Mam problem!

29.11.05, 10:07
Mój mąż lubi od czasu do czasu odwiedzić strony ze zdjęciami porno. Nigdy nie
miałam nic przeciwko temu, sama z nim czasem lubi.łam popatrzec, czasem jakis
film obejrzeć. Ale ostatnio coś mi sie stało: siedział przy komputerze,
wcześniej powiedział że chce sobie pograc, poszłm się do niego przytulic i
okazało sie że znowu oglada zdjecia. Zrobiło mi sie strasznie przykro,
popłakałam sie, zupełnie tego nie rozumiem, nigdy wczesniej tak nie
reagowałam... Musze zaznaczyc że on nie robi tego nałogowo czy coś w tym
stylu... Ale od paru dni sie z tym męcze, nie wiem dlaczego mnie to tak
ubodło... Pewnie dochodzi do tego wszystkiego zmęczenie, stresy itp. Mamy małe
dziecko. Wydaje mi się ze on mi w ogóle nie mówi komplementów, chyba że go
zapytam konkretnie o cos, nie dąży do kontaktu ze mna, teraz od tego zdarzenia
jest troche inaczej, ale ja jakos nie mogę sie przemóc żeby się teraz
przytulać i być milutka, bo cały czas mi przykro. Uprzedzę może tu pewne
komentarze:po urodzeniu dziecka utyłam, ale teraz trzymam dietę i wyglądam
niczego sobie, mówie mu rożne miłe rzeczy, ąe fajnie wygląda, że jest seksi
facetem, dąże do kontaktu fizycznego;głaszczę, czasem klepnę w pupe, całuję.
On twierdzi ze też to robi ale ja uważam ze tak nie jest... No i dlaczego mi
tak przykro przez te strony-czuję sie jakby mnie zdradził!!! Głupie to
strasznie!!! Napiszcie , czy miałyscie tak kiedyś, czy miałyscie kiedyś
wrażenie że on woli komputer, zdjecia czy coś innego od Was?
    • dixia Re: Mam problem! 29.11.05, 10:12
      To zupełnie nic nie znaczy.
      Ale jeśli Cie to aż tak strasznie drażni - to po prostu mu o tym powiedz!
      • dumka2 Re: Mam problem! 29.11.05, 12:05
        Ale ja mu o tym powiedziałam. Jaka była odpowiedź?? Kochanie, ale to przeciez
        nic takiego! wole ciebie! Przeciez cie nie zdradziłem. I od paru dni sie
        przytula, caluje itp. Ale ja sie nie moge przemóc, mam żal do niego, o te
        stronki i cale wcześniejsze zachowanie! o to że jestem tylko matka dziecka a nie
        normalna kobietą!że jak mi prawi komplementy to sa one na temat jak ja sie
        cudnie zajmuje dzieckiem, jaka jestem dzielna itp. A ja bym chciała usłyszec że
        go podniecam!! I poczuć to! Ale zeby tak sam z siebie o tym pomyslał a nie jak
        mu zrobię awanturę!!
        Nie wiem co mam robić...i tak źle i tak niedobrze. mam doła!! Sama sobie z sobą
        nie radzę!!! i najgorsze że ja tego co sie ze mną dzieje nie ukrywaqm , mówie o
        tym, ale to nie przynosi efektu... i coraz mniej mi się chce, i coraz częściej
        mam dosyć rozmów, bo po co skoro i tak to nie przynosi efektu.
    • woman-in-love Re: Mam problem! 29.11.05, 10:14
      To całkiem normalna reakcja normalnej kobiety. Dopóki nie wkradła się miedzy
      was obcośc i wrogośc, a potem poszukiwanie szczęścia 'na boku" warto poszukać
      rady psychologa, no i oczywiście unikac jak ognia rozmów obwiniająco-obronnych,
      raczej przeanalizowac swój własny "wkład" w sytuację. Może jest cos, czego nie
      zauważasz?
      • dumka2 Re: Mam problem! 29.11.05, 12:06
        właśnie się zastanawiam jaki mam wkład w to co się dzieje. Na pewno nie jestem
        bez winy, nigdy wina nie leży po jednej stronie. ale ja juz naprawde nie wiem co
        mam robić...
    • gonia28b Re: Mam problem! 29.11.05, 10:35
      Mie ma w tym nic nadzwyczajnego. Czujesz się zaniedbywana przez swojego męża,
      więc jest Ci baaaardzo przykro, kiedy on ogląda "rozbierane" zdjęcia.
      Zwłaszcza, że masz świadomość, że Twój wygląd nico odbiega od wyglądu modelki.

      Ja ostatnio czuję się bardzo podobnie. Teraz jestem w 7 m-cu ciąży - i okazuje
      się, że mój mąż należy do tej grupy mężczyzn, dla których ciężarna kobieta
      przestaje być atrakcyjna. Początkowo się wykręcał, że on zmęczony, że musi spać
      itd, itp. Wiem też, że od dość dawna cierpi na bezsenność - raz ma lepszy a raz
      gorszy okres (leki psychotropowe też już w ruchu były). Wobec czego niekiedy
      jak się obudzi w nocy i nie może zasnąć idzie do pokoju pooglądać sobie
      telewizję.

      Jak już wcześniej wspomniałam, znacznie spadło jego zainteresowanie seksem od
      kiedy jestem w ciąży. Zorientowałam się też co mój luby ogląda w nocy, gdy nie
      może spać. Nie, nie nakryłam go na gorącym uczynku. Kiedyś ostatnio sama miałam
      gorszą noc i jego wzorem poszłam oglądać TV. On na swoje nieszczęście zostawił
      TV na jakimś kanale satelitarnym, na którym nocą idą właśnie takie rozbierane
      filmiki. Więc nie zastanawiając się dłużej wróciłam do sypialni i przytuliłam
      się do śpiącego męża - oczywiście go w ten sposób obudziłam, o co miał domnie
      ogromne pretensje. Więc ja mu na to, że mam gdzieś to jego spanie i wyjechałam
      mu ze swoimi pretensjami. Wybaczyłabym mu to gdyby z seksem między nami było
      OK, ale w takiej sytuacji? Po prostu byłam wściekła!

      Skutek odniosłam tylko taki, że teraz zostawia telewizję na 1-ce - wątpię, żeby
      w nocy oglądał jedynkę. Musiałby się postarać i poszukać TVN-turbo albo jakiś
      Animal Planet. To akurat nałogowo oglada co wieczór i lepiej by to zamaskowało
      tę "zdradę" z rozbieranymi filmikami. On chyba wyznaje zasadę: czego oczy nie
      widzą o to serce nie boli.

      Pozdrawiam serdecznie.
    • andrewbolo35 Re: Mam problem! 29.11.05, 10:41
      to normalne że facet lubi pornole ,wszystko tam piękne "wypolerowane ,młode"
      Poza tym to trochę zależy od temperamentu mężczyzny jego podejścia do seksu i
      do swojej kobiety.Trzeba ,abyś ograniczyłe to zaglądanie do serwisów dla
      dorosłych bo może się zdarzyć ,że mąż Twój będzie w stosunku do Ciebie coraz
      bardziej oziębły -choć nie stanowi to regułu -pozrdawiam
      • gonia28b Re: Mam problem! 29.11.05, 10:49
        andrewbolo35 napisał:

        > to normalne że facet lubi pornole ,wszystko tam piękne "wypolerowane ,młode"
        > Poza tym to trochę zależy od temperamentu mężczyzny jego podejścia do seksu i
        > do swojej kobiety.Trzeba ,abyś ograniczyłe to zaglądanie do serwisów dla
        > dorosłych bo może się zdarzyć ,że mąż Twój będzie w stosunku do Ciebie coraz
        > bardziej oziębły -choć nie stanowi to regułu -pozrdawiam

        Może i normalne, ale nie wówczas gdy zaniedbuje swoją kobietę, żonę.
        • woman-in-love Re: Mam problem! 29.11.05, 10:53
          No własnie, chyba zona ma pierwszeństwo przed pornografią. A tu - zywa kobieta,
          poniechana, zlekceważona, a jej jedyny z nosem w komputerze ogląda gołe baby.
          Jak tu sie nie zdołować?
          • donosxl Re: Mam problem! 29.11.05, 11:51
            Bo facet to swinia!
            Jakkolwiek bys mu nie dogodzila i tak bedzie zle...Sam nie wie czego chce...
            • wilk67 Re: Mam problem! 29.11.05, 12:11
              zapomniałaś dodać...."wszyscy faceci " to świnie ;)
              którym tylko seks w głowie

              • woman-in-love Re: Mam problem! 30.11.05, 14:38
                wilk67 napisał:

                > zapomniałaś dodać...."wszyscy faceci " to świnie ;)
                > którym tylko seks w głowie
                >

                proszę, jak wzorowa solidarnośc jąder. Ciekawe, gdyby twoja pani rozsiadła się
                prze kompem oglądając gołych facetów, a ciebie olewała.
      • dumka2 Re: Mam problem! 29.11.05, 12:21
        ja wiem że to normalne, zreszta tak jak napisałam od czasu do czasu też z nim to
        oglądałam, ale teraz mi się to nie podoba!! Wydaje mi sie że on woli to odemnie!!!
      • dumka2 Re: Mam problem! 29.11.05, 12:23
        a jak mam to ograniczyć?? Połozyc się przed komputerem i krzyknąc : po moim
        trupie?? :))
        • gonia28b Re: Mam problem! 29.11.05, 13:09
          Nie. Powiedz mu, że opragniesz być dla niego KOBIETĄ, a nie tylko matką jego
          dziecka. Wytłumacz mu jak bardzo jest Ci wtedy przykro kiedy on sobie ogląda te
          zdjęcia. On musi sobie zdać sprawę z tego jak bardzo jest to dla Ciebie
          dołujące.
    • psottka Re: Mam problem! 29.11.05, 19:14
      Nie wiem czy to pocieszenie... ale mój robił sobie dobrze siedząc przed
      komputerem... a ja w tym samym pokoju (3 metry dalej) udawałam że oglądam TV...
      ręce opadają na takie akcje :(
      _______
      Psottka
      • wisteria Re: Mam problem! 29.11.05, 21:27
        Zjawisko ogladania golych pan przez panow, po nocach, w mediach wydaje sie
        popularne, czyli jak nasz swiat swiatem normalne. Wszyscy sie zgadzaja zgodnym
        chorem. Ja jednak nie moge pogodzic sie z faktem, ze rownie czesto
        pojawiaja sie opinie, ze w zwiazku powyzszym, kobieta/zona, ktorej jest
        przykro z tego powodu (opisanego powyzej) ma sie nie czuc zle, tylko wmawiac
        sobie ze:
        1. to nic przeciez nie znaczy,
        2. ze gorzej byloby gdyby ....,
        3. ze faceci tak maja.
        4. i tym podobne...
        Zatem wynika z tego ze jej uczucie opuszczenia przez meza, niepodobania sie
        mezowi, oddlalania sie od niej przez meza, poczucie ze inne kobiety sa o sto
        razy piekniejsze, i ich nieustannie przybywa, wszystko to jest niewazne,
        nieuzasadnione, i wogole ma sie tak zle nie czuc. Ma sie czuc inaczej, czyli
        dobrze.
        Dla mnie to jest tak kiedy ktosc kogos pociesza w biedzie mowiac: "nie martw
        sie, wszystko bedzie dobrze", czyli uczucia tej osoby nie sa wogole wziete po
        uwage. I z tego powodu tez mi jest przykro. A maz, zamiast powiedziec:
        wiem ze jest ci smutno z powodu ze ogladalem te panie w komputerze przez
        ostatnie pare miesiecy mojego zycia, wiem ze one nie sa dla mnie realne, wiem
        ze one sa sztucznie tam umieszczonew takim a nie innym celu, i tak w realu
        napewno nie az takie piekne a juz napewno bardzo glupie, no i ze tak naprawde
        to prawdziwa jestes dla mnie tylko ty, (i tu oczywiscie kazdy musi sam dalej...
        odpowiednio).
        Takie rzeczy nie przejda mu przez gardlo, jedynie ze:
        1. to przeciez tylko komputer (co ona zreszta widzi ze stoi),
        2. ze to co on robi, to robia wszyscy (jakby ona miala wszystkich za meza),
        3. ze jej przeciez nie zdradza (jakby zdrada polegala tylko na posiadniu
        kochanki na stale).
        • kami-pl Re: Mam problem! 03.12.05, 16:21
          Witam ,odezwe sie bo mam podobny problem.Calkowicie zgadzam sie z wisteria.
          Moj facet tez to robi,tylko,ze mnie nie zaniedbuje w lozku.Zdazaja sie razy
          kiedy czuje,ze chce ze mna byc tylko,zeby sie wyladowac(zadko,ale sie zdaza).Ja
          bardzo zle to znosze,tez czuje sie zdradzona.Przeciez on dla podniecenia oglada
          inne kobiety!A to wstawanie w nocy...tez to przerabialam.Rozmawialismy o
          tym,tlumaczylam mu jak czuje.Mowil,ze rozumie,ze jak to ja bym ogladala facetow
          to tez by sie tak czul.Ale do nastepnego razu.Wlasnie dwa dni temu odkrylam,ze
          znow w ieternecie to ogladal.Za poltora roku mamy sie pobrac,a ja ciagle mysle
          o tym,ze potrafi mnie klamac i ze takie zeczy sa dla niego wazniejsze od moich
          uczus(obiecywal,ze nie bedzie)Nie wiem co myslec.Powiedzial,ze pojdzie do
          seksuologa.Zobaczymy...
          • kinusia3 Re: Mam problem! 09.12.05, 11:54
            Dla mnie, myslcie sobie co chcecie, takie zachowania wcale nie sa normalne.
            Mezczyzna ktory kocha kobiete nie potrzebuje tego typu "rozrywek" i juz. Wiem,
            ze za chwile wszyscy na mnie naskocza, ale zdania nie zmienie. Rozumiem kobiety
            ktorym jest przykro. Ja takiego faceta nie znioslabym w domu, nie zaufalabym
            nigdy i nie potrafila szanowac.
    • gonia28b Mój sposób - z ostatniej nocy 30.11.05, 19:12
      Przytoczę tutaj moją powyższą wypowiedź, aby przyblizyć zachowanie mojego męża:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=32707048&a=32708655
      Dziś w nocy - jak zwykle, zresztą - obudziła się i nie mógł zasnąć. I jak
      zwykle poszedł oglądać TV. Akurat jakoś tak się też obudziłam i spostrzegłam
      jego nieobecność w łózku. Za chwilę wróci - pomyślałam. Ale ta "chwila" trochę
      się przedłużała.

      Postanowiłam sprawdzić co robi (akurat nie miałam na sobie nic) - nie czekam
      bezczynnie w takich sytuacjach, nawet gdy tylko coś podejrzewam, tak jak
      Psottka.
      On oczywiście szybko przełączył na inny program - nawet dobrze mu to poszło, bo
      włączył TVN-Meteo. Podeszłam do niego i po prostu, jak kochająca kobieta,
      przytuliłam się do niego. Trochę niewygodnie było, bo założył nogę na nogę i za
      nic w świecie nie chciał zmienić pozycji. Ale jego oczy (rozszerzone źrenice)
      bezlitośnie obnażały prawdę.
      Udałam jednak, że niczego się nie domyślam, ponieważ sam zaczął mnie pieścić i
      całować jak dawno tego nie robił. Hmm, można przyjąć, że to naturalne i tak ma
      być.

      Powiedział mi żebym poszła spać, a on zaraz przyjdzie. Hahaha... Dotknęłam jego
      penisa i dałam WTEDY do zrozumienia, że ja wiem o tym, że mógłby mieć na coś
      ochotę. Odpowiedziałam mu więc, że może jednak już by przyszedł "do spania".
      Nie opierał sie. Był chyba zadowolony z tego, że nie robiłam mu wyrzutów o to o
      co go podejrzewałam. W końcu tak się starał, żeby to nie wyszło na jaw. A ja
      umiejętnie pokierowałam jego emocjami. Wykorzystałam jego STAN.
      • wisteria Re: Mój sposób - z ostatniej nocy 30.11.05, 21:03
        Ha, bardzo przyjemnie. Maz jako urzadzenie ktore sie laduje - potrzebny
        jest do tego komputer lub TV i pilot do reki. Z pewnoscia jest to lepszy
        sposob niz awanturka. A co kiedy czasami niepewnosc bierze gore? Przelknac
        pigule wierzyc ze zawsze tak bedzie?
        Przepraszam ze pisze w takim cynicznym tonie, jednak wydaje mi sie ze kobiety
        moga wiele zrobic aby ich zwiazki byly szczesliwe. Mezczyzni natomiast tez
        robia wiele, ale przede wszystkim robia tyle ze sa. Tak czuje.
        • gonia28b Re: Mój sposób - z ostatniej nocy 01.12.05, 21:58
          Oj, po prostu podzieliłam się tu swoim doświadczeniem i doradzam, co można
          zrobić. Jeżeli TV czy komputer ma stanowić dla mojego męża TYLKO
          jako "dopalacz" - dla mnie może być. Nie przeszkadza mi to.
          • wisteria Re: Mój sposób - z ostatniej nocy 02.12.05, 15:30
            Droga Goniu,
            Mam podobne doswiadczenia jak Dumka, dlatego zabralam glos w tej dyskusjii.
            Generalnie nie za bardzo lubie mowic o tym jak bardzo boli "ogladanie".
            Wiem ze nie grozi mi niz z tego powodu, majac na mysli ze mnie M porzuci dla
            innej, piekniejszej, mlodszej. Rozmawialismy z M o tym nieraz. Minelo
            wiele lat mojego malzenstwa i caly czas to bolalo, boli i bedzie bolalo.
            Lecz tylko wtedy kiedy sobie na to pozwole gdyz zdajac sobie sprawe ze tak
            naprawde to jest to moj problem, nauczylam sie skutecznie oddalac te szarobure
            uczucia. Ale potrzeba na to czasu, dlatego doskonale rozmumiem mloda kobiete,
            ktora dzielac sie swoim problemem, jednoczesnie sobie pomaga z nim walczyc.
            A te szarobure uczucia ktore czlowieka dopadaja, jak uwazam powinny byc
            wypowiedziane, co jest uczciwe i po to aby wszyscy wiedzieli co sie dzieje,
            i uszanowane po to aby nasz zwiazek bezpiecznie trwal.
            • mara_76 Re: Mój sposób - z ostatniej nocy 09.12.05, 13:59
              czy to normalne ze facet który mówi że kocha potrzebuje tv, czata, czy flirtów
              po to zeby się podniecić i przyjść do żony zeby się kochać? Czy można czuć się
              dobrze wiedzac o tym ?
              • rysiu.z.klanu Re: Mój sposób - z ostatniej nocy 10.12.05, 14:25
                mara_76 napisała:

                > czy to normalne ze facet który mówi że kocha potrzebuje tv, czata, czy flirtów
                > po to zeby się podniecić i przyjść do żony zeby się kochać? Czy można czuć się
                > dobrze wiedzac o tym ?

                Normalne; zarówno facet jak i kobieta(rzadziej) po jakimś czasie są lekko sobą
                fizycznie znudzeni. Mało kogo stać żeby się do tego przyznać bo nikt nie chce
                drugiej połówce zrobić przykrości. Nie chodzi tu o atrakcyjnośc partnera ale o
                przysłowiową "inność", pragniemy po prostu odmiany. Jedni potrzebę "inności"
                zaspokajają poprzez znalezienie kochanka(i) inni zaś siedzą przed kompem lub TV.
                Szkoda że takich kobiet jak gonia28 nie ma więcej; moja partnerka wrzeszczy jak
                przełączę np. na Fashion TV, zaraz mam pranie mózgu że już jej nie kocham.
                • gonia28b Re: Mój sposób - z ostatniej nocy 12.12.05, 22:11
                  Fashion TV??? To przecież program o modzie, na który częściej ja zaglądam :-))
                  Chyba, że chodzi o modelki. Moim zdaniem wyglądają jak kukły. Na szczęście mam
                  100% pewności, że mój mąż w takich nie gustuje.
              • adellante1 Re: Mój sposób - z ostatniej nocy 11.12.05, 22:39
                ...kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień..
                • mara_76 Re: Mój sposób - z ostatniej nocy 12.12.05, 12:49
                  Uderz w stół ...
                  • wolfka Re: Mój sposób - z ostatniej nocy 12.12.05, 21:19
                    a nozyce sie odezwa...
                    a co nie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja