Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Panowie Autorzy B&B - Apel

    IP: *.km.com.pl 26.07.05, 15:50
    Apel
    o dwie rzeczy, a może nawet trzy:

    uno - frustracja - pojechalem sobie nieszczęsny do warszawy, i zapomniałem
    lektury. postanoiwłem nabyć. cholera, nigdzie, dopiero empik na de gaulla.
    wczesniej trafik club i empiki w marketach. apel o przycisnięcie wydawcy, bo
    to są wręcz kpiny, by latwiej dostac poprzednią edycję niż obecną

    secundo i terzio zarazem - jak piszecie Panowie, że macie obszerniejszą bazęd
    anych, tylko z braku miejsca etc etc, to może zaporponować wydawcy jeden
    podręcnzik autorski o winach europy, a jeden dedykowany po winach dostepnych w
    polsce? pewnie nie przejdzie, nie sądzę aby pozycje te sprzedawaly się w
    100.000 egzemplarzy, ale może alternatywą byłoby www? inwestycja stosunkowo
    niewielka, jakby mały abonamencik ..... (btw wiecie ile bierze Robinson :)?

    Obserwuj wątek
      • tytus5 Re: Panowie Autorzy B&B - Apel 26.07.05, 15:59
        Najlepiej zmienić wydawcę. Biznesmeni, kurdebalans. Łaskę robią czy co?
        Popyt ,sądząc po trudnościach przy zakupie, większy od podaży. Boją się, że za
        dużo zarobią?
        pzdrw
        Tytus
        • shuriken Re: Panowie Autorzy B&B - Apel 26.07.05, 16:28
          Raczej boją się zalegania niesprzedanych egzemplarzy na półkach :-( Przypominam,
          że nie wiadomo, czy WIG-Press będzie nadal wydawał "Hugh Johnsona" po polsku, bo
          ponoć trudno go sprzedać nawet w skromnym, kilkutysięcznym nakładzie...
          • Gość: 15kaczek Re: Panowie Autorzy B&B - Apel IP: *.km.com.pl 26.07.05, 16:38
          • Gość: 15kaczek Re: Panowie Autorzy B&B - Apel IP: *.km.com.pl 26.07.05, 16:39
            ale gdzie tam hughowi do naszych Twórców !!!! nie dość, że rodzimie, to jak
            pięknie - i o winach, i o piłach :)))

            ale serio, wolę b.b. od h.j.
            • Gość: 100gęsi Re: Panowie Autorzy B&B - Apel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 16:43
              Odpowiadacie sobie na wiele pytań sami.

              Księgarnie i EMPiKi zamawiają to dziełko po 2-3 sztuki, bo zalega masowo im
              poprzednie wydanie, zamówione w 5 sztukach.

              To chyba proste i zrozumiałe, że nie planują mieć ponownie cegieł na półkach.
              • Gość: 15kaczek Re: Panowie Autorzy B&B - Apel IP: *.km.com.pl 26.07.05, 16:59
                droga i zaprzyjaxniona gatunkowo gęsio !!!! empikowi jak coś zalega, to oddaje -
                trzyma tylko to co chce. ale meritum wypowiedzi moze byc, o zgrozo, prawdziwe

                mm
                • joe_stru Re: Panowie Autorzy B&B - Apel 27.07.05, 09:17
                  We Wrocławiu starego wydania ile chcesz naqpółkach.
                • el_gato_con_botas Re: Panowie Autorzy B&B - Apel 29.07.05, 09:52
                  empik CHCIALBY, zeby tak wlasnie bylo, mozesz mi uwierzyc na slowo...
                  ...gdyby mozna bylo oddac wszystko, co sie nie sprzedaje...
                  ...marzenie kazdego dyrektora empiku
                  :-)
                  pzdr
            • buncek Re: Panowie Autorzy B&B - Apel 26.07.05, 16:49
              Gość: 15kacze

              >...wolę b.b. od h.j.

              A ja wolę...własne podniebienie :)

              Nie jest skorumpowane grantami producentów win i nie jest uległe na naciski
              wydawnictw.

              • Gość: 15kaczek Re: Panowie Autorzy B&B - Apel IP: *.km.com.pl 26.07.05, 17:01
                wól sobie :) a ja lubię pocztać jak ktos inteligentnie pisze o winach :) poza
                tym jestem bez szans w wyborze z regionow mi obcych,więć i tak jakies kryterium
                trza wybrać. rok ma tylko 365 dni, piję jedną butelke na dizeń, a to zbyt mało,
                aby napisac samemu dla siebie odpowiedni przewodnik :)

                mm
              • winoman Re: Panowie Autorzy B&B - Apel 26.07.05, 17:18
                > A ja wolę...własne podniebienie :)
                >
                > Nie jest skorumpowane grantami producentów win i nie jest uległe na naciski
                > wydawnictw.

                Rozumiem, że nie korzystasz z żadnego przewodnika i w sklepie z (powiedzmy)
                tysiącem win dzielnie próbujesz wszystkich, by znależć te, które Twojemu
                podniebieniu najbardziej odpowiadają. Jeśli tak, to podziwiam, zwłaszcza
                portfel. Ja nie wyobrażam sobie kupowania wina bez zewnętrznego wsparcia
                merytorycznego, na sprzedawców w większości (niestety) wypadków nie można
                polegać, pozostaje własna pamięć (jeśli trochę już się spróbowało), ale przede
                wszystkim słowo drukowane. Przewodnikom nie ufam bezgranicznie, ale mam już
                jakieś pojęcie jak gusta ich autorów mają się do moich upodobań (jeśli są to
                pojedyncze gusta, a nie uśredniona opinia panelu). I nie piszę tego dlatego, że
                B&B są moimi kolegami, z każdym z nich zdarza mi się różnić w ocenie, ale to
                jest nieuniknione, smakowanie wina jest w końcu czynnością bardzo subiektywną.
                Do tego stopnia, że wino, które teraz sączę, wczoraj wieczorem nie zrobiło na
                mnie większego wrażenia (byłem bardzo zmęczony), a dziś bardzo, naprawdę bardzo
                mi smakuje (Poliziano, 1998 Vino Nobile di Montepulciano - BB 3 serca w
                pierwszym wydaniu). Kupując je polegałem akurat na opinii sprzedawcy, ale
                takiego, którego zdanie szanuję, choć nie zawsze podzielam.

                A co do grantów, miałem z nimi do czynienia w tzw. nauce, nie słyszałem
                natomiast o grantach finansowanych przez producentów win, choć może pozostaje w
                stanie błogiej nieświadomości. Owszem, czasem regionalne zrzeszenie producentów
                zaprasza dziennikarzy winiarskich na serię degustacji, czy to miałeś na myśli?
                Ja im się nie dziwię (producentom), trudno liczyć na to, że każdy taki
                dziennikarz na własny koszt spróbuje cztery setki win z Boredaux, czy dwie z
                doliny Rodanu ...

                Pozdrawiam!

          • buncek Re: Panowie Autorzy B&B - Apel 26.07.05, 16:43
            shuriken napisał:

            >...trudno go sprzedać nawet w skromnym, kilkutysięcznym nakładzie...

            Takie są realia panowie "koneserzy" win.
            Czytanie o winach to jeszcze nie nałóg jak jego picie :)

            • Gość: tytus5 Re: Panowie Autorzy B&B - Apel IP: 212.244.173.* 27.07.05, 08:36
              Jakos mi sie nie chce wierzyc ,ze w 38 milionowym kraju nie znalazloby sie te
              kilka tysiecy chetnych. Problem w tym,ze malo kto wie o istnieniu przewodnika.
              Widzial ktos reklame w jakiejs poczytnej gazecie albo tv?
              Harry Potter sprzedaje sie w milionowych nakladach nie dlatego,ze jest wybitnym
              dzielem literackim ale dzieki umiejetnemu marketingowi
              pzdrw
              Tytus
              P.S. Znowu jade na netszkapie /brak ogonkow/ ale to ciagle ja
              • shuriken Re: Panowie Autorzy B&B - Apel 27.07.05, 10:27
                A wiesz, ile kosztuje reklama w poczytnej gazecie albo w TV? Jeśli wiesz, to szybko
                zrozumiesz, że nie ma ona sensu przy takim nakładzie książki.

                Poza tym problem z przewodnikami polega na tym, że ich treść w dużej mierze jest
                powtarzalna (Johnson pisze, że z wydania na wydanie zmienia się bodaj zaledwie 15
                proc. "Przewodnika"). Trudno jest skłonić polskiego konsumenta - przy jego
                poziomie siły nabywczej etc. - do wydawania co roku ponad 40 zł na niewielką
                książeczkę, w przeważającej większości taką samą jak rok wcześniej!

                Do tego dochodzi ciekawy wątek oddawania bibliotek winnych na przemiał, ale to
                chyba jeszcze dość marginalne (czytaj - elitarne ;-) zjawisko.
                • Gość: tytus5 TARGET IP: 212.244.173.* 27.07.05, 11:57
                  Czyli kwadratura kola. Nie oplaca sie reklamowac bo naklad niewielki. Naklad
                  niewielki bo /z braku reklamy / klienci i tak nie kupia . Ten wydawca, to na
                  pewno zagraniczny inwestor jest? Sposob myslenia jakis taki niezagraniczny (
                  chyba,ze chodzi o granice wschodnia)
                  Argument o niskiej sile nabywczej Polaków mnie nie przekonuje. Pozycja jest
                  kierowana do kupujacych wino i kosztuje tyle co jedna butelka (przy okazji ,nie
                  wiem skad cena "ponad 40 zlotych"-moze masz wersje w twardej okladce? :))
                  Fakt,ze ksiazeczka malo rzuca sie w oczy i w empiku czy innej ksiegarni ginie w
                  tlumie. Zaloze sie o moutona i kilo kopytek, ze sprzedawalaby sie o wiele
                  lepiej w sklepach winiarskich i winnych stoiskach supermarketów. Informacja
                  powinna byc tam gdzie przychodzi TARGET ( za przeproszeniem) a TARGET przychodzi
                  kupowac wino.
                  pzdrw
                  Tytus
                  • giorgio_primo Re: TARGET 27.07.05, 12:14
                    Z mojego punktu widzenia to nie jest takie proste...

                    Sklep z winem, czy komuś się to podoba czy nie, jest przedsięwzięciem nie tylko
                    hobbystycznym. Próbowałem sprzedawać książki i zrezygnowałem z powodów
                    ekonomicznych. Większość klientów wolała kupić zamiast książki wino.

                    Dodatkowym problemem jest to, że akurat Wina Europy pomijają wielu producentów
                    dostępnych w polskich sklepach, bądź mocno krytykują sporo win które może na
                    swoich pólkach mieć sklep w Polsce. A to z kolei wynika z prozaicznej prawdy,
                    że niewiele sklepów może sobie pozwolić na własny import i skazane są na ofertę
                    importerów.

                    Trudno sobie wyobrazić sprzedawcę, który starając się wybrać wina możliwie
                    najlepsze w naszych realiach, proponuje swojemu klientowi przewodnik gdzie gro
                    win przez niego oferowanych jest "zjechane"... ;-)
                    • tytus5 Re: TARGET 27.07.05, 12:36
                      "Zjechanie" to często najlepsza forma reklamy. Polacy kochają wiedzieć lepiej
                      niż fachowcy i robić różne rzeczy na przekór autorytetom. Dotyczy to wszystkich
                      dziedzin życia. Również wina.
                      Przykład.Jakieś piemonckie wino "zjechane" poprzez porównanie do
                      "australijczyków" jako synonimu nijakości. I co mi przyszło do głowy? Wylać
                      "australijczyków" do zlewu? Nieee. Myśl była jasna i prosta: Co wy k... wiecie
                      o Australii :))
                  • shuriken Re: TARGET 27.07.05, 12:31
                    Nakład niewielki, bo nikt realistycznie myślący nie spodziewa się cudów na rynku,
                    gdzie wina stanowią zaledwie 3 proc. wszystkich kupowanych alkoholi. A poza tym,
                    jak napisał Giorgio, wielu ludzi woli butelkę od książki ;-) A już szczególnie w
                    supermarketach, które z zasady nie biorą towaru, który szybko nie "schodzi". Skoro
                    książki o winach zalegają w Empikach, to sprawa jest dość oczywista...

                    Cena ponad 40 zł za Hugh Johnsona jest z Merlina i faktycznie przewodnik ma twardą okładkę
                    (wersji paperback nie widziałem). Co do "Win Europy" nie wypowiadam się o cenach,
                    ale słyszałem, że nakład ma dwukrotnie mniejszy niż HJ.
                    • tytus5 Re: TARGET 27.07.05, 12:54
                      Jeśli za Johnsona to co innego. Dyskusja była o "Winach Europy" i odniosłem
                      wrażenie,że o cenę tej właśnie książki chodzi.Za duży skrót myślowy jak na moje
                      możliwości :)) Przy okazji, sądząc po ilości pijanych na ulicach to te 3 procent
                      może być całkiem spore.
                      pzdrw
                      Tytus
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka