Dodaj do ulubionych

religijny park rozrywki

25.03.08, 16:07
mama dała mi Przekrój z 20.03, prezgladam a tam:
HOLY LAND EXPERIENCE ... religijny park rozrywki z ukrzyżowanym a la
Chrystusem pomazanym czerwona farbą, Golgotą i całą resztą, Pasja 6
x w tygodniu okrągły rok, tłumy turystów, gadżety, zdjęcia...
przyznam sie, zę mnie zemdliło... park prowadzą zielonoświątkowcy,
ale to dla mnie bez znaczenia, za darmo i wołami ciagnięta bym tam
nie poszła... słyszeliście o czymś takim? ...
Obserwuj wątek
    • mader1 Re: religijny park rozrywki 25.03.08, 16:39
      rozrywki ??? jakoś inaczej wyobrażam sobie znaczenie tego słowa sad
    • marzek2 Re: religijny park rozrywki 25.03.08, 21:24
      O rety sad Bezsens zupełny sad
      Ale to pewnie o USA chodzi? Jakoś tak mam wrażenie, że tam wszystko da się
      skomercjalizować, nawet Ukrzyżowanie sad

      Gdy byłam w Izraelu, najbardziej zniesmaczył mnie sklepik nad rzeką Jordan, w
      którym ojczym zabronił mi kupować, bo tam najdrożej w całym Izraelu, takie same
      rzeczy kupiliśmy dużo taniej w kramach w Jerozolimie... a nad Jordanem ceny w
      dolarach, tylko w dolarach były sad(
      No i stoisko - cytuję - "take a piece of a Holy Land with you" , gdzie była woda
      z Jordanu, ziemia w buteleczach, jakieś olejki itp. Czyli religijność "wszystko
      w jednym"
      Ech sad(
    • szyszunia11 Re: religijny park rozrywki 26.03.08, 23:09
      Już ładne kilka lat temu podczas objazdu krajoznawczego po Polsce zahaczyłayśmy z mamą o sanktuarium w Licheniu. Taki mały, skromniuteńki obrazek tej Matki Boskiej Licheńskiej, a obrósł moim zdaniem - kuriozalnym "zapleczem"... szczegółów nawet nie pamiętam, ale jedyne co mi się nasuwa jak o tym wszystkim pomyślę, to określenie "park rozrywki"sad bo z tego co pamiętam to "każdy znajdzie coś dla siebie" - są tam wszystkie tematy: aborcja, Popiełuszko itp. po jeziorku pływają plastikowe łabędzie... bazylika swoim monumentalizmem i przepychem przytłacza. A najgorsza jest Golgota, gdzie zza zakrętu "napada" na ciebie zdaje się gipsowy żołnierz... park rozrywki czy świątynia kiczu? ale przeciez za takimi przedsięwzięciami kryją się duże pieniądze i zawsze zastanawiam się czy ich dysponenci nie maja jakichś doradców? niekoniecznie wybitnych architektów, ale choćby ludzi z podstawowym wyczuciem gustu???? najgorsze jest to, że tego typu "estetyka" z pewnością pobudza uczucie religijne wielu osób - a mnie się trudno z nimi identyfikować. zresztą ja wiem czy najgorsze - im to pewnie wyjdzie na dobre - ja po prostu mam swoją drogę, jak każdy z nassmile
      • nati1011 Re: religijny park rozrywki 29.03.08, 20:35
        Moje odczucia co do Lichenia sa bardzo podobne. Patrzyłam tylko zza
        którego krzaka wyskocza krasnale sad((

        Jechałam tam z nadzieją przeżyć podobnych do Częstochowy. Niestety,
        rozczarowanie było ogromne. Ja osobiście widziałam tam czysty
        jarmark, w którym nie znalazłam śladów Boga. Nie wiem, czy to do
        kogoś przemawia, bo np w Częstochowie widać wyciszonych skupionych
        ludzi, nawet jak zwiedzają klasztor, a w Licheniu piknik. Hałas,
        gwar, przepychanki.... Nie moja bajka.
    • nowa_na_forum Re: religijny park rozrywki 28.03.08, 09:43
      Ale czy to nie jest dobre dla dzieci? One mogą tam niemal na żywa poznać historię Jezusa. To bardziej przemawia do dziecięcej wyobraźni niż czytanie Biblii. Nawet takiej z obrazkami. Ja bym poszła. Nie dla siebie ale właśnie dla dzieci.
      • luccio1 Re: religijny park rozrywki 28.03.08, 12:18
        nowa_na_forum napisała:
        > To bardziej przemawia do dziecięcej wyobraźni niż czytanie Biblii.
        > Nawet takiej z obrazkami.

        Nie wiem, czyżby dzieci miały dziś słabszą wyobraźnię?
        Mnie wystarczały w zupełności Stacje Męki Pańskiej u Franciszkanów
        (Konwentualnych) w Krakowie, malowane przez Mehoffera.
        Pamiętam, jak scena ze stacji II: jakiś szaro-czarny kundel liże rany na nogach
        Pana Jezusa, spowodowała mnie do zadania pytania:
        Babciu, a jak jest pies po żydowsku?
        (na co otrzymałem odpowiedź: der hynd).
      • mama_kasia Re: religijny park rozrywki 28.03.08, 12:48
        > Ale czy to nie jest dobre dla dzieci? One mogą tam niemal na żywa poznać historię Jezusa.

        No, na żywo to zupełnie nie big_grin Na żywo to zdecydowanie w czasie
        mszy świętej, gdzie jest (według mojej wiary) żywy Jezus smile

        > To bardziej przemawia do dziecięcej wyobraźni niż czytanie
        Biblii.

        Zaraz mi się przypomniało, jak nasze maluchy odgrywały scenki
        biblijne po czytaniu(!) Pisma Świętego smile
      • mader1 Re: religijny park rozrywki 28.03.08, 12:48
        moje mają dość wyobraźni...
      • alex05012000 Re: religijny park rozrywki 29.03.08, 17:34
        po pierwsze to jest u USA więc nieco daleko, po drugie koszmarnie
        drogo... po trzecie nie wiem czy Przekrój ma wersje netową i czy
        wszystkie artykuły tam są, ale po obejrzeniu zdjeć w gazecie to ja
        bym jeszcze jakoś ten koszmarny kicz ewentualnie przeżyła post
        factum, ale dziecku to bym napewno oczy zawiazała! myślę, że
        ilustrowana Bibila znacznie bardziej dotrze do dziecka niż kiczowate
        kartonowe rekwizyty i aktor 3 kategorii umazany sosem z pomidora,
        ociekający niby-krwią i dzwigający krzyż, zapewne plastikowy...
        pewne rzeczy się po prostu do show businessu nie nadają...
        przynajmniej według mnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka