Dodaj do ulubionych

sluz a owulacja...cos nie gra

09.02.06, 09:35
Dziewczyny doradzcie mi,jak to jest?...owulacje co miesiac mam w 14 dniu cyklu (wg temp.
monitoringu i testow owulacyjnych), sluz bardzo plodny, rozciagliwy, przezroczysty i w duzych
ilosciach pojawia sie co miesiac w 10 dc., jest taki przez dwa dni,a tuz przed owulacja juz go nie
widze (moze jest,ale juz nie w takich ilosciach, bo nic nie wylatuje na zewnatrz) czy to tak ma byc?
wobec tego co to jest dzien szczytu sluzu plodnego, myslalam,ze najplodniejszy powinien byc w
dniu owulacji...a u mnie tego nie zaobserwowalam....prosze o rady doswiadczonych
Obserwuj wątek
    • fiamma75 Re: sluz a owulacja...cos nie gra 09.02.06, 10:18
      Jajeczkowanie może być następnego dnia po szczycie śluzu.
      A skąd wiesz, że szczyt śluzu masz przed jajeczkowaniem? Masz monitoring?
      • caline-czka Re: sluz a owulacja...cos nie gra 09.02.06, 10:22
        tak,mialam przez ostatnie 2 miesiace monitoring i co miesiac kupuje testy owulacyjne oraz mierze
        temp.....wszystko sie pokrywa,ze owulacja jest 14 dc (dlugosc moich cykli: 27 dni), tylko ten sluz za
        wczesnie....
    • vibe-b Re: sluz a owulacja...cos nie gra 09.02.06, 10:42
      Sluz zanika zwykle na 1 -2 dni przed owulacja. Nie widze nic niezwyklego w
      Twoim wypadku.
      • caline-czka Re: sluz a owulacja...cos nie gra 09.02.06, 10:58
        aha, to nie wiedzialam....bo dziewczyny tu czesto pisza, ze maja szczyt sluzu w dniu owulacji...a ja go
        mam w dn. owulacji albo bardzo malo, albo go nie widze wcale
        • vibe-b Re: sluz a owulacja...cos nie gra 09.02.06, 11:21
          caline-czka napisała:

          > aha, to nie wiedzialam....bo dziewczyny tu czesto pisza, ze maja szczyt sluzu
          w
          > dniu owulacji...



          taaaa...i kazda wykonuje monitoring i testy owulacyjne, ze tak dokladnie
          wiedza, KIEDY maja owulacje....taaaa...
          • skrzynka3 Re: sluz a owulacja...cos nie gra 09.02.06, 23:35
            Jeszcze jedno -szczyt sluzu to nie jest dzien kiedy sluzu jest najwiecej i
            kiedy jest najlepszej jakosci. To ostatni dzien w ktorym wystepuje sluz o
            chociaz jednej cesze sluzu plodnego.Skrzynka
    • mamalgosia Re: sluz a owulacja...cos nie gra 09.02.06, 10:55
      moim zdaniem wszytsko gra. Owulacja może być nawet do dwóch dni po szczycie
      śluzu (u mnie jest jeden dzień po). A poza tym może śluz obserwujesz tylko na
      zewnątrz, a jest on jeszcze przy szyjce.
    • wierzgalska1 Re: sluz a owulacja...cos nie gra 10.02.06, 00:33
      caline-czka napisała:

      > wobec tego co to jest dzien szczytu sluzu plodnego,

      Ostatni dzień śluzu o jakichkolwiek cechach płodnych. Nie koniecznie ten najlepszej jakości i w największej ilości.

      > myslalam,ze najplodniejszy
      > powinien byc w
      > dniu owulacji...a u mnie tego nie zaobserwowalam....

      W dniu owulacji to Ty jesteś najpłodniejsza (masz największe szanse). Największy zaś support śluzu potrzebny jest na kilka dni przed owulacją. W końcu śluz, jako wynazek ewolucji, ma za zadanie stworzyć środowisko do wielodniowego przetrwania plemników, więc w dzień owulacji jego rola może nie być aż tak kluczowa - choć ułatwia penetrację plemnikom, to stopniowo zanika.

      > (sluz bardzo plodny, rozciagliwy, przezroczysty) moze jest...

      Czyli nie wykluczasz, że go nie ma,

      > ...ale juz nie w takich ilosciach, bo nic nie wylatuje na zewnatr
      > z) czy to tak ma byc?

      Czyli prawdopodnie jest - tylko nie jest tak zauważalny - mniejsza ilość, mniejsza rozciągliwość.

      U mnie też śluz najlepszej jakości, jak białko kurzego jaja i w największych ilościach kończy się "chwilę" przed owulacją, ale całkiem sucho jak w fazie poowulacyjnej to nigdy przed owu nie jest.

      Jeżeli się martwisz o płodność to sądzę, że z zajściem w ciążę nie powinno z tego tytułu być kłopotu.
      A jeżeli się martwisz, że masz niezsynchronizowane w czasie objawy, to też bezpodstawnie. Twoja sytuacja jest najnormalniejsza w świecie.

      Monitoring + testy owulacyjne + tempka - ta potrójna dokładność zainspirowała mnie by zapytać Cię (nie każdy ma się tak fajnie, że tak wnikliwie śledzi sytuację) - a jak synchronizacja tych objawów? Co jest zazwyczaj pierwszym, a co ostatnim zwiastunem? Podzielisz się swoim doświadczeniem?
      • caline-czka Re: sluz a owulacja...cos nie gra 10.02.06, 07:13
        Powiem tak, od okolo 10-11 dn cyklu widac na tescie owulacyjnym druga kreske...z poczatku widac
        blada, 13 dn cyklu jest ona o tym samym natezeniu lub wiekszym niz kontrolna (w kolejnych dniach
        slabnie znowu)...wg instrukcji owulacja bedzie za kilkanascie godzin...na monitoringu bylam w 2
        cyklach, 15 dn bylo po owulacji...przed owulacja Pani mi mowila jak rosnie pecherzyk....mi peka jak ma
        ok 25-27 mm (nie mam zadnych objawow owulacyjnych,jajniki bola mnie o dziwo zawsze po
        owulacji)...temperatura to najpoznieszy zwiastun..no bo gdy podskoczy to jest juz po sprawie...wzrasta
        ona o ok 2 kreski dzien po owulacji,czyli ok 15 dn cyklu...raz chyba mi sie zdarzylo ze wzrosla 2 dni
        pozniej, jesli chodzi o sluz to tak jak wspominalam wczesniej, niestety nie umiem badac szyjki macicy.
        • wierzgalska1 Re: sluz a owulacja...cos nie gra 10.02.06, 13:50
          Thx.
          To wszystko się zgadza - najpierw estrogeny i śluz. Potem pozytywny test owulacyjny - LH, i tempka "fakcie" jako wynik działania progesteronu.
          Byłam ciekawa na ile jest to w zgodzie z monitoringiem USG.
          Widać w tych 2 cyklach co do dnia! Super.

          Pozdrawiam
          w.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka