś kiedyś pytał. Otóż miałam ich kiedyś w początkach pisania, kilka: miś, fredzia, dozorcyni. Wzięłam od nich początki i tak powstałam:) Ot filozofia cała. Odpowiedz Link Zgłoś
leonardo_gotti Re: Sygnaturka moja 13.05.13, 16:29 Dość orginalne, ale lepiej brzmiała by ksywka, mifredka- bardziej zdrobniale i ładnie.A mifredo to takie coś bez takiego czegoś:) Odpowiedz Link Zgłoś
leonardo_gotti Re: Sygnaturka moja 13.05.13, 16:58 mifredo napisała: >Wyjaśniam: > Odpowiedz Link Zgłoś
mifredo Re: Sygnaturka moja 13.05.13, 18:48 Mózg, to nawet każde zwierzę ma, a rozum niekoniecznie. Podobnie z ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
monte_we_mgle Re: Sygnaturka moja 13.05.13, 18:59 Objawy psychotyczne rzeczywiście występują w wielu chorobach, ale z tymi kilkoma miesiącami obserwacji to pojechałaś. Dziś standardowy pobyt w psychiatryku to 6 tygodni i po tym czasie wychodzi się z diagnozą. Inna sprawa, że ona się w trakcie leczenia może zmienić, jeśli wystąpią inne objawy. Kolejna sprawa to ta jedna psychoza - owszem można na tej podstawie zdiagnozować schizofrenię. Bywa też tak, że chory świetnie reaguje na leki, nie przerywa ich stosowania i kolejna psychoza już nie wystąpi. Czasem dopiero przy kontrolowanym odstawianiu leków. Ja tak miałem - lekarka chciała sprawdzić czy dam radę funkcjonować bez leków. Dałem - 2 miesiące, potem był nawrót, ale gdybym nie odstawił leków nic by się nie stało i skończyło pewnie na tej jednej, pierwszej psychozie. Odpowiedz Link Zgłoś
mifredo Re: Sygnaturka moja 13.05.13, 19:17 Nie każdy ląduje od razu w szpitalu i jest obserwowany. Mój syn jeszcze prawie cały rok pracował, mając psychozy, biorąc leki chodził do pracy. Miałam wgląd w dokumentacje lekarską stąd wiem, jakie były diagnozy początkowe. 2 tygodnie to za mało. Miesiąc czy dwa może i starczy. Doświadczony lekarz wychwyci szybko, niedoświadczony, będzie się wahał. Psychoza strachu? Nie słyszałeś? A kiedyś niewinne "ptaki" Hitchcocka, nie wywołały psychozy w mieście? Można mieć kilka psychoz i nie mieć schizofrenii! Można też mieć mylną diagnozę. W psychiatrii, nie ma twardych dowodów jak w innych specjalizacjach medycznych. Stąd o pomyłkę, bardzo łatwo. Symulować też łatwo. Zresztą każdy sądzi wedle siebie, na dwoje babka wróżyła. Jak masz chore kości czy stawy, bez rtg się nie obejdzie, a tu żadnych badań i dowodów nie trzeba. To co pacjent rzece, na tym się wszystko opiera... Odpowiedz Link Zgłoś
monte_we_mgle Re: Sygnaturka moja 13.05.13, 19:25 Ano nie takie to proste, jak Ci się zdaje. Ja mam seronegatywne RZS. Badania w porządku, rtg też, a objawy i komplikacje - torbiel Bakera - klasyczne. I jestem leczony, mam rehabilitację na NFZ. W psychiatrii to jest bardziej płynne, ale i inne choroby diagnozuje się po objawach. Odpowiedz Link Zgłoś
mifredo Re: Sygnaturka moja 13.05.13, 19:32 W moim przypadku, liczą się dowody, twarde dowody. Bez rtg stawu kolanowego, grupy mi nie przydzielą. Choćbym się kładła z bólu i nie wiem jak wrzeszczała. Doszła mi jeszcze tkliwa pięta, chodzić mi ciężko. Skarżę się u chirurga a on na to: Proszę iść do lekarza ogólnego, tam się poskarżyć i dać skierowanie na rtg? No pójdę. Póki co gąbka do buta czy pantofla i jakoś się katulam, jakby to po kresowemu powiedzieć. Monte ty dość chorowity jesteś jak na swoje młode lata. Odpowiedz Link Zgłoś
monte_we_mgle Re: Sygnaturka moja 13.05.13, 19:48 Ja nie mam grupy na RZS, a fizykoterapia mi pomogła. Rano, po przebudzeniu tylko mam zdrętwiałe ręce, ale już nie bolą, nie mam tez obrzęków. No, na to wygląda. Dwie poważne choroby. Ale jak to mówią - tak to jest między czterdziestką a śmiercią ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
mifredo Re: Sygnaturka moja 13.05.13, 19:56 Zobacz siebie za dwadzieścia lat.:) To dopiero będzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
monte_we_mgle Re: Sygnaturka moja 13.05.13, 20:01 Jest nadzieja, że nie dożyję ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś