lexus400
12.04.10, 23:10
Dylemat dotyczy sprawy na jaką zwrócił uwagę krakus w wątku o tragedii. Ja sam
już zacząłem się zastanawiać, czy miałem mózg "wyprany" przez media przed
katastrofą czy media "piorą" mi go teraz. Konkretnie chodzi mi o osobę
Prezydenta i jego żony. Odkąd został Prezydentem pomimo, że PiS nie jest i
nigdy nie był moją opcją polityczną, jakoś nigdy nie byłem osobiście
negatywnie nastawiony do sprawującego ten urząd człowieka, czy to był
Jaruzelski, Wałęsa czy Kwaśniewski a w przypadku Prezydenta Kaczyńskiego
nazwijmy to "wrogość" do niego postępowała systematycznie. Zastanówcie się jak
Prezydent Kaczyński był postrzegany i przedstawiany w mediach a jak jest
teraz. Zastanawiam się czy to co było wcześniej i co jest teraz dotyczy aby
jednej i tej samej osoby Lecha Kaczyńskiego. To jest jakiś "Dzień Świstaka"
czy tylko ja nie wiem co się dzieje?