thorper
30.11.08, 23:29
Ja i moja żona jesteśmy abstynentami-złożyliśmy przyrzeczenie, że nie będziemy
pić alkoholu ani go kupować, ani tym bardziej nikogo nim częstować. Dopóki
byliśmy narzeczeństwem to było normalne, ale gdy teraz jesteśmy już trzy lata
po ślubie i mamy mieć dziecko, postanowiliśmy po rozmowie z przyjaciółmi, że
zmienimy trochę zasady gry i w naszym domu nie życzymy sobie alkoholu ani
niczego z nim związanego. No i powstał problem... Okazało się, że nasi rodzice
niezbyt chętnie na to patrzą, bo to znaczy zero imprez alkoholowych u nas.
Zaznaczam, że nasi rodzice nie są alkoholikami. Moi teściowie jakoś to
zrozumieli, ale moi rodzice - nie za bardzo. Uważają, że jest to przesada. My
jednak ustaliliśmy, że nie ugniemy się, bo chcemy chrzciny bezalkoholowe no i
chcemy wychować dziecko w trzeźwości. Módlcie się za nas, bo mierzymy się z
czymś większym niż tylko tradycja...