Pogadalam z psychologiem. Powiedzial, ze niedobrze, ze tak mocno identyfikuje
sie z choroba. Ze choroba stala sie moja tozsamoscia.
Ze mysle o sobie "JESTEM DWUBIEGUNOWA".
Zachecil mnie do myslenia inaczej - zamiast "jestem dwubiegunowa" - "mam w
sobie takie dwubiegunowe kawalki".
Zamiast - "jestem bulimiczka" - "miewam czasem zachowania bulimiczne".
BO NIE JESTEM CHOROBA!
Jak Wam sie podoba ?