Roztargnienie

10.07.08, 23:13
Jak to jest u Was?
Ja na przykład wszystko przekręcam. W przychodni zdrowia psychicznego, gdzie
leczę się, nikogo już nie dziwi, że pani M. mylą się wizyty u psychiatry z
wizytami u psychologa smile, nie mówiąc o datach czy godzinach wizyt. Niedawno z
uporem maniaka rejestrowałam się do pani doktor, okazało się oczywiście, że
umówiona byłam na wizytę do psychologa...Przekręcam słowa jak Zani z
"Gumisiów", etc...
Śmiechu warte...
Bywacie roztargnieni?
    • ka_an Re: Roztargnienie 10.07.08, 23:55
      Roztargniona to mało powiedziane, jestem zakręt na maksa. O
      terminach nigdy nie pamiętam, gdyby nie przypominacze w komórce i
      kalendarze to dawno bym zginęła. A rano to nie wiem, czy
      odpowiedziałabym na pytanie jak się nazywam. Kiedyś umyłam sobie
      włosy pianką do golenia mojego faceta big_grin
    • ptakniebieski Re: Roztargnienie 11.07.08, 00:14
      OBOWIĄZKOWO!!!!!!!!
      POTRAFIĘ W PLECAKU(BEZ PRZEGRÓDEK) NAMIĘTNIE SZUKAĆ, OGROMNEGO PĘKU KLUCZY.
      KOLEGA Z PRACY SIĘ ŚMIEJĘ ŻE POWINNAM MIEĆ NOTES , W KTÓRYM ZAPISUJĘ GDZIE KŁADĘ
      KLUCZE. PRZED WYJŚCIEM Z DOMU, OCZYWIŚCIE NAMIĘTNIE SZUKAM PLECAKA, TELEFONU
      ,BUTÓW. JA TO GENERALNIE NAZYWAM ZAKRĘCENIEM. CZASAMI MNIE TO MĘCZY, CZASAMI
      ROZŚMIESZA.
      POZDRAWIAM WSZYSTKICH
      • poetkam Ptakuniebieski-PROSBA 11.07.08, 08:14
        Jeśli możesz, przy pisaniu postów nie naciskaj przycisku: caps lock. Kiepsko się
        Ciebie przez to czyta. Proszę.
    • bosa_mysz Re: Roztargnienie 11.07.08, 08:26
      moje roztargnienie jest już słynne. nie wiem nic! sekretarka mojej
      lekarki już się przyzwyczaiła, że dzwonie przynajmniej raz w połowie
      drogi do wizyty bo jak zwykle posiałam gdzieś karteczke z terminem
      wizyty, klucze - materiał na książkę. leki, ciuchy, wizyty, lekarze
      i wszytko inne to dla mnie wszechobecny chaos
    • i_am_the_army Re: Roztargnienie 11.07.08, 10:30
      ojjjjj jestem roztargniona jak cholera
Pełna wersja