Gość: Sawka IP: 82.145.89.* 02.05.07, 05:41 Pytajcie jak chcecie ja jestem instruktorem ze Szczecina Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
basia_11 Re: Instruktor 02.05.07, 08:17 Gość portalu: Sawka napisał(a): > Pytajcie jak chcecie ja jestem instruktorem ze Szczecina Serio? Fajnie:-) Ja moge pytać, ale co z tego? 2 razy poległam w Sz-nie, raz na placu, drugi raz w mieście i chyba przez internet nie udzielisz mi takiej rady, ktora pozwoli zdać za trzecim razem... oczywiście chciałabym się mylić:-) pozdrawiam serdecznie Basia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: la Re: Instruktor IP: 82.139.179.* 11.05.07, 20:33 czy jeśli pieszy jest jeszcze na przejsciu,mogę na nie wjechać? czy muszę zekać,az calkowicie opusci ulicę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropka Re: Instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 17:54 Jak jest na rondach z kierunkowskazami kiedy mam je miec właczone a kiedy nie powinny albo nie muszą? Odpowiedz Link Zgłoś
mohtak Re: Instruktor 02.05.07, 23:05 Włączasz kiedy zmieniasz pas i kiedy opuszczasz rondo.. Zwykle opuszczanie ronda jest zmiana kierunku jazdy i masz obowiazek to sygnalizowac. Jezeli zjezdzasz z ronda "na wprost" to tez warto wlaczyc.. Trzymasz sie w ten sposob jednej zasady, poza tym łatwiej innym wjechac na rondo, gdy widza, ze Ty je opuszczasz.. Poza tym temat oklepany i moglas przeszukac forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasik Re: Instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 23:35 ja mam pytanko , czy warto odowlywac sie od tego ze oblal mnie na na tym ze na miescie wg niego za wolno jezdzilam (ok40km/h)a innych bledow nie bylo . cala trase tak mnie kierowal zeby skrecas w lewo mial nadzieje ze na linie najade ale nie udalo sie to na koniec powiedzial ze byly warunki zeby jezdzic szybciej... Odpowiedz Link Zgłoś
mohtak Re: Instruktor 03.05.07, 01:12 hmmm.. chcesz znac moje prywatne zdanie? musisz przekalkulowac czy oplaca Ci sie odwolywac.. Jezeli to co piszesz jest prawda to jest szansa, ze odwolanie zostanie uznane.. Wtedy prawdopodobnie bedziesz musiala zdawac drugi raz - tyle, ze za darmo. Co do opisanej sytuacji - ocena predkosci jest ocena bardzo subiektywna i w tym przypadku komisja moze zgodzic sie z egzaminatorem - wszak to on w calym majestacie ma byc ekspertem i on ocenia. Zwłaszcza, jezeli faktycznie mialas warunki aby jechac 50km/h a Twoja predkosc nie przekraczala 40. Moze byc tak lub tak - w obu przypadkach tracisz duzo nerwow, ale mozesz zyskac kolejna szanse. Jesli czujesz sie pewnie za kierownica, tak jak piszesz - radzisz sobie z trudnymi manewrami to nastepny egzamin, z innym egzaminatorem nie powinien stanowic problemu.. Decyzje pozostawiam Tobie.. Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 04.05.07, 10:08 mohtak napisał: > Zwłaszcza, jezeli faktycznie mialas > warunki aby jechac 50km/h a Twoja predkosc nie przekraczala 40. chcialem tylko dodac, ze 50 km/h to predkosc maksymalna i nie ma przepisu ktory nakazuje nam jechc dokladnie 50. 40 km/h w miescie nie jest natomiast predkoscia utrudniajaca ruch innym uzytkownikom. Byc moze Kursant nie czul sie na tyle dobrze by prowadzic pojazd z wieksza predkoscia... jechal 40 i zpaewnil sobie w ten sposob "panowanie nad pojazdem" co jest zgodne z przepisami. Odwoluj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
mohtak Re: Instruktor 05.05.07, 23:05 Jest tak jak piszesz.. Ja też nie uważam, ze 40 to wolno (no chyba, ze bylo podwyzszenie do 70).. Chodzilo mi raczej o to, ze argument ze strony WORDu (chroniacy 'dobre' imie instytucji i autorytet egzaminatora) moze brzmiec, ze to egzaminator ocenia jazde zdajacego na podstawie _wlasnej_ oceny sytuacji. Cos na zasadzie: on tak ocenil, wiec tak jest a zdajacy jako niedoswiadczony kierowca nie ma wyjscia tylko przyjac to do wiadomosci.. Mowiac szczerze nie bardzo wierze w te odwolania.. No chyba, ze sytuacja jest ewidentna, ale tutaj tak nie jest (na video faktycznie droga moze byc pusta i w miare szeroka).. To tak jak w sadzie grodzkim spierac sie z policjantem, ze odmowiles mandatu, bo to nie Ty rzuciles papierek na ziemie a on twierdzi, ze to Ty.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: instruktor- Poznań Re: Instruktor IP: 213.158.197.* 05.05.07, 22:22 Moim zdaniem jak najbardziej powinnaś się odwołać, nie bylo znaku który mówił Tobie ze prędkość minimalna to 50km/h , domyslam się że skoro to egzamin to na pewno jechałas na terenie zabudowanym czyli przepisowo to 50km/h,ale w przepisach ruchu drogowego nie ma powiedziane nigdzie ze nie możesz jechać mniej. Pozdrawiam-Marcin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gulka Re: Instruktor IP: 80.53.157.* 14.05.07, 19:13 ale to chyba jest blad dosc wazny , bo jak ktos jedzie 50 km/h to ma troche trudniej na tym egzaminie jednak bo musi szybciej reagowac , wieksza szansa ze czegos nie zauwazy, wiec jesli tyle trzeba to mnie uczyli ze nie moge jechac za wolno tylko tyle ile maksyamalnie mozna bo obleja za malo dynamiczna jazde ,jesli masz jakies zwiekszenie predkosci to tez musisz od razu zwiekszac tak mnie uczono i na egzaminie dynamike zaliczylam hehe.takie jest moje zdanie , pozdrawiam a ja bym sie na Twoim miejscu nie odwolywala bo balabym sie ze trafie na czarna liste ale jak uwazasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gulka Re: Instruktor IP: 80.53.157.* 14.05.07, 19:20 wiesz jak wszytskie samochody jaka 60 najmniej a tak jezdza to 40 stanowi utrudnienie ruchu , to chyba jest wlasnie malo dynamiczna jazda. pomysl potem jak pojedziesz sama tez sie tak bedziesz wlokla? jak ktos panuje nad pojazdem tylko przy tej predkosci to powinien chyba jednak pocwiczyc na wiekszej bo jednak dlaczego taki ma zdac a ten co jedzie 50 ma trudniejsze warunki , ja kiedys mialam tak ze jezdzilam wlasnie tak wolno ale to zmienilam bo mi instruktor kazal i powiem Ci ze nie ma sie czego bac , duzo fajneij sie tak jezdzi. a na egzaminie w sumie tez bym wolala jechac 40 bo jest latwiej ale myslalam ze trzeba 50. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sawka Re: Instruktor IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 03.05.07, 19:24 jeśli wieżdzasz na rondo i zamierzasz jechać 1 w prawo to możesz mieć włączone odrazu natomiast jeśli będzie to zjazd 2 i więcej to dopiero przy zjeżdźaniu Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 04.05.07, 10:04 Gość portalu: Sawka napisał(a): > jeśli wieżdzasz na rondo i zamierzasz jechać 1 w prawo to możesz mieć włączone > odrazu natomiast jeśli będzie to zjazd 2 i więcej to dopiero przy zjeżdźaniu i na rod\ndach o malej srednicy WARTO uzywac LEWEGO kierunkowskazu jesli zamierzamy skrecic w lewo badz zawrocic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KIEROWNICzkA Re: Instruktor IP: *.chello.pl 06.05.07, 19:17 Jestem po kursie ale jeszcze nie zdałam egzaminu (raz mi sie nie udało teraz nie mam pieniędzy).Mój instruktor uczył nas, że jak skręca się np. w lewo ijest to droga z pierszeństwem nie ma to znaczenia i włącza się kierunkowskaz "w lewo", jeżeli jedzie się prosto (a ta z pierszeństwem skręca w lewo) to nic się nie puszcza, w prawo to w prawo.Jeżdżę regularnie trasą gdzie skręcając w lewo większość nie włącza kierunkowskazu bo to droga z pierszeństwem.Jadąc prosto puszczają w prawo (bo niby zjeżdżają z drogi głównej)Pytam się co by puścili jakby był skręt w prawo???podobno tak uczą w niektórych szkołach.KTO MA RACJĘ??? Odpowiedz Link Zgłoś
mohtak Re: Instruktor 06.05.07, 22:59 Zawsze jeżeli masz tabliczke pod znakiem to kieruj sie tabliczka. Jak na tabliczce jest zaznaczona zmiana kierunku - nawet pod malym katem (niezaleznie czy to droga z pierwszenstwem) to sygnalizuj. Wg kodeksu masz obowiazek sygnalizowac kazda zmiane kierunku jazdy w obrebie skrzyzowania - musisz sie tego trzymac, bo czasem jest tak, ze droga z pierwszenstwem biegnie lukiem a tabliczki nie ma. Sygnalizowanie przy jezdzie na wprost (na skrzyz w ksztalcie litery T i lamanym pierwszenstwem) jest znakiem umownym i moze byc pomocne dla kierowcow chcacych wjechac z podporzadkowanej. Formalnie jest jednak bledem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KIEROWNICzkA Re: Instruktor IP: *.chello.pl 07.05.07, 05:55 Dzięki serdeczne!!!Dopiero dzisiaj zauważyłam czemu podkreślało mi na czerwono pierwszeństwo (nieźle byłam zakręcona).Dla mnie to nie ułatwia, tylko wręcz zaciemnia sprawę.Stoimy i czekamy żeby włączyć się do ruchu jadąc prosto.Po łuku drogą z pierwszeństwem jadą samochody bez kier.Nagle ktoś puścił w prawo-mówię jedź a tu nagle ktoś przejeżdża obok.Podobno na egzaminach lubią w takich miejscach uwalać, ale chyba nie za często bo dużo "takich "kierowców jeździ. Ale jeżdżą też poprawnie i tu się zaczyna paranoja.Jeszcze raz dziękuję i przepraszam za "pierszeństwo". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 22:59 A mnie uczono inaczej. Skrzyzowanie na X, droga glowna skreca w lewo, ksztalt litery L. Nadjezdzamy do skrzyzowania droga glowna. 1. Jedziemy w lewo - nic nie sygnalizujemy. (zostajemy na drodze glownej) 2. Jedziemy prosto - prawy sygnalizator 3. Jedziemy w prawo - prawy sygnalizator. Podstawa: PoRD, rozdz. 3 (Ruch Pojazdow), art. 22, par. 5 5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru. Sygnalizujemy jedynie zmiane kierunku jazdy. Jesli droga glowna skreca - nie sygnalizujemy, tak jak np. nie sygnalizujemy, gdy powiedzmy jadac kreta droga nie sygnalizujemy kazdego z jej zakretow, bo tak wiedzie droga. Fakt, ze skrecamy, nie jest tozsamy ze zmiana kierunku jazdy. Fakt, ze uzywamy np. prawego sygnalizatora, rowniez nie jest tozsamy z tym, ze skrecimy w prawo - oznacza on, ze zamierzamy zmienic kierunek jazdy na bardziej w prawo od aktualnego. Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 09.05.07, 23:04 Gość portalu: as napisał(a): > 2. Jedziemy prosto - prawy sygnalizator > 3. Jedziemy w prawo - prawy sygnalizator. mozesz to rozwinac? - bo jakos nie kumam. jedziesz prosto PRAWY, jedziesz w prawo tez PRAWY? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 23:17 Tak, rozwinalem juz, co oznacza zastosowanie sygnalizatora. Nie oznacza ono, ze musisz skrecic, ale chec zmiany kierunku ruchu. Gdy np. zatrzymujesz sie na poboczu takze uzywasz prawego kierunku, mimo, ze nie skrecasz w prawo - a tylko zjezdzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 09.05.07, 23:06 Gość portalu: as napisał(a): > Sygnalizujemy jedynie zmiane kierunku jazdy. Jesli droga glowna skreca - nie sygnalizujemy, bzdury opowiadasz. podaj przepis ktory to okresla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 23:18 Tez podalem. Sygnalizujemy jedynie zmiane kierunku ruchu lub pasa. Nie sygnalizujemy skretu w lewo, gdy droga glowna tak biegnie (mimo, ze fizycznie skrecamy), podobnie jak np. nie sygnalizujemy kazdego skretu na drodze (mowa o sytuacji gdy droga tak prowadzi). Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 09.05.07, 23:21 Gość portalu: as napisał(a): > Tez podalem. podales kiedy nalezy sygnalizowac, ale chodzi mi o przepis, ktory mowi o tym "ze jesli droga glowan z pierwszenstwem skreca to nie musisz sygnalizowac" . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 23:27 > podales kiedy nalezy sygnalizowac, ale chodzi mi o przepis, ktory mowi o > tym "ze jesli droga glowan z pierwszenstwem skreca to nie musisz sygnalizowac" Nie ma odrebnego przepisu, ten fakt wynika z powyzszego. 1. Sygnalizujemy zmiany pasa i kierunku jazdy. 2. Nie jest to zmiana pasa. 3. Nie jest to zmiana kierunku jazdy. Sam fakt wykonania skretu nie wystarcza do stwierdzenia zmiany kierunku jazdy, podobnie, jak nie zmieniasz kierunku jazdy gdy np. droga skreca. 4. Wniosek - powiewaz nie ma zadnych przeslanek do sygnalizowania - nie sygnalizujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 09.05.07, 23:31 Gość portalu: as napisał(a): > Nie ma odrebnego przepisu, ten fakt wynika z powyzszego. nie wynika. a skoro nie ma odrebnego przepisu... nalezy SYGNALIZOWAC skret droga z pierwszenstem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 23:43 Ej, no nie wymagaj, by kazda sytuacja byla opisana odrebnymi przepisami. Ja powtarzam, jak mnie uczono, wraz z argumentacja, dla mnie klarowna. Nie zmieniasz pasa, nie zmieniasz kierunku ruchu - nie sygnalizujesz. P.S. Jak cos odpowiedz prosze w nizszym watku, bo niepotrzebnie robimy "stereo". Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 09.05.07, 23:59 Gość portalu: as napisał(a): > Nie zmieniasz pasa, nie zmieniasz kierunku ruchu - nie sygnalizujesz. skoro droga glowna jak powiadasz - rozumiem ze pierwszenstwem, bo jakos nie kumam pojecia drogi glownej - skreca po literze L wiec czemu twierdzisz ze nie dochodzi do "zmiany kierunku ruchu" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 00:24 > skoro droga glowna jak powiadasz - rozumiem ze pierwszenstwem, bo jakos nie > kumam pojecia drogi glownej - skreca po literze L wiec czemu twierdzisz ze nie > dochodzi do "zmiany kierunku ruchu" ? Bo twoj kierunek ruchu to np. trasa E-7, kiedy ona skreca (bez skrzyzowania) nie zmieniasz kierunku ruchu, mimo, ze fizycznie skreciles. Jesli E-7 skreca, a prosto leci droga do Wzdolow Rzadowych - nadal nie zmieniasz kierunku ruchu, bo ciagle jestes na tej samej trasie. Tak mnie wyuczono. P.S. Droga glowna to oczywiscie ta z pierwszenstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 10.05.07, 00:29 Gość portalu: as napisał(a): > Jesli E-7 skreca, a p > rosto leci droga do Wzdolow Rzadowych - nadal nie zmieniasz kierunku ruchu, bo ciagle jestes na tej samej trasie. niekoniecznie. > Tak mnie wyuczono. co nie znaczy, ze nadal nie powinienes sie uczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 10.05.07, 00:34 Gość portalu: as napisał(a): > Jesli E-7 skreca, a prosto leci droga do Wzdolow Rzadowych - nadal nie zmieniasz kierunku ruchu, bo > ciagle jestes na tej samej trasie. Ty moze jestes, ale postaw sie w sytuacji kierujacego ktory ma ustapic pierwszenstwa trasie E-7. Biedak stoi i nie wie, czy Mistrz pojedzie na Wzdolow Rzadowy czy pojedzie sobie dalej w sina dal E-7. jesli MISTRZ uzylby kieunkowskazu wyjezdzajacy z Wzdolow Rzadowych wiedzialbby gdzie Mistrz jedzie! koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 00:37 > niekoniecznie. Fajnie, tyle ze chcialbym rozumiec, dlaczego tak sie dzieje, a kloci sie to z moim aktualnym systemem. > co nie znaczy, ze nadal nie powinienes sie uczyc. Uczymy sie cale zycie i glupi umieramy. Nie rozwijajmy moze jednak tego watku w strone filozoficznych rozwazan nad sensem zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 09.05.07, 23:30 Gość portalu: as napisał(a): > Tez podalem. Sygnalizujemy jedynie zmiane kierunku ruchu lub pasa. Uwazam, ze dalsza dyskusja nie ma sensu, bo nie dojdziemy do jednoznacznej odpowiedzi, a jedynie pomiesza sie jeszcze bardziej w glowach - podobnie jak dyskusje o rondach. SKRET to skret. niewazne czy skrecamy z droga z pierwszenstem czy nie, czy skrecamy o 10 stopni czy 90 stopni - sygnalizowac nalezy ZAWSZE. Jak podales w dalszej czesci przepisu jest podane ze nalezy sygnalizowac "wyraznie" - a to oznacza rozniez na pewnych skrzyzowaniach (chodzi o ich charakterystyczna i skaplikowana budowe) _zaprzestanie_ sygnalizowania zamiaru skretu, jesli nasz sygnal mialby kogos wprowadzic w blad. i tyle. jesli przkonasz mnie do zmiany zdania (przez konkretny przykad), przyznam racje. ja mistrzem kierownicy nie jestem i lubie uczyc sie od innych (jesli ucza mnie czegos madrego). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 23:40 Nie chodzi mi bynajmniej o namieszanie. > SKRET to skret. niewazne czy skrecamy z droga z pierwszenstem czy nie, czy > skrecamy o 10 stopni czy 90 stopni - sygnalizowac nalezy ZAWSZE. Nie bardzo. A co z normalnymi zakretami na drodze? Tez mam sygnalizowac? Czy moze tworzymy zasade "sygnalizujemy kazdy skret, ale tylko na skrzyzowaniach"? Jak to "umocowac" w przepisach? Czy moze na jednych skrzyzowaniach mamy sygnalizowac, na innych nie, zaleznie od budowy? Jaka budowa ma nas sklaniac do sygnalizowania? Itd, jak widzisz, pytania mozna mnozyc. Ja rowniez mistrzem kierownicy czy przepisow nie jestem, podaje tylko, czego mnie nauczono w tej dziedzinie. Uczylem sie zas troche wiecej niz na kursie, bo z racji profilu szkoly mialem PoRD jako przedmiot przez rok, wykladal gosc od lat bedacy wlascicielem pewnej szkoly jazdy, dzialajacy "w branzy" do dzis. Podobnie tlumaczyl slynna jazde na rondzie, w/g niego i w/w przepisow absolutnie NIE nalezy sygnalizowac lewym kierunkiem i objezdzac ronda. Bo gdzie skrecasz w lewo, na plac z kwiatkami posrodku? Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 09.05.07, 23:51 Gość portalu: as napisał(a): mylisz pojecie "zmiany kirunku" na skrzyzowaniu, gdzie nalezy sygnalizowac ze skrecaniem w sakretach na drodze, gdzie nie dochodzi do zmiany kirunku ruchu. > PoRD jako przedmiot przez rok, wykladal gosc od la > t bedacy wlascicielem pewnej szkoly jazdy, dzialajacy "w branzy" do dzis. fajnie ale co z tego wynika? > Podobnie tlumaczyl slynna jazde na rondzie, w/g niego w/g niego moze wynika, wg przepisow nie. > Bo gdzie skrecasz > w lewo, na plac z kwiatkami posrodku? skrecam na owym skrzyzowaniu w LEWO, a ze ktos posadził tam kwiatki... to tez mi sie podba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 00:02 > mylisz pojecie "zmiany kirunku" na skrzyzowaniu, gdzie nalezy sygnalizowac ze > skrecaniem w sakretach na drodze, gdzie nie dochodzi do zmiany kirunku ruchu. Zaraz, zaraz, ale dlaczego jeden skret niby jest zmiana kierunku ruchu, a inny nie? Jesli tak - powinnismy sygnalizowac tez zakrety na osiedlowej drodze. Wyobraz sobie to moze ciut inaczej, skrzyzowanie T, droga glowna leci prosto, do niej prostopadle podporzadkowana. Sygnalizujesz? Nie, lecisz prosto. To samo skrzyzownaie, ale skrzyw droge glowna o 5 stopni. Sygnalizujesz? Nie, lecisz prosto po glownej. 10st? 20 stopni? 45stopni? 90 stopni? Kiedy mam zaczac sygnalizowac? > > PoRD jako przedmiot przez rok, wykladal gosc od la > > t bedacy wlascicielem pewnej szkoly jazdy, dzialajacy "w branzy" do dzis. > > fajnie ale co z tego wynika? Mielismy troche wiecej czasu na roztrzasanie roznych przepisow, sytuacji i ich zastosowan niz na dosc krotkim kursie. Tylko tyle. > skrecam na owym skrzyzowaniu w LEWO, a ze ktos posadził tam kwiatki... to tez > mi sie podba. I po tych ladnych kwiatkach chcesz jezdzic? :) Moja interpretacja - nie sygnalizujesz lewym, bo to ze skrecasz nic nie znaczy - tak idzie droga. Sygnalizujesz zmiane pasow na niej lub kierunku, co w przypadku ronda oznacza ktorys ze zjazdow. Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 10.05.07, 00:21 Gość portalu: as napisał(a): > Zaraz, zaraz, ale dlaczego jeden skret niby jest zmiana kierunku ruchu, a inny nie? skoro miales tak dlugo czasu na rozpatrywanie roznych sytuacji, czemu nie potrafisz dostrzec rozniczy pomiedzy jazda w zakrecie droga, a "zmiana kierunku" na skrzyzowaniu? > To samo skrzyzownaie, ale skrzyw droge glowna o 5 stopni. Sygnalizujesz? Nie, lecisz prosto po glownej. 10st? 20 stopni? 45stopni? 90 stopni? Kiedy mam zaczac > sygnalizowac? rozimiem ze droga z pierwszenstwem biegnie po "daszku" literki T i ten daszek zakrzywiamy? i to jest wlasnie sytuacja o ktorej pisalem - to wlaznie jest to specyficzne zachowanie i nie uzywamy kieunku. > > fajnie ale co z tego wynika? > Mielismy troche wiecej czasu na roztrzasanie roznych przepisow, sytuacji i ich zastosowan niz na dosc krotkim kursie. Tylko tyle. powiem ci, ze mi przez 6 lat nauki nie udalo sie rozstrzygnac wszskich skrzyzowan, a po 5 latach uczenia niejedno skrzyzowanie mnie zakskakuje. > I po tych ladnych kwiatkach chcesz jezdzic? :) Moja interpretacja - nie sygnalizujesz lewym, bo to ze skrecasz nic nie znaczy - tak idzie droga. pomysl sobie co myslisz jak ktos jedzie bez kierunkowskazu na malym rondzie - takim jak sa np. przy zjazdach z autostrad, czy jak to niektorzy zwia "unijnym". jak ktos CI mryga kierunkowskazem lewym WIESZ ze on jedzie dalej rondem >>> czekasz, ustepujesz pierwszenstwa, jestes spokojny. Jak ktos CI nie mruga -- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 00:33 > skoro miales tak dlugo czasu na rozpatrywanie roznych sytuacji, czemu nie > potrafisz dostrzec rozniczy pomiedzy jazda w zakrecie droga, a "zmiana > kierunku" na skrzyzowaniu? Bo inaczej zdefiniowano nam pojecie "kierunku jazdy". > pomysl sobie co myslisz jak ktos jedzie bez kierunkowskazu na malym rondzie - > takim jak sa np. przy zjazdach z autostrad, czy jak to niektorzy zwia "unijnym" Jak dla mnie jest ok. Zreszta jak sam wiesz - co do rond (i nie tylko) trudno tak naprawde o jednoznaczna interpretacje, dotad istnialo kilka "szkol" jazdy po nich. Wygooglalem, ze ostatnio instruktorzy bodajze doszli do porozumienia, jak maja uczyc - ale to tez tak na zasadzie wzajemnego porozumienia niz jasnego sprecyzowania w konkretnym przepisie. > Ty rob jak chcesz... Nie omieszkam :) Zreszta, w sytuacjach zyciowych czasem postepuje inaczej, niz mnie nauczono, staram sie po prostu, by inni wiedzieli co mam zrobic i by bylo to jasne. A teraz z innej beczki, tak mi sie przypomnialo, jak instruktor (inny juz) uczyl mnie, ze jesli pieszy jest na przejsciu, bezwzglednie sie zatrzymujemy. Ja na to odpowiadalem, ze niekoniecznie, bo mamy mu jedynie ustapic pierwszenstwa, co oznacza "nie zmusic do zmiany szybkosci kroku" i bardzo sie o to cielismy. Nie mowie o jezdzeniu pieszym po butach, ale np. szeroka jezdnia, 3 pasy, pieszy ledwo startuje z drugiej strony przejscia, a instruktor hamuje i zeby w kierownicy prawie... Jak to widzisz? P.S. Odpowiem jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 10.05.07, 00:41 Gość portalu: as napisał(a): > ledwo startuje z drugiej strony przejscia, a instruktor hamuje i zeby w kierownicy prawie... Jak to widzisz? oczywiscie ze jest to nadinterpretacja bo: - pieszy ma pierwszensto jesli wejdzie prawidlowo - pieszemy nie wolno wchodzic przed nadjezdzajacy pojazd - pojazd ten nie jest w stanie zatrzymac sie - pieszy ktory wchodzi w taki sposob, umie ocenic predkosc pojazdu i wie, ze nie przeszkadza to w drodze (podobnie powienien ocenic kierowca i powstrzymac sie od hamowania) nie wiedziec czemu... egzaminatorzy za to oblewaja i tu pojawia sie paradoks... uczymy pod egzamin nie jazdy, a egzamin to nie sprawdzenie umiejetnosci tylko "lapanie" kursanta. temat rzeka, mozemy pogadac o tym w niedalekiej przyszlosci na zlocie forum, ktore mam nadziej niebawem bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: Instruktor 11.05.07, 21:18 Gość portalu: as napisał(a): > P.S. Odpowiem jutro. intrygujace milczenie;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KIEROWniCzA [...] IP: *.chello.pl 11.05.07, 22:04 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mohtak Re: Instruktor 11.05.07, 23:34 Gość portalu: as napisał(a): > Bo inaczej zdefiniowano nam pojecie "kierunku jazdy". [itd].. Przed dalszą dyskusją i pisaniem coraz większych głupot proponuję Ci obejrzeć: ww6.tvp.pl/6287,20070320474658.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KIEROWniCzA Re: Instruktor IP: *.chello.pl 13.05.07, 22:00 Poradź co zrobić skoro takich głupot uczą u nas w większości.prawdę mówiąc znam tylko jedną szkołę gdzie uczą dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mohtak Re: Instruktor 13.05.07, 22:51 Kupic dobry podrecznik kierowcy i przeczytac chociaz raz ze zrozumieniem - osobie, ktora naprawde chce sie czegos nauczyc to wystarczy.. Nikt nie wymaga przeciez przeczytania kodeksu i skladania go do kupy - wszystko jest podane na gotowo. Swoja droga to zatrwaza mnie brak mobilizacji do jakiejkolwiek nauki przez duza czesc kursantow - zajecia teoretyczne przespane lub przegadane, brak podstawowej wiedzy z przepisow, brak zapalu - az czasami sie chce wypieprzyc delikwenta z auta.. Tylko, ze nie ma co sie dziwic jezeli powod, dla ktorego robi prawo jazdy to nie przemozna chec i potrzeba jezdzenia samochodem, tylko taki, ze mama kazala..:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KIEROWniCzA Re: Instruktor IP: *.chello.pl 14.05.07, 06:20 Chodziłam do dobrej szkoły i mam wrażenie, ze zostałam dobrze nauczona.Problem polega na tym, że dopiero Ty przyznałeś mi rację.Oprócz tego co widzę (skręcające bez kierunkow. samochody wszyscy są przeciwko mnie bo na kursie nauczono ich źle. Nie ma kogoś, albo czegoś kto weryfikowałby czego uczą na kursach????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiciunia Re: Instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 22:04 Ucze sie parkowac ale robie to na polsprzegle jak po luku bo boje sie ze jak dodam gaz to komus przywale w gablote :/ podobno nie jest to bledem na egzaminie,ale jak dobrze parkowac jak sie uczyc? Odpowiedz Link Zgłoś