anula36
16.05.04, 10:17
mysle,ze mozemy sie przeniesc z tematem dzieci do osobnego watku.
Przyklad Kati utwiedza mnie w przekonaniu,ze nie warto czekac na dziecko zbyt
dlugo. Ja mam teraz 30-tke i naprawde zaluje,ze nie zdecydowalam sie 5 lat
temu, kiedy konczylam studia, mialam lightowa prace, a z moim owczesnym
narzeczonympewnie bylibysmy do dzis.
Teraz miotam sie psychcznie miedzy tykajacym zegarem biologicznym i warunkami
zewnetrznymi-wiem,ze ewentualna ciaze okupie duzo wiekszym stresem niz
kiedys, ale za pare lat wcale nie musi byc lepiej.
W zasadzie glowne problemy to moja praca- zeby jej nie stracic musialabym
wrocic po maciezynskim,a co zrobic z 3 miesiecznym dzieckiem, jesli pracuje
sie i po 10-12 godzin, chodzi na sluzbowe imprezy ( z koniecznosci) czesto
wyjezdza na dzien lub kilka? Moi rodzice pracuja, drudza sa na emeryturze,ale
mieszkaja godzine drogi od Kraka,a my nawet nie mamy samochodu. Druga sprawa
mieszkanie- mieszkamy na 25 metrach, 2 osoby, ktore w zasadzie maja biura
wlasne w domu i dzwonia stukaja po nocach w klawiature,a pokoj jeden.
Uff wyzalilam wam sie bo znajomi dzieci juz maja i uwazaja ze wszystkos ie da
przeskoczyc ( pewnie maja racje) a facet jest luzak, tylko ja sie przejmuje.