Dodaj do ulubionych

22 lutego, piątek - czytania

21.02.08, 21:48
(1 P 5,1-4)
Starszych więc, którzy są wśród was, proszę, ja również starszy, a przy tym świadek Chrystusowych cierpień oraz uczestnik tej chwały, która ma się objawić: paście stado Boże, które jest przy was, strzegąc go nie pod przymusem, ale z własnej woli, jak Bóg chce; nie ze względu na niegodziwe zyski, ale z oddaniem; i nie jak ci, którzy ciemiężą gminy, ale jako żywe przykłady dla stada. Kiedy zaś objawi się Najwyższy Pasterz, otrzymacie niewiędnący wieniec chwały.

(Ps 23,1-6)
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów,
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
i kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

(Mt 16,18)
Ty jesteś Piotr - Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą.

(Mt 16,13-19)
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

Obserwuj wątek
    • katriel Re: 22 lutego, piątek - czytania 21.02.08, 21:50
      Są w Kościele kłótnie i podziały. Są patologie i zgorszenia. Jest fałszywe uduchowienie i tępota biurokracji. Jest każdy grzech, do jakiego jesteśmy zdolni - bo to z nas przecież Kościół zbudowano.

      Czasem mam dosyć Kościoła. Pragnę powrotu do czegoś prostego i pięknego, do czystej wiary, do bezpośredniego kontaktu z Bogiem, nie zmonopolizowanego przez instytucję.

      Ale przypominam sobie wtedy, że to jest Kościół Chrystusa. To On go ustanowił, to On chciał, żebyśmy szli do Niego nie pojedynczo, ale zespoleni w tym zdumiewającym bosko-ludzkim tworze, jakim jest Kościół.

      Spytał mnie niedawno znajomy (z wyraźnym zdziwieniem), czy ja naprawdę sobie wyobrażam, że chrześcijaństwo czeka los odmienny od tego, który spotkał poprzedzające je religie: upadku i zapomnienia. Że przecież to naturalne: czasy się zmieniają i zmieniają się ludzkie potrzeby. Po co komu obietnica zmartwychwstania w świecie, w którym lada chwila nauka zaoferuje ludziom nieśmiertelność na tej ziemi i to bez niczyjej łaski?

      Ano tak. Tak sobie właśnie wyobrażam. Tak mi obiecano. "Bramy piekielne go nie przemogą."

      Bądź uwielbiony, Panie i Boże mój, w Twoim Kościele...
      • mama_kasia Re: 22 lutego, piątek - czytania 22.02.08, 10:11
        Tak, jak napisałaś Katriel. Dzięki.
    • otryt Re: 22 lutego, piątek - czytania 22.02.08, 09:39
      Dziękuję Ci, Katriel. Podpisuję się pod każdym Twoim słowem o
      Kościele. Los i sprawy mojego Kościoła nie są mi obojętne. Wielu
      jest takich ludzi, którzy choć wiedzą, że bramy piekielne go nie
      przemogą, to jednak troszczą się o swoją wspólnotę. Byłem w tych
      dniach na wykładzie "O Kościele" o. Jacka Salija. Na tych
      comiesięcznych wykładach zawsze jest dużo pytań, że czasu brakuje,
      aby każdy ze swoim pytaniem się dostał do wykładowcy. Tym razem,
      pomimo tego, że temat był gorący a wykładowca zachęcał, żadne
      pytanie z sali nie padło. Milczenie.

      W ciągu czterech lat były dwie sytuacje, że nie było pytań. Innym
      razem tematem była etyka seksualna. Wykładowca w taki sposób
      prowadził wykład do ostatniej minuty i sekundy, aby czasu na pytania
      już nie zostało. Milczenie.

      Raz nie chcieli rozmawiać słuchacze, ludzie świeccy. Innym razem nie
      chciał rozmawiać wykładowca, osoba duchowna.

      Milczenie może być dobre, gdy studzi emocje, daje czas na refleksje
      i modlitwę oraz na wsłuchanie się w słowa drugiej strony, która ma
      inne zdanie. Ale odnoszę wrażenie, że milczenie może być także
      niedobre, gdy małżonkowie, bracia, siostry milczą latami, nie
      rozmawiają o ważnych, dotyczących ich samych i ich wspólnoty
      sprawach. Taką wspólnotą może być małżeństwo, rodzina, parafia,
      Kościół, naród, społeczeństwo. Zablokowany przepływ ważnych myśli
      jest tym samym co zablokowanie przepływu życiodajnej krwi w
      organiźmie. W którymś momencie następuje zawał.

      Modlitwa wspólnoty też jest formą rozmowy. Skłóceni małżonkowie nie
      potrafią ze sobą rozmawiać. Nie potrafią się wspólnie modlić.
      Wspólna modlitwa zanika wcześniej niż szczera rozmowa w cztery oczy.
      To powinno być światełko ostrzegawcze, że coś jest nie tak. Cieszę
      się, że nasza wirtualna wspólnota rozmawia o Słowie Bożym.


      • otryt Re: 22 lutego, piątek - czytania 22.02.08, 11:58
        Pisałem o braku obojętności, na to, co dzieje się w Kościele,
        rodzinie...Pamiętam homilię z 3 czerwca 1991 Jana Pawła II z Kielc.
        Pamiętam ją dlatego, że było chyba najbardziej emocjonalnym ze
        wszystkich znanych mi wystąpień JPII. Mówił wtedy o polskiej
        rodzinie. Wróciłem do tego tekstu. Tamta pielgrzymka w 1991 roku
        była inna niż wszystkie poprzednie. Polska odzyskała wolność. Każde
        kolejne miasto to kolejne przykazanie dekalogu, jakie zatroskany o
        swój naród Ojciec przekazuje w trudnych czasem słowach swoim
        dzieciom. Taki był początek zagospodarowywania trudnego daru
        wolności. Brakuje mi Jana Pawła II.

        Dwa dni wcześniej byłem na mszy papieskiej w Koszalinie. Pamiętam tę
        radość, jaka panowała w mieście, w którym JPII był tylko jeden raz.
        Chłód i zimno, deszcz i wiatr - przyjmowałem z radością, jako
        należną pokutę. W Koszalinie było omawiane pierwsze przykazanie. W
        obrębie miasta na Górze Chełmskiej w lesie władze PRL zrobiły
        skansen pogaństwa, była figura Światowita. Przez lata ludzie tam
        mieszkający nie wiedzieli nawet, że w średniowieczu na tej górze
        było jedno z ważniejszych w Europie miejsc pielgrzymowania
        chrześcijan. Wizyta Jana Pawła II przywróciła dawną, średniowieczną
        tradycję. Zbudowano kaplicę Matki Boskiej po Trzykroć Przedziwnej.
        Kult szensztacki. Matka Boska jest tam kobietą niezwykłej urody. To
        chyba najpiękniejszy jej wizerunek.


        www.mateusz.pl/jp99/pp/1991/pp19910603d.htm

        "Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest moja matka, ta
        ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry!
        I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych
        spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą
        mnie nie boleć! Was też powinny boleć! Łatwo jest zniszczyć,
        trudniej odbudować. Zbyt długo niszczono! Trzeba intensywnie
        odbudowywać! Nie można dalej lekkomyślnie niszczyć!"


    • isma Oculus 22.02.08, 12:05
      Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś
      > Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony
      jesteś, Szymonie,
      > synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz
      Ojciec mój, który
      > jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli
      Skała], i na te
      > j Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I
      tobie dam klu
      > cze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie
      związane w nieb
      > ie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
      >

      www.panoramio.com/photo/180564
    • mader1 Re: 22 lutego, piątek - czytania 22.02.08, 12:53
      Stado Boże.
      "Możliwości czynnego udziału w budowie wspólnoty wiary nie trzeba
      nawet szukać. one nas znajdują same, bylebysmy tylko umieli je
      zauważyć. Do podjęcia tych wezwań, jakie do nas przychodzą nemal
      codziennie, nie potrzeba nawet czasu. Bo przecież słowo
      wypowiedziane w duhu wiary nie zabiera więcej czasu niż słowo w
      duchu tego świata, w tym samym też czasie moge przebywać obojętnie
      obok drugiego człowieka albo zauwazyć jego potrzeby. Wszystko zalezy
      od tego czy moja przynależność do Kościoła polega na rzeczywistym
      otwieraniu się na obecność Jezusa Emmanuela, Boga z nami, czy też
      zadowalam się tym, że dzięki Kościołowi mogę zaspokoić swoje
      potrzeby religijne." o. J. Salij " Dlaczego kocham kościół ?"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka