Dodaj do ulubionych

Wstawanie po cc

26.01.09, 19:34
Dziewczyny! Jak było u Was z pierwszysm wstaniem po cc? Dla mnie to był jakiś horror. Myślałam, że się rozdzieram. Przyszła położna i prawie zdarła mnie za rękę z łóżka. To miało mi pomóc, a było jeszcze gorsze. Chodziłam zgięta w pół i bałam się usiąść czy położyć spowrotem, bo ciągle myślałam, że znowu będę musiała wstać! Później niby coraz lepiej, ale też nie kolorowo.
Boję się tego przy drugiej cesarce. Jakie macie doświadczenia? Jakieś rady? Patenty?
Obserwuj wątek
    • mamaols Re: Wstawanie po cc 26.01.09, 19:53
      Niestety po 12 godz od operacji pielęgniarki zmuszają do wstawania. Podobno tak
      jest lepiej. Myślę że każda z nas odczuwa ten sam ból i strach czy np szwy to
      wytrzymają. Ja jeszcze miałam wysokie łóżko i było mi trudniej wstawać mimo że
      położna przynosiłam mi coś w rodzaju schodka. Moja jedyna rada to jak
      najbardziej wykorzystywać mięśnie rąk, podciągać się, odpychać od łóżka itd,
      zależy jakie mamy to łóżko. Też niedługo czeka mnie drugie cc i już się
      psychicznie na to szykuję smile
      powodzenia!
      • matylda07_2007 Re: Wstawanie po cc 26.01.09, 19:57
        Też miałam wysokie łóżko. Ja szykuję się do ciąży (po wakacjach), ale to wstawanie już mi się śni po nocach!!
        • poranna_zorza Re: Wstawanie po cc 26.01.09, 20:47
          Może pocieszęsmile drugi raz jest duuuużo łatwiejszy
    • iw80 Re: Wstawanie po cc 26.01.09, 21:13
      ja czułam się dokładnie tak samo jak ty.
      • matylda07_2007 Re: Wstawanie po cc 26.01.09, 22:43
        To nie jest pocieszające tongue_out
    • laminja Re: Wstawanie po cc 27.01.09, 00:07
      po obu cc wstawałam po 8 godzinach. Przed wstaniem dostawałam środki
      przeciwbólowe. Pomalutku, przekręcałam się na bok i siadałam, albo podnosiłam
      oparcie łóżka do pozycji pionowej, potem spuszczałam nogi i opierałam je na
      schodku. Siedziałam prze kilkanaście minut, a potem powoli się podnosiłam, ale
      po pozycji lekko zgiętej. Nie starałam się wyprostować od razu. Dopiero po
      dłuższej chwili i zrobieniu kilku kroków. Prostowałam się pod prysznicem. Za
      drugim razem było dużo lepiej i łatwiej niż za pierwszym.
      • goralica Re: Wstawanie po cc 27.01.09, 13:24
        za drugim razem jest lepiej!! i ja osobiście błyskawicznie doszłam do siebie
        • matylda07_2007 Re: Wstawanie po cc 27.01.09, 14:07
          Ufff! Od dziś będę spała spokojnie smile
    • marbra301 Re: Wstawanie po cc 27.01.09, 15:37
      no to ja jakas inna chyba jestembig_grin.. miałam jedno cc, o tym
      wstawaniu to sie naczytałam na forum że to masakra jakaś.. a ja
      wstałam co prawda pomału ale wstałam i poszłam.... do łazienki się
      umyć. Położna była troche zdziwiona że tak dobrze mi poszło. Ale
      jest tak jak mówia lekarze... trzeba się wyprostowac od razu!!!! a
      nie próbowac chodzić w pozycji "babuni". Wstawałam po 10 godzinach
      od cc.
      • laminja Re: Wstawanie po cc 27.01.09, 16:45
        no właśnie, ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, po drugim cc potrzebowałam kilku
        minut (posiedziałam chwilę na łóżku) i poszłam sama pod prysznic gdzie się
        wyprostowałam i już nie chodziłam zgięta w pół.
        • earl.grey Re: Wstawanie po cc 27.01.09, 23:54
          tak, tez potwierdzam, po drugim o wiele łatwiej! Może dlatego, że pamietałam, że
          po wstaniu to juz z górki było. I warto sie wyprostować, nie na siłę, powoli,
          ale nie garbić się, to nie pomaga
          • camilla_maggio Re: Wstawanie po cc 28.01.09, 18:41
            czesc dziewczyny,

            jestem swiezo po 3 cc i musze Wam powiedziec, ze to bylo najlepsze cc smile (o ile
            tak mozna mowic) Roznilo sie od poprzednich tym, ze 1. bylo planowane, 2.
            wstawalam po 24 h, nie po 12h, jak do tej pory, 3. pomagala mi rehabilitantka.
            Wstawalam juz bez cewnika i nie wiem czy to zasluga dluzszego lezenia (kolezanka
            obok, tez mowila ze teraz bylo najlepiej - to bylo jej 2 cc) czy powolnego
            wstawania, w kazdym razie moglam sie od razu wyprostowac i w miare przejsc do
            drugiej sali. Teraz minely 2 tygodnie i prawie juz nic nie czuje, chociaz po 2
            cc czulam sie koszmarnie przez kilka tygodni.
            • aribeth1 Re: Wstawanie po cc 19.02.09, 19:22
              Mnie kazali wstać po mniej więcej 24 godzinach. Najpierw położna pomogła mi
              usiąść, a potem kazała wstać. A ja na to, że tego nie zrobięsmile Zostawiła mnie
              samą, a ja sobie tak siedziałam i kiwałam nogamismile Po chwili stwierdziłam
              jednak, że nie będę się zachowywać jak rozhisteryzowany bachor i wstanę.
              Wybrałam metodę "wspinania się" po stojaku na kroplówkęsmile Wstałam, wyprostowałam
              się, zrobiłam parę kroków i uznałam, że absolutnie nie było się czego baćsmile
              • morepig Re: Wstawanie po cc 19.02.09, 22:00
                cc o 11.25, wstalam i usiadlam na wozek kolo polnocy. o 5 rano
                poszlam pod prysznic. nastepnego dnia chodzilam normalnie.
                znieczulenie pp wink
    • naamahia Re: Wstawanie po cc 19.05.09, 20:33
      Zaraz po cesarce pytałam kiedy mogę wstać poinformowano mnie że po 24 godzinach.
      Jak zeszło mi znieczulenie dopytałam jeszcze raz pielęgniarkę potwierdziła że
      mogę wstawać rano, że przez parę godzin nie mam podnosić głowy, a potem po 8
      mogę zaczynać poruszać się pod kołdrą.
      Było mi spieszno bo moja dzidzia śpioch i co pytałam o nią to mówili że śpi i
      myślałam, że mnie oszukują. Najpierw poruszałam palcami potem nogami potem
      próbowałam się obracać podnosić tyłek itp. Musze przyznać że najgorzej obracało
      mi się na lewą stronę. Rano usiadłam na łóżku pomachałam nogami poczekałam na
      badanie temperatury przyszła pielęgniarka poprosiłam o pomoc wstałam
      wyprostowałam się i już potem prysznic i już byłam prawie cały czas na nogach
      zabrałam do siebie dzidzię i opiekowałam się nią non stop. Popieram więc teorię
      prostować się szybko bo tak mniej ciągną szwy.
    • miska-moniska Re: Wstawanie po cc 22.05.09, 19:32
      Po 12 godzinach położna przyniosła podest, żebym miała łatwiej.
      Podpowiedziała jak będzie najlepiej się podnieść, podała kapcie. Nie
      musiałam się spieszyć, przy prostowaniu się robiło mi się słabo,
      więc 3 razy siadałam i znów wstawałam. Jak już czułam że dam radę,
      poszłam pod prysznic, położna pomogła sie umyć i wytrzeć. Ogólnie
      nie było źle. Nie brałam dziecka do łóżka, za każdym razem wstawałam
      do córki, bolało, ale po 3 dniach byłam jak nowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka