Dodaj do ulubionych

ja i moja historia.

05.09.05, 11:01
Cześć. Znalazłam to forum wczoraj, przez całkowity przypadek, z czego
ogromnie się cieszę, bo nie sądziłam, że coś takiego istnieje.
Mam na imię Kamila, niedługo skończę 19 lat.
Zeza mam od dzieciństwa, jest to zez zbieżny. W dzieciństwie miałam tę wadę
na obu oczach. W wieku 7 i 8 lat przeszłam operację. Prawe oko operowała dr.
Zamłyńska. Udało się, efekt był fantastyczny. Mama postanowiła, że zoperujemy
też lewe oko. Niestety nie operowała go dr. Zamłyńska i zamiast korekty -
wada uległa powiększeniu. Obecnie marzę o zabiegu na lewe oko, mam nadzieję,
że jest to możliwe i będę - podobnie jak aneczka (której posty podnoszą mnie
na duchu, tak jak i innych, więc pozdrawiam serdecznie.) zadowolona z efektu.
Przyjaciółka powtarza mi, że zez siedzi w mojej głowie i tak naprawdę wcale
go nie widać. Według niej sama sobie ubzdurałam, że mojego zeza widać i czuję
dyskomfort: m.in nie patrzę ludziom w oczy, bo czuję się niezręcznie a wielu
ludzi widząc, że inna osoba ma zeza traktuje ją jak trędowatą. Być
może 'trędowaty' to zbyt mocne określenie, jednak wielokrotnie dają
zezowiczom poznać, że mają ich za 'coś' gorszego, bo przecież zez nie jest
normalny.
Zamierzam dowiedzieć się o możliwość zabiegu mojego lewego oka. Mam nadzieję,
że jest to możliwe i, że w końcu będę mogła spojrzeć ludziom w oczy bez
żadnego zażenowania.
Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • aneczka42111 Re: ja i moja historia. 05.09.05, 11:31
      Cześć Kamila:)


      Witamy na forum:-)
      Ja także to forum odnalazłam zupełnym przypadkiem i jak widzisz wsiąknęłam w
      nie całkowicie:D Też miałam zeza zbieżnego (jak już chyba wiesz z moich
      postów). Chcę Ci jedynie powiedzieć, że osoby, których ta choroba nie dotknęła,
      nie do końca są świadome naszej sytuacji (na zasadzie "jeśli sam przez coś nie
      przejdziesz i nie odczujesz na własnej skórze to nie zrozumiesz")Wielu z nas
      słyszy od rodziny i przyjaciół, że właśnie sobie coś "ubzduraliśmy", że nam się
      po prostu wydaje... Nie powinniśmy jednak ulegać presji otoczenia - to są w
      końcu nasze oczka, nasz wygląd, nasze zdrowie...
      Jeśli chciałabyś pogadać -moje gg:6768156 :-)

      Buźka!

      Ania
    • nawoj29 Re: ja i moja historia. 05.09.05, 14:16
      Czesc,
      A dlaczego nie chcesz, aby operowala cie dr. Zamłyńska? Czy czymś cię zraziła?
      Również pozdrawiam.
      Nawoj
      • aimee86 Re: ja i moja historia. 05.09.05, 16:23
        Nie, nie, absolutnie. Wiem, że to doskonała pani doktor ale chciałam też poznać
        opinie o innych dlatego napisałam to w nawiasie.
    • nieszczesliwa2 Re: ja i moja historia. 23.07.06, 19:12
      najgorsze jest to ze jesteśmy traktowani inaczej , nie umiem nawet rozmawiać o
      tym bo mi sie łzy same cisną, ale to nie nasza wina, tacy już jesteśmy, np. ja
      już sie talka urodziłam i jaki mam wybór?? a nic sie juz nie da zrobic u mnie
      niestetyt:((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka