23.02.04, 20:23
Są charakterystyczne dla przerażonych życiem nastolatków.

Czy w wieku 40+ mogą występować i dlaczego/na jakim tle?


B.
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: kompleksy 23.02.04, 20:27
      Sądzę, że powstają jako efekt rozwiniętych kompleksów nastolatków. Z drugiej
      strony ciemne, albo po prostu prawdziwe, strony życia tłumią i tłamszą
      psychicznie jednostki, którym wszystko mogło do pewnego momentu przychodzić
      zbyt łatwosad
      Kompleksy chyba ma każdy, na różnym tle, z różnych powodów. Ukrywamy je,
      maskujemy, bagatelizujemy przed obcymi. Piszemy na Forum...
      • bepeef Re: kompleksy 23.02.04, 21:30
        wedrowiec2 napisała:

        > Kompleksy chyba ma każdy, na różnym tle, z różnych powodów. Ukrywamy je,
        > maskujemy, bagatelizujemy przed obcymi. Piszemy na Forum...

        No - ale kompleksy powstają na skutek porównywania się z innymi
        i przekonania, że to porównanie wychodzi na niekorzyść.
        Oczywiście - człek zakompleksiony jest przekonany, że to inni właśnie widzą go
        jako gorszego pod tym czy innym względem. Zanim ktoś powie słowo - on
        stara się przekonać tego kogoś, że wcale nie jest gorszy. Na różne sposoby
        się stara.

        Ale dlaczego dotyczy to również 40+...
        Teoretycznie powinniśmy pomagać dzieciom/wnukom pozbywać się kompleksów,
        a nie borykać się ze swoimi wink

        B.


        • marialudwika Re: kompleksy 23.02.04, 21:39
          Moja wnunia ma kompleks "grubosci" a wcale nie jest gruba.Pojecia nie mam,jak
          ja z tego "uleczyc".Mowienie,ze nie jest, odnosi przeciwny efekt do
          zamierzonego.
          Mloda osobka "obciaza sobie glowe" roznymi dietami,stosuje je by nastepnie
          zjesc cala zawartosc lodowki....pozdro
          ml
      • wedrowiec2 Re: kompleksy 23.02.04, 21:45
        Mało kto ma to szczęście, że wyrasta z kompleksów. Nawet głęboko zakamuflowane
        tkwią w ciemnych zakamarkach duszy, by ujawnić się w najmniej spodziewnym
        momenciesad Nie jestem defetystką, ale praktykiem. Dorośli ludzie powinni mieć,
        w przeciwieństwie do nastolatków, wypracowane metody współżycia z kompleksmi.
        Mozna je zaakceptować, można wyprzeć, można ignorować (np. prowadząc publiczne
        wykłady i jąkając się przy tym). Rózne metody pokonania ich są dobre, ale nie
        mozna generalizować, to co dla jednych jest dobre, dla innych moze byc zgubą.
        Jedno jest pewne - nie można swoimi kompleksami obarczać otoczenia, nie można
        nimi epatować innych ludzi, nie mozna chwalic się nimi mówiąc: "ja mam na
        jakimś tam tle kompleksy, ale nie przejmuje się tym i dlatego informuje o tym
        cały świat".
    • bodzio49 Re: kompleksy 23.02.04, 20:29
      Pewnie, że występują. Chyba nietrudno zauważyć. Myślę, że to nie zależy od
      wieku.
      • glodn-y Re: kompleksy 23.02.04, 20:39
        Nie problem w kompleksach,każdy je ma,
        jeden w temacie wyglądu,
        drugi w temacie wykształcenia,
        trzeci w temacie np. ortografi,
        czwarty w temacie centymetrów tu i gdzies,
        i.t.d.
        Problem w tym ,żeby swych kompleksów nie odreagowywać na forum(inkognito)
        i nie nadrabiać zwykłym chamstwem.
        A były na tym forum tego przykłady.
        pozdrówko
        ZAKOMPLEKSIONY CAŁKOWICIE
    • monia.i Re: kompleksy 23.02.04, 20:57
      Jako osoba 35+ muszę wyznać, że jestem zaopatrzona w kilka kompleksów. Staram
      się o nich nie myśleć i nie mówić zbyt często, bo to do niczego dobrego nie
      prowadzi. No ale do tej pory miałam nadzieję, że po przekroczeniu 40 część z
      nich gdzieś tam sobie zginie - a a wy mi tę nadzieje odebraliście...sad
      A tak bardziej serio - nie wiem, czy można to nazwać kompleksem - może raczej
      jest to taki widoczny efekt posiadania kompleksów - ale zawsze byłam osobą
      bardzo nieśmiałą. W towarzystwie "świeżo" poznanych ludzi albo milkłam, albo
      dostawałam nerwowego słowotoku. Z wiekiem nauczyłam sie jakoś kontrolować ów
      stres - tak, aby swoim zachowaniem sama sobie wstydu nie przynosić...smile ale
      nieśmiałość pozostała, niestety - chociaż miałam nadzieję, że jest to raczej
      cecha charakterystyczna dla okresu dojrzewania. Być może po prostu jeszcze nie
      dojrzałam.smile
      • marialudwika Re: kompleksy 23.02.04, 21:20
        Kazdy ma kompleksy,tak mysle,ale nie kazdy sie do nich przyznaje.To chyba rzecz
        ludzka/posiadac je/ bo nikt nie jest idealem i nigdy nie bedzie...Gorzej jesli
        kompleksy sa ukrywane pod chamstwem i agresja,tak jak napisal nasz przedmowca
        Glodny.Wtedy te czyjes ukryte komleksy zatuwaja atmosfere a nawet sa powodem
        nabywania ich przez osoby zaatakowane.Pozdro
        ml
        P.S.Moim jest wrodzona niesmialosc..m.in.sad(((
        • wywrot53 Re: kompleksy 23.02.04, 21:48
          Do dzisiaj ich nie miałam smile))Lubiłam siebie taką jaką jestemsmile)) Nieważne, że
          zez, nieważne sadełko, kiedy jest mi z tym dobrze smile) ale dzisiaj przy
          pokonywaniu MSN i całkowitej nieznajomości języka wpadłam w kompleks smile)) Nie
          sądziłam, że ze mnie taki tuman wink))
          Piotrze, dziękuję za pomoc w pokonywaniu moich kompleksów smile)
          • wedrowiec2 Re: kompleksy 23.02.04, 21:52
            MSN zrobił z nas grupę nie 40+, a TUMAN++. Wszystkichsad
            • em_em Re: kompleksy 23.02.04, 22:07
              wedrowiec2 napisała:

              > MSN zrobił z nas grupę nie 40+, a TUMAN++.

              wyjęłyście mi to z ust wink))
              dlatego nie zabierałam głosu "w temacie" - chyba powinnam zagrać w totka wink
        • verbena1 Re: kompleksy 23.02.04, 21:55
          Nerwowo sie jakos zrobilo,poogladalam wiec ostatnie wesole linki i troche
          pospiewalam do zalaczonoego tekstu. Powkladalam do komputera troche zdjec, ale
          poczekam grzecznie z nimi az wszyscy beda w albumie, zeby sie nie narazic.
          Optymistycznie nastawiona.....
          • mammaja Re: kompleksy 23.02.04, 22:11
            Nie wiem czy wszyscy beda w albumie....Moze niektorzy maja kompleksy? Boja sie
            pokazywac publicznie?
            • rudakitka1 Re: kompleksy 23.02.04, 22:15
              mammaja napisała:

              > Nie wiem czy wszyscy beda w albumie....Moze niektorzy maja kompleksy? Boja sie
              >
              > pokazywac publicznie?


              Byłam w albumie przez chwile i nie ma mnie tam już i wcale nie z powodu kompleksów.Mam ,związane z brakiem wykształcenia,ale nie z wyglademwink na powyższy nie narzekam.
            • wedrowiec2 Re: kompleksy 23.02.04, 22:16
              Tez myślałam o tym. W tej chwili nie ma zdjęć 1/3 zameldowanych osób. Niektóre
              osoby wkleiły swoje zdjęcia, a następnie usunęły je. Może kompleksysad Mam
              nadzieję, że jednak wszyscy zalogowali się po to, by ukazać swoje oblicza.
              Czekajmy. To dopiero początki.
              • bepeef Re: kompleksy 23.02.04, 22:44
                wedrowiec2 napisała:
                > Niektóre
                > osoby wkleiły swoje zdjęcia, a następnie usunęły je. Może kompleksysad

                Ja, jako "niektóra osoba" śpieszę donieść, że wklejanie zdjęć w albumie Feline
                potraktowałam jako nowe doświadczenie (na równi z usuwaniem wink.
                Zawsze zdjęciami wymieniałam się z konkretną osobą, listownie,
                nigdy nie "publikowałam" - więc muszę nieco przywyknąć do nowej sytuacji smile.

                Skanera nie posiadam - więc żadnych "naprzestrzenioletnich" nie mogę zeskanować.

                No i...na razie tyle wink

                B.



                • wedrowiec2 Re: kompleksy 23.02.04, 22:50
                  Wklej tamte -były bardzo ładnesmile I sa juz obdarzone komentarzem na forumsmile
          • verbena1 Re: kompleksy 23.02.04, 22:19
            Powracajac jeszcze raz do kompleksow- ciekawa jestem czy operacje kosmetycze,
            tak modne teraz pomagaja ludziom wyzbyc sie ich? Kto z Was chcialby sobie cos
            poprawic, zwiekszyc , zmniejszyc lub upodobnic do wymarzonego idealu piekna?
            • bepeef Re: kompleksy 23.02.04, 22:36
              verbena1 napisała:

              > Powracajac jeszcze raz do kompleksow- ciekawa jestem czy operacje kosmetycze,
              > tak modne teraz pomagaja ludziom wyzbyc sie ich? Kto z Was chcialby sobie cos
              > poprawic, zwiekszyc , zmniejszyc lub upodobnic do wymarzonego idealu piekna?

              Przypomniałaś mi coś wink
              Czytałam kiedyś opowieść młodej kobiety. Od podstawówki miała kompleksy na
              tle zbyt małego biustu. Cały czas marzyła o operacji plastycznej.
              Tak się jednak zdarzyło, że się zakochała z wzajemnością i za mąż wyszła.
              Mąż mówił, że podoba mu się jej biust, ale ona i tak "wiedziała swoje".
              Cały czas odkładała na operację. Wreszcie nadszedł ten wielki dzień. Akurat
              mąż wyjechał służbowo za granicę na 3 miesiące. Gdy wrócił - zaprezentowała mu
              się dumnie. I...on się wściekł! Wykrzyczał, że nie znosi "bab z takimi cycami",
              że będzie się wstydził z nią wyjść do miasta. I się wyprowadził z domu.
              Wcale nie do innej - sam mieszkał.
              A ona , biedaczka, pisała do tej gazety: co ma robić?...

              B.

              • ada296 Re: kompleksy 23.02.04, 22:42
                czytałam gdzieś podobną historię

                mam swoje kompleksy
                generalnie związane z zewnętrznym wyglądem
                ale staram się je polubić

                operacji wszelakich się boję

                więc zostanę sobie taka jaka jestem smile

                pozdrawiam

                Ada
              • lablafox Re: kompleksy 23.02.04, 23:40
                bepeef napisała:

                > verbena1 napisała:
                >
                > > Powracajac jeszcze raz do kompleksow- ciekawa jestem czy operacje kosmetyc
                > ze,
                > > tak modne teraz pomagaja ludziom wyzbyc sie ich? Kto z Was chcialby sobie
                > cos
                > > poprawic, zwiekszyc , zmniejszyc lub upodobnic do wymarzonego idealu piekn
                > a?
                >
                > Przypomniałaś mi coś wink
                > Czytałam kiedyś opowieść młodej kobiety. Od podstawówki miała kompleksy na
                > tle zbyt małego biustu. Cały czas marzyła o operacji plastycznej.
                > Tak się jednak zdarzyło, że się zakochała z wzajemnością i za mąż wyszła.
                > Mąż mówił, że podoba mu się jej biust, ale ona i tak "wiedziała swoje".
                > Cały czas odkładała na operację. Wreszcie nadszedł ten wielki dzień. Akurat
                > mąż wyjechał służbowo za granicę na 3 miesiące. Gdy wrócił - zaprezentowała mu
                > się dumnie. I...on się wściekł! Wykrzyczał, że nie znosi "bab z takimi
                cycami",
                > że będzie się wstydził z nią wyjść do miasta. I się wyprowadził z domu.
                > Wcale nie do innej - sam mieszkał.
                > A ona , biedaczka, pisała do tej gazety: co ma robić?...
                >
                > B.
                >
                Wypuścić powietrze z tych "cyców".
                lx
            • marialudwika Re: kompleksy 23.02.04, 22:40
              Zaczynam nabierac dodatkowych kompleksow,ze udalalo mi sie pokonac MSN,ale pare
              m-cy temu tez sie nagimnastykowalam,wchodzac na Zapiecek..I teraz musialam cos
              tam pokonac,ale juz okrzeplam widac w boju...Chwilowo zdjec nie wycofam,bez
              wzgledu na wyglad,nic to..A co do operacji plastycznych watpie,czy bym sie
              chciala poprawiac,boje sie noza jak ognia i nie chce miec takiej
              nieruchomej "maski".Wole swoje zmarszczki.Pozdro
              ml
              • lablafox Re: kompleksy 23.02.04, 23:55
                Z życia wzięte . Znajoma miała kompleks nosa , zrobiła sobie operację
                plastyczną,"żeby dziecko nie miało takiego nosa jak ona". Zafundowała sobie
                śliczny nosek. Po latach urodziła córeczkę z rodzinnym nochalem i rozszczepem
                podniebienia.
                Ja miałam kompleksy w okresie licealnym , dotyczyły mojej urody.
                Kiedyś zdarzyło się tak ,że pod szkołą stawał chłopak , który szedł za nami
                ( moją przyjaciółką , koleżanką i mną)aż do tramwaju , potem jechał z nami i
                ciągle patrzył na nas. Sądziłam ,że chodzi mu o moją przyjaciółkę , bo
                ładniejsza,że jeździ ze mna do końca , bo wysiadałam prawie przy pętli jako
                ostatnia. Potem mnie odprowadzał . Ja nadal myślałm ,że z grzeczności. Potem
                przyniósł mi pierścionek i powiedział,że chciałby bardzo ,żebym była jego
                dziewczyną , bo bardzo mu się podobam . Na to ja w zdumieniu "a co sie tobie we
                mnie podoba przecież.... i tu wymieniłam wszystkie moje cechy oczywiście w moim
                świetle . Chłpoak mi się przyjrzał i chyba ujrzał tę ,o której mu opowiadałam .
                Więcej nie przyszedł.
                Od tamtego czasu gdy ktokolwiek mówił ,że jestem śliczna odpowiadałam ze
                śmiechem ,że wiem. I wyleczyłam się z kompleksów dot, urody.
                Lx

                lx
                • ada296 Lx 24.02.04, 00:06
                  bo największą głupotą jest pokazać facetowi to czego nie widzi i widzieć nie
                  powinien
                  czytałam kiedyś artykuł o tym co faceta zniechęca
                  pomijam plaster gdzieś tam przyklejony
                  ale nigdy nie mówię, że mam kilogramów ileś za dużo
                  jeśli jest zaświergolony albo nie zauważy albo pomysli, że tak ma być
                  ale kiedyś tam - młodzieżą będąc - też ułatwiałam - podobnie jak Ty
                  a oni - ci potencjalni wielbiciele brali to na serio i sobie szli gdzieś tam
                  a kompleksów miałam wiele
                  najpierw byłam za wysoka
                  potem nagle za niska
                  itd
                  itp
                  • wywrot53 Re: Lx 24.02.04, 00:58
                    Jakbym się rozwiodła, to bym odessała tłuszczyk smile))
                    A że na to się nie zanosi, to i tłuszczyk zostanie ze mną wink))
                    • ewelina10 Re: Lx 24.02.04, 07:28
                      Kompleksy są wybawieniem dla naszej miłości własnej,
                      zaś nadmiernie rozbudowana wyobraźnia o nich,
                      może się okazać dla niej zgubą wink))))
                      • bepeef Re: Lx 24.02.04, 07:48
                        ewelina10 napisała:

                        > Kompleksy są wybawieniem dla naszej miłości własnej,

                        Jednym słowem, uważasz, że przyczyną kompleksów jest po prostu
                        próżność? To by tłumaczyło obecność ich w każdym wieku wink


                        B.
    • ewelina10 Re: kompleksy 24.02.04, 07:32
      "Sztuką" jest umiejętność ich dawkowania
      Rzadko komu to się udaje wink))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka