Dodaj do ulubionych

Ostatki...

20.02.07, 23:17
... inaczej "kusok", jak mawiają na Lubelszczyźnie, czyli - śledzik i zmrożona
wódzia - mniam, mniam.
Pozwoliłem sobie dzisiaj, mam nadzieję, że kalkulacje nie zawiodą i rano będę
świeżutki jak niemowlę, by zasiąść za kólkiem.

Przed nami 40 dni posuchy, a potem w jajo!

Ale co to dla nas te 40 dni, jak pokuty i postu jeszcze przed nami ponad dwa
lata! :(

Tylko za czyje to grzechy...

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • speedone Re: Ostatki... 20.02.07, 23:30
      > Tylko za czyje to grzechy...
      >

      tych 52% co glosowało na nich....
    • simr1979 Re: Ostatki... 21.02.07, 09:49
      mejson.e napisał:

      > ... inaczej "kusok", jak mawiają na Lubelszczyźnie,


      Jako wielki miłośnik wszelkich regionalizmów, od razu wyszperałem "kusok" tutaj:

      www.nesehalawodu.republika.pl/Pliki/Pol_Sw/H_K.htm
      Mało kto dzisiaj wie, że jeszcze 150 lat temu Ruś zaczynała się 20 km za
      Lublinem...:)
    • sherlock_holmes Re: Ostatki... 21.02.07, 18:20
      Teraz mamy okres postu, żeby potem odczuć (za 2 lata, po wyborach) ulgę. Ale mam wrazenie, że to będzie ulga taka jak Moska ze starego dowcipu:

      Mosze skarżył się rabinowi na warunki panujące w domu: żona, dzieci, synowe, wnuki, wszyscy krzyczą, ciasnota. Nie do wytrzymania. Rabe mu poradził: "Mosze, ty kup sobie kozę". Mosze, bardzo zdziwiony, posłusznie kupił kozę. Po kilku dniach przyszedł do rabina na skargę: "Rabe, cóżeś mi doradził!!! Żona, dzieci, synowe, wnuki, wszyscy krzyczą, koza beczy. Jeszcze większy hałas i ciasnota". Na to rabin: "Mosze, ty teraz sprzedaj kozę". Mosze posłusznie sprzedał kozę, po kilku dniach wrócił do rabina i powiedział: "Dzięki ci, Rabe. Jaki mam teraz spokój".

      Obawiam się tylko czy aby pisiory nie każą "sprzedać kozy" i nagle wszyscy będą ich wychwalać :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka