macochowanie przedawkowane...

10.07.07, 08:19
dzieci jeszcze śpią... chłopcy NM są tu 12 dzień i mam przedawkowanie.. po
prostu ciszy spokoju i prywatności mi potrzeba od zaraz.

przedawkowanie i stan krytyczny nastąpił 5 dni temu kiedy starsza latorośl NM
trzasnęła drzwiami w złości bo nie zgodziłam się na to , by młodsze dzieci
odsunąć od komputera po to by on mógł pograć. (siedzieli przy komputerze
Rurki, dostała go od swojego ojca)
Istotne jest to, że po ich przyjeździe zainwestowałam 150 zł w stary komputer,
który stał w piwnicy by działał, tzn dokupiłam RAM i kartę sieciową, tak aby
nie było walk o sprzęt. Ale egocentryk nie chce starego komputera, bo ma
"beznadziejny monitor" i jemu się "oczy psują".

inne czynniki które do przedawkowania doprowadziły.

rozmawiam z NM i mówię, że musimy kupić większy stół, bo przy tym jak są
chłopcy brakuje miejsca. NM się zgadza, a jego dziecię bezczelnie pyta z
jakiej racji mamy kupować stół, skoro on ma stare biurko które mu
kolorystycznie do pokoju nie pasuje !!!
Przemilczę komentarze typu, kto za to zapłaci, z jakiej racji ja coś kupuje
(chodziło o nowy laptop, spalił mi się stary a jest moim narzędziem pracy,
rolki Rurki - dostała od babci na imieniny itd)

Czuję się na monitorowanym na co i ile wydaję.

Istotne jest to, że niestety firma NM jest na skraju upadłości, wyłudzono z
niej całe środki obrotowe, od marca nie ma dochodu i w tej chwili to z mojego
przedsiębiorstwa jest utrzymywany dom, zarówno nasz jak i płacone alimenty na
dzieci NM.

Gwoździem są telefony ex żądającej płacenia za mieszkanie. No nie dociera do
baby, że NIE MA. Wczoraj wysiadałam i powiedziałam chłopu, że złotówki poza
1500 nie ma prawa jej dać. Z jakiej racji ja mam mieć/robić zaległości w
płatnościach za mieszkanie i zobowiązania firmy, kiedy ona kupuje samochód i
na raty ma, a ja z samochodu zrezygnowałam, by zainwestować więcej w firmę???

Co więcej chłop się wczoraj przyznał że już jej mówił o tym, ze to z moich
dochodów daje na dzieci bo sam dochodu nie ma, a baba nie ma za grosz
skrupułów i dzwoni po więcej więcej i więcej.

Wracając do starszego syna NM dostaje wysypki jak słyszę: ja , mój, moje, dla
mnie. A tylko takimi zwrotami starszy operuje. Symptomy tego pojawiały się już
rok temu, ale NM nie reagował. Teraz wychodzi z założenia, że nic nie da się z
tym zrobić w trybie miesięcznym.
Mam dosyć komentarzy na temat tego ile pracuję. Prowadzę firmę są dni, kiedy w
ogóle nie wychodzę z domu / w końcu mam do nakarmienia i przypilnowania 3
dzieci/, sa takie dni, że nie wstaję od komputera, papierów do północy.

W czwartek miałam dzień "bez firmy" co dziecię NM skomentowało: "ciebie stać
na to by nie pracować?" noż ku.....

MAM DOŚĆ!!!
Oby do piątku, w piątej wyjeżdżają.
I nie piszę się na 2 tygodniowy pobyt z nimi w sierpniu na campingu w lesie.
Wczoraj to chłopu powiedziałam, JA nie jadę.
I nawet nie był zdziwiony.

ufff chyba mi trochę lżej
    • m-m-m Re: macochowanie przedawkowane... 10.07.07, 08:37
      I nie piszę się na 2 tygodniowy pobyt z nimi w sierpniu na campingu w lesie


      Reksiu, ręce mi opdały: płacisz alimenty na cudze dzieci ze swojej kieszeni i
      jeszcze będies im fundować pobytna campingu?
      A dlaczego mówisz exowej, ze nie mpieniędzy na płacenie za jej mieszkanie?
      Powiedz jej, zeby szukała sobie sponsora, bo Ty tak naprawdę chrzanisz jej
      dzieci i jej problemy.
      Kochana, wychodź z tego bagna, bo coraz bardziej toniesz.
    • m-m-m Przepraszam, nie Reksiu, a Khaldum 10.07.07, 08:38
      • khaldum mmm 10.07.07, 08:48
        widzisz, ja wychodzę z założenia, że kiedyś mi chłop pomógł kiedy zakładałam
        firmę bo go było na to stać, więc teraz jak ma problemy ja mogę wesprzeć go
        finansowo, ale wszystko ze zdrowym rozsądkiem.

        po wczorajszym telefonie o kwotę 4000 zł zdrowy rozsądek padł na zawał i kurek z
        kasą zakręciłam.
        jak ma ex problem to niech mnie kurde do sądu zaciągnie, jam jest konkubina,
        wspólnoty z chłopem nie mam finansowej, firma to sp zoo wiec niech się
        odpierniczy raz na zawsze, a jakby kiedyś do legalizacj związku doszło to
        intercyzę już z chłopem omówiłam.

        ****************************
        Życie po udarze
        • dominika303 Re: mmm 10.07.07, 09:35
          Khaldum smile
          to , ze exowa próbuje wyrwać więcej kasy to chyba nie nowosc dla ciebie, ale
          chyba najwyższa pora powiedzieć jej dość!
          Ona próbowac pewnie i bedzie, ale pytanie brzmi czy ty dasz, czy jednak
          pojdziesz po rozum do głowy?

          A pasierby jak to pasierby, trochę przeginają, ale mając taki wzorzec w domu
          trudno im się dziwić .
          Ty natomiast wrzuć na luz i nie daj sie wpakowac w kolejna kilku tygodniową
          przeprawę z nimi i już.
          NM nie ma zamiaru brać się za naprawianie ich stosunku do ciebie, bo uważa iz i
          tak nie podoła wyzwaniu, więc ty tym bardziej mozesz czuć się rozgrzeszona
          odmawiając wspólnych wakacji .
        • reksia mmm:))) pozdrawiam 10.07.07, 09:50
          Skoro juz o Reksi mowawink)) to ja wtrące dwa słowa co u mniesmile

          Ja na spokojnie odcięłam sie od M i jego problemów.Powiedziałam dośćsmile

          Nawet nie zdawłam sobie chyba sprawy z tego jak wiele "cudzych" obowiązków i
          odpowiedzialności dzwigałam zupełnie niepotrzebnie.

          Z Exią wogóle nie rozmawiam i nigdy juz rozmawiać nie będę - bo to obcy mi
          babsztyl.Co wreszcie wyraźnie zrozumiałam.Rozmawiać z tym prymitywem już nie
          muszęsmile
          Rozdzielność majątkowa smile obowiązkowasmile

          Jesli chodzi o pasierbów to M i Ex jasno postawiłam sprawę.
          M nie bedzie sie spotykał z nimi w moim domu, bo to MÓJ DOM.


          Dla prymitywnej Ex obecność jej synów w moim domu była pretekstem do takich
          zachowań jak wyłudzanie dodatkowych pieniedzy,manipulacje itd.

          MÓJ DOM nie będzie obciążany brudami ich nieudanego życia.

          Ja sobie jej obecności(jakkolwiek rozumianej) w moim domu nie życzę.

          Miał babsztyl problemy gdy jej dzieci były ciepło przyjmowane w moim domu i
          pomagałam w opiece nad nimi to nie będą przyjmowane wogóle!


          Niech sama z M dzwigają wszelkie konsekwencje wychowywania dzieci w żalu,
          poczuciu krzywdy,odrzucenia itd .Niech teraz sami sobie dźwigają wszelkie
          konsekwencje swych decyzji.Teraz to juz tylko jej problem i M.

          Nie mój smile


          Pasierbowie nie będą miały kontaktu z moimi dziećmi.Bo ja nie pozwolę sobie i
          innym krzywdzić moich dzieci już ani dnia dłużej!

          M pozostając z bardzo ograniczonymi srodkami do zycia, nie stać na wynajem
          mieszkania i utrzymywanie pasierbów w trakcie obecności u niego. Jak to
          rozwiąże to już jego sprawa.

          Jezeli zależy jej na wychowywaniu dzieci bez obecności ojca w ich życiu to jej
          wybórsmile

          Czy sąd zantagonizował stosunki panujące miedzy nami? TAK!

          ale ja za tą decyzję serdecznie dziekujęsmile

          Bo wreszcie zrozumiałam gdzie jest moje miejsce w tym wszystkim.

          Jestem wolnym człowiekiem i mogę dokonywać wyborów.

          I Tobie Khaldum też tego życzę wink


          • coccolona Re: mmm:))) pozdrawiam 10.07.07, 10:39
            Dziewczyny nie piszczie tak, bo zaraz ktos tu napisze, ze zupelnie brak Wam
            altruizmu, nie jestescie w ogole szlachetne. Jak tak mozna byc egoistka i
            niedbac o cudze dzieci! Wstyd!
            • coccolona Re: mmm:))) pozdrawiam 10.07.07, 10:39
              "nie piszcie" mialo byc smile
            • dominika303 Re: mmm:))) pozdrawiam 10.07.07, 10:59
              dla mnie większym wstydem byłoby zaniedbywanie swoich dzieci tongue_out
              a o pasierby nie musze dbać - przeciez one mają rodziców .

              altruizm - cudne
              tylko czy jak ja wykaże sie owym altruizmem wobec pasierbów, to exia też pokaże
              ludzką twarz wobec moich dzieci ? sad bardzo wątpliwe, bo przeciez ona nic nie
              musi wobec moich dzieci- więc dlaczego ode mnie wymaga czego kolwiek dla
              swoich ?

              bo jestem z jej byłym ? ale własnei to jest jej były nie obecny facet!

              • coccolona Re: mmm:))) pozdrawiam 10.07.07, 11:18
                Kazda normalna kobieta rozumuje tak jak Ty. Ale uwazaj, na tym forum jest paru
                altruistow i moze ci sie za Twoja postawe po glowie dostac smile
                • m-m-m Re: mmm:))) pozdrawiam 10.07.07, 11:54
                  Ale kim są Ci "altruiści"? Głównie exowe, które same mają dzieci z poprzednich
                  związków i dla nich sięganie do kieszeni macochy jest/byłoby ewentualnie
                  szalenie wygodne.
                • dominika303 Re: mmm:))) pozdrawiam 10.07.07, 14:09
                  co prawda głowę mam jedna i nie lubię jak się mnie w nią bije, ale bez wzgledu
                  na ilość postów nawołująca do pierwszeństwa pasierba , ja nadal najpierw
                  wybiorę swoją rodzinę, a pożniej zastanowie się nad pasierbem i żadne bzdety o
                  kolejności urodzeń/ślubów w zyciu NM do mnie nie trafiają - podła jestem wiem.
                  • coccolona Re: mmm:))) pozdrawiam 11.07.07, 07:51
                    Nie jestes podla, jestes jak najbardziej normalna, rozsadna, madra kobieta,
                    ktora instynktownie na pierwszym miejscu stawia wlasne dziecko, wlasna rodzine.
                    Tak jak pisala m-m-m, do tego, aby byc dobrym ponad stan dla pasierbow namawiaja
                    jedynie eksowe, lub kobiety, ktore maja dziecko z poprzedniego zwiazku, teraz sa
                    w kolejnym zwiazku i oczekuja, ze partner pokocha ich dziecko jak wlasne. Tylko
                    po co tak sie ludza biedactwa? To jest nierealne. Czesto partner dla swietego
                    spokoju w oczach matki/ojca swego pasierba chce uchodzic za kochajacego i
                    troszczacego sie, a w duchu i tak mysli swoje swoje.
                • lilith76 Re: mmm:))) pozdrawiam 14.07.07, 00:21
                  > Kazda normalna kobieta rozumuje tak jak Ty. Ale uwazaj, na tym forum jest paru
                  > altruistow i moze ci sie za Twoja postawe po glowie dostac smile

                  A zauważyłaś żeby któraś z nich się wypowiedziała?
                  Może dlatego, że potrafią rozpatrywać pojedyńczy przypadek, a nie walić tępo matrycami.
                  Ty zaś nie wypowiedziałaś się merytorycznie w wątku, za to wbiłaś szpilkę innym.

                  Ja zgadzam się z innymi wypowiedziami w tym wątku - nawet święta miałaby dość dzieciaków pałętających się po domu, a o własne finanse też trzeba dbać.
                  • coccolona Re: mmm:))) pozdrawiam 14.07.07, 08:47
                    Oj, lilith, takich altruistek i idealistek jak ty jest bardzo niewiele.
                    Przewazajaca liczba macoch co najwyzej toleruje obecnosc pasierbow w swoim
                    zyciu. Dalyby wszystko, zeby ich nie bylo. Nawet, gdy glosno sie do tego nie
                    przyznaja smile C'est la vie smile
                    • lilith76 Re: mmm:))) pozdrawiam 16.07.07, 00:07
                      > Oj, lilith, takich altruistek i idealistek jak ty jest bardzo niewiele.

                      Być może niewiele jest kobiet, których była żona ich faceta jest normalna, dzieci w miarę grzecznie, nastawione pozytywnie i dobrze wychowywane przez ojca (nie wchodzenie na głowę). W takim układzie to żaden problem być idealistką i takiego układu nie ma spora część obecnych na forum tu kobiet. Rozumiem ich postawę, święta by zeszła do piekieł po pomoc.

                      > Przewazajaca liczba macoch co najwyzej toleruje obecnosc pasierbow w swoim
                      > zyciu. Dalyby wszystko, zeby ich nie bylo.

                      Mając układ zbliżony do mojego i postawę wobec pasierbów jak ty opisujesz, trzeba mieć coś nie tak z psychiką lub "pomroczność jasną" wchodząc w związek z takim mężczyzną. Tylko dlaczego za durnotę takiej macochy mają płacić dzieci?
              • m-m-m Re: mmm:))) pozdrawiam 10.07.07, 11:57
                >>>>>więc dlaczego ode mnie wymaga czego kolwiek dla
                swoich ?

                No jak to dlaczego? Bo wybrałaś faceta z dziećmi z poprzedniego związku. No jak
                to, nie wiesz, że one są najważniejsze?
                • dominika303 Re: mmm:))) pozdrawiam 10.07.07, 14:05
                  m-m-m napisała:

                  > >>>>>więc dlaczego ode mnie wymaga czego kolwiek dla
                  > swoich ?
                  >
                  > No jak to dlaczego? Bo wybrałaś faceta z dziećmi z poprzedniego związku. No
                  jak
                  >
                  > to, nie wiesz, że one są najważniejsze?

                  A no nie sa i nigdy nie będą .
                  Podstawą związku u nas jesteśmy my i nasze dziecko/ci + pasierbica.
                  A nie najpierw pasierbica, pożniej ........... długo nic i w końcu gdzieś ja i
                  nasze wspólne dziecko i nigdy my dorośli jako związek sad
                  W głowie mi się taki układ nie mieści i nigdy mi się niezmieścił i NM dobrze o
                  tym wie i jest tez tego samego zdania , nawet bez mojego ukierunkowania .
          • m-m-m Re: Reksiu też Cię pozdrawiam 10.07.07, 11:52
            ...To super, że tak się zmobilizowałaś.
            Tak trzymaj big_grin
        • m-m-m Re: mmm 10.07.07, 11:50
          >>>> jam jest konkubina,
          > wspólnoty z chłopem nie mam finansowej, firma to sp zoo wiec niech się
          > odpierniczy raz na zawsze, a jakby kiedyś do legalizacj związku doszło to
          > intercyzę już z chłopem omówiłam.



          W polskim prawie jest taka paranoja, ze jestes konkubina, ale prowadzisz znim
          wspólne gospodarstwo domowe. Mam nadzieję, że chłop nie jest u Ciebie
          zameldowany. NIE płać za niego alimentów! Exowa się przyzwyczai i uzna to za
          normalne. Niech on wystąpi o ich obniżenie skoro mu się sytuacja finansowa
          pogorszyła. No i za co oni pojadą na ten camping? Za Twoje? Stać Twojego chłopa
          na camping z chłopakami, anie stać na te alimenty?
          • dominika303 Re: mmm 10.07.07, 14:13
            Reksiu, jedynym wyjściem jest przemeldowanie twojego M sad lub zamiana meldunku
            stałego na czasowy okupiona umową najmu pokoju sad - to drugie jest dość
            rzadkie jak woda i raczej sąd tego nie kupi. Ale stały meldunek u rodzićów lub
            ciotki M jak najbardziej sąd musi wziąć pod uwagę .
    • kati27 Re: macochowanie przedawkowane... 10.07.07, 11:06
      Trzymaj się mocno i się nie daj. Ja już w nocy przestałam sypiać od nadmiaru
      problemów. Same dzieci w naszym przypadku nie są niczemu winne, ale eks
      obmyśliła sobie plan zemsty za coś... nie chcę interpretować za co bo nie wiem w
      sumie co ona sobie w swojej ślicznej głowie myśli. Mój NM w końcu dostał pracę i
      chciałby jak najszybciej rozliczyć zaległości z eks. Jednak zaczęłam się obawiać
      że nici i z pracy z ugody z nią. Pracy nie będzie bez samochodu a na jej wniosek
      komornik zajął samochód. I teraz ona nie przyjmuje żadnych argumentów - że do
      pracy potrzebny jest samochód, że jeśli ona nie chce się dogadać to pieniądze
      będą szły przez komornika, który na początku potrąca swoje opłaty a już w ogóle
      tego że samochód miałby być sprzedany za mniej niż połowę. Grochem o ścianę. W
      relacji mojego NM triumfuje mówiąc szyderczo, że jemu samochód nie jest
      potrzebny.
    • dyderko Re: macochowanie przedawkowane... 10.07.07, 14:22
      No to podżyłaś sporo. Trzymaj się mocno i nie daj się wykorzystywać! Ja wiem że
      najłatwiej coś takiego się innym mówi, sama mam trudności z powiedzeniem że co
      za dużo to niezdrowo. Chłopu można pomagać ale nie jego exi, tego już wcale nie
      musisz! A dzieciaki jednak powinny usłyszeć że w nie swoje sprawy nosa im nie
      wolno wtykać.
      Matko! Czegoś mnie nie nauczyła asertywności jak było można? Bo grzeczna córka
      wygodniejsza w domu?
      • anastazjapotocka Re: macochowanie przedawkowane... 10.07.07, 17:32
        Mogę Wam tylko przypomnieć powiedzenie: grzeczne dziewczynki idą do nieba, a
        niegrzeczne - tam, dokąd chcą.
        Nie jestem zwolenniczką harówki dla taty, bo tato też człowiek i przepracowany
        na serce może paść. Niestety.
        Eksie tego w ogóle pod uwagę nie biorą, ale my musimy.
        Finanse rzecz delikatna, jednak nie warto przepłacać, gdy w grę wchodzą
        pasierby. A jak się ma własne dzieci - to każdy grosz "ponad" jest kosztem
        dziecka macochy.
        Mogłam sobie kiedyś tam przepłacać, bo to było moim kosztem, ale nie ręczę za
        siebie, gdyby w domu było moje własne dziecko...

        Mój mąż przepłacać też już przestał.
        I co? I nic. Jego córka pisze do niego maile, dzwoni. Czasem robi jakieś aluzje
        do kieszeni ojca, ale on niezmiennie odpowiada jej, że ma dla siebie i nic
        ponad to, co daje - już nigdy nie da. I od razu pyta: a kto mi da, jak będę
        stary? Chyba do sądu o alimenty córkę podam!

        I tak sobie rozmawiają, a mnie nic do tego. Wiadomo, że ja grosza nie dam i
        tyle. Radzę Macoszkom skupić się na własnych potrzebach.
        Często sąd jest rozsądniejszy i mniej pazerny, niż eksie.
        Może warto płacić z zasady mniej? Może naprawdę nie warto tak się bardzo starać?
    • khaldum zgoopiałam... możecie bić ... 16.07.07, 07:35
      dzieci nie wyjechały, zostały jeszcze na 2 tygodnie...
      Ex odbierze je dopiero po 31. /miesiąc to miesiąc, a ma być w "ciągłości"/

      Chłopcy mieli spędzić jeszcze tydzień u rodziców NM, i tydzień u rodziny matki i
      ODMÓWILI wyjazdu tam. Młodszy się popłakał, że nie pojedzie - ani do babci ani
      do cioci.
      No i zostałam z nimi - sama. NM pojechał załatwiać sprawy mojej firmy, z tych
      technicznych, którymi ja się nie zajmuję a ja mam dom pełny, persen i chyba
      zamroczenie po przedawkowaniu. Dotarło do mnie na co się zgodziłam.

      jest dla mnie jakieś lekarstwo jeszcze?
      • natasza39 Re: zgoopiałam... możecie bić ... 16.07.07, 09:10
        khaldum napisała:
        > jest dla mnie jakieś lekarstwo jeszcze?

        Obawiam się, że jest nieuleczalnie przyzwoita i dobrasmile
      • m-m-m Re: zgoopiałam... możecie bić ... 16.07.07, 09:53
        A czy ktoś pytał Cię o zdanie, czy Ty chcesz mieć ich kolejne dwa tygodnie w
        domu? Czy ktoś pytał, czy chcesz z nimi być sama?
        • khaldum Re: zgoopiałam... możecie bić ... 16.07.07, 10:10
          aha, Nm pytał, co o tym myślę, czy się zgadzam i czy jest mi to na rękę.

          Ja postawiłam warunki pozostania, dzieci je zaakceptowały, zobaczymy na jak
          długo smile jak na razie są bez zarzutu ale to dopiero 20 h jak tata wyjechał.
          Chłop wraca w czwartek, mam nadzieję, że nikt zawartych porozumień nie zerwie
          • m-m-m Re: zgoopiałam... możecie bić ... 16.07.07, 10:52
            A to co innego. Skoro pytał, a Ty się zgodziłaś to zupełnie co innego.
            Gorzej by było gdyby się nie zapytał.
    • at.at Re: macochowanie przedawkowane... 18.07.07, 20:04
      Co do watkow finansowych- ex bedzie ciagnela ile wlezie, a noby dlaczego nie,
      jak placisz... Obowiazkiem ojca jest lozenie na dzieci, nie na ich matke! Czyli
      jest zobowiazany placic alimenty, a nie dawac na ekstrasy. Ale moim zdaniem, to
      nie ty powinnas byc zmuszona stawiac warunki M, a to on powinien jasno wyznaczyc
      exi granice, ktorych sie nie przekracza, bo nie maja juz wspolnego zycia. Moj M
      zrobil to bardzo szybko- nie wyobrazam sobie, zeby ex zadala jakis ekstrasow,
      jest dorosla samodzielna osoba, dostaje pieniadze na dzieci, tyle. I ona tego
      nie zada, nie dlatego, ze by nie chciala, ale wie, ze to byloby jak grochem o
      sciane.

      Co do mlodego- mlodsza corka M, ktora mieszka z matka, tez probowala zagrywek
      finansowych. Moim zdaniem dziecko nie dochodzi samo do takich wnioskow, a
      wyciaga je z tego, co slyszy od exi. Mojego M trafilo jak po odmowie
      sfinansowania 14- latce jako prezentu urodzinowego wakacji w Tunezji, uslyszal
      od niej, ze jej nie da, a ja to z niego ciagne... Fakt, M zarabia duzo lepiej
      ode mnie i to on glownie finansuje nasze ekstrasy. Ale ja utrzymuje sie sama,
      tyle. Mloda w odpowiedzi uslyszala tylko, ze to jego pieniadze i on decyduje na
      co je wydac.

      I znowu- ojciec stawia pewne granice, a dziecko wie, ze ich naruszanie nie ma
      sensu. Moim skromnym zdaniem to twoj M powinien zwrocic synowi uwage, ze sie
      wtraca nie tam gdzie jego miejsce, czyli do twojej kasy. Dlaczego tylko ty masz
      go wychowywac?

      Pozdrawiam, 3maj sie. Moje wakacje z pasierbica dopiero przede mna wink
      • khaldum cd macochowanie przedawkowane... 18.07.07, 20:24
        hmm
        chłopu wyjaśniłam zasady, i się ze mną zgodził, żadnych extrasów ponad alimenty
        i dobra w naturze typu odzież, korepetycje itd. Żadnych płaceń za mieszkanie
        dodatkowo, za komórki, nianie, prądy, raty za jej samochód itd.

        koniec

        Zgodził się - exiarze przekazał, obaczymy jakie będą efekty..

        młodemu dosadnie sama powiedziałam, że sobie nie życzę jakichkolwiek komentarzy
        na temat tego ile i na co wydaję, czy idę na masaż, czy kupuję sobie 23 parę
        butów TO SĄ Moje pieniądze i nie ma prawa komentować co z nimi robię. Poryczał
        się i obraził na 2 dni .... no i dobrze.

        Chłopcy nadal u nas. Nie chcieli do mamy wracać, ani do dziadków, ani do cioci
        ze strony matki. No cóż... daje do myślenia.

        jestem zmęczona

        Młodszy od 3 dni jest chory... wymiotował 2 dni, okazało się że ma anginę
        giganta, jest na antybiotyku... już dobrzeje. Przeżyłam stres wielki, bo NM nie
        było /wyjazd służbowy/, ale dałam radę. CO prawda insynuacje jakoby dziecko do
        udaru słonecznego doprowadziłam wkuły mnie na maxa, ale co tam...

        najważniejsze że zdrowieje i czuje się lepiej



        hmmm a dziś jak z matką gadał przez telefon 3 razy powiedział do niej "Khaldum"
        (tzn użył mojego imienia)
        • at.at Re: cd macochowanie przedawkowane... 18.07.07, 21:57
          A moze przesilenie bylo potrzebne? Chlopcy wiedza, co i jak, ty poprawilas swoja
          pozycje... Tylko tych nerwow szkoda.

          Pozdrawiam
    • khaldum DZIŚ JADĄ DO DOMU n/t 22.07.07, 12:25

Inne wątki na temat:
Pełna wersja