ochra
23.08.12, 18:26
Drogie dziewczyny! Widziałam kilka wątkow na temat przyczyn przedwczesnego porodu, wydaje mi się że u większości z dziewczyn które urodziły wcześniaczki, jako powód wymieniana była infekcja wenwątrzmaciczna. Jestem nosicielką paciorkowca. Wiem, że miałam go już dawno i nigdy nie był leczony. W poprzedniej ciąży na rutynowym badaniu w posiewie nic nie wyszło, córka urodziła się dwa tygodnie przed terminem, ale od dwudziestego tygodnia miałam liczne skurcze, które były wyciszane Fenoterolem. Obecna ciąża była zagrożona poronieniem z powodu rozległego krwiaka i skurczów które ten krwiak prowokował. W tym momencie krwiak zaczął się już wchłaniać, ale wyszedł właśnie paciorkowiec. Zaczynam się martwić tym paciorkowcem, czy u tych z Was, które miały infekcję wewnątrzmaciczną winowajcą mógł być paciorkowiec? Czy można jakoś rozpoznać że bakteria wymknęła się spod kontroli? moja dr nie zamierza tego leczyć na razie.