31.01.09, 12:31
Moje drogie!
Staram się obserwować szyjkę, co do miękkości i rozwartości raczej nie mam
wątpliwości (tak z grubsza), ale nie umiem interpretować jej położenia...
Czytałam o tym, że w czasie płodnym powinna być wysoko, a moja unosi się (tak,
że trudniej jej dosięgnąć) już po objawie śluzu... Ktoś umie to zinterpretować?
Obserwuj wątek
    • ankapok Re: szyjka 03.02.09, 15:59
      dla mnie interpretacja szyjki to "czarna magia"-nie umiem tego
      robic,nie dostrzegam zbieznosci w tych obserwacjach pomiedzy
      poszczegolnymi cyklami,a jestem po 1 porodzie.
    • bystra_26 Re: szyjka 03.02.09, 16:30
      W zależności od budowy szyjka niekoniecznie zmienia się
      książkowo "nisko-średnio-wysoko", ale np. w bok albo jest zupełnie
      niedosięgalna w czasie okołoowulacyjnym.

      W sumie wysokość/położenie jest (Roetzer) ważna tylko przy
      okreslaniu początku okresu PŁODNEGO - jakakolwiek zmiana w szyjce
      (położenie, konsystencja, otwartość) oznacza koniec niepłodności
      względnej. Czyli musisz poznać jakie u Ciebie jest położenie "zero",
      żeby wiedzieć, że to "trochę w prawo" jest już oznaką płodności.

      Natomiast przy określaniu początku niepłodności bezwględnej
      (pooowulacyjnej), liczy się w sumie otwartość i konsystencja.
      Otwarta i miękka to superpłodna, jak robi się średnia albo zaczyna
      zamykać, to już jest mniej płodna.
      • 200710a Re: szyjka 04.02.09, 10:10
        Dzięki, to cenne informacje dla mnie! Rozpoznaję, że szyjka się zmienia, ale bez
        naocznego obejrzenia trudno mi się rozeznać w subtelnościach... Chyba jeszcze
        daleka droga nauki przede mną...
    • raszefka Re: szyjka 04.02.09, 11:07
      Z własnych obserwacji moge Ci odpowiedzieć, że dwa szczyty - szyjki
      i śluzu - rozjeżdżały mi się na ogół jeden dzień. A skok temperatury
      miałam jeszcze później. Zawsze jednak traktowałam objawy szyjki jako
      dodatek do śluzu i temperatury, które tylko potwierdzały, co i tak
      było wiadome.
      • 200710a Re: szyjka - pytanie do ekspertek 17.03.09, 22:30
        wracam do "problemu" z szyjką. Otóż, śluz zaniknął ładnych kilka dni temu,
        temperatura raczej się podniosła a szyjka jest dość wysoko i raczej miękka... A
        była już nisko i twarda...
        • zurawska.barbara Re: szyjka - pytanie do ekspertek 25.03.09, 16:00
          Niestety nie mogę udzielić Ci fachowej odpowiedzi ale mam identyczna sytuację,
          po wzroście temperatury szyjka jest nisko i twarda a po kilku dniach lekko się
          unosi i mięknie. Już drugi cykl miałam taka sytuację, nie znalazłam informacji o
          tym jak to powinno wyglądać, generalnie wydaje mi się że w III fazie zachowanie
          szyjki nikogo nie interesuje;). Cóż, to tylko pomoc przy interpretacji
          temperatury i objawy śluzu, przynajmniej ja to tak traktuję. Miałam już z tego
          powodu schizę ciążową, ale w obu cyklach owulację wyznaczyłam poprawnie a ta
          szyjka mi tylko namieszała. Niemniej przed owulacja obserwacja szyjki mi pomaga
          bo zgrywa się z innymi objawami. Może to norma??
          Pozdrawiam!!
          • bystra_26 szyjka w fazie niepłodności bezwględnej 25.03.09, 22:07
            Jeśli za pomocą szyjki i temperatury wyznaczy się fazę niepłodności bezwględnej,
            to ona jest bez wględu na to, co się dalej z szyjką dzieje.

            1.Ciałko żółte produkuje oprócz progesteronu pewne ilości estrogenów i czasami
            proporcje się odwracają tak, że pojawia się śluz lub szyjka robi się
            "płodniejsza", ale to nie ma znaczenia skoro już po owulacji.

            2. Sperma też oddziałuje na szyjkę, więc w dobie po współżyciu zmięknięcie
            szyjki może być po prostu reakcją na prostaglandyny zawarte w spermie - przecież
            jedną z metod wywoływania porodu jest seks - ma pomóc szyjce zacząć się otwierać
            (w prakyce jednym pomaga, innym nie).

            3.Szyjka zmienia się w ciągu dnia, dlatego należy ją badać raz dziennie o stałej
            porze.
            • 200710a Re: szyjka w fazie niepłodności bezwględnej 30.03.09, 16:31
              pasuje mi to z odwróceniem ilosci progesteronu i estrogenów, bo
              nieraz już po wyznaczonej niepłodności bezwzględnej pojawiają się u
              mnie całkiem rozciągliwe nitki śluzu. Najważniejszy wniosek: jak już
              wyznaczysz trzy wyższe temperatury po szczycie to koniec i kropka,
              nie ważne wybryki szyjki :)
              --
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka