dumka2
29.11.05, 10:07
Mój mąż lubi od czasu do czasu odwiedzić strony ze zdjęciami porno. Nigdy nie
miałam nic przeciwko temu, sama z nim czasem lubi.łam popatrzec, czasem jakis
film obejrzeć. Ale ostatnio coś mi sie stało: siedział przy komputerze,
wcześniej powiedział że chce sobie pograc, poszłm się do niego przytulic i
okazało sie że znowu oglada zdjecia. Zrobiło mi sie strasznie przykro,
popłakałam sie, zupełnie tego nie rozumiem, nigdy wczesniej tak nie
reagowałam... Musze zaznaczyc że on nie robi tego nałogowo czy coś w tym
stylu... Ale od paru dni sie z tym męcze, nie wiem dlaczego mnie to tak
ubodło... Pewnie dochodzi do tego wszystkiego zmęczenie, stresy itp. Mamy małe
dziecko. Wydaje mi się ze on mi w ogóle nie mówi komplementów, chyba że go
zapytam konkretnie o cos, nie dąży do kontaktu ze mna, teraz od tego zdarzenia
jest troche inaczej, ale ja jakos nie mogę sie przemóc żeby się teraz
przytulać i być milutka, bo cały czas mi przykro. Uprzedzę może tu pewne
komentarze:po urodzeniu dziecka utyłam, ale teraz trzymam dietę i wyglądam
niczego sobie, mówie mu rożne miłe rzeczy, ąe fajnie wygląda, że jest seksi
facetem, dąże do kontaktu fizycznego;głaszczę, czasem klepnę w pupe, całuję.
On twierdzi ze też to robi ale ja uważam ze tak nie jest... No i dlaczego mi
tak przykro przez te strony-czuję sie jakby mnie zdradził!!! Głupie to
strasznie!!! Napiszcie , czy miałyscie tak kiedyś, czy miałyscie kiedyś
wrażenie że on woli komputer, zdjecia czy coś innego od Was?