Mamy wychowywać swoje dzieci nie tylko słowem, ale i przykładem. Ale one
widzą nas teraz. A mało się to kiedyś głupot narobiło ?

))
Czy trudno Wam opowiadać o sobie kiedyś, w dzieciństwie, we wczesnej
młodości ? Czy opowiadanie o swoich błędach ma sens ? Czy są historie, o
których na pewno swoim dzieciom nie powiecie ?