mila03
08.02.08, 20:31
WITAJCIE.Nawet nie wiem do kogo tu pisać bo jestem tu pierwszy
raz .Mam problem z moim bratem,ktory ma 33 lata i od 18 roku życia
pije .Brat jest żonaty ma 2 dzieci.Nigdy nie był z nią szczęsliwy i
tak pił,,,coraz więcej i więcej ,pracowal ,zarabial i pił a
ostatnimi czasy (od 2 lat ) statystycznie co 3 miesiące zmienia
prace a ostatnio juz po miesiącu wylatuje z roboty-(kierowca
samochodu cięzarowego o ironio losu).teraz własnie wyleciał z pracy
i domu.żona go po 12 latach wyrzucila.niestety miała racja ,za te
wszystkie pomysły .teraz odwalił numer ,bo sprzedal samochod na
ktory wzial kredyt i nie splaca .nie dal sobie pomoc nigdy
twierdzac ,ze to ja jestem durna i mam się sama leczyć a jego żona
razem ze mną .boję się ,że go wsadza do więzienia za ten czyn .dodam
jeszcze ,ze pieniedzy nie ma bo inni kompani od kieliszka mu
ukradli.kredytu musi spłacić prawie 30 tyś a auto sprzedał za 5 tyś
na części.bank mu nie podaruje .szkoda mi tych dzieci i jego żony a
zarazem martwie sie o brata bo rodziców juz nie mamy i tylko mam
brata (mam też swoją rodzinę)Bardzo chciałabym aby wzieli go
przymusowo na leczenie ale on nie chce,on chce sie zapić na śmierć -
to jego słowa.czy mozna mu jakoś pomóc?Przepraszam za te chaotyczne
pisanie ale dzis dowiedzialam się o tej sprzedazy auto i mnie
zamurowało .