sherlock_holmes
06.08.04, 10:07
Policja wydala wojne piratom drogowym jezdzacym z nadmierna predkoscia.
Pierwsze objawy juz widac - wczoraj zrobilem 250km na Slask i Zakopianka do
Myslenic. Miedzy Olkuszem, a Dabrowa Gornicza staly 4 radioowzy z radarami -
w miejscach, gdzie na drodze o widocznosci po horyzont (prostej, zadnych
skrzyzowan, przejsc dla pieszych itd) kolo stacji benzynowej (pasy do wjazdu
i wyjazdu, stacja oddalona od drogi) bylo ograniczenie do 80.
A na Zakopiance? Co krok skrzyzowania i przejscia dla pieszych za zakretami,
na wzniesieniach. Oczywiscie policji nie ma, bo tutaj wszyscy jezdza wolniej -
chyba ze pojawi sie jakis akwizytor zasuwajacy SC 140km/h przy ograniczeniu
do 50.
Ale przeciez latwiej zlapac tam, gdzie praktycznie nikt nie jedzie tyle, ile
pokazuja znaki...
A teraz powod moich pretensji - zrobiono mi zdjecie (nie wczoraj, 13
czerwca) :) Mialem 65km/h tam, gdzie postawiono znak 50. Nie bede sie
usprawiedliwial, ze stal znak, ktorego nie zdjeli po remoncie, ze teren
zabudowany tam byl tylko z powodu znaku... Pamietam jak dzis - radiowoz na
poboczu, fotoradary przenosne ustawione z obu stron jezdni (kabel lezal na
nawierzchni). no i prog ustawiony na 10km/h - tak, zeby w ciagu 15 minut
zlapac wszystkich (tylko maszyny budowlane jezdza tam ponizej 50km/h) i
pojechac potem na obiad. Mam tym wiekszy zal, ze gdy tir zepchnal mnie z
drogi, nie bylo radiowozu, ktory mogly przyjechac i pomoc - musialbym czekac
5 godzin. Czemu sie dziwic, skoro ostatnio na odcinku 1km widizalem 4
radiowozy ustawione "kaskadowo" - kazdy z radarem. Oczywiscie nie musze
wspominac, ze droga praktycznie poza miastem, z dala od siedzib ludzkich,
prosty odcinek z widocznoscia na 3km.
A na "Autostradzie slonca" zap...laja czasem i 180km/h, przejezdzaja na
czerwonym (tam kierowca Xantii pare lat temu zabil kilka osob na przystaku
autobusowym). Oczywiscie nie jest to miejsce, gdzie warto by stanac - bo nie
ma sie gdzie schowac (nie ma krzakow)...
Konczac moje zale, pytam: dlaczego policja nie znalazla kierowcy, ktory
potracil mojego ojca? Mieli pol zderzaka i lampe i na tej podstawie nie
potrafili ustalic nawet marki samochodu. Dlaczego gdy wzywam do poscigu za
sprawca kolizji, moga przyjechac po 5 godzinach? Dlaczego nie stoja
PREWENCYJNIE tam, gdzie jest naprawde niebezpiecznie?
Mandat podzialal na mnie tak, ze bardziej nad jazda, skupialem sie na
szukaniu znakow ograniczenia predkosci - bo im mniej logiczne ograniczenie
predkosci, tym pewniejszy radar w tym miejscu.