marekatlanta71
12.11.07, 16:08
Poniedziałek: Donald Tusk wyczarterował 10.000 jumbo-jetów. 3 miliony Polaków
wraca do kraju.
Wtorek: Zarządzeniem premiera Donalda Tuska zlikwidowano wypadki samochodowe.
Środa: Donald Tusk obniżył podatki – od środy PIT, CIT i VAT w Polsce wynoszą
1%, jednocześnie Donald Tusk zwiększył wynagrodzenia – pielęgniarka zarabia
średnio 5890 zł netto, a lekarz 25630 zł netto. Nauczyciele zarabiają od środy
8300 zł netto, a urzędnicy 6250. Zachodnie granice Polski przekraczają tysiące
lekarzy z Niemiec Francji i Irlandii by podjąć pracę w polskich szpitalach.
Czwartek: Donald Tusk gwałtownie podniósł prestiż Polski na świecie – UE
ogłosiła wprowadzenie Nicei i pierwiastka jednocześnie, Niemcy zrezygnowały z
Gazociągu Północnego, a bałtycką rurą będzie transportowane mięso z Polski do
Rosji.
Piątek: Donald Tusk wybudował 2500 kilometrów autostrad 840 pływalni i 320
stadionów. Hanna Gronkiewicz-Waltz – nowa minister infrastruktury - przecięła
6000 wstęg w ciągu 18 godzin.
Sobota: Donald Tusk rozdał akcje, średnio 70 tysięcy na głowę. Ponadto
wprowadził poszóstne becikowe i ulgę na dziecko – bez kozery - pińcet tysięcy.
Niedziela: Po zrobieniu tych wszystkich cudów, siódmego dnia, Donald Tusk
odpoczął.
PS. Wieczorem w niedzielę od niechcenia Donald Tusk zniósł przymrozki, by
jabłka już nigdy nie drożały.