Dodaj do ulubionych

NARESZCIE!!!

03.08.05, 13:40
Od wielu cykli NIC. Pragnienie dziecka zaczęło stawać się
w pewnym momencie obsesją, a kiedy kazdy kolejny test
był negatywny, coraz częściej towarzyszyła mi rozpacz i strach.
Któryś raz czytając o objawach ciążowych, cały monitorowałam
swoją temp. I też NIC. Az do dzisiaj!!!

Test wykonany dzisiaj rano: POZYTYWNY - 2 cudowne kreseczki!!!!

Mam PCOs, wiekszość jej objawów, szykowałam się już na szpital, mam
dużą otyłość - ważę 88kg. przy wzroście 163cm... itp.

Patrzyłam na te 2 kreseczki, popłakałam się, 2 dni wcześniej robiłam
test od Ewy Analityk z allegro, potem Pre_test, a dzisiaj Quick Vue.
2 pierwsze: wydawało mi się, że widzę tam cień drugiej kreski, mąż
raczej zaśmiewał się, że cokolwiek tam dojrzałam. Ale miałam przeczucie.
Dzisiaj rózowa kreska na teście pojawiła się na tyle wyrażnie, że nie sposób nazwać jej cieniem, ani przeoczyć :-)

A jaka reakcja męża. O wątpliwościach wzlotach i upadkach nastroju
pisałam w poście "Bunt męża". Jak jest teraz: myslałam, że będzie
romantycznie - ale nie wytrzymałam, i jak tylko zobaczyłam wynik pobiegłam do sypialni, podałam test i popłakałam się, nawet nie wiem czy z radości,
ulgi czy niedowierzania że wreszcie się udało (staraliśmy się już 2 lata).
A mój mąż stwierdził, ze widzi 2 kreseczkę. Właściwie zero reakcji - a raczej
brak reakcji. Potem że ma dziś stresujacy dzień w pracy, wstał i poszedł wziąść prysznic. Naprawdę było mi przykro, nawet mnie nie przystulił. Tłumacze to
sobie, że był równie zaskoczony jak ja... Stąd to zachowanie...

Jutro idę do mojej ginekolog. Zobaczymy co powie. Ja przed oczami mam
same złe rzeczy, boję się, ze coś sie stanie, albo ze to ciąża pozamaciczna...
Z drugiej strony czuje podekscytowanie... Smutno mi tylko, że czuję się
zostawiona sama sobie. Może mąż zmieni później nastawienie...

Wybaczcie, że tak rozpisałam się. Podsumowując - dziewczyny, można
zajsć w ciążę przy PCOs - jestem tego przykładem, wierzcie, że tak się kiedyś stanie, w wiekszości będziecie zaskoczone tak jak ja - ale przyznacie, że to
naprawdę cudowne zaskoczenie. Życzę Wam z całego serca 2 kreseczek!!!
Obserwuj wątek
    • beettinna Re: NARESZCIE!!! 03.08.05, 14:36
      Gratuleje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      i trzymam kciuki!

      Napisz proszę czy brałaś jakieś leki? i zaraz p owizycie też napisz czy przez
      pco będziesz musiała coś brać?

      pozdrawiam i czekam na wieści-tylko i wyłącznie te dobre!!!!!!
      • aynne Re: NARESZCIE!!! 03.08.05, 14:41
        Od 2dc brałam przez 5 dni clostybegyt po 1 tabletce dziennie. od 16dc luteine dopochwowo ( 2x2tabletki dziennie) przez 10 dni. Luteinę brałam na własne życzenie, bo wcześniej zażywałam duphaston po którym fatalnie się czułam. Luteinę znoszę o wiele lepiej. prawie od samego początku pobolewał mnie brzuch i piersi, objawy jak na @.
        • iwtryf Re: NARESZCIE!!! 03.08.05, 15:19
          no tak z tym mezem.... rzeczywiscie pamietam, jak wsyztskie go tlumaczylysmy i
          oskarzalysmy jednoczesnie.... moze sie boi? moze wie, ze jescze wiele przed
          wami?

          a moze jest po prostu dzikusem? i albo go zmienisz, albo sie przyzwyczaisz albo
          wymienisz ;>

          no i GRATULACJE!!!! uwazaj na siebie!!!!! (musisz miec duzo progesteronu - to
          ponoc jest praktyka podtrzymywania ciazy)
    • myszewa Re: NARESZCIE!!! 03.08.05, 17:32
      Serdeczne gratulacje! Dbaj o siebie i maleństwo, a mężczyźni reagują bardzo
      często inaczej niż kobiety, trzymaj się:)
    • aynne Re: NARESZCIE!!! 03.08.05, 20:02
      Dziękuję serdecznie za słowa otuchy i dobre słowa!!!
      Jutro wizyta u mojej gin. Dam Wam znać co zaleciła,
      zwłaszcza przy PCOs i zwiekszonym ryzyku.
      • katrem Re: NARESZCIE!!! 04.08.05, 12:47
        Gratulacje !!!
        To miłe, że jest nas coraz więcej!
    • aynne Re: NARESZCIE!!! 05.08.05, 16:23
      Jestem podłamana...
      Przypominam, iż 7 lipca miałam @, 3 sierpnia 2005 zrobiłam teścik - 2 kreseczki! i wielka radośc! Chciałam jak najszybciej dowiedzieć się, co mam brać, czy np. luteinę na podtrzymanie ciąży itp. Jak na złość okazało się, że moja pani gin. wyjechała na wakacje i do 15 sierpnia jej nie będzie, więc pojechałam do innego ginekologa.
      Na usg wyszło, że w zatoce douglasa istnnieje niewielka ilośc wolnego płynu, pecherzyka ciążowego nie widać (do @ mineło 4 tyg. - czy to prawidłowe???), endometrium 15mm, Trzon macicy AP 40 - co to znaczy?, prawy jajnik torbiel 22mm (ciałko żółte) - tak było napisane w nawiasie. Nie wiem co o tym sądzić, bardzo się martwię, czy to nie ciąża pozamaciczna itp.
      Pomóżcie - nie wiem co o tym mysleć...
      • martyna19778 Re: NARESZCIE!!! 07.08.05, 21:34
        Ayenne, pęcherzyk powinien byc widoczny od 5 tyg. od daty ostatniej miesiączki,
        a przy długich cyklach może nawet troszkę później. Ja bym radziła Ci zrobić
        beta hcg, a po 3 dniach ponownie. Jeśli wyniki będą odpowiednio rosły wg norm
        tzn, że wszystko ok. Tak kazał miz zrobić mój lekarz kiedy w 5 tygodniu nic nie
        było widać na USG, jak byłam w 4 tygodniu to od razu mi powiedziano, że na 99 %
        nic jeszcze nie będzie widoczne, a pobiegłam zrobić USG 30 dniu cyklu jak tylko
        test wyszedł pozytywnie
        A przede wszystkim na razie się nie denerwuj, bo możesz sobie tylko zaszkodzić
        Trzymaj sie
        • aynne Re: NARESZCIE!!! 08.08.05, 18:31
          Dziekuję...
          Naprawdę mnie pocieszyłaś Martyna 19778.
          Ja idę na wizytę w najblizszy czwartek. Na razie do ginekologa "zastępczego" do czasu, aż moja pani doktor nie przyjedzie z wakacji. W czwartek to bedzie 1 dzień 6 tygodnia licząc od daty ostatniej @.

          Dlaczego tak się przejmuję - bo ten lekarz naopowiadał mi, żebym się nie nastawiała itp... A przecież tak dlugo na to czekałam - jak mam się nie nastawiać?!

          Mam nadzieję, żeza jakiś czas inne z Was dołączą do grona "zafasolkowanych"!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka