Dodaj do ulubionych

Zwiazki partnerskie

06.12.04, 16:16
W GW jest wywiad z pp. Kutzem i Religa na temat dlaczego glosowali za i
przeciw zwiazkom partnerskim homoseseksualistow. Jakie jest Wasze zdanie w
tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • jowoj Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 16:20
      Jestem za. Nie popieram jedynie odopcji.
      • instant Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 17:04
        Podobnie, jak przedmowca. Niech nawet beda w jakis sposob sformalizowane, moze
        niekoniecznie poprzez slub, lecz umowe notarialna. Uwazam jednak, ze posiadanie
        dwoch tatusiow, czy dwoch mamus w rodzinnym domu jest dla kazdego dziecka
        trauma, pozostawiajaca w psychice nieodwracalne slady. Tak wiec zdecydowane NIE
        dla adopcji i wychowywaniu nawet "gotowych" juz dzieci w jednoplciowych
        zwiazkach partnerskich.
        • jowoj Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 17:07
          Sprecyzowałaś to, co miałem na myśli: Umowa notarialna, a nie igrzyska w USC
          • marialudwika Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 17:23
            Oryginalna byc nie moge poniewaz popieram sluszna opinie moich przedmowcow.
            Absolutnie jestem przeciwna adopcji dzieci przez pary homoseksualne.
            ml
        • nokata Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 17:30
          A ja popieram Kuca i Relige: i se pojde dalej. Oznaczyc calom Lambde zrzeszona i niezrzeszona rozowymi trojkacikami. I niech sie te odmience wyrozniajom w tlumie, niech prawdziwe ludzie wiom, ze one som inne niz my.
          Tyle ze o ile w przypadku kalmukow stepowych i Rydzyjkowcow mozna wyjasnic dlaczemu sa tacy debilni, to w przypadku luminarzy kultury i nauki to raczej taryfy ulgowej nie widze. A moze to wlasnie ich, stojacych na swieczniku, naznaczyc i pokazywac w klatkach na jarmarkach jako przyklad zawoalowanej socjopatii??
          Mysle, Maryna, ze pytanie powinno byc dokladniej zadane: nie "jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie" a "Co sadzicie o pogladach wyzej wymienionych"
          Uwazam, ze tylko w jednym Instant ma racje: adopcja i wychowywanie dzieci.
          Jezeli homoseksualisci maja byc traktowani jak cala reszta, to i musza miec pelna zdolnosc prawna, a wiec i mozliwosc zawierania zwiazkow malzenskich wobec przedstawiciela wladzy administracyjnej z okreslonymi skutkami prawnymi.
          A dlaczego nie zezwolic na adopcje?
          Ano dlatego ze to przestaje byc sprawa pomiedzy dwojgiem ludzi, a wchodzi do tego trzeci czlowiek, ktory wcale nie musi miec takich samych orientacji jak malzenstwo jednorodne. Jezeli dopuscilibysmy dla nich i adopcje, to wowczas wymusilibysmy wychowanie dziecka (Czesto - a w przypadku meskich zwiazkow szczegolnie) zgodnie z normami i orientacjami mniejszosci seksualnych.
          No zaraz, nie oburzajcie sie... Nie godzimy sie, na to, aby nam ktos na sile narzucal jezyk ktorym mowimy. Walczymy (pozdrowienia dla Polonii) o to by utrzymac narodowosc (ale nie nacjonalizm). A co moze zrobic 6-12 letnie dziecko? Czy i jakie mialoby prawo decydowania i walczenia o swoje, o cos, czego jeszcze ze wzgledu na poziom rozwolju emocjonalnego nie jest w stanie okreslic???
          OK, mozna by powiedziec: "to do 12 roku zycia moze w rodzinie homo seksualnej, a pozniej juz nie".
          Konia z rzedem temu, kto w takiej sytuacji znajdzie racjonalnie uzasadniona, logiczna i dajaca pewnosc prawidlowego dalszego rozwoju dziecka odpowiedz na wynikajace stad pytanie "wlasnie, a co po tym <pozniej>".
          Jezeli okaze sie, w rodzinie poliseksualnej, ze mlodzian/ka ma sklonnosci homoseksualne, to i tak znajdzie ono/ona droge do "swoich". Ale jest to "jednokierunkowa funkcja skrotu": dziala w jedna strone. Jak uczy doswiadczenie z powrotem baaaaaardzo rzadko.
          • nokata Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 17:36
            Oj, oczywiscie wszystko zamieszalo mi sie...
            oczywiscie, w klatce mial byc pokazywaniy przeciwnik zwiazkow malzenskich dla par homoseksualnych, a nie wraz ze zwolennikiem.
            Prepraszam zainteresowanego i was za gapiostwo
            ale to, ze dotyczy to przeciwnika, wynika z dalszej czesci mojej wypowiedzi
            • bodzio49 Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 18:57
              Wyjątkowa jednomyślność jak widzę w temacie. I ja się przyłączam. Związki - ich
              sprawy, adopcja z zasady nie. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to
              prosty temat i znalazło by się kilka poważnych argumentów za - w niektórych
              przypadkach. Cóż, pewnie z czasem poglądy na te sprawy zmienią się.
              • lablafox Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 19:00
                Ja jak wyżej , związki tak - wolny wybór , adopcja nie, powody , jak wyzej.Nie
                bedę powtarzać.
    • marialudwika Re: Zwiazki partnerskie do Maryny 06.12.04, 19:03
      maryna04 napisała:

      > W GW jest wywiad z pp. Kutzem i Religa na temat dlaczego glosowali za i
      > przeciw zwiazkom partnerskim homoseseksualistow. Jakie jest Wasze zdanie w
      > tej sprawie?
      Czy moglabys podac mi link do tego wywiadu? Nie moge znalezc go.Dziekuje.
      ml
    • ertes adopcja 06.12.04, 19:17
      Dlaczego nie popieracie adopcji?

      I jesli nie popieracie adopcji to co zrobic z dziecmi rodzin alkoholikow,
      narkomanow, palaczy itp?
      Zabierac?
      • lablafox Re: adopcja 06.12.04, 19:29
        Odpowiem prowokująco - te dzieci w tych rodzinach się urodziły.
        Jeśli w związku partnerskim urodzi się dziecko , ok.
        Proszę mnie nie gromić za to ,że nie piszę o ich ciężkim losie, konieczności
        pomocy itp.itd.
        To inna strona dyskusji.
        • ertes Re: adopcja 06.12.04, 19:59
          A co zrobisz gdy rodzina zaadoptuje dziecko a po na przyklad 5 latach zostana
          narkomanami?
          • nokata Re: adopcja 06.12.04, 20:54
            Moze znowu, jesli macie cierpliwosc, zasmiece Wasze ekrany...
            Jest pewna roznica pomiedzy paleniem, a narkotykami (w rozumieniu ustawy)
            podobnie z innymi uzaleznieniami. Niedawno matka z trojka dzieci przymusowo zostala skierowana na leczenie uzaleznienia od interneru.
            Dzieci z patologicznych rodzin alkoholikow sa (a czesciej, zgodnie z prawem, powinne byc) odseparowane. Nawet jezeli tam urodzily sie. Tyle, ze rodzinom alkoholikow nie umozliwia sie adopcji.
            Narkomanom rowniez odbiera sie dzieci.
            Oczywiscie, zrozumcie mnie dobrze, nie porownuje tu rodzin patologicznych, ktorym odmawia sie adopcji czy odbiera dzieci, i rodzin homoseksualnych. Niestety, czesto w publikacjach, wywiadach i zwyklych szmirach dziennikarskich pomija sie wlasnie przyczyne odmawiania prawa a skupa sie tylko na samym odmowieniu. Tym samym wsadza sie narkomanow, alkoholikow, sadystow i wlasnie homoseksualistow do worka z napisem "rodziny patologiczne". Mam duzo sympatii do nich (a i przyjaciol obu plci w srodowisku gejow i lesbijek kilku - generalnie wole ich niz tzw "normalnych ludzi") i szacunku do stalosci i sily ich uczuc. W Najjasniejszej Pomrocznej deklarowac ze jest sie homoseksualnym i dzialac w spoleczenstwie, to jednak spora odwaga.
            Coraz czesciej zaczyna sie nam zagladac pod koldre i w majtki...
            Zamiast skupic sie na istotniejszych sprawach. Ale takich (p)oslow wybralismy.
            No dobra, bede grzeczna dzidzia i ne bede wiecej pisac smile (chwilowo).
          • lablafox Re: adopcja 06.12.04, 22:53
            ertes napisał:

            > A co zrobisz gdy rodzina zaadoptuje dziecko a po na przyklad 5 latach zostana
            > narkomanami?
            Ja ? Nic. Ja już jestem na emeryturze.
            Od tego są inni, jeśli sąd stwierdzi ,że dziecku dzieje się krzywda , odbiera ,
            tak jak rodzicom naturalnym , władzę rodzicielską i dziecko wraca do placówki.
            Takie są realia.
    • tom_tam Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 20:42
      Homoseksualizm i zwiazki partnerow o tej orientacji - moim skromnym zdaniem -
      absolutnie prywatna sprawa ich uczestnikow.
      Jako platnicy podatkow i obywatele powinni miec rowniez gwarancje prawne
      przynalezne parom "Hetero": wspolnota majatkowa, prawo do dziedziczenia,
      podatkowe przywileje (spliting, inwestycyjne ulgi podatkowe itp).

      Adopcja: mam watpliwosci czy para "lesbo" np: pedagog i lekarka beda "gorszym"
      srodowiskiem rodzinnym dla dziecka niz "zdrowi moralnie" Homo: alkoholik
      i prostytutka.
      W zwiazku HOMO kobiet i tak "spoleczenstwo" nie ma wiele do powiedzania bo
      kazda z Nich moze urodzic dziecko i je wychowywac na zasadzie: "pocalujta w...
      (czolo!) - wojta" smile)

      W zwiazkach mezczyzn hmm... nie widze specjalnego "pedu" do posiadania
      i wychowywania malych dzieci wiec problem jest "marginalny".

      tom
      (i jego subiektywny poglad na sprawe).

      ps. ogolnie wydaje mnie sie iz HOMO to jest wiecej PROBLEM dla Hetero niz dla
      nich samych smile)
      • ewelina10 Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 20:55
        tom_tam napisał:

        Nie ma nic więcej do dodania do tej wypowiedzi.

        TTomie z ostatniego Twojego zdania pozwoliłam sobie zrobić puentę.
        > ps. ogolnie wydaje mnie sie iz HOMO to jest wiecej PROBLEM dla Hetero niz dla
        > nich samych smile)
        • mammaja Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 21:26
          He,he! Sama jestem homoseksualistka! Zawsze wolalam chlopakow, chociaz
          przyznam,ze pare dziweczyn podobalo mi sie, a w jednej nauczycielce to sie
          kochalam przez chyba dwa lata. Ale naszczescie nie wiedzialam,ze moglybysmy
          stworzyc rodzine - no i mam co mam. I niech tak zostanie. A jezeli taka wola,
          to powinni moc sie zarejestrowac i dziedziczyc - jezeli dochowuja sobie
          wiernosci i sa ze soba na dobre i na zle. Na inne rozwiazania juz jestem za
          stara, zeby je przyswoic. A adopcje dzieci - jakos ten kraj napewno nie dojrzal
          do takich rozwiazan.Juz widze lata szkolne tego malucha! Zgroza!
          • maryna04 Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 22:07
            Nie mam pewnosci co z adopcja. Z racji obowiazkow babki biore udzial w
            spedach dzieci z opiekunami. Jesli z dziecmi jest para jednakowej plci to omal
            w 100% mozna powiedziec kiedy jest to mamusia z kolezanka lub ciocia, a kiedy
            dwie mamusie lub dwoch tatusiow (w USA sporo par meskich adoptuje dzieci).
            Dlaczego? Te pary lepiej sie zajmuja dziecmi, nie podnosza glosu, nie opedzaja
            sie od ich naprzykrzania, odpowiadaja, tlumacza, bawia sie, tak jest w kolejece
            na wystawe, na placu zabaw, czy na plazy. Obserwuje z daleka pare panow, 30+ i
            40+ z malym chlopczykiem i dziewczynka. Chyba ten 30+ "przynosi chleb do domu",
            bo glownie widze tego starszego z dziecmi. Jaka on ma wprawe, pieluchy tylko
            fruwaja przy przewijaniu, a w torbie podrecznej jest zawsze wszystko, co
            potrzeba. Ale oprocz podziwu mysle sobie, czy te dzieci nie beda mialy
            wypaczonej psychiki - z wielu wzgledow, wlasnie traktowanie ich w szkole i nie
            tylko...., czy taka rodzina nie wzbudzi w nich uprzedzen do innych, najmniej
            mysle, ze stana sie homoseksualistami z przykladu. To nie wiezienie, gdzie
            jest tylko jedna plec. Jako ciekawostke dodam, ze coraz wiecej kobiet laczy sie
            w zwiazki homoseksualne po odchowaniu dzieci ( kto od kogo odszedl w
            malzenstwie, nie wiem?), Kiedy bylam na slynnym przyladku Cape Cod to 80%
            wypoczywajacych to byly pary kobiece, z tego wiekszosc byly to panie ok. 40,
            jak sie mowi w Ameryce profesional - eleganckie, zadbane, urodziwe. Tam tez
            widzialam dwoch bialych tatusiow, ktorzy pluskali sie w morzu z trojka czarnych
            adoptowanych chlopcow. Jaka inna lepsza przyszlosc czekalaby tych chlopcow
            gdyby nie ta adopcja. Kiedys byl w niedzielnym magazynie NYtimesa dlugasny
            artykul o nastolatkach chowanych w takich rodzinach, nic z niego nie wynikalo.
            W kazdym razie w szkole zle nie mialy, ale jak by bylo nie w wielkim miescie?
            To takie moje ciekawostki, to co napisalam.
            • warum Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 22:21
              Na forum 40+ byla juz podobna dyskusja wczesniej. Wyzailam wtedy poglad,ze pary
              homo- powinny miec rowne przywileje jak malzenstwa/ o ile chca/ ale co do
              adopcji to mialam zastrzezenia- jak czuloby sie dziecko w przedszkolu - np. w
              dniu matki? Komu mialoby dac laurke? Moze na zamiany - w sensie tolerancji dla
              wszystkich / wiec i par homo/- wymagaja po prostu dluzszego czasu, a nie formy
              nakazowo-ustwowej. W Polsce dominuje katolicyzm i...naprawde trudno walaczyc
              argumentami typu, ze ktos zapewni lepsza opieke, wyzszy standard zycia dzieciom
              gdy ostracyzm - moze nie dotykac doroslych tzn. homo rodzicow/ opiekunow- a
              tego adoptowanego dziecka. To jest moim zadniem powazny argument za" nie". a
              drugi- to kwstia seksualnosci. Pewnego wzorca do nasladowania. Bo adoptowane
              dziecko wcale nie musi miec predyspozycji homo - a bedzie narazone na "ocene" i
              swego rodzaju dyskwalifikacje na wejsciu w dorosle zycie przez rowiesnikow. Na
              zmainay mentalnosci i TOLERANCJE dla innych niz my sami- naprawde trzeba wiele
              czasu i wiele argumentow.
              • ertes Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 22:27
                Pewnego wzorca do nasladowania. Bo adoptowane
                > dziecko wcale nie musi miec predyspozycji homo - a bedzie narazone na "ocene" i
                >
                > swego rodzaju dyskwalifikacje na wejsciu w dorosle zycie przez rowiesnikow.

                Narzuca sie wiec pytanie; jak to sie stalo ze dziecko xyz stalo sie
                homoseksualista skoro mialo "wzorzec" w postaci heteroseksualnych rodzicow?
                • warum Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 22:31
                  Nie rozwijam tego tematu - bo go nie znam. Z tego co mysle, wynika,ze nie ma
                  zadnego wplywu na to jakie ma preferencje. Ale "opinia" o preferencjach na
                  gruncie polskim - jest dyskwalifikacja, mimo pewnej odwaznej mody na
                  manifestowanie swych preferencji seksualnych. Dla mnie idealem byloby- niech
                  kazdy zyje jak woli, byleby nie zmuszal nikogo do swojej wersjismile
                  • warum Re: Zwiazki partnerskie PS 06.12.04, 22:36
                    Wlasciwie powinnam napisac "dyskwalifikacja", bo w pracowym srodowisku nie
                    daje sie odczuc roznicy, poza pewnym dystansem "za plecami" .Polska to nie
                    serial o Aly McBeal. przynajmniej nie u mnie na wschodziesmile
                    • ertes Re: Zwiazki partnerskie PS 06.12.04, 22:41
                      To znaczy chcesz zakazac tylko dlatego ze gdzies tam w jakis sposob ktos kiedys
                      moglby dyskwalifikowac dziecko wychowywane przez malzenstwo homoseksualne
                      rownoczesnie przyjmujac za norme dziecko wychowywane przez jak ktos napisal
                      alkoholika i prostytutke.
                      A moze wlasnie czas zeby ciemnawe spoleczenstwo czegos nauczyc?
                      • warum Re: Zwiazki partnerskie PS 06.12.04, 22:50
                        No coz... mam sprzeciwy / kurcze, to wolny kraj?/ ale nikomu niczego nie
                        zakazuje. Czy jest gdzies zagwarantowane,ze para homo- nie jest narazona na
                        nalogi? Wiec dlaczego insynuujesz mi wykluczanie jednych na korzysc drugich?
                        Jestem za daniem szansy na dobre dziecinstwo kazdemu dziecku , a wszelkie
                        skrajnosci i automatyzm prawny mnie przerazaja.
                • lablafox Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 23:04
                  Homo nie staje się poprzez obserwację wzorca.
                  Są to "zaburzenia" powstałe w życiu płodowym , na etapie hormonalnego
                  warunkowania płci.Stąd fizyczna dziewczynka hormonalnie i psychicznie chłopiec
                  i odwrotnie.
                  Panie lekarki lepiej to powinny wytłumaczyć niż ja .
                  • ertes Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 23:13
                    Wydaje mi sie ze swiat, przynajmniej ten rozwiniety, zaczyna odchodzic od
                    okreslenia homoseksualizmu jako zaburzenia jakiegokolwiek rodzaju.

                    natomiast bezpospornym jest ze wzorzec malzenstwa nie ma tu najmniejszego
                    znaczenia wiec uzywanie go jako argumentu nie ma najmniejszego sensu.
          • tom_tam Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 22:23
            Mammajko,-

            ten problem to jest naprawde naszym (hetero) psychicznym klopotem.
            Tak jak trudno wszystkim wyobrazic sobie "nieskonczonosc!" fizycznego Swiata
            i niewyobrazalnie wielka mnogosc systemow planetarnych tak mnie np: mimo
            sympatii dla inteligencji, erudycji i wiedzy niektorych mezczyzn
            jakokolwiek "bliskosc fizyczna" z nimi mniejsza niz na odleglosc
            pol-wyciagnietej reki do uscisku powitalno/pozegnalnego: napawa hmmm... bardzo
            daleko idaca "niechecia i fizycznymi oporami".
            Ale - jak dlugo to mnie osobiscie nie dotyczy: niech "inni" w tym homo robia to
            co Im mile i na co maja ochote.
            Co mnie do tego?

            Poza problemami obiektywnej "niesprawiedliwosci" ich sytuacji prawnej - caly
            wrzask dot. ewentualnych adopcji i zwiazanych z tym spolecznych problemow,
            wobiec marginalnosci tego zjawiska (checi do adopcji) uwazam za bicie piany
            i populistyczna histerie tych ktorzy sami maja "problemy" z seksualnoscia Hetero
            - np. grupy zawodowe ktore nakazem "odgornym" musza zwalczac swoja
            przyrodzona "seksualnosc" smile)
    • no_no Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 21:55
      maryna04 napisała:

      > Jakie jest Wasze zdanie w
      > tej sprawie?
      _______________

      NIECH ŻYJE MIŁOŚĆ!

      Nosmile)
    • glodn_y Re: Zwiazki partnerskie, NIEEEEE!!!! 06.12.04, 22:44
      zburze Wam moi drodzy tę "prawomyślność"
      • tom_tam Glodny - wow!!! - podziw dla zwiezlosci wypowiedzi 06.12.04, 22:54
        choc zem 100% hetero jako czlonek spoleczenstwa gdzie (ponoc) ca.: 20%
        populacji ma sklonnosci "inne" - w ich imieniu dzieki Glodn_y za wyrazona w
        Twoim wpisie glebie przemyslen i wyciagnietych z nich wnioskow.

        Jak masz ochote, aczkolwiek niechetnie tam pojde ale w podobnie skondensowany
        sposob doniose Ci o wynikach zebrania Slaskiego Ziomkowstwa w Niemczech nt:
        czy Opole to "polskie" miasto smile
        pozdrawiam,-
        tom
        • jowoj Re: Glodny - wow!!! - podziw dla zwiezlosci wypow 06.12.04, 23:03
          Opole? Oczywiście, że polskie wink))
          • tom_tam Re: O !!!! :))) 06.12.04, 23:12
            ciesze sie, ze jak dlugo obydwaj (szczegolnie ja!) nie jestesmy zmuszani do
            zabierania na spacery po lesie: dubeltowki, drylinga czy sztucera w
            celu "sportowych" selekcji wsrod jego stalych mieszkancow, mamy zblizone zdanie
            w podstawowych kwestiach politycznych.
            Z uszanowaniem,-
            tom
      • omeri Re: Zwiazki partnerskie,TAAAAAAAAAAK!!! 06.12.04, 22:55
        Każdy człowiek powinien miec te same prawa i ma to zagwarantowane
        konstytucyjnie. W dobie aids także świetne wyjscie. Ileż to dzieci wychowuje
        sie w niepelnych rodzinach. Jak bedą chcieli mieć dzieci, to i tak to osiągną,
        o czym swiadczą przykłady z innych krajów.
        Żyj i daj żyć innym.
        • warum Re: Zwiazki partnerskie,TAAAAAAAAAAK!!! 06.12.04, 23:00
          Ja nawet mysle,ze sie beda bardziej starac! Jak kazdy kto - adoptuje dziecko,bo
          mu zalaezy -na dziecku.
          • morsa Re: Zwiazki partnerskie,TAAAAAAAAAAK!!! 06.12.04, 23:06
            Oto link:

            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2429706.html
            • nokata Re: Zwiazki partnerskie,TAAAAAAAAAAK!!! 06.12.04, 23:16
              wydale mi sie Labafox, ze nie do konca przyczyna jest okres zycia plodowego...
              Trzej bracia, roznica wieku 2 i 6 lat. Pomiedzy nimi siostra. Czyli co 2 lata dzidzior.
              Najmlodszy i najstarszy sa gejami, a dziewczyna i sredni hetero.
              Z tym ze srodkowych wychowywala ciotka.
              Mysle ze nie koniecznie jest to o podlozu somatycznym.
              • nokata Re: Zwiazki partnerskie,TAAAAAAAAAAK!!! 06.12.04, 23:31
                Po raz trzeci czytam przyczynek do naszej dyskusji i coraz mniej rozumiem stanowisko Religi...
                Mowi: "Sankcjonowanie zainteresowań płciowych, które w naszej kulturze sprzeczne są z tradycją, a w dodatku potwierdzanie tego w formie ustawy byłoby moim zdaniem rzeczą niewłaściwą."
                A czy preferowanie wlasnie tylko jeden typ zachowan plciowych nie jest sankcjonowaniem tego co sprzeczne w naszej tradycji? hmmm

                Mowi: "...a każdy, kto mnie zna, wie, że tolerancji mi nie brakuje. Myślę o homoseksualistach tak: niech sobie będą, niech żyją tak jak chcą, [...], ale nie bardzo rozumiem, dlaczego mają brać ślub jak mężczyzna z kobietą."
                I czy to jest nietolerancja, rozdwojenie jazni, czy brak wypracowanej strategii robienia sobie publiki i zaprzeczanie sobie samemu, na zasadzie "jestem za a nawet przeciw"?

                I znowu przytocze przewrotnie Instant (C): to jest moje zdanie, ale ja sie od niego zdecydowanie odcinam.

                R
              • lablafox Re: Zwiazki partnerskie,TAAAAAAAAAAK!!! 07.12.04, 09:14
                nokata napisał:

                > wydale mi sie Labafox, ze nie do konca przyczyna jest okres zycia plodowego...
                > Trzej bracia, roznica wieku 2 i 6 lat. Pomiedzy nimi siostra. Czyli co 2 lata
                d
                > zidzior.
                > Najmlodszy i najstarszy sa gejami, a dziewczyna i sredni hetero.
                > Z tym ze srodkowych wychowywala ciotka.
                > Mysle ze nie koniecznie jest to o podlozu somatycznym.

                Chyba popełniasz jakiś błąd w myśleniu .Pisząc ,ze "to jedno wychowywała
                ciotka , dajesz nam jakby przyczynek do myślenia ,że chłopcy byli wychowywani
                przez homo rodziców , co jest jakby nielogiczne.
                Uważam ,że być może u tej pary rodziców ,albo matki ,własnie feler na poziomie
                drugiej fazy "oblewania hormonalnego płodu "pozwolicie ,że tak obrazowo to
                nazwę , determinującej o płci "psychicznej" spowodował ,Ze WSZYSTKIE te dzieci
                miały jej zaburzenia.
                To że dziewczynka była wychowana przez ciotkę , może świadczyć , moim
                zdaniem ,jedynie o stłumieniu tego "problemu" poprzez wychowanie .
                Sposobów tego wychowania nie znam.
                Należy jednak przypuszczać ,iż ta dziewczyna ma ze soba i swoja płciowoscią
                ogromne problemy.
                >
                >
                • nokata Re: Zwiazki partnerskie,TAAAAAAAAAAK!!! 07.12.04, 12:37
                  Labafox:
                  Ad rem:
                  Ciotka i wujek - hetero malzenstwo bezdzietne
                  Wujostwo i rodzice - zadne nie ma (najprawdopodobniej) sklonnosci homoseksualnych. Oba malzenstwa sa w swej seksualnosci chyba "tradycyjne"
                  Dziewczyna i sredni chlopak sa hetero i zadne nie ma (najprawdopodobniej) sklonnosci homoseksualnych.
                  Dziewczyna i sredni chlopak maja wlasne rodziny, Na moj gust oboje sa ksiazkowym przykladem Hetero.

                  vvojtek29 napisał:
                  > wobec pedofilów. Przecież to też tylko orientacja seksualna.
                  Czy tak samo popatrzysz na mnie, kiedy ze znajomymi ululam sie na cacy, jak i wtedy kiedy spije siebie i siedmiolatka (nawet bez ekscesow)?
                  A czy jestes tolerancyjny wobec kradnacego Ci samochod? Podkradajacego konto bankowe, czy uwodzacego (nawet za jej aprobata) kobiete? A przeciez to niewspolmiernie male w swej istocie i wadze do polamania bez znieczulenia psychiki dziecka. Calkowicie nieprzygotowanego ano fizycznie ani tym bardziej psychicznie na gry seksualne.
                  Kac mija po kilku dniach. Ale co z dzieckiem?
                  Naprawde nie widzisz zadnej roznicy?
                  W stosunku do L-G moja tolerancja jest dokladnie taka sama jak wobec innych. Ale gdy mowa o pedofilach, zapominam o 2 przykazaniach z dekalogiu: "miluj blizniego swego jak siebie samego" i "nie zabijaj".
                  Pedofil zabija czesc psychiki dziecka. Nie widze powodu dla ktorego nalezaloby roztkliwiac sie nad jego truchlem.
          • glodn_y Re: Zwiazki partnerskie,TAAAAAAAAAAK!!! 07.12.04, 00:00
            warum napisała:

            > Ja nawet mysle,ze sie beda bardziej starac!<
            Niech się starają ,bardzo mocno,jak sie nie wymydli to
            miljon duuuuulllarow czeka ,na tego "pierwszego"
    • dado11 Re: Zwiazki partnerskie 06.12.04, 23:50
      Warum uzyla slowa-klucza - TOLERANCJA!
      Jestem za, homo- to normalni ludzie, tyle ze o innym podejsciu do seksu niz
      hetero-. A to, ze nas jest wiecej nie daje nam prawa dyktowac innym, jacy maja
      byc, szczegolnie jesli nas to nie dotyczy! A jesli juz mamy im dawac jakies
      prawa (choc w gruncie rzeczy, to powinni je miec, jak kazdy z nas), to bez
      warunkow, bo to nielogiczne! Pozdr. D
      • lablafox Re: Zwiazki partnerskie 07.12.04, 09:04
        dado11 napisała:

        > Warum uzyla slowa-klucza - TOLERANCJA!
        > Jestem za, homo- to normalni ludzie, tyle ze o innym podejsciu do seksu niz
        > hetero-. A to, ze nas jest wiecej nie daje nam prawa dyktowac innym, jacy
        maja
        > byc, szczegolnie jesli nas to nie dotyczy! A jesli juz mamy im dawac jakies
        > prawa (choc w gruncie rzeczy, to powinni je miec, jak kazdy z nas), to bez
        > warunkow, bo to nielogiczne! Pozdr. D


        Z tego co czytałam , Dado ,to wszyscy Ci , którzy mówili Tak, dla par homo
        deklarują w swych wypowiedziach tolerancję w stosunku do tych układów .
        Byli za .
        Czyli mieli poglądy zbieżne i z Warum i z Tobą.
        Sprzeciwiali się jedynie adopcji.Związki takowe były , są i będą , bez względu
        na to czy my je akceptujemy czy nie.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Zwiazki partnerskie - jestem ZA 06.12.04, 23:55
      Mysle ze ktokolwiek z nas, kto ma na codzien kontakt z parami homoseksualnymi
      traktuje zwiazki roznego rodzaju z wieksza tolerancja.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • glodn_y Re: NIE 07.12.04, 00:03
      i już.
      • vvojtek29 Re: NIE 07.12.04, 10:04
        I czy są tu wszyscy tacy tolerancyjni także wobec pedofilów. Przecież to też
        tylko orientacja seksualna.
        A co do par i związków niech sobie będą. W końcu największą bronią muzułmanek
        są ich łona. Rzym też już kiedyś padł. I sprawy nie będzie (przez jakiś czas).
        • lablafox Re: NIE 07.12.04, 11:22
          vvojtek29 napisał:

          > I czy są tu wszyscy tacy tolerancyjni także wobec pedofilów. Przecież to też
          > tylko orientacja seksualna.
          > A co do par i związków niech sobie będą. W końcu największą bronią muzułmanek
          > są ich łona. Rzym też już kiedyś padł. I sprawy nie będzie (przez jakiś czas).

          Mylisz vvojtku 2 sprawy - homo i pedofilów to nie sa równoznaczne pojęcia.
          Niestety pedofilem moze być kazdy , bez względu na orientację seksualną , homo -
          tylko niektórzy.
          W stosunku do pedofilów nie jestem tolerancyjna.Im mówię NIE
          • kanoka Re: NIE 07.12.04, 12:42
            To chyba niestety nie jest takie zupełnie jednoznaczne, Lxsad((
            survivors.pl/pedofilia.html
            A boy-lovers? Problem Ameryki i Holandii?
            www.wandea.org.pl/pedofilia.htm
            Powiesz, że strony katolickie, więc nie ma się co dziwić, że tak piszą....?
            Ale jak poczytać Z. L. Starowicza - wnioski podobnesad((
            Dlatego mam wątpliwości.....
            Co oczywiście nie oznacza, że KAŻDY homoseksualista jest pedofilem.
            • tom_tam Re: NIE - J.Urban, ND - o.mgr.dyrektor :) 07.12.04, 18:50
              Kanoko,-

              napisalas : "...Co oczywiście nie oznacza, że KAŻDY homoseksualista jest
              pedofilem".

              Zapewne, i wcale nie jestem pewny czy wsrod pedofili procentualnie jest wiecej
              homo jak hetero.
              Nie jest to temat (homo)ktory spedzal by mnie sen z powiek, ale w wiekszosci
              powazniejszych czasopism w ktorych czytalem na ten temat - przyznaje nie byly
              to opracowania naukowe lecz tylko opracowania na ich podstawie - nigdzie nie
              odnioslem wrazenia iz pedofil, automatycznie = homo.

              Jezeli tak rzeczywiscie nie jest, to dlaczego sprawa pedofilii w dyskusjach o
              homo wsrod hetero - wyplywa (prawie) zawsze jako "obligatoryjne zjawisko
              towarzyszace"?.

              Podobnie ze sprawa adopcji.
              Ktos kto kiedykolwiek mial z tym cokolwiek wspolnego (adopcja) - wie jak trudno
              przecietnej parze HETERO zadoptowac dziecko. Nawet dla par spelniajacych
              warunki: medyczne, wiekowe, srodowiskowe i materialne w wiekszosci rozwinietych
              Krajow Swiata jest to b.dlugotrwala, zmudna i czesto beznadziejna w efekcie
              procedura.
              Nawet przed laty popularne jako "erzatz" adoptowanie dzieci-sierot z krajow
              tzw. 3-ciego Swiata - dzisiaj jest o wiele, wiele trudniejsze i w gre wchodza
              oficjalnie praktycznie dzieci z wrodzonymi skomplikowanymi schorzeniami
              fizycznymi lub psychicznymi ktore wobec opoznienia cywilizacyjnego tych Krajow
              nie maja praktycznie zadnych szans na terapie w rodzinnym Kraju.
              Tak jest przynajmniej jesli chodzi o najbardziej "pozadane" dzieci do adopcji
              w wieku niemowlecym lub lub 1-2 letnie.

              Prawie wszystkie Kraje Swiata zalozyly w swoich programach spolecznych iz
              najkorzystniejszym dla dziecka jest rozwiazanie nie "adopcji" a ew.(krajowa)
              rodzina "zastepcza" ktora po latach, w przypadku korzystnego rozwoju przypadkow
              integracji dziecka i "zastepczych" rodzicow moze byc przeksztalcona (prawnie)
              w adopcje.
              Chyba Lablafox jako najbardziej rozeznana z nas w temacie (przypuszczam) -
              mogla by nam udostepnic szerszej wiedzy na ten temat.

              Przypadki "szumu" wokol adopcji dzieci przez pary homo sa sporadycznymi probami
              wybadania przez to srodowisko "akceptacji" spolecznej w danym Kraju skrajnych
              przypadkow rzeczywistego "zapotrzebowania" tego srodowiska na takie kroki.
              Przeciwnikom, nie tylko adopcji w tych przypadkach, ale wogole i " z zasady"
              homo jako prawnie rownego Im podobnym (hetero) - to tylko woda na mlyn do
              podnoszenia wrzasku i bicia piany na " calego" - na zasadzie: "Panie
              Wolodyjowski - ja GORE! a Ty... spisz sad "

              pozdrawiam,-
              tom
              • ada296 ... 07.12.04, 18:58
                instant 06.12.2004 17:04 + odpowiedz

                Podobnie, jak przedmowca. Niech nawet beda w jakis sposob sformalizowane, moze
                niekoniecznie poprzez slub, lecz umowe notarialna. Uwazam jednak, ze posiadanie
                dwoch tatusiow, czy dwoch mamus w rodzinnym domu jest dla kazdego dziecka
                trauma, pozostawiajaca w psychice nieodwracalne slady. Tak wiec zdecydowane NIE
                dla adopcji i wychowywaniu nawet "gotowych" juz dzieci w jednoplciowych
                zwiazkach partnerskich.


                podpisuję się pod Instant

                i jedynie wkurza mnie, że nikt nie mysli o uregulowaniu prawnym konkubinatu
              • mammaja Re:TT 07.12.04, 19:00
                Przepraszam - to nie bylo o Wolodyjowskim! To bylo inne nazwisko.I byl taki
                film przed laty - cyklu PRL- owskie fantasy! Ale nazwiska owego szlachcica,
                niestety nie pomne! Panie.... Ja gore, a ty spisz!
                • nokata Re:TT 07.12.04, 19:05
                  Primo voto Pogorzelski
                  "Panie Pogorzelski, pan tu z panienkami, a ja gore" tongue_out
                • tom_tam Re:MM 07.12.04, 19:18
                  Trylogie - Mammajko czytalem przynajmniej tak dawno jak Ty a.. nawet
                  podejrzewam - bos Ty piekna i mloda - wiele wczesniej.
                  Niedawno jednak, zrobilismy sobie w domu taki prywatny przeglad polskich filmow
                  (starych) i chyba wlasnie w "Panu Wolodyjowskim" jest scena nabozenstwa
                  zalobnego glownego bohatera na ktorej Marszalek Polny wkraczajac na msze
                  zalobna razem ze swymi "wojami" przerazliwym, donioslym glosem "wzywa"
                  umarlaka: "Panie Wojodyjowski! - Ojczyzna w niebezpieczenstwie a Ty - spisz!"

                  Przyznaje, dopasowalem odrobine ten tekst pasujacy do "powszechnosci" problemu
                  adopcji niemowlakow przez pary homo i wrzasku roznych (he, he) srodowisk przede
                  wszystkim " mohairowych beretow" ktorych larum mozna przyrownac do
                  powszechnego "zalu" po upadku Cesarstwa Rzymskiego.

                  pozdrawiam,-
                  tom
            • lablafox Re: NIE 08.12.04, 09:30
              kanoka napisała:


              > Co oczywiście nie oznacza, że KAŻDY homoseksualista jest pedofilem.

              I o to mi chodziło.
              W tym zdaniu tkwi sedno i tak samo , tylko chyba mniej zwieźle napisałam.
    • bepeef Re: Zwiazki partnerskie 07.12.04, 09:37
      Jestem przeciwna zaglądaniu komukolwiek do łóżka w sypialni,
      i jestem przeciwna wynoszeniu tego łóżka na ulicę i zmuszaniu
      wszystkich do oglądania, komentowania i... akceptowania.

      Jestem przeciwna nazywania małżeństwami związków homoseksualistów,
      i przyznawania tym związkom praw należnym małżeństwom. Jestem za
      inną nazwą i innym zestawem praw przynależnych.

      Co do adopcji...Jakie są właściwie teraz zasady?
      Jakie warunki trzeba spełnić?
    • glodn_y Re: Zwiazki partnerskie. Nie 07.12.04, 20:01
      i już.
      Niespotykanie tolerancyjny ze mnie człowiek.
      Czy ja strzelam do "cyklistów"?
      • jan.kran Re: Zwiazki partnerskie. 08.12.04, 02:05
        Jestem za uznaniem malzenstw homoseksualnych i adopcja dzieci w tych
        zwiazkach.

        Nie opieram sie na teorii tylko na doswiadczeniu zyciowym.
        Moj bdb znajomy , homoseksualista jest najlepszym Ojcem dla dorastajacej
        dziewczynki.
        Cudem i klamstwem udalo Mu sie ja adoptowac a gdyby nie On na pewno nie
        maialaby szans przezycia.

        Znam tez kilka znakomicie funkcjonujacych zwiazkow homoseksualnych i nie
        zgadzam sie absolutnie z teoria ze wychowanie w rodzinie homoseksualnej jest
        patologiczne.

        To jak zwiazek funkcjonuje i jak sa w nim dzeici wychowane nie zalezy od plci
        czy tez stanu cywilnego Rodzicow tylko od tego jakimi sa ludzmi.
        Kran.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka