Dodaj do ulubionych

Maciek (')

18.09.05, 18:47
Mieszkalysmy na stancji na ulicy Okrzei w Lublinie. Byl to dom otwarty,
czesto wracajac pozno do domu zastawalam kogos spiacego w moim lozku. Wiele
ludzi mialo u nas tzw. mete, a przy licznej rodzinie mojej Kaski, przewalal
sie przez nasze progi nieprzerwany tlum.

Kiedy pierwszy raz otworzylam mu drzwi, odebralo mi wzrok, sluch i wladze w
nogach. Wysoki, przystojny a na dodatek fajny i do rany przyloz. Kuzyn Kaski.
Chlopak, ktory sie mocno zdenerwowalal, gdy Kaska, przy 7 wypitce wyznala mi,
ze on jeszcze do tej pory ma swoj maly, wylenialy kocyk z dzicinstwa, w ktory
wtula twarz idac spac. Siatkarz napalony, chory bez niedzieli na meczu.
Chlopak, ktory mial romans z moja kolezanka, a kiedy ta puscila go bokiem,
przestalam sie do niej odzywac, bo takich rzeczy sie nie robi takim fajnym
ludziom, jak Maciek. Chlopak, z ktorym sie chodzilo na koncerty.

Po studiach juz sie nie widzielismy, ale przez ciagly kontakt z Kaska,
wiedzialam, ze sie ozenil, ze mieszkaja z Asia w Warszawie, ze Asia robi
kariere. Ze zebral cala druzyne siatkarzy i graja co niedziele. Ze awansowal
w pracy. Ze czekaja na jakies swieczniki 2 tys. zl kazdy. Ze troche sie
zmienil, ale ostatnio znow ponawia stare kontakty.

W piatek wieczorem pojechali z Asia, na urlop na Mazury. Nie dojechali.
Zatrzymali sie na jakims drzewie na trasie. Ciala zostana przewiezione, by
pokazac je przed pogrzebem rozstrzesionym rodzicom, zaplakani krewni ucaluja
trumne, koledzy pochyla glowy i pomysla: "dobry chlopak byl i malo pil".

Nad ich duszami niech panuje spokoj.

Maciek, zegnam cie ze lzami...
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: Maciek (') 18.09.05, 19:03
      Maciek (')
      • asia.sthm Re: Maciek (') 18.09.05, 19:21
        W takich sytuacjach strasznie strasznie chcialabym miec maszynke do cofniecia
        czasu chociaz o mala chwilke.
        Do poprzedniego zakretu, do poprzedniego postoju, aby jeszcze chwile potrwal,
        aby zgubily sie kluczyki od samochodu, aby sie cos popsulo i podroz opoznilo o
        chwile, aby okolicznosci sie choc troche zmienily i to dzrzewo nie roslo tam
        gdzie roslo.
        Nie da sie ....nie da sie nic cofnac.
        Mozna wylac hektolitry lez.
        (*) (*)
        --
        po prostu, prosto z mostu....
        • mulinka Re: Maciek (') 18.09.05, 19:25
          bardzo mi przykro Asiu
          (*)
          • mon101 Re: Maciek (') 18.09.05, 19:30
            Asiu, mysla jestem z toba.
            • triskell Re: Maciek (') 18.09.05, 19:47
              Asiczko, nie wiem, co powiedzieć. Wysyłam dużo dobrej energii dla Maćka, żeby
              dobrze mu było tam, gdzie teraz jest i dla jego bliskich, żeby choć trochę
              łatwiej było pogodzić się ze stratą.

              (^)
    • demonka7 Re: Maciek (') 18.09.05, 23:59
      Staje przede mna...
      Pierwsza scena z filmu "Niebieski" Kieslowskiego...
      Historia znajamoch, ktorzy nigdy nie dojechali z kosciola na swoje przyjecie slubne, na ktorym czekali
      niecierpliwie wszyscy goscie...
      Wypadek mojego kolegi, ktory na motorze chcial zaimponowac swoim rodzicom, ktorzy jechali za nim
      samochodem...
      Bol, ktory przeszywa mnie zawsze gdy widze krzyz i kwiaty przy drodze...
      Bol... kiedy czytam na nagrobku "zginal smiercia tragiczna"...
      Niestety, im czlowiek starszy, tym wiecej takich scen wpisuje sie w nasza pamiec i jedyne co pozostaje
      to szanowac i cieszyc sie z kazdego dnia, ktory nie daje nam zlych wiadomosci.
      Kochajmy zycie. Smierc jest dobra nauczycielka.
      • myszka888 Re: Maciek (') 19.09.05, 02:30
        ... tak mi przykro Asiu...
    • izabelski (') (') (') (') (') (') 19.09.05, 00:44

    • samo Re: Maciek (') 19.09.05, 03:49
      Wypadki samochodowe zabrały 3 osoby z mojej rodziny... W takich chwilach czuję
      złość i bezsilność.Przykro mi :o(
      (*)
      • marta_midwest Re: Maciek (') 19.09.05, 03:55
        Strasznie mi przykro Asiu, i brak mi slow..
        (*)(*)(*)
    • frankie36 Re: Maciek (') 19.09.05, 04:39
      Asienko,smutno i zalosc serce sciska...

      ['] ['] [']
      • ulkaa Re: Maciek (') 19.09.05, 10:57
        Asia, cóż tu powiedzieć.
        Nie ma słów na takie nieszczęście.
        Przytulam mocno...
        • monhann2 Re: Maciek (') 19.09.05, 15:55
          Asiu, po prostu jestem z Toba. Wiem, ze slow na to nie ma.
          Temat jakze bliski sercu memu, jak przeczytalam to az mnie scisnelo za serce i
          trzyma, trzyma, trzyma......Az mi goraco sie zrobilo. Moja rodzina tez stracila
          bliska osobe w wypadku...
    • asica74 Re: Maciek (') 19.09.05, 16:11
      dziewczyny dzieki za cieple slowa.

      Ciagle sie lapie na tym, ze pytam siebie czy to na pewno prawda. Moze to zly
      sen, takie jakie czesto mam, ale budze sie, rozgladam sie wokol i jest ok.

      Ale wszystko wskazuje na to, ze nie snie.

      Coraz mniej rozumiem z tego swiata...
      • gherarddottir Re: Maciek (') 19.09.05, 22:53
        niech spoczywaja w pokoju..
        pare lat temu moj kolega zginal w taki sam sposob.
        do dzis nie moge uwierzyc
        (")
    • sylwek07 Re: Maciek (') 19.09.05, 23:06
      Asiu tez nie rozumiem pewnych spraw z zycia ,pozostaje dalej nam zyc i probowac
      naprawiac swiat w ktorym zyjemy aby innym zylo sie lepiej
      • liloom Re: Maciek (') 20.09.05, 12:53
        asica trzymaj sie
    • beetaa Re: Maciek (') 20.09.05, 16:47
      Asiu, zawsze w takich sytuacjach brakuje mi slow i mysle "spieszmy sie kochac
      ludzi..."
      jest mi przykro
      trzymaj sie
      ------------------------------------------------------
      jak to dobrze chmurka byc....
    • yatzekalexander Re: Maciek (') 21.09.05, 18:09
      mnie tez jest smutno...........
    • asica74 Re: Maciek (') 22.09.05, 00:08
      pogrzeb Macka i jego zony Asi jest jutro w Lublinie na cmentarzu na Majdanku.
      Jeszcze raz dziekuje za cieple slowa

      (')(')(')
      • mulinka Re: Maciek (') 22.09.05, 00:30
        (*)
        • daisy123 Re: Maciek (') 22.09.05, 11:57
          Przeczytalam i mrowie mi przeszlo po plecach. Wylaczylam zaraz komputer i
          dopiero teraz po kilku dniach moge pisac: tak sie zlozylo, ze na poczatku ub.
          tygodnia w wypadku na motorze zginal syn mojej dobrj znajomej. Pogrzeb byl
          wczoraj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka