Troche sie boję

28.07.04, 11:35
Ja stara baba....ale sytuacja mnie zaskoczyła.
Pisałam, ze mąz ma 2 doroslych dzieci.
Syna i synowa znam - stosunki poprawno-towarzyskie.
Natomiast córka od lat w UK...
Ostatnio wreszcie zalegalizowała swój pobyt i miała przyjechac do Polski z
rodziną na Boże Narodzenie - czyli szmat czasu.
Ale zmieniło sie po ostatniej rozmowie telefonicznej z moim M.
Monż leczy sie na zoładek, okazało się że mąz córki tez ma problemy tego typu
z tym, że na wizyte i badania musi czekac w UK do końca wrzesnia...wiec
spakowali sie ekspresowo i są...
A w sobote ( o ile nic sie nie zmieni) przychodza z wizyta do nas...
No i ja głupia stara baba boje sie jak wypadnie to nasze pierwsze spotkanie.
Nie rozumiem - o wiele mniej sie bałam gdy poznawałam syna menża, czyżby
strach sie potęgował bo córka też kobieta???
    • jayin Re: Troche sie boję 28.07.04, 12:27
      Może i o to chodzi właśnie.
      Że ona też kobieta i może obawiasz się większego krytycyzmu z jej strony niż ze
      strony jej brata (zazwyczaj to córki bardziej się angażują w życie swoich
      rodziców).

      Ale w końcu kiedyś i tak ją poznasz smile
      Może to dobrze, że już teraz, a nie np. za dwa lata? Mniej czasu na stres
      będziesz miała.
      • capa_negra Re: Troche sie boję 28.07.04, 12:41
        Świete słowa jayin - mniej czasu na stres
        Zreszta do diaska jej ojciec mnie kocha, od niej dostalismy kartke z życzeniami
        slubnymi wiec może nie mam sie znów tak czego bać.
        Ale pewne uczucie niepewności jest, tym bardziej że to ukochane dziecko mojego
        M i chciałabym zeby wszystko grało
    • lideczka_27 Re: Troche sie boję 28.07.04, 19:07
      capa_negra, czy oglądałaś film, zapomniałam tytułu, jak ojciec został nianią,
      by móc nadal przebywać z dziećmi? Pamiętam, jak mu gotowanie na początku nie
      szło i zamówił cuda na kiju z dobrej restauracji. Ale żona była pod
      wrażeniem!!! Już nawet nie chodzi o to, co tam było na talerzu, ale JAK to było
      podane!!! No to mam propozycję, byś tak zaskoczyła córkę swego małża. W końcu
      to kobieta, to Cię zlustruje pod kątem umiejętności kulinarnych wink A jakbyś się
      tak spisała, to zostawiłabyś po sobie niezatarte wrażenie. I co by jej się tam
      po drodze nie podobało, to i tak by jej chłop mówił "no tak, może masz i rację,
      ale za to JAK ona gotuje!!!". I tym sposobem przez zięcia do serca pasierbicy,
      hihi wink)))))))

      Nie przejmuj się, ja już teraz całkiem poważnie: jeszcze się taki nie urodził,
      co by wszystkim dogodził. Jeśli to córeczka tatusia, to albo od razu wpadniecie
      sobie w ramiona, albo będzie trzymała dystans ot tak, z zazdrości. Różnie może
      być, ale nie powinnaś się tym przejmować, będzie jak ma być i tyle. Wcale nie
      musicie się sobie podobać. Czy to coś zmieni?

      pozdrawiam
      lida
      • capa_negra Re: Troche sie boję 28.07.04, 19:46
        Masz racje między mną a menżem chęć czy nie chęć jego córki nic nie zmieni
        tylko... tylko wiem, ze będzie mu bardzo przykro jeśli wizyta nie wypadnie
        pomyslnie .
        Bardziej sie martwie nim jak sobą... to chyba miłośc .
        A na kulinaria tudziez "uwiedzenie" wnuków tez wpadłam smile
        • petrea Re: Troche sie boję 29.07.04, 13:01
          Uwodzenie wnuków... Jezzzzzu, włąśnie do mnie dotarło, że w wieku 36 lat mogę
          zostać babcią-macochą smile))))
          A tak poważnie, to doskonale Cię rozumiem. Nasza sytuacja jest o tyle podobna,
          że mój chłop też ma 49 lat, jego dzieci są dorosłe i też parka. Z synem
          dogadało nam się własciwie od razu, tym bardziej,że mieliśmy wspólnych
          znajomych i bywaliśmy w tych samych knajpach. A córeczka była ukochanym
          dziecikiem tatusia i na początku trochę była zła na obcą babę, która kręciła
          się po JEJ domu i mieszkała z JEJ ojcem. Przeszło jej kiedy zamieszkała ze
          swoim chłopakiem. Chyba do niej dotarło, ze i tatuś kogoś musi mieć, a ja taka
          najgorsza nie jestem wink No, ale to już przeszłość ....

          Wiesz, myślę, że nie powinno być źle. To jednak dorosła kobieta, a nie
          podlotek, więcej rozumie i nie jest tak egoistycznie nastawiona do świata. A i
          życzenia ślubne wydają się świadczyć o tym, ze nie ma nic przeciwko nowej
          kobiecie w życiu ojca. Zresztą przez tel. tez była ok, prawda?

          Zdaj relację, plizzzz, bom okrutnie ciekawa wink

          • capa_negra Re: Troche sie boję 29.07.04, 14:30
            Faktycznie sytuacje to my mamy bardzo podobna - tylko, że dzieci mojego
            ( wczesnie zaczął) sa starsze od dzieci twojego.
            Tak to wlaśnie było, corka zrobiła go dziatkiem gdy mial 36 lat...., a ja w tym
            wieku jestem macocho- babka ( dobre) dla 4 wnuczat smile 12,9,6 lat po kądzieli
            i 2 lata po mieczu.
            Bredze, ale faktycznie chciałabym , zeby dobrze wyszło.
            Zalezy mi bo monż ma najcieplejsze stosunki z moja rodziną - swoich
            powinowatych cos jakby nie lubi , wiec woli jechac do moich kuzynów jak do
            swoich czy iśc do mojego ojca zamiast do swoich rodziców.
            Dletego bardzobym chciała, zeby przynajmniej z córka te stosunki były ciepłe.

            A realacje zdam zaraz w niedzielę bo w sobote może byc trudno - no chyba, że
            będę w szoku to w poniedziałek smile
            • bei jejku- czekam na tę relację:) 01.08.04, 09:49
              - jak ulozyly się Twoje relacje z córkąsmile
              Myślę- że dobrze- bo córka szybciej docenia to- że tata ma dobrze...córki są
              bardzo za ojcami, no i przeczucie mi mówi- ba- ta intuicja krzyczy- że jesteś
              świetną "towarzyszką"-życia- dla partnera- i świetną dusza towarzystwasmilesmile
              Wiem , wiem, było dobrze- tylko teraz troszke rąbka tajemnicy uchylsmile
              ---a gdyby nie daj Boże nie podobało Ci się- to oznaczało-by tylko jedno- ta
              córcia- nie dorosła do takich kontaktów.....niedzielnie pozdrawiamsmilesmilesmile
              • capa_negra Re: jejku- czekam na tę relację:) 01.08.04, 10:00
                Witaj niedzielnie smile
                Przejrzałam na oczy, pomyłam gary smile i napisałam , że juz sie nie boje .
                Jest Ok i mam nadzieje, że może być tylko lepiej smile
Pełna wersja