Jakiś czas temu moim dzieciom sąd przyznał od dziadków alimenty hojne 70zł na
jedno i 80 zł na drugie miesięcznie.Wręcz rozpieszczono moje dzieci.Sama
opłata miesięczna za ich zajęcia poza lekcyjne kosztuje kilkakrotnie wiecej,
ale nic to ,machnełam ręką, bo to alimenty od dziadków starszych ludzich.
Dopier dziś miałam chwilkę czasu, by wyskoczyć po prezenty dla dzieci.Nie
było mnie 40 minut,wszędzie kolejki jak marzenie.
Obok mieszka mój brat z żoną i w kazdej chwili dzieci mogą, gdyby sie cos
działo podejść do nich ,ale ogólnie gdy wychodzę mają całkowity zakaz
wpuszczania kogokolwiek do mieszkania. Chodź zawsze zostają z kluczami.
Profilaktycznie, na wszelki wypadek, gdyby np w domu wybuch np pożar, czy
potrzebowały pomocy z zewnątrz.
I w trakcie tych 40 minut.
Przyjechała bez zapowiedzi, jaśnie pani babcia.Matka Exa z prezentami.(czytaj
dwie małe reklamówki pełne chrupek i paluszków no i jabłek żeby było ciężko)
Nie zapowiada sie nigdy.Podobnie jak i jej prymitywny synalek.
Nastawienie w stosunku do mnie odwiecznie roszczeniowe.
Wystarczyło by, gdyby zadzwoniła do dziecka z informacją, że będzie. Nie musi
informować o tym mnie ,ale z takiej zwykłej ludzkiej przyzwoitości,chociażby
po to, by nie jechać na darmo- uprzedziła by. Bo moglibyśmy przecież wyjechać
na Święta. Do chooolery nie zyje z jej synem już od wielu ,wielu lat.
Przed chwilą wróciłam własnie z zakupów i ....
.... i witają mnie sąsiedzi i ogłaszają nowiny.
Przyjechała babcia zrobiła awanturę, że dzieci nie chcą jej otworzyć.Obmówiła
mi tyłek, ludzie zaczepiali mnie przy wejściu do domu, mówiąc "proszę pani ja
jej mówiłem (mówiłam) że mnie to nie interesuje... ja pani
współczuje ...niech sie pani nie martwi itd"
Za 150 zł miesięcznie płatne na wnuki (z tego powodu, że jej syn nie łoży na
własne dzieci od wielu lat!!!!)!!!!!
Przyszedł babsztyl pod mój dom, obmówić mi tyłek.
I ja mam zachować stoicki spokój????????????
Zachowałam.Jestem z siebie dumna
Jeszcze po kolacji wigilijnej cyrk odstawi Exiara ,gdy M poprosi dzieci do
telefonu by złożyć im zyczenia świateczne

))))pewnie znów w ramach życzeń
świątecznych powyzywa moje dzieci od bachorów.
Tez zachowam spokój

))
Chodź zastanawiam sie, czy istnieje jakas możliwośc ochrony prawnej własnego
zdrowia psychicznego?
Na dzień dzisiejszy przychodzi mi na myśl jedynie-"9mm".
Będę wiec wdzięczna, za info, czy mam jakąś mozliwość obrony prawnej?
Zanim przyjdzie dzień, gdy nie uda mi sie zachować spokoju;P