Cwaniara exiara

20.07.07, 11:36
Kolejny dowod na to, ze exiary nigdy nie maja dosyc. Moj MN placi co miesiac
na dzieciaki sume ok 40% wieksza, niz zasadzone sadownie. Zarabia calkiem
niezle, wiec moze sobie na to spokojnie pozwolic.

Ostatnio zauwazylam, ze eksiara za kazdym razem chcac rozmawiac z dzieciakami,
puszcza strzalke na ich telefon a mloda oddzwania z telefonu ojca (M ma 2
komorki, jedna lezy caly czas w domu). Jak to zauwazylam, to pytam mloda czy
matka zawsze puszcza im sygnal. Mloda troche zmieszana mowi, ze tak, bo mama
nie ma kredytu w telefonie a w telefonie ojca jest zawsze tyle kasy.
Oczywiscie powiedzialam o tym mojemu NM. Tzn spytalam ironicznie, czy ma
zasadzone sadownie, ze placi za rozmowy telefoniczne eks, gdy dzieci sa u nas.

Moj misio sprawdzil ile jest jeszcze kredytu w drugim telefonie i oniemial z
wrazenie, jak zobaczyl ile kasy mloda wygadala z matka. Jest z nia bardzo
zzyta i dzwoni co pol godziny, aby spytac jak sie ma! Od tej pory tato
skonfiskowal telefon ksiezniczce. Wczesniej praktycznie nie rozstawala sie z
telefonem. A najlepszy motyw byl, gdy szla ze mna po chleb do sklepu i zabrala
telefon, bo mial do niej zadzwonic lovelas matki. Idziemy i telefon dzwoni.
Strzalka!! I mloda oddzwania do lovelasa matki!!! No po tym, to juz musialam
misiowi naskarzyc smile
    • cleopa Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 11:52
      mam pytanie..

      Partner exsi = LOVELAS
      Twój partner = MISIO
      ???

      moge wiedziec dlaczego???
      • barbara001 Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 11:58
        Wydaje mi się, ze wystarczyłaby na poczatek uprzejma rozmowa z młodą na temat
        kosztów tych rozmów. Po co się tak zajeżać?
      • dyderko Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 12:48
        Wiesz że też mnie to uderzyło? Mam wrażenie że za jakiś czas przeczytamy o
        dzieciach Coccolony „dzieciątka” (albo przynajmniej „dzieciaczki”wink, a jak o
        pasierbach to lepiej nie przewidywać...

        A co do samej sytuacji to rzeczywiście była żona wykorzystuje co się da i jak
        się da ale wystarczy spokojnie zareagować by ukrócić. Szczerze mówiąc, ja bym
        się do ironii nie zniżyła ale ja wiem ile na dzieci mój NM daje i jest to za
        moją wiedzą i zgodą (nawet kwestia wszelkich oddzwonień do nich). Moim zdaniem
        Cocolono, albo nie za dobrze poukładane macie kwestie finansowe (tak jak i
        kwestię obsługiwania dzieci przez Ciebie – bo to nie Twój obowiązek tylko
        Misia) albo Ty masz problem z zaakceptowaniem istnienia dzieci partnera.
        • m-m-m Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 13:07
          >>>> Mam wrażenie że za jakiś czas przeczytamy o
          dzieciach Coccolony „dzieciątka” (albo przynajmniej „dzieciaczki”wink, a jak o
          pasierbach to lepiej nie przewidywać...

          Z drugeej strony co w tym dziwnego? Exowa raczej nie powie o dzieciach macochy
          dzieciątka.
          • cleopa Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 13:09
            zawziętość,zazdrość o przeszłe zycie i wreodta w związku nie popłacają lepiej
            zachowac umiar i zachowywac sie jak dorosła kobieta ..
            • m-m-m Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 13:24
              A kto tu jest zawzięty i zazdrosny o przezłość partnera? To, że autorka wątku
              pokazała M. jak go exowa roluje z telefonem to M. powinien być jej wdzięczny.
              I co ma do tego dorosłość?
              • cleopa Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 13:28
                eeee tam zaraz takie demony smile wdzieczny big_grin
                bylo porozmawiac z Mloda i tyle ,ewentualnie poprosic Misia aby spokojnie z
                Mloda porozmawial nt
                • m-m-m Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 13:30
                  Uważam, że postapiła słusznie, wskazała misiowi problem, a reakcja misia to
                  sprawa misia.
                  • cleopa Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 13:34
                    zgadzam sie z Toba ja tylko skrytykowalam sposób w jaki nazywa sibie i swojego
                    misia i eksie i jej lovelasa smile
                    • m-m-m Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 13:37
                      Etam, exowa to exowa, lovelas to lovelas, jak zwał tak zwał, pies to chap.
          • dyderko Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 14:34
            m-m-m napisała:
            > Z drugeej strony co w tym dziwnego? Exowa raczej nie powie o dzieciach
            > macochy dzieciątka.

            Ale jak będzie się wypowiadać o nich brzydko to też jej się pewnie "przyczepię".
            • m-m-m Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 14:41
              Wiesz tu jest forum dla macoch, szczególnie dla tych niedoświadczonych, które
              są iotane różnymi ieraz negatwnymi uczuciami względem przeszłości swoich
              partnerów i ich dzieci z poprzednch związków. Wystrczy jeśli political
              correctnes bedą stosowały w realu, tu nie muszą.
              • e_lizabeth Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 14:46
                poza tym lepiej sobie ulżyć tutaj poprzez epitet, niż tłumic w sobie. Już nie
                bądźmy takie ą ę, bez przesady.
                • dyderko Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 15:21
                  E-lizabeth, rozumiem zranił autorkę topiku partner Exi, więc sobie ulżyła.
                  No cóż... ja bym wolała by jednak trzymać się pewnych form, milej by mi było
                  ale jak uważacie że wszystko ok. to siedzę cicho.
                  • coccolona Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 16:13
                    Wszystkie tu jestesmy anomimowe i nie ma mowy o ranieniu kogokolwiek, dopoki nie
                    uzywamy obrazliwych zwrotow do innych forumowiczek. Oczywiscie w realu nie
                    poslugiwalabym sie takim okresleniem, nawet rozmawiajac z moim misiem, nie
                    nazwalabym nowego partnera jego ex zony lovelasem.
                    • dyderko Re: Cwaniara exiara 23.07.07, 08:04
                      Wybacz ale to że jesteśmy anonimowi, moim zdaniem, nie zwalnia nas od starań by
                      nasze wypowiedzi były kulturalne. A dzielenie wypowiedzi na te które możemy
                      powiedzieć przy rodzinie i takie które możemy powiedzieć poza jej plecami jest
                      dla mnie niesmaczne. Ale ja może niedzisiejsza jestem...
                      • coccolona Re: Cwaniara exiara 23.07.07, 08:13
                        dyderko napisała:
                        Ale ja może niedzisiejsza jestem...

                        Wyglada na to, ze chyba tak smile
        • coccolona Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 14:00
          Dyderko to oczywiste, ze nie moj NM moze dzwonic ze swojego telefonu kiedy
          zechce, nic mi do tego. Ale eksiara nie moze sobie tak leciec w kulki z
          puszczaniem sygnalow a mloda nie moze dzwonic sobie do matki z telefonu ojca ot
          tak, bo jej sie nudzi albo teskni za nia. Dzwonila srednio co pol godziny przed
          akcja z konfiskata telefonu. Nie ma trzech latek tylko 9.
          • dyderko Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 14:22
            Coccolona, ja też uważam że Exia wykorzystywała sytuację i uważam że i ona nie
            jest w porządku i dziecko nienajpiękniejszych zachowań uczy. Natomiast jak
            przeczytałam że załatwiłaś to zwracając się do swojego Misia ironicznie to
            przyszło mi na myśl że komunikacja między Wami szwankuje (według mnie ironia
            nie jest najlepszym spoiwem związku ale mogę się mylić). A dziewięciolatka może
            pewnych rzeczy nie widzieć w takich kategoriach jak Ty. Takie dziecko jak wie
            że dzwoniąc z telefonu taty nie ma konieczności ograniczania się (zwłaszcza
            jeśli jest aprobata mamy, a tu wyraźnie była) będzie z tego korzystać jeśli nie
            będzie wiedziało że coś robi nie tak, czyli dopóki ktoś jej nie wytłumaczy (mam
            nadzieję że Twój Misio postarał się jej wyjaśnić sytuację a nie tylko zabrał
            telefon).
            • coccolona Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 16:10
              Zadalam to pytanie normalnie, normalnym tonem. Ironicznie tylko w duchu smile
              Misio telefon zabral i oczywiscie wyjasnil corce, ze tak nie wolno. No i teraz
              musi pytac o pozwolenie na dzwonienie do matki z jego telefonu.
              • dyderko Re: Cwaniara exiara 23.07.07, 08:03
                To wybacz, Twoja wypowiedź była dla mnie niejasna. Mój błąd ale przez
                te „księżniczki”, „Misie” i „lovelasy” tchnęła atmosferą która mnie tak
                nastawiła.
                • coccolona Re: Cwaniara exiara 23.07.07, 08:11
                  No woesz, przeciez mojego NM nie bede nazywala brzydkim okresleniem smile
                  A juz nawet m-m-m Ci tlumaczyla, ze nie jestesmy w realu i nie ma mowy o
                  obrazaniu nikogo. Na pewno Ty sama kogos tam nie lubisz i myslac o tej osobie
                  nie przebierasz w okresleniach smile
                  • dyderko Re: Cwaniara exiara 23.07.07, 09:42
                    Mylisz się, ja uważam że to jak kogoś określam określa mnie samą. A to czy
                    jestem w realu czy w necie nie zmienia tego jakiego języka używam, bo to
                    rozgraniczenie jest dla mnie takie samo jak to że w domu mi nie wolno pluć bo
                    to w domu ale na podwórku jak najbardziej – ja nie uznaję plucia gdziekolwiek
                    (no może poza ceremoniałem degustacji wina).
    • coccolona Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 13:56
      Ale sie czepiacie. Kazdy moze uzywac okreslen, jakie mu sie podobaja. Wiekszosc
      z Was uzywa np okreslenia eksiara i to jest ok. I pewnie eksiary tez nie
      przebieraja w nazewnictwie swych nastepczyn.

      Co do telefonu, to ja tylko zwrocilam misiowi uwage. Gdybym tego nie zrobila to
      ksiezniczka (mam nadziejej, ze to nie jest brzydkie okreslenie wink byc moze nadal
      korzystala z telefonu ojca, kiedy tylko jej sie spodoba. Teraz za kazdym razem
      musi pytac ojca o pozwolenie, gdy chce zadzwonic.
      • dyderko Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 14:30
        No cóż... Twoje "lovelas" jednak zabrzmiało tak że mnie poruszyło, zwłaszcza w
        połączeniu z tym "Misiem" ale jak Ty nie widzisz to ja Ci nie zdołam chyba
        pokazać.
        A co do kwestii dzwonienia przez córkę NM to już się wypowiedziałam wyżej.
        • marta_kasia Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 15:51
          Hm... oddzwanianie na inne telefony niz matki, to przesada. Ale jak dziecko
          chce bedac u ojca zadzwonic do matki to chyba moze? Troche faktycznie dziwne,
          ze to dzwonienie jest na sygnal, czyli niejako nie spontanicznie z checi
          dziecka.
          Corka mojego M tez prowadzila taka polityke - puszczala sygnal on do niej
          oddzwanial. Nigdy nie dzwonila na swoj lub matki koszt, pomimo bardzo wysokich
          alimentow. Ale uwazalam, ze to sprawa M. On dzwoni w koncu do dziecka,
          niezaleznie od jej wieku (teraz ma 19 lat i nadal jest z telefonami tak samo).
          • e_lizabeth Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 15:56
            mam pomysł - a może my też puszczajmy sygnał do naszego M, niech oddzwania? A
            co, skoro inne mogą, to czemu my nie? Po co przepłacać?
            • coccolona Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 16:18
              Exowa po akcji z telefonem juz nie puszcza sygnalow. Dzwoni i jakos nie ma
              problemow z kredytem w telefonie smile

              Ja bym nawet zrozumiala, ze raz czy dwa mogla nie miec kredytu w telefonie i
              dzieciak teskni, to niech sobie zadzwoni raz czy dwa. Ale nie za kazdym razem,
              bo w telefonie ojca jest sporo na koncie.
              • e_lizabeth Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 16:23
                eksowa brała tyle, na ile jej pozwalano. Widocznie Twój M albo tego nie
                zauważał, albo mu to wisiało. Zareagował wporzo na Twoją uwagę, ale wiesz, ja
                się tak przy okazji zastanawiam, że eks mojego NM tez puszcza sygnały i on
                oddzwania. Czyli ja się zastosuje do swojego pomysłu i też będe puszczać
                sygnały, no bo skoro ona może to dlaczego ja nie? I można sie kłócić ze to kasa
                NM, ale z drugiej strony, kurcze niech mnie do knajpy za to zaprosi, a co?
          • coccolona Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 16:23
            marta_kasia napisała:
            > Hm... oddzwanianie na inne telefony niz matki, to przesada. Ale jak dziecko
            > chce bedac u ojca zadzwonic do matki to chyba moze? Troche faktycznie dziwne,
            > ze to dzwonienie jest na sygnal, czyli niejako nie spontanicznie z checi
            > dziecka.

            Oczywiscie, ze mogla dzwonic sama do matki z telefonu ojca. Ale dzwonila srednio
            co pol godziny, po ty by powiedziec "Czesc mamusia, jak sie masz?" i "Co robisz"
            A matka jej opowiadala, ze teraz wlasnie zrobila to czy tamto. Ale jak Moj NM
            zobaczyl wczoraj ile kasy wygadala przez 4 dni, to sie wnerwil. Sam powiedzial,
            ze on prowadzac firme tyle nie wygada, co ona w tym krotkim czasie. Do tego moja
            uwaga o sygnalach exowej i jej nowego gacha smile
    • lilith76 Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 16:40
      Zrobiłabym podobnie.
      Albo mój konkubent dość szybko by się po bilingach połapał i sam dostał wkurwu. A to choleryk wink
    • tropicana Re: Cwaniara exiara 20.07.07, 18:55

      coccolona napisała:
      "Od tej pory tato
      skonfiskowal telefon ksiezniczce".

      A może najpierw trzeba było ustalić zasady, w jakich sytuacjach i na jak długo
      dzieciak może korzystać z telefonu. To przecież tylko 9-latka! Może jej matka
      wciska, że tata jest bardzo bogaty i dziecko nie wiedziało, że postępuje
      niewłaściwie.
      "Strzałek" nie komentuję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja