Dodaj do ulubionych

Aniazzielonego i Ania100

26.11.07, 13:57
Dziewczynki napiszczie z ktorych tyg., sa wasze dzieciaki? Bom ciekawasmile
Obserwuj wątek
    • anjazzielonego Re: Aniazzielonego i Ania100 26.11.07, 21:42
      Ap,
      moje dziewczynki są z 32 tygodnia - ukończonego, w zasadzie początek 33, ale
      oczywiście liczą się ukończone tygodnie.
      • 100ania Re: Aniazzielonego i Ania100 27.11.07, 10:27
        skończone 30 tygodni (dokładnie 30tc+2dni)
        • ap77 Re: Aniazzielonego i Ania100 27.11.07, 14:09
          Dzieki smile
          To podobnie jak umnie, rozpoczety 33 tydzien no i w sumie to tez twixy
          byly,tylko wiadomo jak to sie skonczylo.
          Czy dzieciaki roziwjaja sie (tzk z grubszawink prawidlowo? Ja po tej traumie
          ciazowo-porodowej mam ciagle jakies lęki. Np kiedy zaczely sie usmiechac? Bo na
          ma niby 3 miesiace(korygowany miesiac) i dopiero czyni jakies niesmiale proby
          • 100ania Re: Aniazzielonego i Ania100 27.11.07, 14:34
            Chłopcy takie pierwsze świadome uśmiechy to zaprezentowali tak pod koniec trzeciego m-ca życia (1 kor.)
            Nie gaworzyli, nie gugali (ale starszy syn też jakoś mało dźwięków z siebie wydobywał, więc może to rodzinne), głośny śmiech to o ile mnie pamięć nie myli gdzieś pojawił się pod koniec 6-go m-ca.
            Do pół roku rozwój fizyczny był trochę w tyle, rehabilitowani metodą NDT Bobath od końca 3-go m-ca do końca 8-go (urodzeniowe), koło końca 7-go m-ca zaczęli się obracać na boczki, zaraz potem z pleców na brzuch.
            Igor miał 8 mcy kiedy zaczął czworakować, Oskar dwa tygodnie później, pod koniec sierpnia stawali przy meblach, we wrześniu sami zaczęli siadać i usiedli stabilnie po kilku dniach prób.
            W tej chwili przy meblach biegają obaj, Igor stoi bez podtrzymywania i próbuje chodzić, udaje mu się co raz przejśc po 3-4 kroczki, Oskar zaczyna stać bez trzymania.
            Obaj łażą za jedną łapkę, robią "brawo, brawo" i "pa pa", powtarzają sylaby "da, ma, ta, pa, ba", żaden nie umie pokazać lampy, ale tu znowu analogia do starszego brata.

            Sorki, że się tak rozpisałam, ale o ich postępach i rozwoju mogę w nieskończoność big_grinDD
            • anjazzielonego do Ap 27.11.07, 17:00
              Lewana,

              kochana, to Ty!!!

              Chcę, żebyś wiedziała, że cały czas podczas ciąży i potem po narodzinach Jacusia
              bardzo trzymałam za Was kciuki.
              Bardzo mi przykro, że straciłaś Córeczkę (cudownie Ją nazwałaś), ale
              najważniejsze, że masz Synka, musisz skupić się na nim.
              Miło mi, że zwróciłaś uwagę na nas na forumsmile

              Nie martw się, Twój Synek jest zdrowy!!
              Ale rozumiem, że po tak strasznych przejściach nie jest się pewnym i każdy
              drobiazg wyprowadza z równowagi.
              Moje dziewczyny rozwijają się jak dzieci urodzone o czasie, oczywiście cały rok
              i dobicie do takiej wagi na roczek (po 9.5 kg)- a ważyły 1340 i 1500 g- nie
              było łatwe - tzn. pierwsze 4 mce były STRASZNE, karmienie na siłę, byle zjadły
              przepisowe 40-50 ml, ważenie co 3 dni.
              mnóstwo konsultacji, badań, wizyt, ale to raczej by się upewnić, że nic złego
              się nie dzieje.
              Potem było już tylko lepiejsmile
              mając 2 mce - dokładnie w dzień, w który miały się urodzić je ważyłam - miały po
              3200 g. Dla mnie to był mega wyczyn, ale koleżanki, które przyjechały z wizytą,
              stanęły w drzwiach pokoju jak wryte, jedna wyjąkała: boże jakie malutkie.
              Nie muszę pisać, że miałam ochotę je wypieprzyć za drzwismile)
              tak do pół roku wyglądały na sporo mniejsze od urodzonych o czasie, ale
              rewelacyjnie nadrabiały.
              Jak u Ani od 3 mcy zaczęły się uśmiechać.

              Mając 9 mcy (7 korygowane) zaczęły raczkować na całego, mc później same stanęły.
              Długo nie siedziały prawidłowo- dopiero mając 9 mcy przestały się podpierać rączką.
              Teraz "pyskują", sporo mówią: mama, tata, baba, dada, daj, nie, no, Ola
              dodatkowo: didi (dzidzi), uczą się kot, ale im nie wychodzi, więc szczekają po
              swojemu na nasze kotkismile)
              Chodzą przy meblach i ścianie, coraz częściej stoją same bez trzymania się mebli.
              Leją się o telefony i piloty, oczywiście telefon służbowy mamy jest najlepszy,
              żeby napieprzać nim w podłogęsmile
              Są zdrowe i to najważniejszesmile)

              Napisz, co u Jacusia!
              • ap77 Re: do Ap 29.11.07, 14:23
                Dzieki za odp.
                Fajnie, ze wszystko ok. U nas od kilku dni kolkisad((
                U Was tez byly? Ponoc u wczesniakow jest wieksze ryzyko wystapienia, no i sie
                sprawdzilo. No i od dzis zaczal sie usmiechac rowno w 4tyg (korygowanym!).
                Ps. Tak, czasem uzywam drugiego nickawink
                • ap77 Re: do Ap 29.11.07, 14:24
                  aaa i jeszcze cos chcuialm napisac,a le mam zacme od niewyspaniawink
                  Ania z Zielonego Wzgorza to moja ulubiona pozycja z mlodosci, zreszta cala seria
                  wlacznie z Rilla itd!!! Czekalam z utesknieniem na kolejne tomy.
                  • anjazzielonego Re: do Ap 29.11.07, 19:59
                    Ap,

                    Ja też b. lubię Anię, pochwalę się, że raz na Gwiazdkę dostałam od Męża calutką
                    serię, ślicznie wydanąsmile
                    A teraz moje dwa huncwoty (Ola i Emilka) próbują ją zjeść, taki to brak szacunku
                    do matkismile)
                    Odgrażam się, że kiedyś pojedziemy na wakacje na Wyspę księcia Edwarda, do
                    muzeum Anismile
                    Mam teraz filmy na dvd, ale nie mam kiedy ponownie oglądnąć.

                    Co do kolek, to u nas były, od 4 mca często i okropnie bolesne, bardzo pomagało
                    robienie przysiadów - bierzesz dziecko na ręce, pionowo, brzuch do brzucha, i
                    robisz przysiady.
                    Ciężkie to, nogi bolą jak diabli, ale baaaardzo pomaga.
                    • 100ania Re: do Ap 29.11.07, 20:07
                      ja też wielbicielka "Ani", ale mam tłumaczenie, które mi się nie podoba; w dzieciństwie przeczytałam całą serię kilka razy (az sie rozpadła) i przyzwyczaiłam sie do innego tekstu
                      • anjazzielonego no to jesteśmy 3 "aniowe" wielbicielki:)) 01.12.07, 17:25
                        Kochane dziewczyny,
                        widać, że jest między nami pokrewieństwo duszsmile)
                        Często myślę o ludziach z forum, zwłaszcza o Was dwóch, Traganku i Joli od Oliwkismile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka