Dodaj do ulubionych

Dylemat piwny

18.06.10, 16:49
Rano, zmuszony przez nieludzka kobiete, poszedlem wyrzucic smieci.

Dochodzac do smietnika mijalem ladnie ogrodzony kawalek na "smieci gabarytowe". Akurat ktos wyrzucil sliczny niewysoki regalik na wysoki polysk. Przed regalikiem, zgrabnie o niego oparci stali dwaj menele i korzystajac z mebla jak z baru, saczyli browary. Takie same, jakimi sam od czasu do czasu otumaniam swoje zmysly. Nie typ "supermarketowy", a prawie w ogole niedostepna w wielkich warszawskich sklepach Lomza 0,33 (to nie to samo, co reklamowana od jakiegos czasu Lomza Export).

No i teraz nie wiem czy menelska "rekomendacja" to dobrze czy zle... ;-)
Obserwuj wątek
    • dr.verte Re: Dylemat piwny 18.06.10, 17:06
      emes-nju napisał:

      >
      > No i teraz nie wiem czy menelska "rekomendacja" to dobrze czy zle
      >



      no nie wiem , trzeba było ich przetestować , dać w prezencie
      jakiegoś najtańszego bełta i sprawdzić czy odmówią jak
      prawdziwi smakosze , bukmacher by tu obstawił kurs 1.08
    • dewulot1 Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 18.06.10, 19:08
      Piwo jest dobre albo bardzo dobre.
      • sherlock_holmes Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 18.06.10, 19:17
        Sa jeszcze piwa, które przechodzą prze zgardło wyłącznie bardzp mocno opalonym panom... Takie np. w butelkach PET :)
        • emes-nju Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 18.06.10, 19:32
          Mialem dwa wstrzasajece przezycia piwne.

          1. Cieple, odgazowane i chyba lekko juz kwasniejace piwo elblaskie z 5 litrowego smierdzacego plastikiem kanistra pite w potwornym upale w pelnym sloncu, za to z gwinta.

          2. Kiedys ostatniego dnia rejsu w Chorwacji odkrylismy 35 zapomnianych puszek piwa (zapomnianych, bo kto wozi do Chorwacji piwo skoro mozna tam pijac ichnie sikacze, skadinad doskonale na upaly). Letniego - mialo w przyblizeniu temperatyre wody (ok. 25 st. C), bo przechowywane bylo w zezie. Tylko porcje do szybkiego spozycia "mieszkaly" w lodowce. Zeby nie bylo za lekko, postanowilismy o wyborna te nagrode zagrac w karty. Przegranemu serwowano trunek w bialych arcorocowych filizankach. Po lekkim odgazowaniu, ktore odbywalo sie w czasie partyjki (piwa bylo duzo, noc krotka, wiec trzeba bylo mobilizowac do szybszej gry). Kara musi byc ;-)

          Przy tym piwo z PET jakos mnie nie wzrusza...
        • margotje Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 21.06.10, 23:44
          sherlock_holmes napisał:

          > Sa jeszcze piwa, które przechodzą prze zgardło wyłącznie bardzp mocno opalonym
          > panom... Takie np. w butelkach PET :)
          >
          Pytanko w kwestii formalnej: kogo nazywa sie mocno opalonymi panami? (czy to to
          samo co "red neck"?)
          • qqbek Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 21.06.10, 23:47
            margotje napisała:


            > Pytanko w kwestii formalnej: kogo nazywa sie mocno opalonymi
            panami? (czy to to
            > samo co "red neck"?)
            >

            "redneck" to tylko pierwszy etap wtajemniczenia "opalonego pana". To
            jak czerwień nosa Rudolfa przy czerwieni stroju Mikołaja :)
            Bardzo mocno opalony pan, to pan, któremu na tyle pada już wątroba,
            że nie tylko mu typowo polski rumieniec na karczychu i nosie się
            rysuje, ale cała cera ciemnieje :)
      • tomek854 Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 18.06.10, 21:52
        Tak mówisz, bo nie próbowałeś glasgowskiego Tennentsa.

        Jest piwo dobre, bardzo dobre i szczochy.
        • wolfgang87 Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 19.06.10, 00:00
          Naprawdę nikt nie pił piwa Tesco???
          10 lat temu stało po 1,09zł. Teraz pewnie tyle samo...
          W 5 osób nie daliśmy rady wypić nawet połowy. Na studiach! No naprawdę nie dało się...
          • truskava Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 19.06.10, 00:13
            wolfgang87 napisał:

            > Naprawdę nikt nie pił piwa Tesco???


            hehehe, jak jakieś 10 lat temu (może z małym hakiem) otwarli w Wa-wie pierwszą
            stodołe TESCO, tośmy sie wybraliśmy rekreacyjnie jakąs wczesną nocą i m.in. owe
            piwo tesco w ilości małych kilku puszek pół-litrowych zakupiliśmy. Nie daliśmy
            rady nawet pierwszej dokończyć. Pytanie tylko czy to aby napewno było piwo...

            Pozdr@wiam
            TRUSKAVA
            • wolfgang87 Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 19.06.10, 00:46
              Piwo piwo, pamiętam, że to było piwo. Pachniało :)
              Po tym to nawet wino Komandos było gites.
              • truskava Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 19.06.10, 01:33
                wolfgang87 napisał:

                > Piwo piwo, pamiętam, że to było piwo.

                Ja wiem, że na puszce było nabazgrane "PIWO". Ale co było w środku?
          • tomek854 Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 19.06.10, 00:25
            Ja piłem Van Gersta, marka własna dyskontu Plus swego czasu taka była...

            Całe pół wypiłem :)
            • wolfgang87 Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 19.06.10, 00:44
              Znaczy się holenderskie ? :)) Prawie jak Amstel, prawda ? :)
              • tomek854 Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 19.06.10, 20:56
                PRAWIE robi wielką różnicę :D
                • qqbek Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 20.06.10, 17:42
                  tomek854 napisał:

                  > PRAWIE robi wielką różnicę :D

                  Ale co do piw angielskich masz rację.
                  W Angli w lokalu zawsze brało się Stellę lub Tyskie, Tetley lub inny
                  lokalny wynalazek groził niedopiciem.
                  • tomek854 Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 21.06.10, 20:04
                    Ja nic nie mówiłem o żadnych piwach angielskich :P

                    Natomiast jeśli chodzi o nie (i w ogóle o Brytyjskie) to trzeba trochę poznać i
                    wtedy się wie co i jak ;-)
                    • qqbek Re: Istnieja tylko dwa rodzaje piwa 21.06.10, 21:18
                      tomek854 napisał:

                      > Ja nic nie mówiłem o żadnych piwach angielskich :P
                      >
                      > Natomiast jeśli chodzi o nie (i w ogóle o Brytyjskie) to trzeba
                      trochę poznać i
                      > wtedy się wie co i jak ;-)

                      Lubiłem ale i cydr (rzecz jasna Magners lub inny markowy, a nie siki
                      z plastikowej butelki). Ale z piw typu pilzeńskiego to angielskich
                      nie tykałem. Co do piw ciemnych... nawet Guinness lepiej smakuje
                      importowany z Irlandii, niż brytyjski.
                      Siedziałem w Anglii dwa lata, więc też zdołałem się trochę rozejrzeć
                      :)
    • truskava Re: Dylemat piwny 18.06.10, 23:45
      emes-nju napisał:

      > Nie typ "supermarketowy", a prawie w ogole niedostepna w wielkich
      > warszawskich sklepach Lomza 0,33 (to nie to samo, co reklamowana od
      > jakiegos czasu Lomz> a Export).


      Przez przypadek ostatnio zostałem fanem wspomnianej niepasteryzowanej Łomży,
      którą to zakupiłem w zastępstwie chwilowo nieobecnej Łomży Export właśnie - BTW
      całkiem przyzwoity gatunek, jednak owe 0,33 zdecydowanie rules.
      Mam ten farcik, że w moim pod-domowym sklepie jest ona dostępna regularnie :-).
      • wowo5 Re: Dylemat piwny 19.06.10, 02:31
        Slawa Lomzy dotarla nawet za ocean. W mojej wsi mozna ja kupic w
        kilku sklepach alkoholowych.
    • frax1 Re: Dylemat piwny 19.06.10, 17:49
      Łomżę w 0,33 mogę z czystym sumieniem polecić. W tzw. "bączkach"
      spotykam się głównie z łomżą mocną, która mimo mojej niechęci do
      mocnych piw jest całkiem dobra.
      Mnie pokonało kiedyś za czasów licealnych piwo "Mega Watt" miało 22%
      alkoholu - siekiera totalna, zajeżdżało spirytem i smakowało
      koszmarnie. Dwa łyki i nie dałem rady - a na puszce ostrzegali "Piwo
      mocniejsze od Ciebie" :)
      Pozdrawiam
      • zenon77 Re: Dylemat piwny 20.06.10, 17:12
        Witam,
        Jako, że moja kochana żona pochodzi z Łomży to pozwolę sobie zabrać głos w
        dyskusji;-) Dziwna sprawa, bo mi też piwo z 'granatów' 0.33 smakuje lepiej.
        Dziwne to, bo wiem na 100% (kuzyn pracuje w browarze), że jest nalewane
        dokładnie z tego samego kotła... Chyba chodzi o to, że pije się szybciej zatem
        nie zdąży się odgazować i nagrzać.
        Małe występuje w dwóch odmianach - 'Mocne' nie przepadam, ale to trunek, który
        utrzymuje przy życiu rzesze wiernych konsumentów i 'Wyborowe'. To drugie jest
        moim ulubionym. Ciężko dostać szczególnie w małych sklepikach, bo kto by płacił
        tyle samo za piwo o mniejszej zawartości C2H5OH;-). Ostatnio pojawiło się piwo
        'Wyborowe' niepasteryzowane (niestety tylko w butelkach półlitrowych). Nie wiem
        czy występuje w warszawskich sklepach, ale gdyby ktoś trafił, to polecam!
        Prawdziwy smak piwa. Wyraźna goryczka, średniogazowane, takie jak lubię;-).
        Jako, że właśnie przyjechali teściowie i przywieźli zapas to Was pożegnam i
        walnę jedno, albo i dwa (teściowa w domu, trzeba trzymać fason).
        • winnix Re: Dylemat piwny 20.06.10, 19:25
          > Chyba chodzi o to, że pije się szybciej zatem
          > nie zdąży się odgazować i nagrzać.

          I to jest chyba klucz. Jak byłam w Hiszpanii, to się w każdej knajpie
          po dwa razy pytali czy na pewno chcę "grande", czyli 0,5. Oni tam nie
          piją takiego dużego piwa, bo przy tych temperaturach się wygazuje i
          ociepli zanim zdążą wypić. W Polsce wprawdzie temperatury nie
          hiszpańskie, ale czasem tak mam, że piwo sączę długo i końcówka
          jest... blech.
          • bassooner Re: Dylemat piwny 21.06.10, 19:42
            łomża powiadacie... będę musiał skosztować. mi lech podchodzi, a z lokalnych
            browar czarnków, noteckie niepasteryzowane.
            • tomek854 Re: Dylemat piwny 21.06.10, 20:05
              Ja z Waszych lokalnych to lubię Fortunkę :-)
            • winnix Re: Dylemat piwny 21.06.10, 20:36
              A mnie Czarnków nie podszedł zupełnie. Wczoraj zakupiliśmy Kasztelana
              niepasteryzowanego i tutaj jest już inna rozmowa, bardzo pozytywnie.

              Łomży nadal nie udało się upolować.
              • bassooner Re: Dylemat piwny 21.06.10, 21:20
                uuu... to z niszowych polecam browar Koreb.
                • frax1 Re: Dylemat piwny 22.06.10, 15:37
                  Polecam Koreb, Noteckie również podobnie jak bass. Srebrny Smok (chyba fortuna)
                  bardzo mi smakuje. Mistrzostwem natomiast jest Lipcowe z Browaru Jagiełło,
                  generalnie świetne piwo. Warto jeszcze zwrócić uwagę na Browar Witnica - mają
                  np. Boss'a - wyśmienite. Ja generalnie nie tykam dużych korporacyjnych piw jak
                  nie muszę ;) Dla stolicy i okolic - browar konstancin robi całkiem przyzwoite piwa.
                  Pozdrawiam
                  • strongwaz Re: Dylemat piwny 29.06.10, 08:35
                    MegaWatt'a mam w kolekcji (pomarańczowa puszka, rocznik ca. 2002 -
                    ciągle nie otwarte) - ma 10% alc. a ekstraktu zapewne 22.. Dziwię
                    sie naprawdę że nikt nie wspomniał o Perła export i Lech Pils ( a
                    ten dostępny jest tylko w bliskich oloicach pozania) a także piwie
                    Bosman ( zielona etykieta - piwo specjal - mocniejsze treściwsze i
                    ciekawsze w smaku niż czerwone "full" słabsze i smak bardziej
                    płytki). Serię ze smokiem ( srebrny niebieski etc.) i Noteckie można
                    dostać w sieci Piotr i Paweł np. w Blue City. Muszę odkurzyć swoją
                    kolekcję i może w końcu otworzyć to muzeum - wiedziałem że kiedyś do
                    tego dojdzie.. Komandosa Strong też mam w kolekcji (2001 - kupione w
                    okolicach sierpca).
                    Pozdro
                    • qqbek Perła export 29.06.10, 09:18
                      strongwaz napisał:

                      > MegaWatt'a mam w kolekcji (pomarańczowa puszka, rocznik ca. 2002 -
                      > ciągle nie otwarte) - ma 10% alc. a ekstraktu zapewne 22.. Dziwię
                      > sie naprawdę że nikt nie wspomniał o Perła export i Lech Pils ( a
                      > ten dostępny jest tylko w bliskich oloicach pozania)

                      Perła Export jest najsłabszą z Perełek. Mieszkam w Lublinie, przez
                      pewien czas mieszkałem nawet nieopodal browaru (jak było czuć parzoną
                      brzeczkę po drodze do domu, to wiadomo było, że za dwa dni pod
                      wieczór będzie świeżutkie piwo w sklepie przyzakładowym) więc trochę
                      się na "Perłach" znam.
                      Perła Chmielowa (jasne pełne) jest bardzo dobrym piwem, duża
                      zawartość ekstraktu (12,2%) zabija w niej słodowy posmak związany z
                      dużą ilością alkoholu (6%), piwo bardzo smaczne, dobrze gasi
                      pragnienie. Wyraźnie nie służy mu puszka (nie wiem czemu, ale mam
                      wrażenie, że Perła z puszki ma kwaskowaty posmak).
                      Perła Eksport jest w porównaniu z nią wodnista, nie trzyma piany i za
                      bardzo przypomina w smaku obleśne piwa "świętej trójcy".
                      Perła Mocna również trzyma smak (nie jest tak słodka, jak większość
                      mocnych piw), ale są od niej lepsi zawodnicy (chociażby Hevelius
                      Kaper). Nie przepadam za piwami mocnymi, więc może dlatego Perły
                      Mocnej też nie pijam.
                      Niezły jest też Zwierzyniec z tego samego browaru, lekki, ale smaczny
                      i doskonały na upały (znów coś mi nie pasuje z puszką, za to nie mam
                      zastrzeżeń do butelek 0,33 i beczek z przybrowarnianej knajpki w
                      Zwierzyńcu).
                      Jeszcze lepsze lekkie piwo z tych browarów, to "Lubelskie Pils". Nie
                      dość, że klasyczna butelka (bączek), to pomimo lekko wodnistego smaku
                      ma śliczny aromat, ładną i dość trwałą piankę i świetnie gasi
                      pragnienie.
                      Podsumowując z wyrobów Perły - Browarów Lubelskich godne polecenia są
                      Perła Chmielowa (piwo do posiedzeń) oraz Zwierzyniec i Lubelskie
                      (jako piwa do ochłody).
                      Mocnych wariantów nie będę komentował, bo nie przepadam.
                      Perłę Export zaś uważam za największy niewypał naszych browarów i
                      radzę zatwardziałym piwoszom omijać szerokim łukiem (można sobie złe
                      zdanie na jej podstawie o browarze w Lublinie wyrobić).
                      • strongwaz Re: Perła export 29.06.10, 09:43
                        Zgodzę sie że perła export jest lekkim w smaku piwem ale nie mniej
                        b. mi smakuje dlatego ją poleciłem. (jest to taka oranżadka piwna -
                        woda,gaz,łagodny smak piwa). Faktem jest że zwierzyniec jest na
                        upału bardzo ok. Nie mieszkam przy browarze ale o piwie coś moge
                        powiedzieć ( kolekcjonuję od 1998roku, kapsle od wypitych przez
                        siebie piw zbieram od ca. 2000 i mam pół małego akwarium i pudełko
                        po butach nr48). Zgadzam się również że perła mocna słodka nie jest
                        ( nie jestem zwolennikiem mocnych piw) i całkiem gładko przechodzi
                        przez gardło.
    • sven_b Re: Dylemat piwny 29.06.10, 10:49
      O Łomży 0.33 było. Bodaj Mrzagi promował.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka