nowagwinea
14.06.12, 17:24
Witam, prosze o ocene sytuacji
Jestem mezatka od ponad 10 lat, jedno dziecko , mieszkam za granica, jestem tutaj sama , bez rodziny, mam dwie przyjaciolki i kilka kolerzanek, wspolnie z mezem nie mamy zadnych znajomych, maz ogranicza mi kontakty z innymi ludzmi, uwaza ze mamy siebie i nikt nam nie jest potrzebny do szczescia
Od lat w tym zwiazku jestem nieszczesliwa, wg mnie maz zneca sie nade mna psychicznie, ciagle podkresla ze jestem bez niego nikim, ze tylko jego madre myslenie powoduje ze jestem tym kim jestem bo np on mnie namowil na zrobienie prawa jazdy,
Mowi ze jestm nieodpowiedzialna, glupia, bez rozumu,chcialabym widziec swiat na kolorowo a na tym swiat nie polega, ciagle na mnie krzyczy bez zadnego powodu,podkreslajac jaka jestem bezrozumu
Jestem osoba w wiekszosci okresu malrzenstwa utrzymujaca rodzine, prowadze swoj maly biznes,znam bardzo dobrze jezyk, zajmuje sie dzieckiem
Maz , ciagly problem z praca, pijany 5 razy w tyg, bez znajomosci jezyka,
Mieszkamy za granica 10 lat
I ostatnia sytuacja ktora doprowadzila mnie do wariactwa
Wakacje
Oboje postanowilismy juz kilka miesiacy temu ze pojedziemy na wakacje,ja zapytalam znajomych zeby pojechali z nami, a oni sie zgodzili, bo jeszcze nie byli w tym miejscu, nasze dzieci sie bardzo lubia i wogole weselej jest jechac z kims,
Moje dziecko szczesliwe ze jedziemy z kims i ja tez zadowolona bo bedzie towarzystwo
I zaczal sie horror, maz nie jedzie z nimi,bo ich nie lubi, beda komplikacje, zrobilam samowolke i jak chce zeby on jechal musze mu zaplacic
Zarzadal sex analny! Wie ze gdyby nie to ze bardzo chce jechac nigdy w zyciu bym sie na to nie zgodzila, bo dla mnie jest to bol i obrzydzenie
Przez miesiac mnie torturowal ze jak nie zaplace on nie jedzie!
Wie jak dziecko sie cieszy i ja z wyjazdu
Nasze 3 ostatnie wakacje to wyjazdy na trzy dni na krotki odpoczynek,gdzie maz byl caly czas pijany,nigdzie nie chcial wyjsc zobaczyc cos, bo musial pic
On nikogo nie lubi, nie ma kolegow, znajomych , nikomu nie ufa, ogolnie ludzi traktuje nieufnie
Prosze o ocene sytuacji, bo ja wariuje, nie wiem co mam robic, podejrzewam ze on zneca sie nade mna psychicznie, ale moze sama jestem temu winna
Watek pozwolilam napisac sobie tutaj, dlatego ze dotyczy tzw grania sexem zeby dopiac swego, czy maz mial prawo tak postapic?czy moze zadac czegos co mnie obrzydza i powoduje bol
Od lat sex nie przynosi mi radosci,od roku zblizenie meza powoduje we mnie odraze,mamy sex 2 razy w tyg
Maz caly czas nawet przy dziecku mowi o sexie, obsesyjnie,robi mi wyrzuty ze ma go za malo i ze jestem oziebla