29.09.08, 10:27
od 3 cykli próbuję prowadzić obserwację śluzu. piszę "próbuję",
ponieważ efekty są marne. w okresie okołoowulacyjnym (potwierdzone
testami i monitoringiem) tylko raz udało mi się zaobserwować płodny,
rozciągliwy śluz. pojawiają się wszystkie "podręcznikowe" odczucia
czyli mokro, potem ślisko, ale nie udaje mi się fizycznie
zaobserwować dobrej jakości śluzu (prócz tego 1 razu). czy to jest
normalne? na czym wobec tego opierać obserwacje? na odczuciach?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: śluz 29.09.08, 10:57
      Na odczuciu śliskości. Pisałam już, że najbardziej płodne dni są
      wtedy, kiedy jest najbardziej ułatwione zbliżenie, tak natura dba
      o przedłużenie gatunku. Ot, cała filozofia...
      • monia76 Re: śluz 02.10.08, 15:05
        dzięki. mam jeszcze jedno pytanie - jestem w 18 dc, dwa dni po skoku
        temperatury i 5 dni piku LH (robilam testy owu). teoretycznie,
        powinnam byc w okresie nieplodnym, ale nadal mam odczucie
        wilgotnosci. poniewaz sluzu dobrej jakosci nie udaje mi sie
        zaobserwowac prawie nigdy, nie wiem jakiej jakosci jest ten sluz,
        ale stale mam wrazenie, ktore okreslilabym jako 'mokro'. co o tym
        sadzic?
        • horpyna4 Re: śluz 02.10.08, 19:55
          Czas niepłodny to raczej powinien być potwierdzony trzema wyższymi
          temperaturami. A wilgotno ma prawo być, tyle że w fazie lutealnej
          wydzielina nie jest już tak śliska. Nie daje się rozciągnąć w nitkę,
          bo się od razu rozrywa. Sucho to może być po miesiączce, a przed
          dniami płodnymi - i to nie u wszystkich kobiet.
          Jeżeli chodzi o poprawę ilości i jakości śluzu płodnego, to
          dziewczyny zachwalają tu często olej z wiesiołka. Może spróbuj?
    • ochra Re: śluz 02.10.08, 22:01
      Monia, a lekarz jak cię badał to widział płodny śluz w środku?
      • zimowa.net Re: śluz 03.10.08, 08:23
        Ja wczoraj sprawdzalam sluz oraz szyjke macicy( 11dc) i byl jak
        woda, jak wyciagnelam palec, to wrec polecialy kropelki po
        nogach..czy to normalne? Dopiero sie ucze obserwowac swoj
        organizm,ale wydalo mi sie to dziwne.
      • monia76 Re: śluz 03.10.08, 09:14
        Horpyno, mnie tylko raz udalo sie zaobserwowac typowo plodny,
        rozciagliwy sluz. normalnie w okresie plodnym jest poprostu MEGA
        mokro, pojawia sie tez uczucie sliskosci. wiesiolek zazywam juz od
        dawna, ale jedyna zmiana jaka zaobserwowalam to nasilenie odczucia
        wilgotnosci.

        Ochro, szczerze mowiac, lekarz nie komentowal sluzu. skupial sie na
        endometrium i pecherzykach.
        • horpyna4 Re: śluz 03.10.08, 09:34
          No to w porządku, jak jest bardzo mokro i ślisko, to tak samo, jakby
          był śluz ciągnący się. Po prostu jeden typ ma tak, a drugi inaczej.
          Ważne, żeby nauczyć się interpretować własne objawy, bez naginania
          ich na siłę do najbardziej typowych.
          • monia76 Re: śluz 03.10.08, 09:56
            dziekuje Ci, Horpyno.
        • ochra Re: śluz 03.10.08, 20:19
          Ja bym spytała, u niektórych dziewczyn śluzu nie widać na zenątrz,
          ale jest przy szyjce, u innych nawet przy szyjce nie ma, wtedy jest
          problem.
          • zimowa.net Re: śluz 04.10.08, 11:11
            No wlasnie.. jak nie ma sluzu, to co? Leczenie farmakologiczne?
            • horpyna4 Re: śluz 04.10.08, 12:20
              Jak nie widzisz śluzu, to musisz najpierw dokładnie przemierzyć cykl,
              a najlepiej kilka cykli. Musisz zrobić wykresy, bo gapienie się na
              cyferki to nie to. Jeżeli masz wykresy z wyraźnym skokiem temperatury
              i fazą lutealną, to wszystko wskazuje na to, że owulacja jest i
              trzeba tylko w następnym cyklu zacząć szukać objawów zbliżającej się
              owulacji i dni płodnych przed skokiem. Czyli jak nie śluz, to szyjka.
              Jeżeli natomiast wykresy nie są takie, jak powinny, to cykle są
              prawdopodobnie bezowulacyjne.
              Jak widzisz, najpierw trzeba postawić właściwą diagnozę. Brak
              mierzenia temperatury i robienia wykresów to działanie w ciemno.
              • ochra Re: śluz 04.10.08, 19:14
                Nie do końca tak jest, ja mam owulacje a śluz jest mimo to bardzo
                skąpy nawet przy szyjce i w związku z tym dostałam leki na
                stymulację.
                • horpyna4 Re: śluz 04.10.08, 21:30
                  Właśnie o to mi chodziło, żeby sprawdzić najpierw, czy są owulacje.
                  Bo skąpy śluz nie oznacza automatycznie braku owulacji, chociaż może
                  sygnalizować taką ewentualność.
            • bystra_26 "nie ma" śluzu 04.10.08, 14:48
              Niewielki odsetek kobiet nie obserwuje u siebie śluzu, bo ma ta wysokie stężenie
              estrogenów, że śluz jest płynny, Wtedy właśnie odczucie "mokro, ślisko" mówi o
              tym, że śluz mimo wszystko jest.

              Poza tym najczęstszym powodem, kiedy cykle są dwufazowe, a śluzu nie widać, jest
              brak witaminy A (lepiej jeść warzywa niż tabletki) i niedostateczne nawodnienie
              organizmu - zmniejszenie spożycia kawy i herbaty, a zastąpienie ich wodą i
              sokami (bez cukru) często wystarcza. A na czas starań można też sobie pomóc
              wiesiołkiem - przeszukajcie wątki, bo wiele razy o tym było.
              • ochra Re: "nie ma" śluzu 04.10.08, 19:18
                Albo jest dokładnie na odwrót, estrogenów jest za mało i mimo że owu
                jest jakość owulacji pozostawia wiele do życzenia.
                • sophijka Re: "nie ma" śluzu 14.10.08, 23:53
                  A czy to mozliwe, ze od kiedy nastawilam sie na zafasolkowanie,
                  mierze, obserwuje , notuje i sprawdzam, moj sluz, ktory w okresie
                  plodnym byl nie do podwazenia - ksiazkowe kurze bialko, ilosci jak u
                  najplodniejszej kobiety swiata, nagle znikl, jest od 2 cykli (to
                  nasze starania) prawie niewidoczny, wszystko sie popsulo? Czy to z
                  powodow psychicznych w sensie zbytniego nastawienia sie, napiecia?
                  Poza tym, w zeszlym cyklu przez 10 dni codziennie
                  sie "przytulalismy" i nic..zaczynam sie niepokoic...i teraz czekam..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka